opieka położnej nad kobietą ciężarną...?

17.06.11, 12:32
Witajcie. Dziś położna z mojego ośrodka zdrowia powiedziała (nie z tego co chodzę do gin.) że jest teraz coś takiego jak opieka nad ciężarną. Będzie do mnie przyjeżdżać jak będę w 20tyg.To jest moja druga ciąża i pierwszy raz o tym słyszę. Czy może wiecie coś na ten temat?
    • krolowa_kier Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 17.06.11, 15:59
      Zdaje się, że chyba jest. Bo u mnie położna się zjawiła jak byłam chyba w 21 czy 22tc. Byłam totalnie zaskoczona, ale muszę przyznać, że położną mam super smile
      • panna.w.drodze Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 17.06.11, 18:41
        ja nic nie wiem ... smile
        • mewa000 Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 17.06.11, 19:02
          Wydaje mi sie, że czytałam w tych nowych standardach, ze właśnie teraz już położna przychodzi do kobiety ciężarnej a nie tak jak wcześniej, do noworodka
          • ewurek Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 17.06.11, 20:12
            Przychodzi, u mnie była dwa razy. Słuchała tętna dziecka, przywiozła jakieś reklamy.
            • mama-w Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 18.06.11, 09:24
              aha no to i ja czekam na niąsmile pozdrawiam
    • kijek82 Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 18.06.11, 09:54
      ale wtedy kiedy sie masz lekarza na NFZ czy w kazdym wypadku? U mnie nie bylasmile
      • akinimod26 Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 15.03.12, 23:34
        Cześć dziewczyny, ja chciałabym dowiedzieć się jak często Was odwiedza/ła położna podczas ciąży? Mnie poinformowała moja gin.,że po 20 czy 22 t.c.powinnam sama zadzwonić do położnej do której należę i poinformować ją o tym, że jestem w ciąży i umówić się z nią na wizytę bo takie są przepisy i teraz położna powinna opiekować się kobietą ciężarną. Tak też zrobiłam, i po jakimś czasie położna mnie odwiedziła. Zadała parę pytań, posłuchałyśmy bicia serduszka mojego maleństwa, wykonałam kilka podpisów pod tematami które oficjalnie powinna ze mną przeprowadzić i tyle kolejny raz znowu ja sama zadzwoniłam do niej bo źle się czułam i potrzebowałam porady więc pani położna skorzystała z okazji i umówiła się ze mną na kolejną wizytę podczas której kolejny raz podpisałam się pod tematami które powinny zostać omówione i znowu się pożegnałyśmy. Teraz jestem w 36 t.c. a moja położna wcale się ze mną nie kontaktuje. Nie było by to dla mnie dziwne gdyby nie fakt,że moja koleżanka też była w ciąży(urodziła w połowie lutego)i położna odwiedzała ją co tydzień(inna położna). I właśnie dlatego ja zastanawiam się jak to właściwie powinno wyglądać? Położna koleżanki dużo jej pomogła, wspierała ją, doradzała w zakupie wyprawki dla maluszka itp. Dlaczego więc moja p. mnie odwiedziła tylko te dwa razy i teraz milczy, czy któraś z Was wie jak ta opieka powinna właściwie wyglądać? https://www.suwaczek.pl/cache/29aedb3db2.png]Tekst linka[/url]
    • dami251 Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 18.06.11, 10:32
      A w jaki sposób położna dowiaduje się o naszej ciąży? Ja chodzę prywatnie i lekarz nie pyta do jakiej położnej w przychodni jestem zapisana. W poprzedniej ciąży była u mnie po porodzie trzykrotnie.
      • mama-w Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 18.06.11, 13:55
        po porodzie owszem przychodzi i to wiedziałam bo do mojej córki przyjeżdżała. Ale teraz w ośrodku dowiedziała się że znowu jestem w ciąży i zapisała sobie moje dane i ma zadzwonić w sierpniu jak będę w 20 tyg to przyjedzie sprawdzić jak się czuję i dzidzia. A i chodzę państwowo do ginekologa tylko w innej miejscowości tam położna nic mi nie mówiła o takiej opiece.
    • kijek82 Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 18.06.11, 14:20
      od urodzenia?To nie mozna sie przeprowadzac cale zycie!!! wink

      Swoja drogą przeraża mnie to odwiedzanie, jak to mowia moje znajome - nagla wizyta poloznej, spia sobie w najlepsze, albo sa mega rozmemlane w lozku z mezuchem (plus wyjatkowo spokojne niemowlaki) a tu nagle dzwonek - POLOZNA ALERT!!! wink
      • mama-w Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 18.06.11, 15:29
        no ja też tego nie lubiłam a tu teraz będzie do mnie przyjeżdżać już terazuncertain no ale głupio mi było powiedzieć żeby nie przyjeżdżałasmile
        • czekolada85 Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 18.06.11, 17:12
          Ja bym powiedziała, że dobrze się czuje, chodze do lekarza i położnej nie potrzebuje.
          Swoją drogą co taka położna z przychodni może Ci powiedzieć???

          Mnie męczyły wizyty położnej w po porodzie. A co dopiero w trakcie ciąży. Jakaś taka nie za fajna mi się trafiła i dobrych doświadczeń nie mam.
          Zjawiała się z rana a tu człowiek z w pieleszach z dzieckiem, ledwo chodzący i baba która nie wiadomo co chce od Ciebie i twojego szkraba.

          Ale najlepsze jest to że one oglądają po porodzie krocze... byłam na maxa zaskoczona jak opowiadały mi o tym koleżanki, myślałam że żartują. Człowiek cieszy się że ma to już za sobą ciągle pokazywanie krocza, rozkosznie nosi gacie a ty taka niespodzianka.

          Rodziłam przez cc i na szczęście u mnie oglądała tylko bliznę ;/
          • mama.rozy położna środowiskowa 18.06.11, 17:40
            bo takowa tu jest przywołana ma OBOWIĄZEK opieki okołoporodowej,co wiąże się z różnymi rzeczami
            tu wklejam linki,w których można sobie różne rzeczy poczytac
            www.zdrowa_rodzina.republika.pl/komp_poloznej.htm
            www.mus.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=196&Itemid=104
            to położna,która nie odwiedza położnic,popełnia błąd
            najczęściej ze zwykłego lenistwa
            • kijek82 Re: położna środowiskowa 19.06.11, 08:31
              ale moglyby byc bardziej taktowne....i milszesmile
    • marychna31 Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 18.06.11, 17:36
      > dlatego w niektórych przychodniach noworodki płci żeńskiej zapisuje się do poło
      > żnej-spotkałam się z tym osobiście
      a płci męskiej to nie?
      • mama.rozy Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 19.06.11, 08:25
        dziewczynkom wybiera się przy zapisaniu położną,chłopców jakoś niesmile
        • goniutek_84 Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 20.06.11, 15:56
          Dziewczyny jak to jest z tymi położnymi???? w przychodni mam wybrana położną bo zawsze się wybiera przy wyborze lekarza. Czy to znaczy że za jakiś czas ona zapuka do mnie bo jestem w 4 miesiącu ciąży.
          • karolinag2 Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 25.06.11, 00:25
            A jak chodzę do lekarza prywatnie to taka położna z przychodni też ma do mnie przychodzić w czasie ciąży? To chyba sama muszę się do niej zgłosić? a po porodzie, też sama muszę się z nią skontaktować?? Trochę się zagubiłam...
      • malgosiek2 Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 01.07.11, 16:27
        marychna31 napisała:

        > > dlatego w niektórych przychodniach noworodki płci żeńskiej zapisuje się d
        > o poło
        > > żnej-spotkałam się z tym osobiście
        > a płci męskiej to nie?

        Większej bzdury nie słyszałam.
        Położna środowiskowa ma zadeklarowanie noworodki płci męskiej, ponieważ podlegają jej opiece do 3 mż.
        Potem system czy nfz sam "wywala"deklaracje niezgodne.
    • deodyma Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 25.06.11, 07:11
      2 razy bylam w ciazy, pierwszy raz o czyms takim slysze.
      moze cos sie ostatnio pod tym wzgledem zmienilo?
      • mama.rozy [...] 25.06.11, 09:55
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • netka30_0 Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 01.07.11, 16:13
          hmmm tez pierwszy raz o czyms takim slysze. Ostatnio kolezanka z Holandii mowila mi ze u nich cos takiego jest a nie wiedzialam ze w Polsce tez...

          Ja chodze do lekarza w medicover w Warszawie, mam tam jakies polozne, ale nie odwiedzily mnie w domu.

          Orientujecie sie czy jesli mam zameldowanie czasowe to rowniez przysluguje mi polozna środowiskowa? Skad mam wiedziec do ktorej przychodni mam sie wybrac aby zglosic ciaze wybrac polozna srodowiskowa? Czy do tej najblizszej?
          • malgosiek2 Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 01.07.11, 16:26
            Zameldowanie/zamieszkanie nie ma nic do rzeczy.
            I tak "przysługuje" Tobie położna.
            Radzę zapisać się do tej przychodni, gdzie masz najbliżej lub w miarę blisko.
            Żebyś nie dojeżdżała z noworodkiem/niemowlęciem na drugi koniec miasta.
            A i lekarze/pielęgniarki/położne mogą odmówić zadeklarowania pacjenta, który mieszka daleko, bo wiąże się to z dalekimi wizytami domowymi.
        • malgosiek2 Mama.rozy proszę usunąć komercję z sygnaturki n/t 01.07.11, 16:21

          • yvona73pol Re: Mama.rozy proszę usunąć komercję z sygnaturki 02.07.11, 10:11
            Tutaj gdzie mieszkam ginekologa widzialam tylko kilka razy, raz na jednej wizycie (pogawedka jedynie) i podczas porodu. Zawsze przyjmuje mnie polozna, wizyty circa co miesiac, im blizej finalu, tym czesciej smile
            Do domu jedynie po porodzie przychodza, zawsze anonsujac sie telefonicznie, zawsze inna pani, wszystkie super mile, wypytuja o karmienie malego, waza i mierza, udzielaja porad jesli ma sie pytania, pytaja tez o samopoczucie matki, patrza, czy w domu nie ma patologii wink
    • malgorzata.basinska Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 16.03.12, 17:58
      ja chodzę do św. Zofii na comiesięczne wizyty do lekarza i pierwsze słyszę a jestem w 2 giej ciązy ( 1 wsze dziecko 5 lat - też tam chodziłam)
      nikt mi nic ani razu nie powiedział za żadnym razem. coś sie zmieniło?
    • aretahebanowska Re: opieka położnej nad kobietą ciężarną...? 16.03.12, 20:01
      Co prawda nic nie wiem o wizytach położnej w czasie ciąży (chociaż ciąże zaliczyłam trzy), ale za to będąc świeżo po porodzie i już po wizycie położnej wiem, że od niedawna takich wizyt ma być kilka. Zdaje się, że od 4 do 6. I to już jest jakaś masakra. Też "uwielbiam" ten poranny alarm - ciekawe czemu to jest jakiś problem, zadzwonić i określić wcześniej przybliżoną godzinę przyjazdu. Zawsze usłyszę coś ciekawego - a to, że telewizor w mieszkaniu stoi w niewłaściwym miejscu, a to łóżeczko nie tak ustawione i przeciągi zabiją moje dziecko. Tym razem w czasie wizyty wypadło akurat karmienie, no i siedząc z przyssanym do piersi dzieckiem (i po udzieleniu informacji, że starsze dzieci karmiłam piersią prawie rok) wysłuchałam długiego wykładu o tym dlaczego karmienie piersią jest korzystne i że powinnam to robić - nie ma to jak wozić drewno do lasu. Usłyszałam też, że powinnam oczyszczać okolice pępka koniecznie patyczkiem do uszu a nie np. kawałkiem waty czy płatkiem, co było śmieszne, bo gdy odbyła się wizyta kikuta dawno już nie było, bo odpadł i wszystko było elegancko zagojone. Ja siebie oglądać nie dałam - twardo powtarzałam, że już byłam u swojego lekarza i tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja