W którym tygodniu powiedzieć w pracy?

21.06.11, 12:27
Jestem w 7 tygodniu ciąży (już potwierdzone testami beta i przez lekarza). Od dwóch lat pracuje w markecie, gdzie sporo dźwigam. To dosyć ciężka praca - 8 godzin na nogach, w tym 15 minut przerwy i zmiany też niezbyt fajne, bo pierwsza 6 - 14 (trzeba dużo dźwigać i robić wszystko szybko, wcześnie się wstaje i wraca zrypanym), druga 13 - 21 (zdaje się, że lepsza od pierwszej jednak w ostatnim czasie już ok 19 jestem senna i ledwo stoję na nogach). Pieniądze jak wiadomo są nędzne, ale zwłaszcza w obecnej sytuacji bardzo potrzebne. Dlatego chcialabym pracować jak najdłużej. Ponieważ jestem studentką mam umowę zlecenie, ale w ostatnim czasie kilka dziewczyn w podobnej do mojej sytuacji dostało umowę o pracę i ja też na to liczę. Siódmy tydzień to dosyć wcześnie i nie wiem czy to już pora by mówić. Słyszałam, że do 12 tygodnia ryzyko poronienia jest jeszcze bardzo duże. Z drugiej strony sama narażam się na poronienie tak się przemęczając. Pomyślałam, że poczekam chociaż do końca czerwca. Co myślicie?
    • natchniuza86 Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 21.06.11, 12:33
      Ja powiem po 12 tygodniu, jesli dotrwam. Ale ja w odwrotnosci do Ciebie prace mam fizycznie superlajtowa. Bedac na Twoim miejscu pewnie powiedzialabym od razu, zeby uniknac dzwigania.
    • kotkowa Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 21.06.11, 12:45
      Wszystko zależy od sytuacji. Gdy pracodawca wie o ciąży, będzie rozumiał, że nie możesz dźwigać, siedzieć po godzinach itd itp, Ty możesz korzystać z przywilejów przewidzianych przez prawo pracy - zakaz nadgodzin, wysyłania w delegacje bez zgody, zakaz pracy nocą, przeniesienie na stanowisko w nieszkodliwych warunkach, L4 100% płatne, zwolnienia na badania itd. Ja powiedziałam już w 6 tyg. - musiałam - chcieli mnie wysłać w delegacje, a ja miałam plamienie. Nie zgodziłam się na wyjazd. Potem oczywiście przychodziły mi do głowy myśli, że za szybko powiedziałam, bo będzie przykro, gdyby nie udało się donosić itd. Choć ryzyko powikłań jakieś tam jest przez całą ciążę. Z drugiej strony cieszyłam się, bo każdy rozumiał moją sytuację, nie musiałam wyszukiwać dziwnych powodów, że czegoś tam nie chcę zrobić - sprawa była czysta i wygodna.
      • wuika Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 21.06.11, 12:56
        Halo halo, ona ma umowę zlecenie, a nie o pracę. W związku z ciążą należy jej się dokładnie nic, żadne przywileje, żadne chorobowe, żadne zwalnianie z obowiązków i lżejsza praca.
        • mi_nutka3 Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 21.06.11, 13:08
          wuika napisała:

          > Halo halo, ona ma umowę zlecenie, a nie o pracę. W związku z ciążą należy jej s
          > ię dokładnie nic, żadne przywileje, żadne chorobowe, żadne zwalnianie z obowiąz
          > ków i lżejsza praca.

          Rzecz w tym, że jest duża szansa, że dostanę w tej sytuacji umowę o pracę. Nie chciałabym tylko robić niepotrzebnego zamieszania. Nie chcę wyjść na jakąś okrutną kobietę, ale to przecież dopiero 7my tydzień, nic nie wiadmo...
          • martwa_k1 Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 21.06.11, 13:12
            coś mi się nie chce wierzyć, żeby pracodawca w sytuacji gdy dowie się że pracownica jest w ciąży palił się do zmiany umowy ze zlecenia na umowę o pracę uncertain
            • mi_nutka3 Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 21.06.11, 13:41
              martwa_k1 napisała:

              > coś mi się nie chce wierzyć, żeby pracodawca w sytuacji gdy dowie się że pracow
              > nica jest w ciąży palił się do zmiany umowy ze zlecenia na umowę o pracę uncertain

              Palić to się na pewno nie pali. I na pewno jakaś nowa dziewczyna, która po miesiącu pracy załóżmy przyznalaby się do ciąży takiej umowy by nie dostała. Znam jednak co najmniej 3 przypadki takich dziewczyn w mojej firmie, które po kilku latach pracy na zleceniu dostały umowę o pracę jak tylko zaszły w ciążę. To się oczywiście pracodawcy nie opłaca, mnie też to dziwi, ale może po prostu doceniają ludzi, chcą im pomóc. Zależy to też w pewnym stopniu od układów i układzików. Wprawdzie przyszłam tam prosto "z ulicy", nikogo nie znałam. Ale teraz jestem bardzo ceniona przez kierowniczke sklepu i menadżerkę. A te już jakieś wpływy mają. I dlatego sądzę, że mam spore szanse na uzyskanie tej umowy. To tak gwoli wyjaśnienia, bo faktycznie w dzisiejszych czasach moze się to wydawać absurdalne. Bratowa mojego chłopaka też nie dowierzała gdy jej powiedziałam..
              • kasiak37 Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 21.06.11, 16:07
                "dostały umowę o pracę jak tylko zaszły w ciążę."

                A nie przeslyszalas sie czasem?A nie odwrotnie?Moze jak tylko dostaly umowe o prace to zaszly w ciaze?wink
                • mi_nutka3 Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 21.06.11, 20:45
                  kasiak37, dzięki za troskę o mój słuch, ale w przeciwieństwie do wzroku jest na tyle dobry, że nie, nie przesłyszałam się wink Zresztą osobiście rozmiawłam na temat jednej z tych dziewczyn z kierownikiem, z którym miałam bardzo dobry kontakt (piszę miałam, bo on już tam nie pracuje). Ta dziewczyna pracowała na zleceniu 3 lata i po zajściu w ciążę postanowili jej pomóc. Zresztą to zdarzyło się tuż po moim przyjściu do pracy i od niej słyszalam tą samą wersję. No chyba, że się wszyscy zmówili i mnie oszukiwali wink Ostatnio też był taki przypadek - dziewczyna pracowała około roku, zaszła w ciążę i też dali jej umowę. Może wynika to z tego, że to mała społeczność i wszyscy się znają, chcą sobie pomagać wzajemnie itp. Zresztą nie są dla mnie tak ważne ich pobudki, ważne jest dla mnie, że mogę swoją sytuację uczynić trochę lepszą.
                  • pannax27 Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 11.07.11, 21:47
                    umieram z ciekawosci jak sie skonczyla rozmowa z szefem. Napiszesz nam?
            • wuika Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 21.06.11, 22:28
              Znam kilku takich (znajomi przedsiębiorcy), którzy mając w miarę lubianych pracowników, szli im na rękę w takiej sytuacji - nie można tego wykluczyć, po drugiej stronie też są ludzcy ludzie wink
    • m.b.g Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 21.06.11, 12:50
      7 tydzień to jest wcześnie, ale w pracy biurowej.
      U ciebie każde przedźwignięcie może mieć przykre skutki, ale to już zdaje się wiesz.
      Nie wiadomo, ile musiałabyś czekać na tą umowę, może być za późno.

      Ja w mojej pracy też powiedziałam w takim czasie jak ty teraz, moja praca nie jest wskazana dla kobiet w ciazy a ja chuchałam na zimne, bo mogłam ten czas przeciągnąć o góra tydzień.
    • panna.w.drodze Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 21.06.11, 14:49
      ja powiedziałam od razu ze względu na warunki pracy, od razu mnie przesunięto do papierkowej roboty wink umowę mam na stałe
    • ursz-ulka Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 21.06.11, 14:59
      ja planowałam powiedzieć za miesiąc, jak przedłużą mi umowę, ale lekarz wysłał mnie na l4 i wyjścia nie miałam. Rozumiem twoją sytuację, może trochę się wstrzymaj i staraj oszczędzać, choć będzie to trudne. Ja pracowałam w innej branży, ale nie wyrabiałąm.
    • papryczka.chili Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 29.06.11, 11:49
      ja w ciązy powiedziałam jak byłam w 6 tygodniu praca po 12 godzin w sklpeie sportowym .skrócili mi czas pracy do 8 godzin.i tez nie dzwigalam. Mozesz powiedzieć kierowniczce działu ona powinna widzieć.
    • kijek82 Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 29.06.11, 14:47
      ja powiedziałam w 8 tc, praca zwiazana z ruchem, bez ZADNEJ mozliwosci przesuniecia na inne stanowisko, pracodawcy (2) zaproponowali mi przejscie na L4 - praca zagraza ciazy. Fajnie,ze pracodawca idzie ci na reke z ta umowasmile
    • trwe Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 12.07.11, 11:51
      tak jest skonstruowane prawo pracy-niezależnie czy jesteś na umowie zlecenie czy umowie o pracy-pracodawca MUSI zatrudnić pracownicę. Nie rozumiem tych złosliwych komentarzy powyżej. Przecież to ochrona kobiet w ciąży.
      • daszka26 Re: W którym tygodniu powiedzieć w pracy? 12.07.11, 14:47
        Umowa - zlecenie to umowa cywilnoprawna i nie podlega pod kodeks pracy. Jednak mimo jej zawarcia forumka z pierwszego posta świadczy pracę w rozumieniu przepisów KP. Forma umowy nie ma znaczenia tylko warunki jej wykonywania. Pracodawca im zmienia umowy, bo gdyby poszły będąc w ciąży do Sądu Pracy ten i tak nakazałby mu nawiązanie stosunku pracy z ciężarna czyli zawarcia umowy o pracę. Miałby tez nie przyjemności z powodu tych umów -zleceń, które są zakamuflowanymi umowami o pracę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja