ciazowe "schizy"?

14.05.04, 01:00
Nie moje schizy, zaznacze na wstepie. Mam znajoma, 17 tydzien ciazy, no i
dziewczyna panikuje od jakiegos czasu. Mianowicie twierdzi ze ciagle boli ja
brzuch i ze to na pewno z dzieckiem cos sie zlego dzieje. Schiza polega na
przekonaniu, ze jak pojdzie na nastepne badanie to USG wykaze martwa ciaze.
K. prezentuje tu kobieca logike, dzis stwierdzila "ja do ginekolozki nie ide,
bo sie okaze ze jest zle". Pytanie brzmi: czy moze miec racje, czy tez nie
przejmowac sie za bardzo jej narzekaniem? mnie sie wydaje ze gdyby faktycznie
cos zlego sie dzialo to bylyby jakies dodatkowe objawy, chocby krwawienie.
Czy faktycznie moze byc tak ze dzidzia obumrze, co okaze sie dopiero podczas
badania usg?
    • martka_k Re: ciazowe "schizy"? 14.05.04, 08:40
      tak
    • yellow1 Re: ciazowe ""? 14.05.04, 09:00
      Jesli faktycznie boli ja brzuch, niech idzie szybko do lekarza, sprawdzi czy wszystko jest ok.
      Rozumiem jej lek przed zagrozeniem dla dziecka, ale nie rozumiem tego zwlekania. Jesli zle sie
      czuje- do lekarza. Tylko badanie rozwieje jej ew. watpliwosci.
      • azzzi Re: ciazowe ""? 14.05.04, 09:28
        Dzieki za odpowiedzi. Jak ja spotkam to jej opinie przekaze smile Dziewczyna
        stresuje sie strasznie bo o dziecko starali sie z TZ 2-3 lata no i z tego co
        mowila z jeden strony strasznie sie cieszy, z drugiej sie boi i podswiadomie
        jest przekonana ze "bedzie zle".
        Pozdrawiam.
    • marta_km Re: ciazowe "schizy"? 14.05.04, 09:04
      takie bóle brzucha wcale nie muszą świadczyć o tym, że coś się dzieje złego z
      płodem, ale dla rozwiania wątpliwości powinna koniecznie pójść do lekarza i
      zgłosić mu te dolegliwości.
      Pozdrowienia
      M i 37 hbd
    • musztarda_ziolowa Re: ciazowe "schizy"? 14.05.04, 09:43
      Co do schiz ciazowych i strachu o zdrowie dziecka, to bardzo dobrze rozumiem
      twoja znajoma.
      Ja sama, nie przyznajac sie do tych uczuc przed ludzmi, czuje czesto strach o
      ciaze. Nie mowie o tym prawie nikomu, bo wiem, ze te leki sa irracjonalne.
      Pierwsza ciaze poronilam, stad ten strach.
      Natomiast kazda wizyta u lekarki napawa mnie niesamowitym optymizmem. Moze mam
      po prostu fajna, zyczliwa i optymistycznie nastawiona ginekolog?
      Moze twoja znajoma ma jakiegos lekarza, ktory nie dodaje jej otuchy?
      • poziom_ka Re: ciazowe "schizy"? 14.05.04, 10:14
        Ja też tak mam musztardo_ziołowasmile))

        Pozdrawiam.
    • elve Re: ciazowe "schizy"? 14.05.04, 11:10
      no, jak ona sie tak denerwuje o tę ciążę, to wcale się nie dziwię, że ją brzuch
      boli! przecież to może być właśnie nerwami spowodowane! a jak się tak
      zamartwia, to nie rozumiem, czemu jeszcze nie była na USG... swoją drogą 17
      tydzień to raczej nie jest czas obumierania ciąż - pierwszy trymestr już się
      skończył, gdyby coś złego miało się dziać, to raczej już by się stało do 14
      tygodnia).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja