Dodaj do ulubionych

czy jest jeszcze szansa...... :(

25.06.11, 16:30
Drogie
W poniedziałek zrobiłam test ciążowy i wyszedł pozytywnie, ostatnią miesiączkę miałam ok 14 kwietnia, ale nie jest możliwe to że zaszłam w ciąże w czasie kiedy miałam dni płodne ponieważ nie współżyłam wtedy. Powiedzmy, że do zapłodnienia mogło dojść max 6 tyg temu.

Byłam u 1 lekarza który zrobił mi USG stwierdził, że to jest puste jajo płodowe, ale trzeba to obserwować. Zrobiłam test beta HCG i wyszedł ponad 6000 (nie pamietam dokładnego wyniku)
Byłam u 2 lekarza, który stwierdził, że to puste jajo płodowe i moje ciało powinno wydalić je w ciągu 10 dni. I że szans nie ma....
Powierdział, aby czekać, aż ciało samo wydali, nie zgłaszać sie do szpitala, bo łyżeczkowanie jest bardzo niekorzystne dla macicy.

No i teraz nie wiem co robić.... Po pierwsze nie wiem co myśleć... Czy w 5-6 tygodniu jest jeszcze szansa na powstanie zarodka?
Czy poronienie musi się odbywać w szpitalu, ja przeżywałam poronienie mojej siostry 3 miesiące temu i patrząc na znieczulicę wszystkich tam i ból jaki czuła po podaniu leków nie jestem w stanie sobie siebie wyobrazić w tym stanie, w tym miejscu.....



Obserwuj wątek
    • orina36 Re: czy jest jeszcze szansa...... :( 25.06.11, 16:41

      Jezeli miałaś miesiaczke ostatnią 14 kwietnia to jak możesz byc w 6 tym lub 5 tym tyg?Nie rozumiem
      Ja miałam łzeczkownie ponad rok temu i jakos w ciaze zaszłam.
      Teraz w tej ciazy byłam w 6 tyg byłam u lekarza i tez było widac puste jajo płodowe a po tyg widac było juz zarodek.
      https://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.19536.jpg

      Aniołek Samuel 30.03.2010
      • m.b.g Re: czy jest jeszcze szansa...... :( 25.06.11, 16:45

        > Ja miałam łzeczkownie ponad rok temu i jakos w ciaze zaszłam.

        Oj, ja w ciąże też bez problemu zachodzę, ale po rozwieraniu na chama szyjki przy pierwszym łyżeczkowaniu ta nie wytrzymała w 28tc i straciłam córkę.
        W tej ciąży szyjka jest już zaszyta, bo znowu skróciła się szybko i bezobjawowo.

        Dlatego łyżeczkowanie powinno być ostatecznością lub conajmniej kobieta powinna mieć wybór a także wsparcie farmakologiczne przy otwieraniu szyjki.

        --

        https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;19;92/st/20111018/dt/6/k/238e/preg.png
        • orina36 Re: czy jest jeszcze szansa...... :( 25.06.11, 17:16
          m.b.g napisała:

          >
          > > Ja miałam łzeczkownie ponad rok temu i jakos w ciaze zaszłam.
          >
          > Oj, ja w ciąże też bez problemu zachodzę, ale po rozwieraniu na chama szyjki pr
          > zy pierwszym łyżeczkowaniu ta nie wytrzymała w 28tc i straciłam córkę.
          > W tej ciąży szyjka jest już zaszyta, bo znowu skróciła się szybko i bezobjawowo
          > .
          >
          > Dlatego łyżeczkowanie powinno być ostatecznością lub conajmniej kobieta powinna
          > mieć wybór a także wsparcie farmakologiczne przy otwieraniu szyjki.
          >

          Ja miałam łyzeczkowanie poniewaz nosiłam w sobie trzy tygodnie martwy zarodek i zaczełam sie naprawde zle czuc.Najpierw dostałam tabletke na wywołanie poronienia i jak byłam w ubikacji to widziałam jak mi wszystko wylatuje.Po 6 godz od przyjecia tej tabletki miałam zabieg aby usunac resztki.Wiec chyba nie był az tak inwazyjny.A po jakim czasie od łyzeczkowania zaszłas w ciaze ?Bo mi lekarz mowił zebym sie szybko nie spieszyła zeby organizm doszedł do siebie.Zaszłam po roku i miesiacu od łyzeczkownia.


          Do autorki.Ja bym na twoim miejscu poczekała,bo przy nieregularnych cyklach ciezko ocenic wiek ciazy.Zycze wszystkiego dobrego--
          https://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.19536.jpg

          Aniołek Samuel 30.03.2010
    • m.b.g Re: czy jest jeszcze szansa...... :( 25.06.11, 16:41
      14 kwietnia to już kupa czasu temu...
      Kilka uwag:
      ale nie jest możliwe to że zaszłam w ciąże w czasie kied
      > y miałam dni płodne ponieważ nie współżyłam wtedy

      Skoro zaszłaś w ciążę to miałaś dni płodne. Inaczej byś przecież nie zaszła.

      Powiedzmy, że do zapłodnieni
      > a mogło dojść max 6 tyg temu.
      Czyli miałaś jedyny stosunek bez zabezpieczenia w tym cyklu?

      Dwóch lekarzy stwierdziło puste jajo, na tym etapie byłoby już coś widać. Zaufaj lekarzowi, by czekać, bo poronienie w domu jest rzeczywiście lepszym wyjściem niż danie się bez konieczności łyżeczkować.
      Oczywiście zakładając, że twoje wyliczenia są w porządku, bo jeśli się rąbnęłaś o tydzień/dwa, to ciąża może się jeszcze ujawnić.



      --

      https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;19;92/st/20111018/dt/6/k/238e/preg.png
        • m.b.g Re: czy jest jeszcze szansa...... :( 25.06.11, 16:58
          A jest możliwe, że zaszłaś w ciążę w dni NIEPŁODNE?

          Jedno wyklucza drugie przecież.

          Teraz już wiesz, że twój organizm zrobił ci psikusa i cykl wydłużył się znacznie. Zaszłaś w ciążę w dni płodne, a że to się kalendarzyka nie trzyma to już inna para kaloszy.
          Nie zaniepokoiło cię, że nie dostałaś w terminie okresu? Czy może miewasz tak długie cykle? Skoro dni płodne miały wg ciebie przypadać na początek maja, to okres powinien być już miesiac temu. Ty test zrobiłaś dopiero po miesiącu...


          Twoje wyliczenia są tak niedokładne, że wstrzymaj się ze zbyt wczesnym skreślaniem tej ciąży. Może zaszłaś w nią trzy tygodnie temu...
          --

          https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;19;92/st/20111018/dt/6/k/238e/preg.png
            • m.b.g Re: czy jest jeszcze szansa...... :( 25.06.11, 17:10
              Skoro masz nieregularne cykle, to na jakiej podstawie oznaczasz dni płodne?...

              Ale mniejsza z tym. Masz jakieś podejrzenia kiedy mogłaś zajść w ciążę? Wiesz, śluzy, bóle okołoowulacyjne, coś w tym rodzaju?

              To ważne dla tej ciąży, bo może jest rzeczywiście za wcześnie na widok zarodka, a może i będzie puste jajo. Warto jednak poczekać, bo opierając się tylko na przypuszczeniach ciężko coś jednoznacznie stwierdzić.


              --

              https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;19;92/st/20111018/dt/6/k/238e/preg.png
            • natalinek.j Re: czy jest jeszcze szansa...... :( 25.06.11, 19:06
              Generalnie można powiedziec, że cykle masz nieregularne i nie wiesz kiedy doszło do zapłodnienia. W związku z tym, możesz być jak piszesz max. 5-6tyg. od zapłodnienia (nie od OM), a możesz być też np. w 3 tyg., bo skoro nie wiesz kiedy były faktycznie płodne dni, to nie da się tego wykluczyć. Beta chyba dość niska, więc podejrzewam, że mogło jednak później dojść do zapłodnienia. Nie chcę dawać złudnej nadziei, ale może jeszcze daj szansę tej ciąży. Lekarz powiedział, żebyś czekała w domu na poronienie... jeśli faktycznie będzie to puste jajo płodowe - to możesz póki co czekać w domu, ale przecież nie zawsze tak jest, że od razu decydują się na zabieg. Ja pojechałam w 8tc z krwawieniem, czyli poronieniem już w trakcie i popatrzyli tylko na mnie z żalem i kazali jechać do domu. Dostałam antybiotyk i kazali mi się stawić za 3 dni na kontrolę (chyba że dostanę silnego krwotoku, lub coś innego będzie się działo). Ale u mnie na usg już nie było widać ciąży, wcześniej ze mnie wyleciał pęcherzyk, więc stwierdzili że dadzą jeszcze szansę naturze. Jak pojedziesz do szpitala i powiesz, że chcesz uniknąć zabiegu, to też nie będą Cię raczej zmuszali, a przynajmniej skontrolują na jakim wszystko jest etapie.
              No ale póki co, to nie wiadomo, czy to puste jajo czy późniejsza ciąża. Może spróbuj sprawdzić, czy beta będzie rosła prawidłowo.
            • kotkowa Re: czy jest jeszcze szansa...... :( 28.06.11, 13:33
              Moim zdaniem przede wszystkim badaj bete HCG. Jeśli nie przyrasta, to sprawa jest jasna, ciąża się nie rozwija, ale jeśli rośnie, to trzeba czekać i być dobrej myśli. U mnie na pocz. 7 tc nie było słychać serca, a lekarz nie był pewien, czy widać zarodek. 2 tyg później już wszystko było ok. Lekarze czasem pochopnie stawiają diagnozę puste jajo, więc upewnij się co jest grane. Beta bardzo dużo Ci powie.
              --
              Krzyś, 13.04.2010 r.
              tnij.com/podpiszpetycje
              ----------------
    • aniagrooda Re: czy jest jeszcze szansa...... :( 28.06.11, 07:43
      hej wszystko już kiedys przechodziłam opisałam wszystko w poscie wpisz w wyszukiwarce "Historia pewnego pecherzyka!" dodam że tym razem jestem w 3 ciązy w 20 tyg a na początku znowu był temat o pustym jaju płodowym bo nie widac było zarodka na usg w 5 tyg a nagle w 6 ( według USG) bęc! serducho i tp. pozdrawiam głowa do góry!
    • ciociacesia mam z takiego pistego jaja 28.06.11, 13:43
      prawie 3 letnia corke.
      pierwsze usg wskazywalo na puste jajo, kolejne zrobione po tygodniu juz zarejestrowalo bijace serce. tez miewalam takie dlugie cykle
      --
      zakładanie wątków tego typu to jak próba przekonania geja że seks z kobietą jest fantastyczny

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka