18lipiec
14.05.04, 13:42
Jeszcze raz.
W pełni zgadzam się z Triss,ma rzeczowe,zdrowe podejście.
Zgadzam się z tym że mówienie "cycuś" o piersi ,"brzuszek" o kobiecie, itp
kojarzy mi się ze strasznym infantylizmem i jakąś odbitką z powodu ciazy.
Ale ja tu nie o tym choć pośrednio.
Co jeszcze zauważyłam nie tyle rażącego, ale jakoś tak dziwi mnie to i
zniesmacza po części - Wasze nicki.
mamakubusia
mamalgosia
mamulinka
i jeszcze inne zaczynające się na 'mama'
itp.
Już nie pamiętam.
I pytam czemu nie : Małgosia, Kasia,Jadzia, Józia czy choćby Stokrotka czy
Muszelka?
Czujecie się tylko mamami i tak to zdominowało wasze życie ze potraciłyście
swoje imiona, swoją tożsamość, swoje ja? Mój nick to po części moje ja.
Bo ja, choćbym urodziła 10 dzieci to zawsze będę najpierw kobietą-Martą, a
dopiero potem mamunią, mamusiądzidzi, mamulinkiem itp.
Dlaczego tak jest?
Nie czujecie się sobą tylko brzuszkiem, mamą, cycem?