Prawdziwe zachcianki - czy je macie i na co??

16.05.04, 22:51
Tyle się nasłuchałam o zachciankach w czasie ciąży na najdziwniejsze smaki,
od otrębów pszennych po bajaderki...mąż jest gotowy gnać w środku nocy w
poszukiwaniu ogórków kiszonych tudzież śledzika, znajomi zaintrygowani pytają
na co mnie wzięło, a ja..nic! Myslałam, ze wreszcie sobie dogodzę, podjem,
ale jakoś fala natchnienia mnie nie nadchodzi tongue_out Już prędziej mój mąż ma
ochotę na najróżniejsze jedzonko - ale w końcu wczuwa się w ciążę, więc nic
dziwnego smile)
Ciekawa jestem, drogie mamusie jak to u Was wygląda, może jakieś ciekawe
historyjki?? i tak dla ciekawości w którym okresie ciąży ich jest najwięcej
(zachcianek, nie historyjek wink) ?

ingutka&dyziątko
    • werata Re: Prawdziwe zachcianki - czy je macie i na co?? 17.05.04, 10:11
      A u mnie nudno, bezzachciankowo całą ciążę do teraz (38tc). Miałam apetyt na
      pewne rzeczy, ale ma się to nijak to mitu a zachciankach, ze chcę tu, teraz,
      szybko, nawet w nocy.
      Gdybym miała jednak doszukać się jakichś trendów, to spośród różnych produktów
      najchętniej wybierałam: w I trym. dużo pomarańczy, w II słodycze, w III
      winogrona.
      A najbardziej śmieszyły mnie opinie otoczenia: jak jadłam na kolację kanapkę z
      wędliną i np. ogórkiem, to komentowali, że mam zachcianki typowe dla ciężarnych
      (te ogórki). A jak zjadłam pomidora, to też, ze na kwaśne...itp. Cokolwiek
      znalazło się na talerzu było "typową" zachcianką ciężarnej wink
      A jadłam po prostu to samo co zwykle...

      Ciekawa jestem, czy którys z panów biegł w nocy do skelpu, aby spełnić
      zachciankę partnerki??? To chyba tylko mit...
    • fenka Re: Prawdziwe zachcianki - czy je macie i na co?? 17.05.04, 10:17
      U mnie 10 t.c. i mam apetyt na wszystko (a jak wspaniale to wszystko
      smakuje!!) - ale taki apetyt to ja miałam nawet przed ciążą.
      Ale przyznaję, że wszystko, co kwaśne wzbudza moją namiętność (aczkolwiek
      zjedzenie połowy słoja kiszonych ogórków nie skończyło się dobrze i ogórki mam
      już chyba z głowy wink) nie uwazam jednak, aby to były takie prawdziwe zachcianki.

      Co do latania mężów do sklepu w środku nocy... Mój miał zapędy, aby raniutko
      (dla niego to właśnie środek nocy) lecieć po świeże bułeczki, ale nie udało mu
      się jeszcze ani razu wink
    • szpiczak Re: Prawdziwe zachcianki - czy je macie i na co?? 17.05.04, 10:32
      Hej
      paczki...to bylo moje ciagłe marzenie w ciazy i tyle ile ich zjadlam przez 9
      miesiecy ze przez cale zycie tylu nie pochlonelam bo slodyczy raczej nie
      lubie.ale w nocy nie zdazylo mi sie wstawac i miec jakies zachcianki.poza tym
      zauwazylam ze wiekszosc tego co mowia ludzie o ciazy to bzdury wyssane z palca.
      pozdrawiam
    • doros1 Re: Prawdziwe zachcianki - czy je macie i na co?? 17.05.04, 10:59
      14 tydzień ciąży i jak najbradziej mam "napady" na określone
      potrawy.Przerobiłam już fazę ziemniaczaną, kapuścianą, makaronową, ogórkową
      ostatno jadłam prawie cały tydzień fasolkę po bretońsku...od kilku dni
      fantazjuję na temat flaków( już zamówine na dziś u teściów...mniam, mniam).Jem
      rzeczy których nie jadłam przed ciążą (w/w) i odstawiałam te które jadłam
      kiedyś np. wieprzowinę-odrzuca mnie.Co do męża , to raz zrobił mi frytki o
      21.30. A jak wstaję w nocy i podjadam ,on też wstaje....i mówi ,że ma ciocię
      która też tak podjada w nocy i ......waży 120 kg-no,cóż wspiera mnie jak
      potrafi smile))
    • ewt80 Re: Prawdziwe zachcianki - czy je macie i na co?? 17.05.04, 11:10
      w sobote mnie naszło i zachciało mi sie lasagne,mmmm.A cały czas (9 tc)meczy
      mnie galaretka drobiowa polana cytrynką,mmmmmmm.Ale żeby domagac sie tego tu i
      teraz to nie mam i w pierwszej ciazy tez nie miałam.W nocy to chodze ale tylko
      temu że nie moge zasnąć.Mój mąż ma w sumie nudno, ale kto wie co bedzie potem
      do grudnia daleko.
    • ryza_malpa1 Re: Prawdziwe zachcianki - czy je macie i na co?? 17.05.04, 11:47
      No ie wiem...w zasadzie bardziej mnie odrzuca niże korci...Nawet bardzo mnie
      odrzuca mimo, ze to już 27 tydzień.
      Hm, moze tylko mam trochę większą ochote na słodycze i wszelkiej maści ciastka
      niz przed ciąza ale "zachcianką" bym tego nie nazwała.
      Poza tym własnie najbardziej odrezuca nie kwaśne - nawet z herbaty robię taka
      lurę, ze az strach.
    • iga04 Re: Prawdziwe zachcianki - czy je macie i na co?? 17.05.04, 12:00
      W I trymestrze odrzucało mnie od słodyczy, nie mogłam na nie patrzeć i to był u
      mnie też pierwszy objaw ciąży. Zajadałam się śledziami, kiszoną kapustą,
      ogórkami kiszonymi i pomarańczami.Aktualnie jestem w 21 tc i mam zachcianki na
      słodycze zwłaszcza lody, mogłabym je jeść na okrągło, poza tym frytki - zawsze
      je lubiłam, ale nigdy nie pozwalałam sobie na tak częste ich podjadanie. Póki
      co na szczęście przytyłam tylko 1 kg.
    • zuzaleczka Re: Prawdziwe zachcianki - czy je macie i na co?? 17.05.04, 12:08
      witam ,jestem w 9 tc i jak bym mogła to bym nic nie jadła - na widok jedzenia
      jest mi słabo, zachcianek wcale. Może to przejdzie.
    • ingutka Re: Prawdziwe zachcianki - czy je macie i na co?? 17.05.04, 12:16
      Widzę, że już szybciej niz zachciewajki mamy anty-zachciewajki. Ja miewam smaki
      na co?, wła?nie często na lody (bo mleczne,lekkie, słodkie), ale to nie
      zachcianka. W temacie antyz. zacięłam się na parę produktów, które nie przejdš
      mi przez usta - głównie te ciężkie, smażone, pizza, kaszanka bleee...
      Ale to chyba większo?ć z nas tak ma, że cieżko strawne jedzonko jako? nas nie
      kusi?
    • joannarc Re: Prawdziwe zachcianki - czy je macie i na co?? 17.05.04, 13:35
      A ja bym jadła lody. Ciągle i wciąż. Ale dopiero w końcówce ciąży. Miałam tak w
      pierwszej ciąży i teraz tak samo. Najbardziej mi smakuję te z McDonalda z
      polewą karmelową. I muszę powiedzieć, że mąż biegał po nie najpóźniej ok.
      23.00, może to jeszcze nie noc, ale nie jest szczęśliwy z powodu tych
      późnowieczornych spacerów.
    • mosiia Re: Prawdziwe zachcianki - czy je macie i na co?? 17.05.04, 13:50
      LODY.LODY.LODY.
      Najbardziej Algidy śmietankowe, mniammmmmm.albo Carte Dor owocowe...
      O każdej porze dnia i nocy. Ostatnio nabyłam drogą kupna wink))) kilka
      pojemniczków, coby mój małżonek nie pieklił sie na mnie jakby zachciało mi się
      lodów w środku nocy.
      W zasadzie to jest zachciewajka jedyna od samego początku... i nie mija.
      Natomiast od dwóch tygodni na obiadek jem ..szparagi. W ilościach hurtowych -
      dobrze, że chociaż one nei są kaloryczne wink
      Ale coś mi sie oststnio znudziły - LODY NIE wink

      MOsiia 17 tc
Pełna wersja