Dodaj do ulubionych

niestety....

25.07.11, 12:13
no i sie stalosad

Wczoraj popoludniu mialam dziwne plamienia wiec zadzwonilam do lekarki ktora powiedziala, zebym na IP pojechala. W IP mialam jeden dziwny taki bol a jak mnie zbadal to juz mialam 4.5cm rozwarcie...zdjal mi krazek i sie akcja zaczela bardzo szybko.
Dojechalismy na 15:00 a o 16:20 bylam juz po wszystkim i wychodzilam z narkozy. Powod - nie szyjka tylko wysokie leukocyty - ktorych nie bylo poltora tygodnia temu. Dlatego wszystko tak szybko a przy okazji ja mialam drgawki i zimny pot mnie zalewal.

W nocy dostalam oksytocyne i przecierpialam kilka godzin jak mi sie macica kurczyla, antybiotyk dozylny i bromergon na zatrzymanie pokarmu - ja po tym cholerstwie mdleje - pamietam z pierwszego poronienia...wiec musze brac na lezaco..

No i dochodze powoli do siebie. Rano mnie wypisali i jestem juz w domu.

Nie bede listopadowka, i nie bede mama trojaczkow - ciaza ktora i tak byla tak wysokiego ryzyka, ze szkoda gadac, ale ze to nie szyjka zawalila, to samo w sobie jest niesamowite.
Obserwuj wątek
    • m-o-n-i-k-a-82 Re: niestety.... 25.07.11, 12:20
      o nie...
      Ewikowa, bardzo, bardzo mi przykro sad zdaję sobie sprawę z tego, że żadne słowa nie będą pocieszeniem...

      bardzo szybko Cię wypuścili ze szpitala, uważaj na siebie kochana...
      • aleksa51 Re: niestety.... 25.07.11, 13:04
        Ewikowa. Bardzo mocno i szczerze ci współczuję. Nie mogę mieć pojęcia co czujesz ale wiem, że bardzo cierpisz. Wiem, że teraz musisz przejść przez żałobę, że będziesz zadawała sobie pytania "dlaczego?!!". To okrutne. Niesprawiedliwe. Przytulam cię z całych sił.
    • krolowa_kier Re: niestety.... 25.07.11, 13:39
      Ewikowa tak mi przykro, tak mi strasznie przykro sad Mam łzy w oczach, płakać mi się chce jak czytam Twój post, nie umiem naprawdę wyrazić tego, co czuję. Bardzo Ci współczuję, chciałabym móc Cię pocieszyć, ale wiem, że nie mogę... sad
      Myślę o Tobie, proszę, trzymaj się i bądź dzielna - wiem, że to takie banały aż strach, ale po prostu nie da się inaczej tego wyrazić sad
      Będzie lepiej, zobaczysz.
      • smutna555_only Re: niestety.... 25.07.11, 14:23
        Ja tez sercem jestem z toba, nic wiecej nie jestem w stanie napisac tak mnie wyprowadzila z rownowagi ta wiadomosc.
    • sanpja Re: niestety.... 25.07.11, 14:26
      Strasznie mi przykro. Trzymaj się jakoś.
      Może to co napiszę to jeszcze za wcześnie ale może warto się udać do tego profesora od szyjek Krasomskiego z Łodzi ?
      • suede.shoes Re: niestety.... 25.07.11, 16:01
        Bardzo trzymalam za Ciebie kciuki.
        Przyjmij wyrazy wspolczucia.
    • estepona Re: niestety.... 25.07.11, 16:44
      ewikowa bardzo mi przykro i współczuję Ci z całego serca...
      Bromergon bierz lepiej na noc i uważaj na siebie.
      • malabum Re: niestety.... 25.07.11, 21:19
        Czytałam Twoje wątki na Które kiedyś natknęłam się zupełnie przypadkiem i choć zupełnie Cię nie znam, bardzo Ci z boku po cichu kibicowałam, jest mi niesamowicie żal, że tak się stało, naprawdę. Życzę Ci wiele sił. Wracaj powoli do siebie.
    • ajkkaa Re: niestety.... 25.07.11, 21:39
      bardzo mi przykro, nie wiem nawet, co powiedzieć sad
    • hop_angel Re: niestety.... 25.07.11, 22:00
      ewikowa tak mi przykro tak trzymałam kciuki za Was boże życie jest niesprawiedliwe, tak mi przykro...
    • najeeli Re: niestety.... 25.07.11, 22:52
      bardzo bardzo mi przykrosad
      trzymałam kciuki
      • ewikowa Re: niestety.... 26.07.11, 06:50
        dziekuje wam!
        Jest mi o tyle latwiej, ze mam jednego kochanego stwora w domu.
        Macica sie wciaz kurczy, mrowienie mi sie zaczelo w piersiach - i to jest przykre, bo kurde pokarmilabym jeszcze jednego stworka malegosmile Najwyrazniej nie byl to dla nas czas. Moge sie pocieszyc tym, ze tym razem szyjka to nie szyjka nie zawalila, tylko ta infekcja i nie mam sobie NIC do zarzucenia, bo nie moglabym NIC wiecej zrobic. Jest mi z tym latwiej - bo najgorzej jest miec do siebie zarzuty typu 'nie musialam pojsc na poczte...' itp. znam to z wlasnego doswiadczenia.
        Ogolnie jestem szczesliwa, ze jestem mama Izuni, i zona tak wspanialego faceta jakim jest Piotr. On naprawde jest moja skala i juz przeszlismy razem tyle, ze nie jedno malzenstwo by sie rozpadlo po drodze.
        o ile dobrze pojdzie to po raz pierwszy od 11 lat bede miala 'prawdziwe swieta' - tzn latem jedno co mialam w tej ciazy - bylo mi przykro bo wiadomo bylo, ze z 4 dzieci nie bedzie tak latwo do Sydney sobie na wakacje poleciec...a napewno nie przez 3-4 lata...i drogo jak cholera..wiec jedziemy chyba na swieta i zobacze sie ze znajomymi, z rodzina, izunie wezmiemy na plaze, poglaskac kangura - swiadomosc 5-latki bedzie lepsze niz poltorarocznego dziecia
        glowa do gory, idziemy naprzod, tylko tak mozna, nie?

        powiedziec wam cos smiesznego? Lekarz ktory mial dyzur to klon John Cleese z Monty Python...ale do takiego stopnia, ze spodziewasz sie, ze zaraz zacznie 'dziwnie chodzic' i sie wyglupiac...nawet mimika twarzysmile
        • ewikowa Re: niestety.... 26.07.11, 06:51
          aha, i tak bede tu wpadala i wam kibicowalasmile
          • sanpja Re: niestety.... 26.07.11, 09:29
            Przychodź koniecznie.
            A powiedz mi tylko jeśli masz na to siłę, czy gdy miałaś pessar to zakładałaś sobie jakieś globulki przecizapalne lub brałaś inne leki?
            • malabum Re: niestety.... 26.07.11, 09:55
              Ewikowa jesteś WIELKA. Nie znam z mojego otoczenia tak silnej kobiety jak Ty. Będzie ok, zobaczysz!
              • ewikowa Re: niestety.... 26.07.11, 11:50
                sanpja: co drugi dzien na noc antybiotyk - natamycyna unia (chyba sie tak to nazywa) i co drugi dzien laktovaginal. Szyjka poltora tyg temu byla czysciutka i nie mialam nawet zwiekszonych uplawow.Moze badanie histpat cos da - ale napewno to nie 'problem' z dziecmi. to wiem na 100%.
                • ania_jubi Re: niestety.... 26.07.11, 13:12
                  Współczuję ogromnie... nie wiem co więcej napisać.. trzymaj się!
                • sanpja Re: niestety.... 26.07.11, 15:31
                  Kurcze, jak infekcja czyha to nic nie zapobiegnie jej.
                  Dobrze że jesteś taka silna psychicznie.
    • kinga_iskierka Re: niestety.... 28.07.11, 08:52
      strasznie mi przykrosad((( po prostu brak slowsad((
    • stonkaaa Re: niestety.... 28.07.11, 18:00
      szok, właśnie przeczytałam....tak bardzo wierzyłam że Ci się uda.....trzymaj się mocno....
      • pochmurnaxxl Re: niestety.... 04.08.11, 14:36
        mialas miec 3 !!
        i poronilas w 5 miesiacy?

        co z dizcmi zostaly pochowane?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka