Jak to traktowac? (relacja z lekarzem)

02.08.11, 17:54
Jestem w 33 tyg. Chodze od poczatku do lekarza (ok. 40 lat)w ramach nfz i bardzo bylam/jestem zadowolona. Sprawial wrazenie przyjemnego , kopetentnego, rozmownego i bardzo kulturalnego. I nadal taki jest.
Mialam pierwsze cc u tesciowej ginekologa mieszkajacej w innym miescie. Nie na zyczenie, wyszly komplikacje podczas porodu naturalnego. Powiedzialam mu o tym. Sam uwazal, ze z racji 2 ciazy i wieku (po 35 roku zycia) ze cc bedzie najlepszym rozwiazaniem.

Rozmawialam z nim o porodzie przez cc i mowil, ze moze je zrobic. Wczesniej chcialam robic je u tesciwoej ale to zbyt daleko majac juz jedno dziecko, za bardzo skomplikowany jest ten wyjazd jednym slowem. Dzis rozmawialam i mowi- jakby cos zaczelo sie dziac wczesniej to prosze dzwonic. JA nie przyjade ale polece pania koledze.

I TERAZ CLUE WATKU- on mowi,ze nie jezdzi do porodow na telefon, po prostu. Jesli cc wypadnie w planowym terminie- on bedzie to oczywiste bo sie umowimy. NIe musi oczywiscie jezdzic. Nawet rozumiem- to komplikuje zycie, czlowiek jest na smyczy, nie ma spokojnego zycia. Ale mowi- zadzwonie i polece pania ale dam pewnosc cc na 90 % bo rozni sa lekarze i moze byc tak, ze starszy stazem i wielkiem lekarz po prostu nie wezmie jego prosby pod uwage.

Dodam, ze wspomnialam o wynagrodzeniu. Mimo tego , sprawy pozostaly nie zmienione. Lekarz ma pozytywna opinie, nie lapowkarza, empatycznego wobec kobiet.

Bardzo ladnie, ze nie chce pieniedzy ale tez czuje , ze d...zbita- NIC PEWNEGO nie zlalatwilam. Mysle o prywatnej klinice. Maz twierdzi ,ze zaplaci ale ..szkoda ponad 10 tys. Po prostu.

A moze jest drugie dno?
    • panna.w.drodze Re: Jak to traktowac? (relacja z lekarzem) 02.08.11, 18:21
      Lilka ale to wazne że chce Cię polecić koledze, właśnie na tym polega opieka i pomoc lekarza prowadzącego. Ja mu się wcale nie dziwię wink

      ilu lekarzy jest od niego starszych i takich z którymi będzie problem? zrób wywiad.

      Do tego jeśli masz wskazania do cc to przecież Ci je zrobią, prawda?

      10 tys piechotą nie chodzi (przynajmniej u mnie nie chadza wink ), więc ja bym się poważnie zastanowiła i gdyby wizja kolegi mnie nie zadowalała to zapewne pojechała do teściowej
      • mewa000 Re: Jak to traktowac? (relacja z lekarzem) 02.08.11, 19:08
        Mam takie samo zdanie jak poprzedniczka. Nawet jakbym się bała na jakiego lekarza trafię to by mi było szkoda takiej kasy i wybrałabym teściową. No chyba że mieszka bardzo daleko i nie będzie możliwości, abyś tam dojechała.
      • leneczkaz Re: Jak to traktowac? (relacja z lekarzem) 02.08.11, 20:15
        Ale Lilka chyba właśnie nie ma wskazań, bo ani wiek, ale cc sprzed 7 lat nie jest wskazaniem.
        • panna.w.drodze Re: Jak to traktowac? (relacja z lekarzem) 02.08.11, 22:26
          chyba że tak, to raczej teściowa - już ona stanie na głowie żeby było dobrze wink
        • lilka69 laneczka 03.08.11, 12:41
          mam 36 lat i ze wzgedu na cc jestem traktowana jako PIERWORODKA. wg tesciwoej i lekarza prowadzacego porod sn w takim wypadku gdy kobieta sie uprze probuje/rodzi sn.

          ale sa lekarze ortodoksi...
    • leneczkaz Re: Jak to traktowac? (relacja z lekarzem) 02.08.11, 20:19
      Ja dlatego wolę nie ryzykować i wszytko ustawiać sobie prywatnie. Mnie mój gin ciąć nie musi bo jest kilku fachowców w klinice (oczywiście będę umówiona, ale ostatnio też byłam i ... pisałam już). Koszt u nas za full wypas warunki to 2-3 tyś.
      • jantarowo Re: Jak to traktowac? (relacja z lekarzem) 02.08.11, 21:15
        a gdzie bedziesz rodzila?
    • czekolada85 Re: Jak to traktowac? (relacja z lekarzem) 02.08.11, 21:33
      No to troszeczkę jesteś w czarnej d... ;/
      Pewnie sama wiesz że te twoje wskazania też naciągane więc proponuję udać się na wizytę prywatną do kogoś kto ma jakąkolwiek decyzyjność (ordynator bądź jego zastępca) pogadać i upewnić się czy napewno zrobią Ci to cc. Jeśli nie, to zawsze masz teściową ewentualnie wtedy możesz zastanawiać się nad prywatną kliniką.
      Bo to że poleci Cię koledze nie znaczy że ten kolega będzie mógł zdecydować że będziesz miała cc.
      W szpitalu w którym rodziłam jeśli cc było w terminie to wcześniej i tak trzeba było iść na rozmowę do ordynatora i on umawiał, podejmował ostateczną decyzje.
      • natchniuza86 Re: Jak to traktowac? (relacja z lekarzem) 03.08.11, 00:10
        Czytajac Was, mysle sobie, jak to dobrze, ze moja ciaze prowadzi ordynator.
        • kijek82 Re: Jak to traktowac? (relacja z lekarzem) 03.08.11, 08:23
          hahahahahaha. Ja tez mam ordynatora, ale zawsze spodziewam sie niespodziewanekwink
          Moja bliska koelzanka - ciaza prowadzona przez ordynatora (dodam jeden z najlepszych szpitali pol-gin w POLSCE). Oplacone 3,5 tys za cc umowione, bez wskazań.
          A ordynator na nagłym sympozjum czy innych tam konferencjachsmile

          ALE (to do lilki) była "akcja liść dębu" - ordynator wykonal tysiace telefonow, SUPER opieka, najlepsi lekarze natychmiast sprowadzeni, wszyscy skakali nad nią, kolezanka wzniebowzieta.

          Ja wlasnie zdecydowalabym sie na cos takiego - backup wybrany przez lekarza prowadzacego.
    • kijek82 Re: Jak to traktowac? (relacja z lekarzem) 03.08.11, 09:19
      jak nic nie chce to nic!
      Podpytaj rodzace w tym szpitalu jak wygladala opieka normalna i z oplata.Co do prywatnych- Czesto w prywatnych nie ma najlepszego sprzetu czy specjalistow, roznie bywa.

      Wkurza mnie sytuacja,ze trzeba placic,ALE (sama wspieram takie praktyki)nie da sie inaczej...
    • m.b.g Re: Jak to traktowac? (relacja z lekarzem) 03.08.11, 10:15
      Z racji zagranicznej opieki szpitalnej nie mam zielonego pojęcia, jak się ta przedstawia w Polsce.
      Ale czytam "chce mu dac te kase bo czulabym sie
      > jak swinia, bo nie jestem dla niego nikim wyjatkowym zeby mi prezenty robil" i zwyczajnie głupieję, bo:
      facet nadal jest lekarzem i to chyba część jego pracy, o ile się mylę;
      facet nie chce pieniędzy, widać więc że jest w porządku, a ty chcesz na siłę mu wsadzić do ręki "prezent" (oczywiście nie mylić z łapówką...) i być może postawić go w bardzo niekomfortowej sytuacji...

      (Bo ja ciągle z tych wierzących, że na świecie są też uczciwi i prawi lekarze)

      Jeśli jednak czujesz się w jakiś sposób zobowiązana do zapłaty, bo np. jesteś zadowolona z opieki przed i po porodzie, to czy nie wchodzi w grę opcja darowizna na cel przyszpitalnej fundacji? Wiesz, renowacja oddziału dziecięcego czy coś podobnego?
      • kijek82 Re: Jak to traktowac? (relacja z lekarzem) 03.08.11, 12:54
        PONADSTANDARDOWE dzialania sa w kazdym kraju platne smile...
        • asica_l [...] 03.08.11, 13:24
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kasiak37 asica_I 03.08.11, 19:36
            zapoznaj sie z watkiem na szpilce u gory forum(sygnaturki i ich regulaminowe wielkosci)
    • kotkowa Re: Jak to traktowac? (relacja z lekarzem) 03.08.11, 10:32
      No niestety tak naprawdę jak prowadzący coś zaleci, to nigdy nie ma gwarancji, że szpital to uwzględni. Dlatego planowane cc i umówienie się na termin to właściwie jedyna gwarancja, albo ewidentne przeciwwskazania do sn. Inaczej każdy lekarz będzie postępował wg swojego uznania i swojej wiedzy. Nie wiem co możesz zrobić - chyba liczyć, że będzie planowane, albo iść rodzić prywatnie, albo zaufać, że kolega lekarza weźmie pod uwagę jego zalecenia. Oczywiście poproś tak czy siak na piśmie wskazanie do cc.
      • lilka69 dzieki dziewczyny i to zamierzam zrobic... 03.08.11, 12:49
        a jesli wlasnie wcale nie zamierza dac skierowania? I JAK SADZIECI DLACZEGO???

        juz o tym rozmwaialam. co prawda bylo to dawno temu i jeszcze luzno rozmawialismy. wg mojej wiedzy planowe cc umawiane jest u ordynatora i wpisywane w grafik. moj lekarza mowi- nieee, w razie wczesnejszej akcji zadzwoni pani do mnie.
        i pieniedzy NIE CHCE. jaby byl pazerny pewnie sprawa bylaby PROSTRZA.

        ide do mojego lekarza za tydzien zatem i powiem- poprosze skierowanie na cc, pojde do jego ordynatora i wtedy bede rozmawiac i wpisaniu w grafik. nie chce kasy to niech daje to co powinienen skoro od samego poczatku cizy uwaza, ze sa wskazania do cc. WCALE GO NIE NAMAWIALAM NA TEN TOK MYSLENIA.
        • pali-kotka Re: dzieki dziewczyny i to zamierzam zrobic... 03.08.11, 19:10
          Nie wiem Lilka gdzie mieszkasz, ja byłam po cc z powodu ułożenia pośladkowego dziecka i za nic nie chciałam rodzić drugiego sn. Ginekolog dała mi skierowanie na cc a ja z tym pojechalam do najbardziej liberalnego szpitala w Kr na kwalifikację, zapytano mnie dlaczego nie chce rodzić naturalnie, powiedziałam że nie wyrażam zgody na taki poród i umówili się na termin - dali potwierdzenie. Do terminu nie dotrwałam, ale i tak miałam cc mimo że poród naturalny się rozpoczął, a w wypisie mam cc na życzenie pacjentki. Wczesniej przeczytałam zalecenia PTG dot. porodu po cc - tak żeby mieć szabelkę do wymachiwania w razie sprzeciwu. Weź skierowanie i zorientuj się co w szpitalach na to.
          • lilka69 pali-kotka 03.08.11, 23:37
            dzieki! a mieszkam w "STOLYCY" smile

            cc mialam/mam miec w wolominie. stamtad jest lekarz. skadinad uprzejmy , kulturalnym kompetentny i empatyczny ale efekt jest taki,ze nie mam nic zalatwionego. no tak-wynagrodzenie nie bierze ale tez niczego nie zapewnia.
    • kotkowa Re: Jak to traktowac? (relacja z lekarzem) 03.08.11, 10:36
      Wiesz co uważaj, bo może się obrazić, jak nie chce kasy, to może taką ma etyczną postawę. Zapytaj jeszcze raz o sprawę finansową, że jesteś przygotowana na to, że to z jego strony ponadstandardowe działanie itd, ale jak stanowczo powie, że nic nie chce, to po fakcie przyjdź mu podziękować z jakimś ładnym prezentem - nie kasą.
    • andzialipka Re: Jak to traktowac? (relacja z lekarzem) 03.08.11, 20:34
      No z takimi umowami bywa różnie, moja siostra miała taki przypadek, że miała umówione cc, ale akcja porodowa zaczęła się bardzo wcześnie, nie wiem który tydzień ale koniec 7 miesiąca. Pojechała do szpitala ale okazało się że lekarz jest na urlopie... wylądowała na zwykłej porodówce, nikt o cc nie wiedział i kazali jej normalnie rodzić... na nic wołania że ma być cesarka, jak poprosiła znieczulenie chociaż to nie, bo to trzeba płacić... ona woła że w torbie są 2 tys niech biorą, ale położna niee bo to trzeba wcześniej... w ostatniej chwili lekarz się znalazł, zadzwonił do szpitala i powiedział że ma być cesarka i w końcu ją pocieli. Także nic nie wiadomo...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja