pewnie poraz 100 o mdlosciach...

16.08.11, 21:05
pomozcie prosze... jestem w 8 tygodniu, od kilku dni mam okropne mdlosci, zgage i podnosi mi sie okropnie. caly dzien mi niedobrze, nawet po wypiciu zwyklej wody podnosi mi sie sad nie wazne co zjem (male porcje) po czasie podnosi mi sie tym co zjadlam, wypilam i jest mi zle... probowalam cuda niewidy, jesc migdaly na zgage, mleko na zgage (od jednego i drugiego mi niedobrze) i wode z cytryna na mdlosci ( o tego zbieralo mi sie na wymioty). nic nie pomaga. przy pierwszym dziecku nie wiedzialam nawet co to mdlosci, zgaga... mam juz dosyc. zastanawialam sie czy nie zaczac jesc przez jakis czas tyko suchego chleba, ryzu ( nie wiem od czego nie bedzie mi nie dobrze). poratujcie mnie prosze bo zwarjuje chyba sad nic mi nie smakuje, a jak juz mi cos smakuje to mi pozniej zle po tym....
    • kahakasurdo Re: pewnie poraz 100 o mdlosciach... 16.08.11, 21:20
      Mnie niestety też nic nie pomagało, jedynie mięta trochę. Ponoć imbir jest dobry na mdłości (np. herbata imbirowa) i migdały (żuć przez chwilę przed połknięciem).
      Trzymaj się, jeszcze trochę i minie!
      • maiwlys Re: pewnie poraz 100 o mdlosciach... 16.08.11, 21:22
        Nie pociesze nie pomoge nie pomagalo nic, z tym ze ja miałam tak jak Ty plus wymioty - cała dobę.... Jak sobie przypomnę bryyyyyy....
        • e-milia1 Re: pewnie poraz 100 o mdlosciach... 16.08.11, 21:30
          ja mam tez wrazenie, ze zaraz sobie zwymiotuje, ale tylko mi sie podniesie i za kilka minut to samo.... ja moze kilka razy w zyciu tylko wymiotowalam wiec dla mnie wymiotowac to mala przygoda., juz sie nawet zastanawialam czy nie wsadzic sobie palca, moze potem byloby lepiej. najgorsze to to, ze czasem chce mi sie pic, napije sie i i njuz mi zle... w czwartek mam wizyte u dentysty,chyba ja odmowie bo boje sie, ze zwymiotuje od wszystkich tych zapachow.. i do kiedy sa te mdlosci? do 4 miesiaca? jedyne co w tym dobre to to, ze nie mam od czego tyc a nawet kilogram schudlam wink
    • julenka3 Re: pewnie poraz 100 o mdlosciach... 16.08.11, 22:15
      Spróbuj może coca coli. Mi w pierwszej ciąży tylko ona pomagała na mdłości. I nieważne, że niezdrowa, nie pije się jej litrami. Dla mnie ważne było tylko to, że było mi lepiej chociaż przez chwilę. A na zgagę to mi mleko pomagało, chociaż lekarz mówił, że sama sobie szkodzę bo po mleku zgaga wraca ze zdwojoną siłą smile
    • kobietka_29 Re: pewnie poraz 100 o mdlosciach... 17.08.11, 07:33
      Nie pociesze Cie zbytnio. Mi mija 33 tc i moze juz nie codziennie i nie calymi dniami, jak to bylo do 15 tygodnia, ale dalej mam regularnie- tak co 2 dni- ostre wymioty nawet po herbacie. Ja przez pierwsze tygodnie ciazy odzywialam sie sucharkami Wasa i gotowanymi ziemniakami z lekkimi smietankowymi sosami.
    • jullady Re: pewnie poraz 100 o mdlosciach... 17.08.11, 09:18
      no to i mnie dopadło.. jeszcze wczoraj wieczorem marudziłam, że się nie czuje jak bym była w ciąży i mam nauczkę. Bleee jest strasznie. Powstrzymując wszelkie mało apetyczne odruchy wepchałam w siebie ciepłą kanapkę, i pomogło. Najgorzej jest na pusty żołądek.
      • mikusia_k Re: pewnie poraz 100 o mdlosciach... 17.08.11, 09:51
        u mnie 19tc i nadal mi niedobrze!

        za każdym razem pomaga coś innego, nie ma u mnie reguły, najczęściej odgazowana coca-cola,herbata miętowa lub miętowe rennie na zgagę...

        męczę się już tyle czasu-nie zrozumie,kto nie przeżył.
        współczuję więc,bo wiem jak to jest...
      • e-milia1 :) 17.08.11, 10:17
        ja tez jeszcze 2 tygodnie temu marudzilam, ze wogole nie czuje sie jakbym byla w ciazy... dzis jest lepiej. na sniadnie wypilam przegotowana, ciepla wode z cytryna i cukrem. zjadlam kilka sucharow, krakersy. prze chila mala buleczke z wedlina i salata. przestalam pic wode gazowana. na razie jest ok, przynajmniej nie podnosi mi sie tk paskunie jak wczoraj. oby tak zostalo
      • toya666 Re: pewnie poraz 100 o mdlosciach... 17.08.11, 14:18
        jullady napisała:
        > no to i mnie dopadło.. jeszcze wczoraj wieczorem marudziłam, że się nie czuje
        > jak bym była w ciąży i mam nauczkę.


        Ja też tak mówiłam wink Do końca 6 tygodnia. I nagle po herbacie zwymiotowałam. Potem spokój przez 3 dni a teraz nie mogę lodówki otworzyć... Na szczęście nie przechodzę strasznych męczarni, wiem że może być gorzej.

        Mi pomaga zwymiotowanie. Potem mogę jeść wink Nie wiem czemu tak jest, ale przynajmniej od czasu do czasu jem coś. Natomiast zupełnie odrzuciło mnie od mięsa, które uwielbia(ła)m!!! Mam nadzieję, że tak nie będzie do końca ciąży, bo co ja będę jadła? wink Na razie jem chleb z masłem i pomidorem, owoce, ryż i ziemniaki lekko posolone, popijam kefirem. Zupkę też zjem, ale muszę utrafić moment, kiedy akurat nie jest mi niedobrze.

        I pomaga mi też leżenie. Zjem małą porcję (np. tej nieszczęsnej zupy) i się kładę. Jak przejdą mdłości, to idę jeść drugą porcję - jeśli da radę.

        Damy radę, oby jak najkrócej big_grin
    • pepparkakor Rennie 17.08.11, 13:33
      Mleko i migdały pomagają doraźnie i jak się sama przekonałam na krótką metę. Rennie jest naprawdę git, a poza tym staraj się jeść produkty zasadowe...
      • orina36 Re: Rennie 17.08.11, 17:53
        Mi to dopiero niedawno pusiło.Mdłosci,wymioty,zgaga i straszna nadkawsota.Masakra co zjadłam to czułam kwas w ustach.Mi pomagały migdały ale tylko chwilowo.Czasami było tak ze wymiotowałam cała noc i cały dzien.Masakra.I do tego ten straszny bol glowy.Narazie odpukac od dwoch tygodni spokoj.
        Tobie zycze wytrawałosci.
        • franulina Re: Rennie 17.08.11, 18:55
          Mnie mdłości trzymały do końca I trymestru, niemal z zegarkiem w ręku wink. Nic nie pomagało, najgorzej było po produktach słodkawych (rodzynki, gotowana marchewka, kawa zbożowa itp. - na samo wspomnienie mną telepie). Trochę lepiej było po coca coli i po wyciskanym soku pomarańczowym. W ogóle samopoczucie miałam, jakbym miała ciężką grypę żołądkową i bałam się odejść od kilbekla dalej niż na 10 m - chociaż w subie rzygałam może ze cztery razy. A najsmutniejsze było, że mimo kompletnego braku apetytu organizm przestawił mi się na tryb "magazynuj" i przytyłam prawie 4 kg uncertain Tyle, że sporo poszło w biust.
    • esr-esr Re: pewnie poraz 100 o mdlosciach... 18.08.11, 10:23
      mnie pomagała coca-cola i fast foody (wiem, że to okropne i niezdrowe ale tylko to mi wchodziło przez dwie ciąże) i makarony w różnych postaciach. spróbuj może mieć zawsze pod ręką jakieś suchary/krakersy/herbatniki i przegryźć jednego zaraz po obudzeniu, przed wstaniem z łóżka. dentystę sobie odpuść bo nie ma sensu tak się męczyć, jeszcze tam zemdlejesz.
    • joanekjoanek Re: pewnie poraz 100 o mdlosciach... 19.08.11, 02:15
      Na bardzo ciężkie mdłości jest lekarstwo, nazywa się Torecan, jest na receptę i lekarz je zapisze bez większej łaski, jeśli ufa pacjentce, że lek nie będzie nadużywany.
      Ja bym bez tego popełniła harakiri, w każdej z ciąż.
      Proście o to, jeśli nie możecie wytrzymać - w imię czego się katować?
      • misiaczekmoj Re: pewnie poraz 100 o mdlosciach... 19.08.11, 15:50
        Mowi sie ze przyczyna mdlosci brak rownowagi hormonow.
        Jest taki produkt co nazywa sie -wild yam .Reguluje on hormony , dla mnie jak zbawienie.
        Wreszcie moja druga ciaza jest pelna radosci z tego faktu, a z pierwszym meczylam sie do osmego miesiaca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja