Skąd się bierze przekonanie?

28.08.11, 08:12
Skąd się bierze przekonanie, że lepiej urodzić dziecko w 7, niż w 8 miesiącu? Na logikę przecież - jeśli ma już być wcześniakiem (w 7 to nawet bardzo), to chyba każdy dzień, który go przybliża do granicy donoszonego dziecka, jest na wagę złota? Chodzi o standardy opieki, typu: o, dziecko z 7 miesiąca, to trzeba się nim zająć neonatologicznie bardzo, a takim z 8 tylko trochę? Co takiego magicznego miałoby się dziać na granicy 7 i 8, a potem 8 i 9, że szanse dziecka nagle spadają, a potem znowu rosną (to drugie jestem w stanie sobie wyobrazić - kolejne dni życia płodowego, zamiast inkubatorowego)?
    • nomya Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 08:50
      Nie wiem, ale ja jestem dzieckiem urodzonym w 8 miesiącu i po porodzie miałam problem z oddychaniem, jakieś drgawki niewiadomego pochodzenia itp. Lekarze mojej mamie mówili, że właśnie lepiej urodzić dziecko w 7 niż w 8 miesiącu, ale może to jakaś bujda sprzed ponad 30stu lat?
      • kahakasurdo Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 08:53
        To jest bzdura, już kiedyś był taki temat. Dziecko w 8 m-cu jest bardziej dojrzałe niz w 7 przecież.
        • wuika Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 09:12
          Mi właśnie ostatnio teściowa mówi: że jak mam rodzić wcześniej, to teraz, a nie za miesiąc, bo za miesiąc to będzie 8 (no za kilka dni w zasadzie) i wtedy to jest masakra normalnie! A jak temat był, to idę poszukać, może znajdę smile Jakbyś ew. Ty wiedziała, po czym go szukać, to podaj linka, ślicznie proszę.
          • carmita80 Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 09:38
            Najlepiejto urodzic dziecko o czasie, ale jesli juz ciaza musi byc rozwiazana wczesniej to z pewnoscia jak najpozniej i nie ma zadnego uzasadnienia dla tego rodzaju bzdur, ktore sie przyjely, ze lepiej w 8 ni z 7. To cos jak z przewianiem uszu itp. Na calym swiecie medycy robia wszystko co mozliwe aby utrzymac ciaze jak najdluzej a nie rowzwiazywac ja w 7 m-cu zamiast 8. Litosci, skad wciaz powielanie takich idiotycznych mitow?
            • czekolada85 Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 10:38
              Dokładnie nie wyjaśnię ale o tym czytałam i coś mi w głowie świta że chodzi o rozwój płuc. I że właśnie w 8 m następuje jakiś kluczowy moment w tym temacie i dlatego lepiej urodzić w 7 bo ten rozwój można stymulować lekami i właśnie najgorzej jak jest przerwany.
              Poszukaj w necie napewno jest tam to wyjaśnione.
              Zresztą na forum chyba też był podobny wątek - kiedyś wink

              https://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hx2jna42c.png
              • tomelanka Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 11:59
                dziecku w brzuchu tez mozna ten lek podawac, zwlaszcza jak sie na patologii lezy z zagrozeniem przedwczesnym porodem suspicious tak czytalam big_grin jezu, zaraz sie zas okaze ze to jakas bujda big_grin
    • tomelanka Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 11:13
      by malgosiek2

      Bo to mit,który pokutuje od niemal pokoleń i trudno go obalić.
      Podobnie rzecz ma się o zap.ucha od wiatru czy chudym mleku matki.
      Jak tylko mogę obalam ten mit.
      Każdy dzień dziecka spędzony w łonie matki jest bezcenny i nie ma czegoś takiego jak lepiej w 7 niż w 8 urodzić.
      Tłumaczę od strony medycznej.
      Najważniejszy element w rozwoju ukł.oddechowego to tworzenie się pęcherzyków płucnych i naczyń włosowatych począwszy od 24-28 tc,aby mogło dojść do rozpoczęcia wymiany gazowej,rozwój tych struktur musi być zakończony.
      Tworzenie się specyficznego płynu płucnego o niskim napięciu powierzchniowym i małej lepkości w pęcherzykach płucnych w celu ułatwienia rozprężenia się pęcherzyków płucnych w momencie urodzenia.
      A co najważniejsze rozpoczęcie produkcji i wydzielania przez komórki pęcherzyków płucnych surfaktantu (subst.powierzchniowo-czynnej)substancji fosfolipidowej od ok.24 tc,poniewaz ta subst.zmniejsza napięcie powierzchniowe pęcherzyków płucnych podczas wydechu zapobiega zapadaniu się ścian pęcherzyków płucnych poprawiając wydolnośc oddechową noworodków.
      Niedobór surfaktantu stanowi przyczynę zespłu zaburzeń oddychania u noworodków,a najczęściej wczesniaków.
    • tomelanka Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 11:26
      a tak ogolnie to wiesz: wstyd kiedys bylo byc panna z dzieckiem suspicious wiec jak przyszli rodzice brali slub w 2 miesiacu to za 7 miesiecy rodzil sie piekny, zdrowiutki "7miesieczny" dzidzius wink
      • mia_siochi Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 11:47
        O to to właśnie smile Był kiedyś o tym cały wąteksmile
        • tomelanka Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 11:58
          bylabys tak mila i rzucila link? smile poczytalabym w wolnej chwili smile
          zainspirowana tematem wygooglalam co nieco na ten temat i jestem przerazona ze tyle ludzi w to wierzy, w tych czasach, a argumentacje maja peikna, typu: bo mam mi tak powiedziala i tak jest, albo kreuja sie niemal na doktorów medycyny-bo to o plucka chodzi, jak sie urodzi w 8 to ma problemy z oddychaniem
          taa, ja widzialam 2 dzieci urodzonych w 7 miesiacu z waga 800 i 1300 g, problem mialy-ze wszystkim sad ale na szczescie juz jest ok smile
    • easy_biala28 Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 12:49
      Ponieważ dziecko w 8 m-cu jest w trakcie rozwijania płucek i jeżeli zostanie przerwany ten proces może być nie ciekawie. Jeżeli dziecko urodzi się w 7 m-cu to wtedy płucka dziecko rozwijają się w sztucznych warunkach (czyli inkubator). Tak przynajmniej lekarze mówili mi w szpitalu. Chyba, że ciąża jest zagrożona to teraz lekarze podają sterydy na rozwinięcie płuc dziecka. Ja leżałam na podtrzymaniu w szpitalu i takie zastrzyki dostałam 2 serie (czyli 2razy po 3 zastrzyki). Urodziłam w 35 tc i mój synek urodził się zdrowy smile
      • yvona73pol Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 13:00
        Tez o tym slyszalam. Nie zaglebialam sie w temat, bo chwala Bogu mnie nie dotyczy. I tez zawsze zdziwiona, bo na logike, im dluzej w srodku, tym lepiej.
        Moze kiedys faktycznie nie bylo mozliwosci podania czegos na stymulacje tych pluc i lepiej bylo wlasnie monitorowac w inkubatorze? Sama nie wiem. Ciekawy temat i fajnie, ze mozna troche odklamac rozne takie wierzenia.

        Choc nie wszystkie takie ludowe madrosci sa bledne, na przyklad jak sie oparzysz i natychmiast dotkniesz ucha (oparzona reka/palcem/czescia dloni) to nie bedzie babla. Tylko to naprawde musi byc natychmiast; u mnie dziala bez pudla smile
        • pepparkakor Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 13:09
          > Choc nie wszystkie takie ludowe madrosci sa bledne, na przyklad jak sie oparzys
          > z i natychmiast dotkniesz ucha (oparzona reka/palcem/czescia dloni) to nie bedz
          > ie babla. Tylko to naprawde musi byc natychmiast; u mnie dziala bez pudla smile

          Koniuszek ucha jest niby jednym z najzimniejszych punktów na ciele człowieka, ale bez przesady... W przypadku oparzeń lepiej lecieć pod zimną wodę lub po coś z zamrażalnika...

          --
          https://lbdf.lilypie.com/6Q9Wp2.png
        • wuika Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 13:21
          Ja padam ze śmiechu, jak 'dotknięty' mąż łapie się za uszy big_grin
      • easy_biala28 Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 13:09
        A słyszał ktoś, że jeżeli ma nam się urodzić wcześniak to lepiej, żeby była to dziewczynka. Ponoć mają silniejsze organizmy. Powiedzieli mi również o tym lekarze jak leżałam na patologii. Później zainteresowałam się tym i ponoć statystycznie więcej dziewczynek przeżywa niż chłopców wcześniaków. Było tam jeszcze rozróżnienie nawet na kolor skóry, ale już nie pamiętam dokładnie.
        • wuika Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 13:23
          To akurat można zauważyć choćby w danych statystycznych. Np. rodzi się 105 chłopców na 100 dziewcząt, potem różnica się wyrównuje (czyli chłopcy są słabsi), starsze pokolenie to już w ogóle przewaga kobiet.
          • m.b.g Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 15:44
            Statystyki mówią co innego.
            Dane z 2006 mówią:

            w Polsce faktycznie rodzi się coraz więcej chłopców! Trzy lata temu - według danych GUS - urodziło się w naszym kraju o 10 tys. 261 więcej chłopców niż dziewczynek. W roku następnym (2004) przewaga chłopców wzrosła do ponad 11 tys. (na świat przyszło wtedy 184 tys. 354 chłopaków, a dziewczynek tylko 173 tys. 350). I ten trend wzrostowy trwa cały czas. W zeszłym roku w Polsce urodziło się aż o 14 tys. więcej chłopców niż dziewczynek.

            Co do kwestii " s
            > tarsze pokolenie to już w ogóle przewaga kobiet." to kondycja zdrowotna jest tylko niewielkim czynnikiem determinującym ten stan. Poza niechęcią mężczyzn do odwiedzania lekarzy (a co za tym idzie późniejsze diagnozy, trudniejsze leczenie, wcześniejsza śmierć) istotne jest, że mężczyźni prowadzą bardziej stresujący tryb życia, nie stronią od używek oraz częściej uczestniczą w wypadkach śmiertelnych.
            • easy_biala28 Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 16:27
              Jakby ktoś nie doczytał chodziło o wcześniaki !! A tak w ogóle dane z 2006 to trochę stare dane..
              • m.b.g Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 16:57
                Proszę uprzejmie, można śmiało otwierać i porównywać, strona Urzędu Statystycznego


                demografia.stat.gov.pl/bazademografia/Downloader.aspx?file=pl_lud_2010_00_04.zip&sys=lud
              • m.b.g Odnosiłam się do wuika n/t 28.08.11, 17:00

                • wuika Re: Odnosiłam się do wuika n/t 28.08.11, 17:51
                  Hmmm, to musiałam coś pomylić, albo z książki, z której wzięłam te dane, ktoś się machnął. W takim razie przyznaję się do błędu smile
            • auszrine Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 20:24
              m.b.g napisała:

              > Statystyki mówią co innego.

              Statystyki trzeba jeszcze umieć czytać wink podajesz liczby zamiast proporcji.
              Przelicz sobie dane, to zobaczysz, że akurat w 2005 ilość urodzonych chłopców w stosunku do dziewczynek spadła w porównaniu z 2004 czy 2003 rokiem.
              • m.b.g Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 20:37
                Tak, wiem, zauważyłam że ta odpowiedź nie wniosła nic do dyskusjismile Sama się zamotałam, przyznaję.
                Ale już następna owszem, która pokazuje, że co najmniej do ludzi w wieku 50 lat występuje ciągle przewaga mężczyzn nad kobietami. Później zaczynają wymierać.
                • auszrine Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 21:02
                  Ja natomiast natknęłam się na artykuł, z którego wynikało, że od kilkudziesięciu lat w krajach wysokorozwiniętych (chyba był przykład Kanady, Holandii i jeszcze ze dwóch krajów) rodzi się prporcjonalnie więcej dziewczynek niż chłopców. Jako powód podawano zanieczyszczenie środowiska. Ciekawe.
                  • karlibartki Re: Skąd się bierze przekonanie? 29.08.11, 20:52
                    mój syn ur sie w 7miesiącu ciąży mnie lekarze mówili że lepszy 7 niż 8 bo podadza mu sterydy a w 8proces sie juz zaczal i cos tam cos tam ...
                    dla mnie tez by sie wydawalo im dluzej tym lepiej wiec nie wiem.
                    lezalam na podtrzymaniu podali w kroplowce te leki "szly"2 dni kroplowka sie skonczyla i musieli rozwiazac ciaze.syn urodzil sie zdrowy,byl w inkubatorze 2tyg dlatego bo nie trzymal ciepelka.

                    nie wiem wiec czy to mit,ale wlasnie spotkalam sie z tym przeswiadczeniem ze lepeij w 7niz 8.teraz strasznie sie boje ze sytuacja sie nie powtorzyla narazie mamy 20tydzien.pozdr
    • m.b.g Re: Skąd się bierze przekonanie? 28.08.11, 15:52
      A może płuca to nie wszystko?
      Tu wypowiedź z wcześniakowego forum:


      Faktycznie tez
      słyszałam, że końcówka 7 jest lepsza, niż początek 8
      i nie chodzi tu o płuca, tylko o mózg, który w tym "wieku" jest
      bardziej plastyczny.
      Mi to neonatolog-neurolog tłumaczył tak, że 7 miesiąc to jeszcze taka
      niezbyt zróżnicowana galareta i w razie wylewów czy niedotlenienia
      uszkodzenia są mniejsze, a tkance nerwowej leżącej "obok" łatwiej je
      skompensować.
      Podobno (nie dotarłam do tego, bo nie szukałam, ale właśnie tak mi
      ten mój spec opowiadał) dzieci urodzone w 7 miesiącu z wylewem np. II
      stopnia potrzebują statystycznie mniej intensywnej rehabilitacji, niż
      takie z podobnej wielkości i lokalizacji wylewem urodzone w 8
      miesiącu. Podobno te dane statystyczne znajdują potwierdzenie również
      w wypadku hipotrofików.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja