archeopteryx
29.08.11, 09:33
Witam,
moje cykle byly bardzo regularne, dlatego gdy nie dostalam @ w terminie od razu pomyślałam, że zaszłam w ciążę. Zrobiłam test w zeszłą niedzielę i wyszedł negatywny. We wtorek rano, z pierwszego moczu zrobiłam kolejny test (strumieniowy) i wyszła ledwo widoczna druga kreska. Pojechałam zrobić betę i na 23.08 poziom wynosił 39,9. Nie mam żadnych innych objawów ciąży prócz braku miesiączki, więc nieco zaniepokojona wczoraj wieczorem zrobiłam kolejny test (płytkowy). Wyszłam z założenia, że po 6 dniach od poprzedniego, ledwie wyraźnego, ten powinien wskazać już dwie wyraźne krechy. Tak się jednak nie stało. Druga kreska ujawniła się dopiero po ok. 3-4 minutach i była jedynie lekko różowa. Dopiero po około pół godzinie było ją widać zupełnie wyraźnie, ale to przecież się nie liczy. Strasznie się niepokoję. Za chwilkę znowu idę zrobić betę i być może po południu poproszę Was o pomoc w interpretacji wyniku. W pierwszej ciąży test od razu pokazał dwie grube kreski i nie miałam takich obaw jak teraz. Trzymajcie kciuki, żeby było dobrze...