Dodaj do ulubionych

kolejny ciążowy leżak :)

03.09.11, 11:14
Witajcie dziewczyny,
Jestem w 27 tc, tydzień temu wyszłam ze szpitala. Szyjka sie skróciła, brzuch zaczął twardnieć, dostałm fenoterol i luteinę i leżę. To moja druga ciąża, w pierszej też leżałam ale to było 8 lat temu i chyba byłam nieco bardziej cierpliwa. Teraz ciężko mi sobie wyobrazić ze czeka mnie tyle czasu w łóżku. Znalazłam was i postanowiłam dołączyć...taka grupa wsparcia chyba dużo daje.
Przy okazji chciałam zapytać czy któraś z was ma kamicę nerkową?I jak sobie z tym radzicie. Dla mnie to duży problem. Wyszły mi na badaniu usg 3 kamienie w obu nerkach. W pierwszej ciąży urodziłam kamień w 5 misiącu a teraz urodziłam tydzień temu taki zbrylony piasek, także nie wiem co mnie jeszcze czeka. A ból przy rodzeniu kamienia sporysad
Pozdrawiam was wszystkie kobietki.
Obserwuj wątek
    • maggieeee Re: kolejny ciążowy leżak :) 03.09.11, 12:02
      hej, no to jestesmy pewnie prawie na tym samym etapie, jutro u mnie bedzie 26+1 czyli zaczynam 27 tydz.
      szyjka na ost badaniu 3 cm. koljena kontrola w srode.
      szpital tez juz mam za sobą i kroplówki z magnezem wink
      brzuch mi tez twardnieje, tzn sa po prostu zupenie bezpolesne kilkusekundowe skurcze.
      ostatnio coraz czesciej. biore nospe forte i magnez, ale pewnie fenek przede mna wink
      a ile tych skurczy/twardnien masz w ciagu dnia?????? mniej wiecej.

      trzymaj się. dotrwasz wink ! tzn dotrwamy wink
      • asia_iga Re: kolejny ciążowy leżak :) 04.09.11, 10:07
        hej, to faktycznie mamy podobnie, ja też miałam szyjkę 3 cm na ostatnim badaniu, teraz wizytę mam jutro, a te skurcze to zależy od dnia i od dawki fenoterolu, nieraz mam kilka np. 3,4 w ciągu całego dnia ale jak biorę 4xdziennie 1 tabl., a jak zmniejszył mi lekarz do 4xpo 1/2 tabl. to tych skurczy jest znacznie więcej. U mnie to dochodzą te nerki, które jak idzie atak od tych kamieni to powodują ze macica jest cały czas napięta i twarda i to jest niebezpieczne. Zobaczymy co powie jutro mój lekarz. Mam nadzieje ze zrobi mi usg i pomierzy moją córcię. Zawsze jak ja zobacze na monitorze to dodaje mi sił i wytrwałości.
        Pozdrawiam was wszystkie cieplutko.
        • maggieeee Re: kolejny ciążowy leżak :) 04.09.11, 11:57
          nerkowych rewelacji nie mam, ale brzuch od kilku dni twardnieje mi czesciej. nawet do10 razy dziennie tak od czwartku. przedtem od 3-5 razy.
          twardnenie/skurcze zupelnie niebolesne i trwaja kilka sekund, ale boję sie co robia szyjce.
          wizyte powinnam miec w środę, ale przyspieszę na jutro bo się niepokoję.
          • asia_iga Re: kolejny ciążowy leżak :) 04.09.11, 16:49
            wiesz co, czytałam gdzieś ze te skurcze i twardnienie brzucha jest częstsze i intensywniejsze jak się leży w pozycji na wznak, nie wiem czy to prawda ale chyba w moim przypadku sie to sprawdza, takze teraz sie staram lezec tylko na bokach o ile mi moj kregosłup na to pozwala a co do bolesności tych skurczy to trudno powiedziec ze one bolą ale są strasznie nieprzyjemne. Słuchaj a czy ty lezysz cały czas czy choc troszke wstajesz?
    • hary1971 Re: kolejny ciążowy leżak :) 05.09.11, 08:49
      witaj , nie ma rady trzeba uzbroić się w cierpliwość , ja zaczęłam leżeć w 19 tygodniu , a jutro kończę 31 tydzień . Początki były fatalne tym bardziej że wczesniej byłam bardzo aktywana a tu nagle perespektywa życia w obrebie łóżka - ryczałam jak bóbr ze starchu , bezsilności ...... ale uwierz naprawdę można sie przyzwyczaić chociaż oczywiśnie są też chwile zwątpienia .pozdrawiam
      • maggieeee Re: kolejny ciążowy leżak :) 05.09.11, 13:52
        ja nie mam większego problemu, ale to moje pierwsze dziecko wiec innym maluchem nie muszę się zajmować . leze prawie plackiem. wstaje do toalety, dwa razy dziennie wchodze do wanny na szybki prysznic i podmycie. do kuchni zeby odgrzac jedzenie, ktore dzien wczesniej przygotowal mi maz.
        ja dam rade, byleby tylko nic bardzo niepokojacego sie nie dzialo bo wtedy mi nerwy wysiadaja
      • asia_iga Re: kolejny ciążowy leżak :) 06.09.11, 09:51
        witajcie
        wczoraj byłam u lakarza, wszystko utrzymuje się bez zmian, szyjka się nie skróciła, nie ma rozwarcia, no i widziałam przez chwilkę swoją córcię na ekranie monitora... to jest przeżycie za każdym razem tak samo silne, to dodaje mi sił.
        Moja pierwsza córcia, Amelia zaczęła natomiast pierwszą klasę. Żałuję ze nie mogę jej prowadzać do szkoły ale ona i tak bardzo cieszy się z siostrzyczki.
        Pozdrawiam was wszystkie i życzę nam wszystkim wytwrwałości.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka