sialalka
04.10.11, 21:32
Jestem w 36tg... w drugiej ciąży.I niby wszystko powinnam wiedziec,ale... W pierwszej ciązy nie miałam żadnych skurczów przepowiadających,albo miałam a nie wiedziałam że to to.Pobolewał mnie brzuch czasem,czasem twardniał,ale czy to skurcze to nie wiem.Urodziłam ponad tydzien po terminie,leżałam juz na patologii i miałam zaplanowane,że nastepnego dnia rano jade na porodowke i rodzimy,przebijali mi pęcherz.Wiec nie doswiadczyłam ani skurczów,ani odejscia wód,ani odejscia czopu sluzowego przed porodem,nie musiałam oceniac czy juz mam jechac do szpitala czy nie.
I dlatego teraz czuje sie jakbym rodziła pierwszy raz,bo nie doswiadczyłam zadneych z tych przedporodowych "zwiastunów".
Jak bolą te skurcze przepowiadające,to jak tak nagle zaboli brzuch jakby na okres i powoli przechodzi,ale co twardnieje przy tym? Ja mam czesto twardy brzuch ale nie boli mnie? Co wtedy robic? Wziąc np.Nospe czy przeczekac? Skad wiedziec,że to nie własciwe skurcze? Skad wiedziec kiedy jechac do szpitala?
A jak odejdą wody to od razu jechac prawda?
Ale jak odejdzie czop to nie jechac to tylko oznaka zblizajacego sie porodu?
Tylko prosze nie mowcie,że powinnam to wszystko wiedziec i wstyd,że o to pytam...