wiolka007
31.10.11, 23:30
Kochane zaczne tak.. 4 lata temu urodzilam zdrowa córeczkę podano mi szczepionkę gdyż mamy z meżem konflikt serologiczny. Dziś rano bylam jeszcze najszczęśliwszą kobieta na świecie - ja i mój 5 tygodniowy dzidzuś w brzuszku, kilka godzin temu stracilam mojego Aniołka.. Wiem, ze to nie odpowiednie forum wiec nie żale sie.. chodzi mi o to, że mieszkamy w UK nikt mnie tu nie zapytal w szpitalu o nasze grupy krwi - a i ja na to nie wpadłam zalana łzami, jak to jest po porodzie to juz wiem ale jak sprawa tej szczepionki wyglada po poronieniu??