czarna-owieczka
02.11.11, 14:49
Mam pytanie, może bedziecie w stanie mi pomoc. Czy położna środowiskowa ma obowiązek przychodzic na wizyty patronazowe DO DOMU?
Opisze Wam swoja stuacje.
w kwietniu 2010 urodzilam córeczkę. Miałam wtedy położną środowiskową z bezpłatnej szkoły rodzenia z Katowic, gdzie warunkiem bylo podpisanie do niej deklaracji. Mieszkam w Chorzowie. Po porodzie zadzwonilam, do poloznej i umowilam sie na ściągniecie szwow. Polozna byla u mnie tylko 3 razy, (2 razy do mnie, a raz do dziecka, ale tylko dlatego ze coreczka 5,5 tygodnia lezala w szpitalu, wiec zalapala sie tylko na jedna wizyte poloznej - za wizyty nfz placi przez pierwsze 6 tygodni). Bylam z tej położnej zadowolona.
Moje dziecko chodzi do pediatry w przychodni w Zabrzu, a to dlatego, ze pediatra jest nasza ciocią

W lutyjm tego roku i ja złozylam deklaracje do cioci gdyż jest ona takze lekarzem rodzinnym. teraz jestem w kolejnej ciazy i odezwalam sie do mojej starej poloznej. Ona mi na to, ze ona do mnie nie bedzie przychodzic, bo wtedy jak skladalam deklaracje do lekarza w zabrzu to podpisalam deklaracje do ICH poloznej. Ja wielkie oczy nie wybieralam innej poloznej. Jak sie okazalo, kazali podpisac, tu, tu i tu i takim sposobem wybralam sobie inna polozna. Ta moja poprzednia nie przyjmuje juz deklaracji od kobiet ktore z niej zrezygnowaly. wyjsciem sa wizyty prywatne lub przejsce jeszcze raz przez szkole rodzenia, na co nie bardzo mam mozliwosc. Dzis bylam w tej przychodni w Zabrzu dowiedziec sie jak sie wogole nazywa ta polozna do ktorej jestem zapisana.
Rozmawialam z nia i dowiedzialam sie bardzo ciekawej rzeczy.
Otoz, ja mieszkam w Chorzowie, ona jest w przychodni w Zabrzu i powiedziala mi ze to dla niej za daleko i ona do mnie nie przyjedzie po porodzie na te 6 wizyt patronazowych. ze ja z dzieckiem mam przyjechac do przychodni, to wtedy ona mnie przyjmie.
Wydaje mi sie ze jest to niezgodne z prawem, i ona ma obowiązek przyjechać do mnie do domu.
Jak mam rozwiazac ta sprawe? W tym roku skladalam deklaracje, niewiem czy moge ja zmienic. a jesli moge, to czy wtedy rezygnuje rowniez z lekarza rodzinnego? Nie chce rezygnować z lekarza.
Nie wyobrażam sobie jechać z kilkudniowym noworodkiem w środku zimy do przychodni, gdzie moze zlapac jakies infekcje od innych dzieci, a ja dodatkowo ze szwami.