pio1303
29.05.04, 18:31
Witam wszystkie emamy!!!
Razem z Szymkiem mieliśmy termin na 25 maja,ale mój synuś postanowił zrobić
mi prezent na Dzień Matki,i urodził się właśnie w tym szczególnym dniu. Poród
był bardzo ciężki. Już myśleliśmy, że zakończy się cesarką. poród
kilkakrotnie zamierał w miejscu. Przy pełnym rozwarciu główka synka nie
zstępowała do kanału rodnego. Mówię wam, w pewnych chwilach ogarniało mnie
zwątpienie. Nie miałam siły przeć. Jednak dzięki fachowej pomocy doktora
Piotra Długosza ze szpitala miejskiego w Stargardzie Szczecińskim Szymek
narodził się siłami natury. A było mu w czym pomagać. Szymon waży 4350g i ma
61cm długości. Wiedziałam, że będzie duży ale nie spodziewałam się, że aż tak
bardzo.
Dzisiaj czuję się wspaniale, choć nadal jestem zmęczona i obolała. Ten poród
na pewno zapamiętam do końca życia.
Pozdrawiam Was wszystkie i życzę szczęśliwych rozwiązań.