ivonka_80
22.11.11, 17:40
Nie wiem w zasadzie, co mam napisać. Niedawno dowiedziałam się, że po raz drugi jestem w ciąż. Szczerze, jakbym to miała skomentować: nie ciesze się. Widać, sama prezerwatywa to za mało, ale nie będę się o tym rozpisywała. Czemu się nie ciesze? Nie planowałam drugiego dziecka. Ale to i tak tylko niewielka i w zasadzie nic nie znacząca ,,wymówka''. Moje starsze dziecko, 9-letni synek ma autyzm. Zdiagnozowano go dopiero w wieku 3 lat. Od tego czasu zaliczyliśmy setki terapii, terapeutów, ćwiczeń itp.. Efekty niewielkie, z synkiem w zasadzie kompletnie nie ma kontaktu. Szukamy pomocy gdzie tylko się da, ale cały czas jest pod górę. Czasami wydaje się, że już jest lepiej, że coś ruszyło z miejsca, a za jakiś czas ponownie wracamy do martwego punktu. Syn jest pod opieką pediatrów, neurologów, psychiatrów, psychologów, logopedów, a nawet dietetyków, bo musi przestrzegać specjalistycznej diety. To pochłania cały czas nasz czas i pieniądze. W zasadzie wszystko kręci się wokół synka. Jego choroby, leczenia. A teraz taka ,,niespodzianka''. Druga ciąża. O tym nikomu do teraz nie powiedziałam. Byłam u ginekologa, ciąża się dobrze rozwija. Ale ja się z tego nie ciesze. Nie wyobrażam sobie, żeby w takiej sytuacji rodzić drugie dziecko. To jest koszmar. Naprawdę, nasze życie wygląda teraz jak wieczna walka o zdrowie dziecka. Jak tutaj pogodzić się z drugą ciąża? Ja nie potrafie. Nie w takim życiu.