nie-matka
01.02.12, 14:25
Zadalam to pytanie tez na rowiesnikach, ale niestety nie otrzymalam konkretnych porad, dlatego tez przeklejam moje pytanie rowniez tutaj, moze wiecej matek mialo taki problem i wie jak sobie mozna z tym poradzic:
Jestem obecnie w 9 tygodniu ciazy, w piatek mam zaplanowany lot samolotem, potrwa krotko bo niecale 2 godziny, ale te mdlosci...
Do tej pory w ciazy lecialam juz dwa razy, pierwszy raz w 3 tc, drugi raz w 7 tc. No i ten ostatni lot dal mi do myslenia. Ogolnie zawsze znosilam bardzo dobrze podroze samolotem, a tu przy ladowaniu niespodzianka, okropne nudnosci i tylko w miare szybkie ladowanie powstrzymalo wymioty (choc oczywiscie w moim mniemamiu ladowanie trwalo 3/4 lotu wink ). Zaznacze ze wtedy raczej jeszcze nie narzekalam na mdlosci i nudnosci. A teraz stanowczo moge stwierdzic ze nudnosci i mdlosci mam, nieraz silniejsze, nieraz slabsze, ale dokuczaja niemal codziennie.
Jak mam sie w zwiazku z tym przygotowac do tego nadchodzacego lotu samolotem? Zjesc na sniadanie cos lekkiego, czy moze lepiej leciec z pustym zoladkiem? Zazyc wczesniej jakis lek, jesli tak to jaki, z jaka substancja aktywna...? Czy moze wziac cos juz na pokladzie jak pojawia sie dolegliwosci? Bo moze jakims cudem uda sie wyladowac dla mnie bez przykrych niespodzianek.
Moze ktos cos doradzi?