ile jecie slodyczy i czy w ogole?

11.02.12, 14:06
Tak z ciekawości pytam. Ile w ciagu dnia wcinacie lakoci?
Ja w ciazy staram sie ograniczac jak tylko moge. Maz ma zakaz przynoszenia slodyczy bo nie mam silnej woli a jak w domu nie ma to nie zjem, a ze musze polegiwac wiec nie wychodze na zakupy i sobie nic nie kupie. Ostatnio wkurzylam sie bo dostalam w prezencie pralinki Lindta. No i leza w szafce i kusza. Zdajam max 2 dziennie a i tak mam wyrzuty sumienia ze zaprzepaszczam tyle miesiecy postu. Ale bywalo ze i przez tydzien nic slodkiego nie zjadlam. W walentynkli bedzie dyspensa i mam zamiar zjesc kawalek ciasta "krówka" z kajmakiem ktorego tak uwielbiam.
Nie slodze wlasciwie niczego, czasem zjem kanapke z dzemem, czasem kawalek jakiegos ciasta jak tesciowa przyniesie i to koniec. Batonow sklepowych nie lubie. Lodow tez nie jem teraz.
Nie wiem czy to przez to ale wlasciwie do 20 tyg nic nie przytylam i jestem bardzo zadowolona. Pamietam jak po pierwszej ciazy ciezko mi bylo zgubic wage stad te ograniczenia sobie narzuciłam.
A jak to jest u Was z tymi slodyczami, ograniczacie sie czy nie?
    • chyba.ze Re: ile jecie slodyczy i czy w ogole? 11.02.12, 14:24
      Nie mam cukrzycy, nadwagi, więc nie widzę powodu ograniczać słodyczy. Jem bo mam ochotę i już.
      • toya666 Re: ile jecie slodyczy i czy w ogole? 11.02.12, 15:56
        W I i II trymestrze nie bardzo mogłam patrzeć na słodycze. Wtedy nie jadłam ich prawie wogóle. Teraz ta niechęć przeszła, czasem piekę chałkę, robię naleśniki, piję kakao czy jem czekoladę.
        Tak jak chyba.ze napisała, nie mam cukrzycy ani nadwagi, więc tak bardzo się nie martwię, choć też staram się nie przesadzać w drugą stronę.
        Nienawidzę ograniczania się dietami cud, moim zdaniem są zupełnie bez sensu, pustoszą organizm i nieczęsto przynoszą zamierzone efekty.
        Wiem, że po ciąży zacznę znów biegać i zrzucę te kilogramy. To jest najlepsza i najzdrowsza "dieta". Prawdziwy cud smile
    • panna.sarabella Re: ile jecie slodyczy i czy w ogole? 11.02.12, 15:25
      ja mam nadwagę, ale schudłam na początku ciąży.
      Jem ile w zasadzie chcę, jestem w 30 tc a przytyłam dopiero 2,5 kg. Dziecko rośnie prawidłowo, więc się nie przejmuję, a że wyjątkowo słodycze nie idą w powiększanie wagi to tym bardziej korzystam wink
    • misiazutrechtu Re: ile jecie slodyczy i czy w ogole? 11.02.12, 15:50
      Dobrze, ze sie pilnujesz i starasz sie nie jesc slodyczy, ale nie przesadzaj... Mam nadzieje, ze innych, tych wartosciowych produttow sobie nie odmawiasz, bo jesli do 20 tygodnia nic nie pzytylas, to ja bym sie troche zastanowila. powinnas, zaleznie od wagi wyjsciowej przytyc juz jakies 4kg.
      J ajem po prostu to na co mam ochote, czasami nie mam w ogole ochoty na slodkie tylko np. na ogorki kiszone albo pomarancze.. Wiec je wcinam bez pamieci, ale potrafie sie tez objadac ciasteczkami. Jestem w 15 tyg i przytylam 4 kg.
      • olga400 Re: ile jecie slodyczy i czy w ogole? 11.02.12, 15:59
        Wedlug mnie bez sensu sugerowanie sie ksiazkowymi wagami,,,kazda z nas jest inna ja jestem w 18 tyg i nie przytylam nic...znaczy ze co??? Skoro nie mam ochoty to nie jem, jezeli mam na cos ochote tez jem...tylko bez przesady....
        • misiazutrechtu Re: ile jecie slodyczy i czy w ogole? 11.02.12, 16:51
          To bardzo dobrze, ze jesz to na co masz ochote. jesli nie przytylas to znaczy, ze taki masz organizm. Ja odnioslam jednak wrazenie, ze autorka postu zadrecza sie tym odmawianiem sobie slodyczy i dlatego napisalam zeby nie przesadzala, bo odmawianie sobie jedzenia w ciazy nie jest raczej zdrowe. I nie sugeruje sie tutaj tylko ksiazkami tylko zdrowym rozsadkiem. Przeciez plod, lozysko, powiekszone piersi, dodatkowa woda w organizmie to wszystko cos wazy..
          Oczywiscie wcale nie twierdze, zeby sie objadac i absolutnie nie jestem z tych co w ciazy 30 kg tyja... W pierwszej ciazy przytylam 15kg.
          • princessa.of.persia Re: ile jecie slodyczy i czy w ogole? 11.02.12, 17:37
            Ale ja nie odmawiam sobie jedzenia tylko słodyczy a to różnica. Poza tym po doświadczeniach w gubieniu kg z pierwszej ciąży nie chce tego przeżywać po raz drugi.
    • kobietka_29 Re: ile jecie slodyczy i czy w ogole? 11.02.12, 16:58
      W pierwszych tygodniach ciazy nie moglam patrzec na slodkie. Inna sprawa, ze wowczas wogole nie moglam patrzec na jakiekolwiek produkty spozywcze. wstret do slodyczy trwal moze 5 tygodni. potem wsuwalam, ile moglam. nigdy nie ograniczalam sie ze slodyczami, a w ciazy juz zupelnie nie moglam ich sobie odmowic. Pomimo to zawsze bylam chuda. W ciazy nic pod tym wzgledem sie nie zmienilo. Do 4 mc chudlam z powodu wymiotow. Potem waga stala w miejscu. Dopiero pod koniec ciazy zaczelam szybko przybierac na wadze- ale nie przez slodycze a przez obrzeki. Przytylam w sumie 12 kg w ciagu calej ciazy. Po tygodniu w szpitalu i codziennych zastrzykach przeciwko trombozie, osiagnelam wage sprzed ciazy juz w tydzien po porodzie (przynajmniej wtedy wyszlam do domu i moglam sie zwazyc). Bez zadnych diet, bez katowania sie sportem. Teraz tez nie ograniczam sie z lakociami i absolutnie nie ma to wplywu na moja figure.
      • e-milia1 staram sie tylko raz w tygodniu na jakis slodycz 11.02.12, 17:07
        niestety, w ciazy powinno sie pilnowac. te wszystkie czekoladki, kakao i inne tego typu rzeczy wcale nie sa dziecku potrzebne, do tego zawieraja kofeine. ja na poczatku mialam wstret do slodyczy, ale teraz znow mi wszystko smakuje dlatego staram sie tylko raz w tygododniu pozwolic na cos slodkiego i jest to na ogol jakies domowe ciasto. ja uwazam wogole na to co i ile jem i pewnie dlatego, na zlosc tak mi waga skacze. jestem w 34 tc i juz przytylam juz dobre 12 kg choc dalej cwicze i duzo sie ruszam (do niedawna jeszcze biegalam)..... wiem, ze po ciazy wszystko zrzuce (bo uwielbiam sport i jedno ciaze mam juz za soba) ale wiem tez jak ciezko trzeba pracowac nad powrotem do starej figury.
    • e-milia1 a w ktorym jestes tygodniu? 11.02.12, 20:36
      ja na poczatku tez nie tylam, zaczelam nagle od 20-tego tygodnia, potem to juz kilogramy same z gorki lecialy....
      • princessa.of.persia Re: a w ktorym jestes tygodniu? 11.02.12, 21:24
        Jutro zaczynam 25 tydzień. A we wtorek idę do lekarza i sie dowiem ile przytylam. Zdaje sobie sprawę że na pewno trochę przybiore bo dziecko rośnie itp ale w 1ciazy na tym etapie to miałam już chyba z 6 kg do przodu więc dla mnie to dużą różnica.
    • aniulka8503 Re: ile jecie slodyczy i czy w ogole? 14.02.12, 19:38
      Ja się nie ograniczam ze słodkim...jak mam ochotę to i dwie całe czekolady jem odrazu...mhmh...przytyłam 3 kg w 22 tygodnie...mam nadwagę, ale jeść trzeba...chcę urodzić zdrowe dziecko...jak mam ochotę to jem to, na co mam ochotę...przyjdzie czas na zrzucanie zbędnych kilogramów, a karmienie piersią potrafi cuda zdziałać...w pierwszej ciąży przytyłam 25kg...to była masakra...ale zgubiłam wszystko...właściwie dopiero po karmieniu jedna dietka na której zgubiłam 8kg, reszta zeszła przez karmienie...dlatego o odchudzaniu pomyślę, gdy mój dzidziuś będzie już przy mnie...teraz muszę się odżywiać, bo on tego potrzebuje smile
      • e-milia1 tak, ale to, ze raz karmienie 15.02.12, 07:13
        piersia pomoglo ci w zrzucaniu pozostalych kilogramow nie znaczy, ze i tym razem bedzie podobnie.
        • aniulka8503 Re: tak, ale to, ze raz karmienie 15.02.12, 19:27
          Oczywiście, że nie znaczy, że będzie podobnie...ale mam na dzień dzisiejszy 3 kg do zrzucenia więc to jest tydzień na warzywkach...Teraz jadam czekoladę, bo mi wchodzi, ba, wręcz smakuje jak niebo...innych słodyczy rzadko kosztuję, choć również...a kofeina...ludzie piją kawy i nic nie jest, piją colę i jest dobrze...dzisiaj wszystko jest w jakiś sposób szkodliwe, ale nie dajmy się zwariować...jakieś przyjemności trzeba w życiu mieć...a słodkie pomimo wszystko pobudza dziecko...w niektórych przypadkach nawet pielęgniarki w szpitalach przed badaniami zalecają...(mi np. w pierwszej ciąży)...Zresztą jeśli mnie ciągnie, to chyba oznacza, że mój dzidziuś ma taką potrzebę...smile
          Czepiacie się słodyczy...a jedzenie śledzi w occie jest dobre? myślę, że ocet jest bardziej szkodliwy niż czekolada...
          A glukoza...nie jest słodka? a w szpitalu co podają noworodkom? otóż właśnie glukozę...
          I nie napisałam, że CODZIENNIE jem dwie czekolady...ale jak mam ochotę to i dwie odrazu potrafię zjeść...a to chyba różnica...dla sprostowania - mam taki apetyt średnio raz w tygodniu...
    • anetchen2306 Re: ile jecie slodyczy i czy w ogole? 14.02.12, 21:16
      Przed ciaza tez jadalam. Dlaczego w ciazy mialabym ich nie jadac?
      • e-milia1 bo cukier szkodzi 15.02.12, 07:15
        tobie i dziecku i nie jest do niczego potrzebny, tym bardziej, ze slodycze zawieraja kofeine.... mojej kolezance lekarz zabronil jesc slodyczy w ciazy....
        • anetchen2306 Re: bo cukier szkodzi 15.02.12, 07:43
          Mnie nie zabronil big_grin
          Ktore slodycze zawieraja kofeine, mozesz precyzyjnie sie wyrazac? Chyba, ze masz na mysli kakao (ziarno zwiera kofeine w SLADOWYCH ilosciach, dlatego spozywac moga je nawet niemowleta).
          Wlasnie studiuje informacje na czekoladce " M" i jakos kofeiny w skladzie nie dostrzegam. Podobnie nie ma jej w ciasteczkach maslanych firmy x.
          No i upieklam tort na urodziny babci (wlasnie 80-wiosen jej dzisiaj wybilo). Niep rzypominam sobie, zebym do tej slodyczy dodawala kofeiny ...
          Kawe takze w ciazy pijalam, w ilosci 2-3 filizanek dziennie. ZADEN lekarz (nawet ci z kliniki) nie mieli zadnych zastrzezen. Ba, 2 godziny po porodzie takze otrzymalam na sniadanko dzbanek prawdziwej kawy, ktory nigdy w zyciu juz tak wybornie mi nie smakowala (po calej nocy aktywnego porodu).
          Nigdy nie mialam problemow z nadwaga (startowalam w ciaze wrecz z niedowaga), testy glukozowe tez wychodzily super, problemow z nadcisnieniem tez nie mialam. Jem wszystko z rozsadkiem, slodycze takze. To, ze cos mi do niczego nie jest potrzebne nie oznacza, ze z tego bede rezygnowac big_grin
          Czasem cos robimy, bo po prostu to lubimy. Wole od czasu do czasu "pogrzeszyc", niz zalowac, ze nie "grzeszylam". Zyje normalnie.
          • e-milia1 masz racje 15.02.12, 09:17
            poza tym to twoja sprawa jak sie odzywiasz smile mnie tylko te dwie czekolady zjedzone przez ciebie powalily na nogi smile
            • anetchen2306 Re: masz racje 15.02.12, 12:20
              " ... mnie tylko te dwie czekolady zjedzone przez ciebie powalily na nogi "
              Chyba na kolana, powalic mozna kogos na kolana wink
              Poza tym chyba mnie z kims mylisz, bo NIGDY o zadnych czekoladach nie pisalam.
          • elfelfinka Re: bo cukier szkodzi 15.02.12, 09:39
            Uwazam ze dobrze robisz a te dziewczyny ktore sie zadreczaja szczegolnie w ciazy to tylko mozna im wspolczuc big_grin Argument typu cukier szkodzi jakos do mnie nie przemawia. Co w dzisiejszych czasach nie szkodzi??????? Cala zdrowa zywnosc jest przesiaknieta chemia. Najprostrze warzywa i owoce owoce zawieraja wiele szkodliwych substancjii... A slodycze no coz zadko ktora z kobiet ich nie kocha big_grin Pozdrawiam wszystkie slodzace big_grin
          • e-milia1 nie jem sledzi 16.02.12, 07:22
            moja corka po porodzie nie dostala w szpitalu glukozy, po co niby? nie pije kawy w ciazy. wogole mam schize i staram sie zyc zdrowo bo wiem jakie moga byc konsekwencje takiego wrzucania byleczego w siebie, nawazne czy w ciazy czy nie w ciazy. warzywa kupuje na ogol sprawdzone, owoce z sadu, miesa czesto mam od rodziny, ktora ma gospodarstwo. mam tak i tyle. dla mnie cukier to biala trucizna. wiem, ze wiele innych rzeczy nas truje, ale staram sie je ograniczac. pilnuje tez corki by zdrowo zyla i duzo sie ruszala. specjalnie zapisalismy ja do przedszkola gdzie coziennie starsza pani gotuje i dzieci wiekszosc czasu spedzja na dworze, nwet przy takiej pogodzie-dzieciak mi wogole nie choruje. moze mam to szczescie, ze nie mieam napadow glodu i nie mam specjalnie wielkiej ochoty na slodycze i nie brakuje mi tego. to nie jakos tak, ze sie drecze dla idealu. wole sobie zjesc fajny kawalek miesa z warzywami niz czekolade. a slodycze jem sporadycznie. przyznam, ze przed ciaza mialam czesciej ochote na slodkie, teraz jakos tak nie. i ciesze sie, bo szkoda mi tez moich zebow, ktore i tak w ciazy swoje wycierpia....
            • aniulka8503 Re: nie jem sledzi 16.02.12, 22:13
              A mój synuś dostawał...i nie tylko mój...nie wiem, może tylko w wybranych szpitalach...
              Rozumiem, że badań z glukozą też nie robiłaś? no tam sam cukier...
              Owoce z sadów...mhmh...to tylko latem jadasz owoce? i rozumiem, że tylko ze swoich sadów, bo inne przecież mogą tylko mówić, że nie pryskane...mhmh...to co ty jadasz skoro się zdrowo odżywiasz? przecież nawet w płatkach jest cukier...tego nie unikniesz...no chyba że suchy chleb i woda...a w owocach nawet tych z sadów jest pełno cukru...hmhm...co prawda tego niby zdrowszego, ale przecież cukier to cukier...wszędzie jest jego jakaś tam ilość...no może prawie wszędzie...
              • e-milia1 nie przesadzaj 17.02.12, 11:03
                cukier jest wszedzie wiem, nawet w szynce, dlatego uwazam, ze tym bardziej powinno sie go redukowac i nie opychac sie jeszcze dodatkowo slodyczami. co do owocow, jesli ktos ma sad to sklada te owoce i moze do wiosny je sprzedawac, takie tez kupuje-od rolnika. test na glukoze tez robilam. w ktorych platkach jest cukier? w owsianych? raczej nie. z nich mozna sobie samemu zrobic müssli bez cukru. wielu rzeczy nie da sie obejsc, ale uwazam, ze mozna odzywiac sie z glowa i kupowac jedzenie u sprawdzonych ludzi. w owocach jest cukier? raczej fruktoza... dodam, ze kiedys bylo mi obejetne co jem, ale mam juz swoje lata i wiem co zle odzywianie moze zrobic z organizmem czlowieka i jakie sa tego konsekwencje, dlatego tez rzucilam palenie, zaczelam uprawiac sport, unikam fast foodow, nie pijam coli i innego swinstwa. wyniki mam lepsze niz kiedys gdy miala dzwadziescia lat. jeszcze jedno, jesli ktos ma napady glodu lub czeste uczucie, ze musi zjesc cos slodkiego, to znaczy, ze z jego stylem odzywiania jest cos nie tak. ja odzywiam sie z glowa i nie mam napdow glodu ani nie musze rzucac sie na sloduchy.
                • princessa.of.persia Re: nie przesadzaj 17.02.12, 11:26
                  Zgadzam sie z emilia1.
                  Można wybierać takie produkty które są bez cukru. W sklepach eko kupiłam ostatnio płatki kukurydziane bez cukru.pyszne są. Płatki owsiane,jaglane czy orkiszowe z suszonymi owocami to pycha zdrowy posiłek. Kupiłam też konfiture bez dodatku cukru ani slodzikow oraz dżemy slodzone sokiem z agawy. Można też w domu samemu zrobić np ciasteczka owsiane czy ciasto marchewkowe bez cukru. Zwłaszcza ze teraz wszędzie ten cukier sypią więc warto wybierać z głową te produkty na które ma sie wpływ. Ja też sie staram czytać składy i wybierać to co zdrowe i nie oszukane. Nie znaczy to jednak ze czasem mnie nie najdzie ochota na kawalek ciasta z cukierni czy na czekoladke. Zwłaszcza ze np ktoś czestuje i wszyscy jedzą. Silnej woli mi niestety brak dlatego pilnuje aby w domu nie było na codzień badziewnych pustych kalorii i postaci batonow itp. Jak męża najdzie ochota to mówię mu abyśmy zrobili własne przekąski jakiś muffinki orkiszowe z owocami czy ciasteczka otrebowe.
                  • e-milia1 moja znajoma przestala spozywac cukier bialy 17.02.12, 13:17
                    i troche mi poopowiadala na ten temat. bylam w szoku gdy dowiedzialam sie gdzie wszedzie jest cukier-szynka, zwykly bialy twarog, nawet zarcie dla zwierza jest slodzone..... wszyscy uzalezniamy sie od tego swinstwa. znajoma czula sie jak narkoman gdy odtawila cukier, miala dreszcze, pocila sie, nie umiala sie na niczym skupic. szok.... ten stan trwal kilka dnia a potem doszla juz do siebie....
                    • anetchen2306 Re: moja znajoma przestala spozywac cukier bialy 17.02.12, 15:55
                      " ... znajoma czula sie jak narkoman gdy odtawila cukier, miala dreszcze, pocila sie, nie umiala sie na niczym skupic. szok.... ten stan trwal kilka dni a potem doszla juz do siebie ... "
                      To nie objawy odstawienia bialego cukru, tylko typowe objawy niedocukrzenia, hipoglikemii. Przy prawidlowej diecie i odstawieniu cukru bialego cos podobnego nie powinno sie wydarzyc.
                      Ja bialy cukier tez odstawilam na jakis czas zupelnie (okolo 2 mcy) i zadnych podobnych do opisanych przez twoja znajoma obajwow nie doznalam.
                      • e-milia1 ona przestawila sie calkowicie 17.02.12, 18:57
                        jestes pewna, ze nie jadlas produktow nie wiedzac, ze jest tam cukier? bo takich produktow jest cala masy, nie wystarczy tylko przestac jesc slodyczy i bialy cukier.. znajoma dokladnie poinformowala sie gdzie wystepuje takze bialy cukier i wyeliminowala takze te produkty, w ktorych ukryty jest cukier np. szynka, twarog itp. zywnosc kupowala tylko w specjalnych "bezcukrowych" sklepach. oprocz tego schudna, miala takze problemy ze skora, bo przez skore zaczely wychodzic wszelkie swinstwa z organizmu.
                        • anetchen2306 Re: ona przestawila sie calkowicie 18.02.12, 11:03
                          Tak, jestem pewna, bo mialam bardzo restrykcyjna diete: musialam wyeliminowac rowniez wszystkie produkty zawierajace mleko (mam nietolerancje laktozy, w dodatku postepujaca), czyli dokladnie czytac sklad doslownie wszystkiego, co bralam do ust sad
                          Twarog od zawsze robilam sama, wiec cukru z pewnoscia do niego nie dodawalam wink
                          Z reszta tutaj, gdzie mieszkamy twarogu w takiej postaci jak w Pl po prostu w sklepach nie dostane wink Moglam spozywac twarog, niewielkie ilosci jogurtu naturalnego, sery zolte ...
                          Ja nie schudlam (i tak nie mialabym z czego). ALE diete ukladal mi dietetyk, bylam pod jego opieka. Moze dlatego takich "skutkow ubocznych" w postaci niedocukrzenia sie ustrzeglam. Mnie lekarz ostrzegal, zebym jadala czesciej (5-6! posilkow w ciagu dnia), powiedzial jakie produkty mam jadac, bo inaczej skutki moga byc nieprzyjemne (wlasnie ciegle zmeczenie, rozdraznienie, uczucie mdlosci, kolatania serca, poty ...). Musialam tez 2 razy dziennie kontrolowac poziom cukru we krwi. Jakos po tej diecie bezcukrowej nie czulam sie inaczej, procz tego, ze uspokoil sie moj przewod pokarmowy, ale to na skutek eliminacji laktozy. Od tematej pory, po testach laktozowych wiem, co mi szkodzi, unikam tego i jest ok. Uczucie "lekkosci i wigoru" za to sprawilo zrezygnowanie na miesiac z miesa i jego pochodnych (w ramach eksperymentu, wrocilam po miesiacu znowu do miesa, choc nigdy za nim nie przepadalam, zbyt leniwa bylam, by "wymyslac" sobie obiady big_grina moja rodzina raczej miesozerna). Ale czulam sie przez ten miesiac znakomicie!
        • bronia_84 Re: bo cukier szkodzi 15.02.12, 19:56
          Mi też lekarz zabronił. Więc nie jem. Amen.
    • pusi06 Re: ile jecie slodyczy i czy w ogole? 15.02.12, 10:54
      ...uważam, że to indywidualna sprawa, każdy jest inny, każdy inaczej trawi...
      Ja przed zajściem w ciążę miałam b. duży problem z trawieniem, okropne zaparcia , póżniej biegunka i pierwszy raz w życiu utyłam-he 1,5 kg w 3 mies.Jakoś mi to nie przeszkadzało-jedynie wzdęty brzuch...były to skutki uboczne po lekach na astmę.
      w ciąży też z tym walczyłam, do 7 mies.
      Słodycze, jem i to pewnie więcej niż niejedna z Was-uwielbiam je.
      Ale odżywiam się zdrowo.
      Słodycze zawsze jadłam w nadmiarze i nigdy nie tyłam od słodkości.
      Waga-mam 29 tydzień i 7 kg więcej.Jednak waga taka bo nie trawiłam.
      Powinno sie popatrzeć na siebie, każda z nas wie, czy ma kłopoty z wagą-tycie, i po czym utyje.
      Ja mogę zjeść nie tylko 2 tabliczki czekolady , jem pączki, lody,wszelkie słodycze.Nie mam z tym kłopotów, i wiem, że ja raczej nie będę nigdy gruba.
    • lola_lu81 Re: ile jecie slodyczy i czy w ogole? 15.02.12, 12:26
      Ja przed ciążą nie jadłam słodyczy chociaż bardzo miałam na nie ochotę (szkoda mi było cery).

      Obiecałam sobie, że w ciąży będę sobie pozwalać i co? Jestem w 32tc i przez cały ten okres może jednego pączka zjadłam - żadnej czekolady, batonów, nic słodkiego mi nie wchodzi!
      • sellaronda Re: ile jecie slodyczy i czy w ogole? 18.02.12, 00:33
        Ja codziennie jem coś słodkiego.
        Nie jakoś super dużo, ale codziennie coś.
        Np. kilka nimm 2 / dzień albo 2 paski czekolady / dzień , wczoraj i dzisiaj pączka.
        Ale oprócz tego pilnuję, żeby posiłki były w miarę zbilansowane - jem nabiał, mięso, owoce i warzywa, codziennie jakiś ciepły obiad. Nie sądzę, żeby słodycze w takiej ilości miały mi (dziecku) w czymkolwiek zaszkodzić.
    • marina-w Re: ile jecie slodyczy i czy w ogole? 18.02.12, 12:29
      Mogłabym jeść je tonami, ale ponieważ wiem, ze mój organizm w ciąży nastawił się raczej na magazynowanie zapasów, a i ja zmniejszyłam nieco tempo, w którym funkcjonuję - stanowczo ograniczam!
      No nie katuję się jakoś strasznie, bo jeśli mam ochotę na coś słodkiego, to zjadam czasem trochę czekolady, ale bardzo zwracam uwagę na to, żeby nie wciągać jakichś przypadkowych batonów, cukierków i ciasteczek.
      Żadnych nie kupuję, a jesli ktoś mnie częstuje - z reguły odmawiam (jestem przez to oskarżana o odchudzanie się w ciąży wink))
    • nena_v Re: ile jecie slodyczy i czy w ogole? 18.02.12, 19:21
      Jem prawie tyle samo slodyczy co przed ciaza. Ale staram sie zastepowac te puste kalorie tymi bardziej pozywnymi. W danym dniu dam rade zjesc tylko pewna ilosc jedzenia (taka sama jak przed ciaza) i wiadomo jesli zjem ciastko to nie bedzie miejsca na jablko. A wiec jesli slodycze to glownie ciemna czekolada z orzechami laskowymi, chalwa naturalna zrobiona wylacznie z sezamu i miodu, suszone figi i daktyle (oba dobre zrodlo zelaza), ciasto z suszonymi owocami itd. Choc trafia sie tez zwykle ciastka od czasu do czasu.
      A daktyle to podobno nowy hit, pierwsze badania pokazaly, ze regularne jedzenie od 36 tyg (6 dziennie) pomaga w rozwarciu szyjki przy porodzie.
    • assicka Re: ile jecie slodyczy i czy w ogole? 09.03.12, 10:42
      Jestem obecnie w 17 tc. Nie mam szczególnego apetytu na słodycze - zjem może czasem 1-2 cukierki. Ale nie odczuwam braku słodkiego. Jem za to dużo owoców i warzyw, piję soki.
      Nawet herbaty nie słodzę - ale to nie przez ciążę, tylko już od ponad 10 lat. No dobra - czasem posłodzę herbatę miodem - ale to raczej w zimie tak profilaktycznie.
      Choć muszę się przyznać, że ok. miesiąc temu, przez tydzień miałam straszne zachcianki pączkowe - codziennie, lub co drugi dzień musiałam zjeść pączka smile Teraz już mi to minęło...
      Jedynie czasem na obiedzie u teściowej jestem zmuszona do zjedzenia kawałka ciasta...
      Mam nadzieję, że apetyt na słodkie nie pojawi mi się w kolejnych miesiącach wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja