incipere
17.02.12, 14:08
Witam, jestem w 22 tygodniu ciąży, to będzie pierwsze dziecko. Ciążę znoszę świetnie, żadnych mdłości, wymiotów, zachcianek itp itd, dopiero od kilku dni czuję, ze puchną mi nogi po dłuższym czasie, ale wystarczy poleżeć z nogami do góry i przechodzi. Pracuję cały czas, był moment, że było zamieszanie w pracy i zostałam awansowana na kierowniczkę. Lubię swoją pracę, zawsze coś się dzieje, ale raczej spokojnie, to kontakt z ludźmi i w 90% sympatyczny. Słyszałam porady, żeby iść na zwolnienie lekarskie już teraz. Nie czuję takiej potrzeby - czuję się dobrze fizycznie, umysłowo też, praca nie jest ciężka, bo mogę dużo siedzieć a jest też chodzenie i kręcenie się po lokalu, nic nie dźwigam, więcej głową w papierach siedzę. Z mężem remontujemy mieszkanie do którego niedługo się przeprowadzimy, jeżdzi po swojej pracy codziennie tam i pomaga, wraca na 21-22 do domu. Ja niewiele mogę pomóc mu i robotnikom przy kładzeniu paneli czy malowaniu ścian.
Dziś byłam u ginekologa i po wizycie miałam się zapisać na następną u pielęgniarki, Przy uzgadnianiu terminu chciałam, by było to po 16, po pracy. Pielęgniarka wielkie oczy -" to pani pracuje?? Jak można??" Mówię, że praca nie jest ciężka, spokojna jest. A ona: "To nic! Ale dziecku pani szkodzi! Lata pewnie pani jak kot z pęcherzem, stresuje się, dziecko się denerwuje, a potem żywotne będzie, zobaczy pani, że jakieś ADHD będzie miało, nie będzie mogła go pani uspokoić!"
Zaskoczyła mnie trochę. Nie sądzę by lepiej wpłyneło na dziecko to, że będę całymi dniami leżeć, nudzić się. Mieszkam sama z mężem, mama i rodzeństwo pracują uczą się, znajomi też maja swoje sprawy, od czasu do czasu można sie spotkać, ale nie codziennie. Znam siebie i wiem, że jak będę siedzieć całymi dniami w domu, nie mając się do kogo odezwać, to wpadnę w depresję, będę smęcic, marudzić, zaniedbam się itp itd. Czy pracując (ale pilnując diety, od poczęcia zero alkoholu, papierosów, hałasów, pilnując badań, lekarzy itp) zaniedbuję swoje dziecko? Czy powinnam iść na zwolnienie? Do porodu (połowa czerwca) jeszcze tyle czasu, zdążę się naczytać, odpoczywać itp. Czy zauważyłyście wpływ pracy, stresu i aktywnego życia na swoje dziecko? Czy leżąc i chuchając na siebie i leniąc się całą ciążę lepiej się robi? Bo rozumiem, jeśli kobieta źle znosi ciążę, że utrudnia jej normalne funkcjonowanie, to idzie na zwolnienie. Ale jak się dobrze czuję?
Sama nie wiem, nie chcę zaszkodzić małemu