Dodaj do ulubionych

Obowiązkowe USG co miesiąc!

24.02.12, 11:27
Dziewczyny czy spotkałyście się z narzuceniem przez lekarza obowiązkowego badania USG co miesiąc przy prawidłowo rozwijającej się ciąży?
Z uwagi na przejścia jakie miałam z poprzednią ciążą, mam sceptyczne nastawienie do tego badania u zwykłego ginekologa co miesiąc nie wiadomo po co.
Byłam na I USG w 9tc, kolejne mam genetyczne w 11/12 tc. Zależy mi na połówkowym dobrze wykonanym. Jadę w tym celu do specjalisty od USG, z uwagi na wadę młodszego syna niewykrytą podczas comiesięcznych rutynowych badań u zwykłego ginekologa.

Nie zamierzam podpatrywać dziecka co miesiąc z powodu kaprysu lekarza, bo bardzo wiele czytałam na temat szkodliwości USG gdy jest nadużywane bez powodu. Dla mnie ta kwestia nie podlega dyskusji. Nie chcę podejmować tego tematu, czy szkodliwe czy nie. Bo w Polsce jest modne i wszyscy są przekonani, że pożądane, więc nie chcę wywoływać dyskusji.

Natomiast zdanie lekarza:" u mnie musi mieć Pani wykonane USG co miesiąc, inaczej sobie tego nie wyobrażam" nie podoba mi się. Zwłaszcza gdy nie ma krwawień, bóli i innych problemów. Już miałam takie badanie co miesiąc w poprzedniej ciąży, a lekarz i tak niczego nie zauważył, dopiero na tydzień przed porodem. Dla mnie takie badania są bez sensu, gdy wykonuje je ginekolog (nie specjalista ginekolog od USG) żeby sobie podpatrzeć.

Oczywiście rozumiem obawy lekarza, że on woli wszystko sprawdzić, ale ja też mam tu chyba coś do powiedzenia, prawda?

Poza tym, wizyty muszą być co miesiąc, w dodatku z USG. Mam badanie genetyczne w połowie marca u specjalisty od diagnostyki płodu, więc po jaką cholerę mam przyjść do mojego ginekologa 20 marca na kolejne USG i wizytę. Nie widzę sensu oprócz zarobku dla lekarza.
Co o tym sądzicie? Czy lekarz narzuca Wam USG, wizyty? Czy sugeruje, a decyzja należy do Was?
Obserwuj wątek
    • toya666 Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 24.02.12, 11:38
      Mieszkam w Niemczech. Wizyty początkowo miałam co 4-5 tyg, zawsze z USG. Nigdy nie trwało ono długo, moja gin sprawdzała położenie łożyska, szyjkę macicy, ilość wód, ułożenie płodu, robiła pomiar płodu... W zależności od stadium zaawansowania ciąży. Nie zdarzyło się, że chciała "popatrzeć" na malucha - zawsze miała w badaniu jakiś cel, wszystko mam zanotowane w karcie ciąży.

      Natomiast koleżanka chodzi do jakiegoś gina w Polsce (we Wrocławiu). W I trymestrze USG miała na każdej wizycie, w II trymestrze lekarz trzyma się "schematu": genetyczne w 11/12 tc, połówkowe a potem dopiero w trzydziestymktórymś tc.

      Nie wiem co jest lepsze, nie jestem lekarzem. Ja ufam mojej gin, ale jeśli masz objekcje to powiedz o tym lekarzowi lub zmień prowadzącego.
    • ziarenko-piasku Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 24.02.12, 12:54
      Tak słyszałam...w ciągu ostatnich 4 lat urodziło kilka moich znajomych, wszystkie które chodziły prywatnie miały narzucane usg w ciąży - bo tak trzeba, bo coś się moze stać jak nie sprawdzimy itp - no oczywiście wizyta przez to droższa, czesto nawet co 3 tyg, potem co dwa. W konsekwencji żadna nie miała problemów i ostatecznie podsumowały, ze były straszone i naciągane.
      Bo tu chodzi raczej o kasę, jak śmiem twiedzićsmile
      Jeśli jest lekarz, który przyjmuje w gab. prywatnym, za wizytę ma ustalona cenę (konkretną) i np w tej cenie jest usg...to wiadomo, jest fajowo i wszystkim się wydaje, ze "gra muzyka"
      Na szczeście ja nie mam takich dylematów - jestem pod opieką doktora, który pracuje z moja mamą. Na początku ustaliliśmy zasadę, że to co robi, zleca jest dla dobra dziecka jak i mojego - usg robimy tylko wg potrzeb - na pocz. 6 i 7 tc bo plamiłam, potem ok 12-genetyczne, potem połówkowe, nastepnie w 27/28 tc.
      Na kolejnej wizycie się dowiem, co dalej, a ponieważ mam nietolerancję glukozy, może byc jeszcze więcej niż jedno badanie.
      Nie ma potrzeby robienia tego badania co 3-4 tyg na każdej wizycie, gdy wszystko jest ok, ale jak twierdzi doktor w prywatnej praktyce, często na pierwszym planie chodzi o pieniądze.
      Ja mam ten komfort, że nie płacę za nic, a uważam, ze mam opiekę super i jestem "pod specjalnym nadzorem".
      • nati_28 Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 24.02.12, 13:00
        Masz dużo szczęścia. Zresztą pisałyśmy na wrześniówkach chyba. Masz dobrą państwową opiekę. Ja niestety nie mam wyjścia. I o ile zgodzę się na prywatne wizyty, to już na narzucanie czegokolwiek na siłę, na pewno nie.
        • toya666 Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 24.02.12, 18:02
          Jakoś tak schematycznie pomyślałam, że chodzisz państwowo. Teraz rozumiem, jak pisałaś, że pewnie chodzi o kasę. Bo chodzisz prywatnie. A nie masz możliwości chodzić państwowo? To może popytaj o prywatnego gina we Wrocławiu, który nie narzuca USG na każdej wizycie?
          • nati_28 Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 25.02.12, 22:47
            Niestety co lepszy lekarz szybko w przypadku dobrej opinii i "zgromadzenia" pacjentek szybko rezygnuje z pracy na NFZ. Nie widzę niestety możliwości prowadzenia ciąży na dzień dzisiejszy u lekarza państwowego, choć gdyby była taka możliwość zdecydowałabym się, gdyż wielu lekarzy prywatnych to przechwaleni spece od własnego wizerunku. Niestety wśród nich (prywatnych) są również Ci dobrzy lekarze.
    • nives1 Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 24.02.12, 14:25
      Ja miałam usg mniej wiecej raz w miesącu - ale - genetyczne i połówkowe miałam w specjalistycznej placówce, najczęściej tydzień lub parę dni przed wizyta u mojego gina i wtedy on już mi nie robił usg. A poza tym mój lekarz robił usg głównie żeby sprawdzic łożysko bo miałam bardzo nisko, nie zawsze nawet mierzył płód.
      Nie czułam zeby mi narzucał - mówił zawsze że sprawdzimy łożysko, albo ze dziś zmierzymy dziecko.
        • missjust Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 24.02.12, 21:27
          Witaj,


          Ja prowadze ciaze w UK, jestem w 35 tygodniu. USG mialam 2 w 12 i 20 tyg. Wczoraj mi polozna powiedziala, ze jak nie beda pewni pozycji dziecka do 37 tygodnia, to zrobia jeszcze 1.

          W Pl 6 lat temu- standard co miesiac.

          Obie ciaze niskiego ryzyka, choc teraz mam juz prawie 39 lat.

          Co do szkodliwosci to nie wiem, nie szukalam, za to oczywiscie mam wyrobione zdanie na temat zbyt czestych USG.

          Ja na to patrze z perspektywy dostepnosci i uzywania systemu zdrowotnego i nazywam to potrzeba wyindukowana u pacjentki. Na pewno to sie nazywa jakos lepiej po polsku, ale studjowalam to zjawisko w jezyku angielskimwink)

          W wiekszosci nie ma zadnych wskazan medycznych. Badanie jest dosc proste, malo inwazyjne- czysty zysk.

          Ciekawe czemu NFZ czy NHS nie zapewniaja 9 USG w czasie ciazy a jedynie 2-3 ???

          pzd
          j
            • missjust Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 25.02.12, 21:32
              no wlasnie. Robi sie tyle ile jest niezbedne ze wzgledow medycznych.

              Jak ktos chce wiecej, to placi. To jest w porzadku, jesli badanie jest nieinwazyjne i jest to jaasno powiedziane pacjentce.

              Problem troche sie pojawia, jak pacjentka jest przekonywana, ze jest to badanie niezbedne i powinna zaplacic......

              To jak by ci mechanik mowil, ze auto do przegladu u niego to musi byc co miesiac...

              • artdesign84 Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 25.02.12, 23:31
                "Robi sie tyle ile jest niezbedne ze wzgledow medycznych." - wiesz... myślę, że niezbędne dla osób z rakiem (zakwalifikowanych do chemioterapii jest właśnie chemioterapia ... a często tacy ludzie czekają ...i czasami się nie doczekują....)
        • toya666 Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 25.02.12, 07:52
          pineaple napisała:
          > A twierdzenie że usg jest szkodliwe dla płodu troszecz
          > ke mnie dziwi i śmieszysmile


          To niech Cię przestanie dziwić i śmieszyć. Dotychczas uważało się, że USG jest zupełnie nieszkodliwe, jednakże najnowsze badania wróciły do tematu i teraz naukowcy zaczynają wysnuwać tezę, że w końcu są to mikrofale, które MOGĄ mieć wpływ na płód. Zapewne nie jest to tak szkodliwe jak np. promieniowanie Roentgena, bo wszystkie dzieci rodziłyby się z wadami od jakichś 20 lat. Ale jest taka możliwość, że ma to JAKIŚ negatywny wpływ na płód...

          Osobiście wyznaję zasadę, że korzyści z regularnego i w miarę częstego (bez przesady) USG przewyższają ewentualne ryzyko, ale są mamy, które mogą mieć inne zdanie.
            • toya666 Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 25.02.12, 19:43
              malinkaaaaaaaaaa napisała:
              > W usg nie ma mikrofali tylko są to fale mechaniczne o częstotliwości 5-10MHz.


              Zapewne masz rację, specjalistką nie jestem i nie posługuję się fachowym słownictwem. Ale wiadomo o co chodzi smile Dzięki za poprawienie.
          • nati_28 Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 25.02.12, 22:52
            Co do szkodliwości USG nie będę się wypowiadała. Jakiś czas temu przy okazji podobnego wątku, podawałam stosowne linki. U nas zawsze tak było, że wszyscy powinni być tacy sami i postępować tak samo. Jeśli jest dana tendencja, czy moda, to każde odstępstwo jest niemile widziane. Stąd nie chcę poruszać tematu budzącego zdziwienie, skoro teraz wszystkie Polki są zachwycone tak częstą dostępnością do badania USG, niestety nadużywaną.
            Jest sporo literatury medycznej i najnowszych badań przestrzegających przed nadużywaniem tego nie do końca obojętnego badania dla płodu.
            W literaturze polskojęzycznej oczywiście nie ma takich informacji. Tu zawsze jest tylko jedno stanowisko i jakiekolwiek odstępstwo jest niestety niedopuszczalne.
            • nati_28 Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 26.02.12, 20:42
              >A ultradźwięki to rodzaj dźwięków niesłys
              > zalnych dla ludzkiego ucha (ale słyszalne dla np. nietoperzy)


              Niezupełnie. Dziecko słyszy przy nadaniu USG bardzo silny hałas. To tak jakby któraś z Was stała pomiędzy wagonami metra jadące w przeciwnym kierunku z bardzo szybką prędkością.
              • rulsanka Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 27.02.12, 14:22
                "Dziecko słyszy przy nadaniu USG bardzo silny hałas"

                Masz na myśli płód?
                Niewykluczone, że słyszy. Bardzo możliwe, że słyszy.
                Przez "ludzkie ucho" miałam na myśli ucho dorosłej osoby (i tu też niektóre wyjątki potrafią usłyszeć szerszy zakres fal dźwiękowych). Nie chodziło mi w tym przypadku o skupianiu się na tym, co słyszy zarodek, co dziecko, a co dorosła osoba, tylko o łopatologiczne wyjaśnienie pojęcia ultradźwięków. Bo jak ktoś je myli z mikrofalami, to raczej bardziej skomplikowanych wyjaśnień i tak nie przyjmie.
                Ja właśnie jestem na etapie zastanawiania się, czy chcę iść na usg przed 12 tc. W pierwszej ciąży byłam, teraz mam wątpliwości, czy to konieczne. I tak - uważam, że być może warto być ostrożnym, bo tak naprawdę nie wiadomo, czy usg jest całkowicie obojętne dla tak młodego zarodka. Ostatecznie fala ultradźwiękowa przenosi energię. I ta energia jest częściowo pochłaniana, a częściowo odbijana przez tkanki zarodka.
                • nati_28 Rulsanko 27.02.12, 14:47

                  Ja zamierzałam być na I-szym USG w połowie 12tc Miało to być badanie genetyczne. I tak mnie zakręcił ten cholerny lekarz, że zgodziłam się na nie w 9t.c. Było jednak krótkie. Zapowiedziałam, że żadne zdjęcia (chyba że przy okazji) mnie nie interesują. Trwało może 30 sek. Jednak w wielu rozwiniętych krajach, gdzie umieralność noworodków jest o wiele niższa niż w PL, nie wykonuje się tego badania przed 11 tc. Moim kolejnym badaniem będzie badanie genetyczne. Potem (jeśli będzie wszystko ok) połówkowe. Teraz mam lekarza, który mnie nie będzie do tego zmuszał.
                • malinkaaaaaaaaaa Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 27.02.12, 20:10
                  Wiatr tez przenosi energię - mechaniczną (nie cieplną czy elektryczną)! taką samą jak usg tylko o dużo mniejszej częstotliwości. Ultradźwięki wykorzystują np. nietoperze, delfiny. Jak dziecko z niewykształconym w 100% zmysłem słuchu może słyszeć coś czego nie słyszy dorosły człowiek? Co on waleń? No zdenerwowałam się na te głupoty... I jak można twierdzić, że może coś usg "zepsuć" w prawidłowej ciąży? Sto lat temu była wyższa czy niższa śmiertelność dzieci i kobiet?
    • renatamalinows Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 25.02.12, 10:18
      Mój lekarz prowadzący (wizyty prywatne) robił mi 1 usg w 6/7 tygodniu i to bardzo krótkie. Ze względu na poprzednią ciążę pozostałe usg miałam u specjalisty. Usg u specjalisty miałam w 12 tyg, a wizytę u swojego lekarza dwa tygodnie później (oczywiście bez usg). Kolejne usg u specjalisty w 21 tyg. a dwa tygodnie później wizyta u prowadzącego. Ponieważ usg wykazało nieprawidłowości w 24 tyg. znowu usg u specjalisty a 2 tygodnie później wizyta u prowadzącego. Niestety wady się potwierdziły więc miałam kolejne usg u specjalisty w 27 tyg, 31 tyg. a teraz będę miała w 35tyg. Mój prowadzący uważa, ze usg jest szkodliwe i mam go bardzo dużo i on nie będzie mi robił bo nie zobaczy więcej niż specjalista na specjalnym sprzęcie.
      • nati_28 Do renatamalinows 25.02.12, 22:44

        >Mój prowadzący uważa, ze usg jest szkodliwe i mam go ba
        > rdzo dużo i on nie będzie mi robił bo nie zobaczy więcej niż specjalista na spe
        > cjalnym sprzęcie.

        Jeśli jest to lekarz z PL, to jestem zdziwiona, bo u nas uważa się, że USG jest super bezpiecznym niezbędnym badaniem, nawet w ciąży fizjologicznej. A jakie podaje argumenty? Ja znam zagraniczne najnowsze badania, ale u nas lekarze nie wiem czemu często nie znają najnowszych badań czy tendencji medycznych i z reguły z wiedzą są wiele lat do tyłu. Stąd moja ciekawość - o argumenty.
        • renatamalinows Re: Do renatamalinows 25.02.12, 23:26
          Tak jest to lekarz z PL. Nie pytałam go o argumenty gdyż ja też uważam, iż usg na każdej wizycie na zwykłym usg nic nie zmieni. W poprzedniej ciąży zwykłe usg i zwykły ginekolog nie wykryli kilku wad z którymi urodził się mój syn więc nie ma zaufania do takiego usg. Pewnie gdybym nie jeździła na dokładne badania to bym się dopominała o badanie u prowadzącego i o argumenty na nie ale to nie możliwe po przejściach jakie są za mną.
          • nati_28 Re: Do renatamalinows 25.02.12, 23:36
            Właśnie. W poprzedniej ciąży lekarz robiący USG co miesiąc u mojego synka też nie wykrył wady. Stąd zamierzam zrobić badania genetyczne (USG), zalecane. Oczywiście w razie - nie daj Boże problemów - badanie USG powinno być wykonane i to nie podlega wątpliwości. Ale nadużywanie tego badania, zupełnie bez celu (lekarze mają swoje uzasadnienie, ale gdy są wykonane podstawowe zalecane badania, a ciąża przebiega bez komplikacji, nie ma żadnej potrzeby wykonywania tego badania), uważam wyłącznie za usprawiedliwienie horrendalnych cen wizyt i wypełnienie wizyty. A już wymuszanie za absurd.
    • lidek0 Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 25.02.12, 14:15
      A co takiego działo się w poprzedniej ciąży, że teraz nie chcesz usg? Nic Ci lekarz nie musi narzucać, u mnie prywatne wizyty nie były droższe bo miałam usg, poza tym jak lekarz oceni wielkość dziecka, ilość wód płodowych? Ja byłam zadowolona, że usg było w gabinecie.
      • jotka_k Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 25.02.12, 16:23
        ja sobie nie wyobrażam mieć USG tylko w 12, 20 i 30 tc
        u mojej lekarki wizyta z USG czy bez kosztuje tyle samo, a szybkie podglądnięcie malucha, sprawdzenie wód itd daje mi komfort psychiczny
        szczegółowe USG, własnie wspomniane 3: w 12, 20 i 31 tc robię u specjalistki od USG prenatalnego
      • nati_28 Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 25.02.12, 23:43
        > A co takiego działo się w poprzedniej ciąży, że teraz nie chcesz usg? Nic Ci le
        > karz nie musi narzucać

        Lekarz nie wykrył wady, nie widział jej. Wykonywanie tego badania było zupełnie bez sensu. A wiem już, że nie jest całkowicie obojętne dla płodu. Po co więc wykonywać je co miesiąc, skoro niczego nie wnosi przy prawidłowej, niezagrożonej ciąży. Nie wiem jak teraz będzie, ale wcześniej nie miałam problemów z donoszeniem ciąży, z plamieniami. A w ciąży byłam dwa razy. Poza tym zwykły ginekolog, nawet bardzo dobry położnik nie jest specjalistą od diagnostyki płodu. Są lekarze specjalizujący się w diagnostyce prenatalnej.
        Wczoraj rozmawiałam z moim ginekologiem (zmieniłam lekarza), który przyznał, że dr (tu podał nazwisko specjalisty od USG płodu) jest z pewnością lepszym od niego specjalistą w tej dziedzinie, a jako położnik będzie najprawdopodobniej słabszy.
        Reasumując zmieniłam lekarza. Z dnia na dzień. Obecny uważa, że USG na każdej wizycie nie jest niezbędne. Przyznaje, że często je wykonuje, gdyż pacjentki nalegają. On nie nalega.
        • renatamalinows Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 26.02.12, 00:18
          nati_28 nie wiem czy czytasz blogi chorych dzieci (ja to robię nałogowo) i większość z nich się zaczyna, iż cała ciąża była prawidłowa i lekarz nic nieprawidłowego nie widział. Więc ja też tak jak Ty nie widzę sensu w usg co 3 tygodnie.
          • nati_28 Renatamalinows 27.02.12, 14:43
            Już nie czytam. Choć czasem zaglądam. Kiedyś miałam taką "fazę" na czytanie i bardzo mnie to przygnębiało. Teraz czytam blogi amerykańskie dzieci chorych. Są inne, mimo choroby budujące. Tam jednak lekarze najczęściej na połówkowym odkrywali wadę (kostną, której wcześniej i tak nikt nie wykryje, te blogi czytam, bo mnie one dotyczą), a USG nie wykonuje się tam co miesiąc. U nas za to pomimo comiesięcznych badań częstokroć te wady nie zostają wykryte. To kolejny argument, że takie USG wykonywane co miesiąc u dobrego położnika, który wcale nie musi być dobrym ultrasonografem nie ma żadnego sensu, a konieczność wykonywania tego badania wynika raczej z usprawiedliwienia wysokich cen wizyt.
        • toya666 Re: Obowiązkowe USG co miesiąc! 26.02.12, 10:29
          nati_28 napisała:
          > Reasumując zmieniłam lekarza.


          I bardzo dobrze zrobiłaś smile Miejmy nadzieję, że ten okaże się lepszy. Ale moim zdaniem komfort pacjentki i to, że dogaduje się ze swoim lekarzem jest bardzo ważne. Powodzenia!
            • nati_28 mancipi 27.02.12, 21:33
              Dostałaś wiadomość? Pisałam na gazetowego ale nie mam wiadomości w "wysłanych", więc nie jestem pewna czy wiadomość doszła.
                • misiazutrechtu do nati_28 27.02.12, 22:01
                  Rozumiem i szanuje twoje zdanie i twoj wybor. Tez czytalam o mozliwej szkodliwosci USG ale chyba raczej nie ma co panikowac, bo ta potencjalna szkodliwosc nie zostala potwierdzona i gdyby rzeczywiscie tak bylo, to czy nie mielibysmy juz teraz konkretnych przykladow, dowodow po 30 latach od kiedy USG zaczelo byc stosowane?
                  Jesli sie okaze ze jest szkodliwe to mam problem bo jestem w ciazy zagrozonej i chodze na kontrole co 2 tyg., na kazdej jest robione szybkie USG, oprocz tego mialam kilka razy plamienia, wiec dodatkowe badania. Razem bedzie juz chyba 6 lub 7 razy, a jestem teraz w 17 tyg... Dodam, ze mieszkam na stale w Holandii i jestem pod opieka szpitala uniwersyteckiego, jednego z najlepszych w kraju, zeby nie bylo ze chodze do prywatnego lekarza w PL i ze lapie mnie na kase..
                  • toya666 Re: do nati_28 27.02.12, 22:16
                    misiazutrechtu napisała:
                    > Tez czytalam o mozliwej szkodliwo
                    > sci USG ale chyba raczej nie ma co panikowac, bo ta potencjalna szkodliwosc nie
                    > zostala potwierdzona i gdyby rzeczywiscie tak bylo, to czy nie mielibysmy juz
                    > teraz konkretnych przykladow, dowodow po 30 latach od kiedy USG zaczelo byc sto
                    > sowane?


                    To samo chciałam napisać. O ile mi wiadomo (ale może nie do końca jestem poinformowana), to na razie jeszcze nie potwierdzono negatywnego wpływu USG na zarodek. Na razie są takie przypuszczenia.
                    • rulsanka Re: do nati_28 28.02.12, 10:38
                      Nie wiem, czy kiedyś praktykowano tak często wczesne usg, przed 12tc. Bo tak na logikę, jeżeli istnieje jakieś zagrożenie, to raczej na samym początku ciąży.
                      • nati_28 Re: do nati_28 28.02.12, 10:46
                        > Nie wiem, czy kiedyś praktykowano tak często wczesne usg, przed 12tc. Bo tak na
                        > logikę, jeżeli istnieje jakieś zagrożenie, to raczej na samym początku ciąży.

                        A więc właśnie. Nie praktykowano tak wczesnego USG, monitorowania ciąży od pierwszych dni życia płodowego. I z pewnością nigdy nie wykonywano tego badania tak często.
                        Najczęściej 3 razy i najwcześniej po upływie 11 tc

                        Tak naprawdę ocenę ewentualnej szkodliwości na ludzi będzie można wykonać za jakieś 30 lat, gdy pokolenie co chwilę podglądane w łonie matki będzie dorosłe.

                        • misiazutrechtu Re: do nati_28 28.02.12, 11:54
                          Zgadzam sie, ze robienie USG na poczatku ciazy jest bezsensowne i wiecej szkodzi niz przynosi korzysci, ale chodzi mi o szkodzenie na nerwy matki a jesli chodzi o dziecko to nie wiem, bo nikt tego nie wie. Jak czytam ze kobiety w PL biegna do lekarza zaraz po ujrzeniu 2 kresek i robia sobie USG to az mnie nerwy biora, bo potem jest stres, bo "nic jeszcze nie widac", "pusty pecherzyk", "nie bije serduszko" albo "poronilam w 5 tyg ciazy".. Podczas gdy w tych pierwszych tygodniach, nawet jesli cos jest nie tak to po pierwsze nie da sie tego zobaczyc na USG a po drugie i tak nie da sie nic zrobic.. Wiecie jak wiele ciaz konczy sie samoistnym poronieniem a kobieta moze nawet nie wiedziec, bo mysli ze po prostu spoznil jej sie okres? Wedlug praktyk holenderskich nie ma sensu przychodzic wczesniej do lekarza a raczej poloznej przed 10 tyg, ciazy. Wlasnie z powyzszych powodow.
                          Dodam jeszcze ze po przeczytaniu kilku artykulow o domniemanej szkodliwosci USG zapytalam o to lekarza, specjaliste od USG polozniczego, ktora powiedziala ze naprawde nie ma ZADNYCH dowodow na szkodliwosc.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka