kopniaki w 37 tyg :))

14.06.04, 00:48
Czesc dziewczyny.Ja wiem,ze o tej porze każda normalna przyszła mama już
słodko spi.Ja dzis należe do wyjątków. Nie wiem o co chodzi. Ok 22-ej zaczął
mi twardniec brzuch i łapały mnie skurcze. Myslałam,ze lada moment to będzie
to. Skurcze przeszły, ale moje dzieciątko tak sie ozywiło, że nie daje mi się
położyć.Skopał mi cały prawy bok,przestało to byc przyjemne i chce mi sie
płakać. Jak tylko próbuję się położyć to zaczyna zmasowany atak, że momentami
boję się ze mi ciało pęknie i zobaczę nóżkę smileWięc dlatego siedzę o tej porze
przy komputerze...Chciałam Was zapytać,czy któraś z Was miała podobną
sytuację na tym etapie ciąży i czy nie świadczy to o tym, ze jest mu już źle
w ciasnym mieszkanku.Dodam,ze jest to mój 37tydzień. Pozdrawiam.
    • mynia0 Re: kopniaki w 37 tyg :)) 14.06.04, 09:49
      Ja jutro zaczynam 38 tydzień i czasem moja dzidzia daje mi ostro popalić -
      potrafi nawet obudzić w nocy solidnymi kopniakami, akurat jak próbuję się
      zdrzemnąć po kolejnej wizycie w toalecie... wczoraj na przykład koncert
      kopniakowy trwał od 13 do 15, ja miałam już serdecznie dosyć, nie pomagało nic -
      ani głasaknie, ani spacer - po prostu nic!!! widać, dzidzia ćwiczy nóżki i nic
      na to poradzić się nie da, szczególnie po skurczach, które wprawdzie dziecku
      nie przeszkadzają, ale z pewnością są przez nie odczuwane. Dzidzi na pewno jest
      już bardzo ciasno, stąd może ruchy są odczuwane gwałtowniej. a z kolei mój
      lekarz twierdzi, że ilosć ruchów na końcu ciąży się zmniejsza, znajome
      mówią, ze nie ma na to żadnej reguły i dziecko potrafi się wiercić do
      samiutkiego końca! i bądź tu człowieku mądry!!!Pozdrawiam!
      • niebieska.mama Re: kopniaki w 37 tyg :)) 14.06.04, 10:01
        Witam!!!

        Mam to samo!!! Co prawda dopiero 36 tydzień,ale maraton kopniaków potrafi trwać
        kilka godzin!!! Cały brzuch tańczy, smiejemy się, że to "Obcy atakuje", tylko
        po kilku takich godzinach nie już śmiesznie,wszystko boli, a mała tańczy dalej.
        Czasem zaczynam się zastanawiać, czy nie jechać do szpitala sprawdzić czy aby
        na pewno wszystko gra. A skurcze są ,ale b. rzadko i takie raczej słabiutkie...

        Pozdrawiamy,
        Niebieska i Karolinka.
    • fey Re: kopniaki w 37 tyg :)) 14.06.04, 10:20
      Mój Mały tak samo wink
      Pewnie Maluchy już mają dość niewygodnej pozycji i próbują się wyprostować!
      Ale faktem jest, że po dłuższym czasie, a szczególnie w nocy przestaje to być zabawne.
      My zaczęliśmy przedostatni tydzień i siedzimy na torbie do szpitala (żartuje - ja ciągle w pracy!!!)
    • 26basia Re: kopniaki w 37 tyg :)) 14.06.04, 11:08
      cześć niewiem czy mogę dołączyć??? ja mam termin na 24.06 i moja dzidzia też
      jest bardzo aktywna ciągle kopie najbardziej prawy bok dziś idę do mojego
      gin.ciekawe co mi powie.trzymajcie chce jak najszybciej urodzić.Papa
    • joanna_poz Re: Was też tak boli wszystko? 14.06.04, 13:06
      Dziewczyny,
      ja już mam totalny kryzys. spodziewałam się że ostatnie tygodnie bedą cieżkie,
      ale nie aż tak... Ja się skręcam z bólu od każdego ruchu malucha! Mały
      najwidoczniej ma już mało miejsca i co się ruszy to mi coś uciska - najczesciej
      nerw kulszowy tak że się zwijam w pół z bolu. Boje się aż chodzić, bo w trakcie
      takich "ataków" zginam się i boję się wrecz utraty rownowagi. Chodze jak
      emerytka trzymając się sciansad
      Ewentualnie mam wrażenie że chce mi rozerwac brzuch albo pęcherz kręcać się.
      Myślałam, że w 9 miesiacu będę się bać przede wszystkim porodu, a tymczasem
      boję się ruchów własnego dziecka. też tak macie??

      Oby przetrwac te ostatnie tygodnie!
      Pozdrawiam,
      Joanna

      • nela1111 Re: Was też tak boli wszystko? 14.06.04, 13:25
        u mnie jest podobnie - 37 tydz i mam juz dosyc. wszystko mnie boli, nogi
        kompletnie spuchniete, w prawej rece dretwieja palce. mialam wyznaczony termin
        cc na 24.06 - dzis bylismy znowu w szpitalu i przesunieto na POJUTRZE!!!!
        umieram ze strachu...
    • elzi Re: kopniaki w 37 tyg :)) 14.06.04, 13:34
      hej wam,
      ja jestem dopiero w 31 tygodniu ciazy, a juz ledwo wyrabiam. Bardzo puchna mi
      nogo, jak troche pochodze, lub jak jest goraco. W nocy dretwieja mi rece. A w
      dzien, jak siedze, to ciagle bola mnie plecy, niezaleznie od pozycji siedzienia.
      Nie wiem jak wytrzymam jeszcze 2 miesiace do sierpnia. Mam termin dopiero na
      20.08 to jeszcze tyle czasu! Do tego przytylam juz 23 kg!
      Chodze powoli, toczac sie. Brzuch tak wypchany, jakbym sie bardzo czegos
      objadla.
      Pozdrawiam, elzi
    • aniolek187 Re: kopniaki w 37 tyg :)) 14.06.04, 13:40
      Witam po ciężkiej nocy! Przeżyłam smile i wcale nie zobaczyłam nożki mojego
      maleństwasmile Skurcze minęły, ale jak znam życie wieczorem znów się to zacznie.
      Widzę, że nie tylko mój brzuch okopuje mała istotka, i ja podobnie jak Wy
      myslałam ze w ostatnich tygodniach będę sią bała porodu,a nie każdego kolejnego
      kopniaka. Dziś jest tak samo, i nie wiem jak Wy kochane mamusie, ale ja
      zaczynam się z tym chrakterystycznym doznaniem bólowym oswajać, i niedługo
      będzie nam tego brakowało... Ale wtedy będziemy miały już swoje kruszynki przy
      sobie. Dziewczyny niewiele nam zostało. Damy radę!!! smile
      Pozdrawiam serdecznie!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja