Dodaj do ulubionych

Lot samolotem w ciąży (II trymestr)

16.03.12, 10:31
Wiem, że są takie wątki, ale dużo starsze. A w necie są tak skrajne opinie, że nie wiem co o tym myśleć. Są lekarze, którzy twierdzą, że II trymestr jest najbezpieczniejszy do latania w ciąży, a niebezpieczny może być I trym. Są i tacy, którzy uważają, że w I trym. można latać, a w II już nie ponieważ może nastąpić wypływ płynu owodniowego spowodowany skokiem ciśnień.
Wczoraj dodatkowo mężowi w pracy opowiedziano historię jak to po pobycie na wakacjach (podróż samolotem) dziewczyna w 4 mies. ciąży poroniła.

Mój lekarz powiedział, że w 18 tc mogę spokojnie lecieć.

Sama już nie wiem co o tym myśleć. Obawiam się jedynie skoków ciśnienia, stresu (zawsze się trochę stresuję przy stracie i lądowaniu) i prześwietlania na lotnisku (ponoć sa to promienie RTG).

Zarezerwowaliśmy już wczasy w korzystnej cenie, gdy nie wiedziałam o ciąży. Do poniedziałku musimy dopłacić. Początkowo pomyślałam sobie, że wypoczynek, relaks zadziała na mnie zbawiennie w ciąży. Nie będę miała żadnych obowiązków, nawet nie będę musiała gotować. Czysty relaks. Ale teraz zaczynam się obawiać tego co czytam na temat latania w ciąży.

Czy macie podobne doświadczenia?

-
Obserwuj wątek
    • arya82 Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 16.03.12, 10:49
      Myślę że jeśli tylko ciąża jest w porządku, nie masz problemów z szyjką itp to jak najbardziej możesz lecieć. Tym bardziej, że lekarz twoj to potwierdził.
      Sama leciałam w 15 i 16 tygodniu. Teraz czekają mnie loty w 27 i 29 tygodniu i tez się zaczęłam zastanawiać jak bezpieczne to jest. Jak poczytałam historie na necie o przedwczesnych porodach i pękających wodach to mnie trochę zmroziło, ale trzeba wziąść pod uwagę, to że najczęściej na fora przybiegają kobiety u ktorych coś poszło nie tak, żeby się pożalić, poradzić itp. Myślę, że dużo rzadziej zaglądają babeczki u których wszystko przebiega bezproblemowo. Stąd pewnie takie zatrzęsienie negatywnych historii.

      Znam parę dziewczyn, które ze względu na pracę latały niemal całą ciąże po parę razy w tygodniu i nic się nie działo smile Dla pewności przed lotem poszłam na dodatkowe badania, rzeby utwierdzić się że nie ma przeciwskazań. Strach jakiś zawsze będzie ale co zrobić...
    • yoku Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 16.03.12, 10:55
      znam osoby, które latały całą ciążę samolotami i było ok, ale znam też dziewczynę, która poroniła zaraz po locie do Włoch w 16 tc. Ktoś może spytać, skąd wiadomo, że to się stało przez lot samolotem... otóż miała robione usg na dzień przed wylotem a następnego dnia do wylądowaniu była już we włoskim szpitalu z martwym płodem. Decyzja zawsze należeć będzie do Ciebie i tu Ci nikt nie wywróży czy to dla Ciebie bezpieczne czy nie. Jeśli chodzi o rentgen, to bagaże są prześwietlane w ten sposób natomiast ludzie poddawani się wykrywaczowi metalu a jest to inny rodzaj promieniowania.
      • bialasek75 Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 16.03.12, 11:11
        Zależy ile lot trwa. Jeśli krótko, 1-2 godziny to nie martwiłabym się niczym, oczywiście, jeśli ciąża bez problemu. Z córką w ciąży latałam zupełnie na samym początku, w I trymestrze i potem pod koniec II, czy nawet na początku III. I nie miałam żadnych problemów, ani ze zdrowiem, ani z obsługą. Jedynie w późniejszej ciąży poprosiłam czy mogę siedzieć w pierwszym rzędzie, gdzie jest więcej miejsca na nogi (latałam tanimi liniami bez możliwości rezerwacji miejsca).
    • quesuerte Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 16.03.12, 11:20
      Jeśli chodzi o przechodzenie przez bramki (magnetyczne, takie jak np. na Okęciu), to nie stanowią one żadnego zagrożenia dla płodu, wyjątkiem mogą być kabiny prześwietleniowe, natomiast jeśli powiesz, że jesteś w ciąży, nie musisz przechodzić przez taką kontrolę, zostaniesz "obszukana" ręcznie.
      • aguacate Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 16.03.12, 16:10
        Latalam i w I i w II trymestrze, bez problemow (jeden lot w 6 tyg z malym krwiaczkiem, tez bez problemow). Bramki, oczywiscie, nie sa zadnym zagrozeniem.
        Ostatni raz lecialam w 22 tyg, lot transatlantycki, w sumie podroz trwala 24h.
        Jedyne, co bym ci radzila, to miec swoja kanapke itp . smile Ja mialam poranne ataki glodu, a posilki w samolotach coraz skromniejsze, ratowalam sie wlasna walowka wink

        Jesli masz sie denerwowac lotem, to lepiej nie lec. Ale jesli masz bezproblemowa ciaze, lekarz nie widzi przeciwskazan, to lec i baw sie dobrze!
    • mamatosia1 Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 16.03.12, 16:32
      ze swojego doświadczenia mogę dodać , że warto jest wziąć Nospę forte przed wylotem i magnez. Ja leciałam w 3 m-cu a potem w 4-tym. Zjadłam dużo nospy. Nie miałam żadnych kłopotów. Swoją drogą kilka razy zaobserwowałam butelkę do połowy napełnioną wodą, która podczas lądowania pod wpływem ciśnienia ulegała zgnieceniu. Daje to obraz ciśnień jakie następują w samolocie. Jeśli jednak lekarz mówi, że ok to ok - baw się dobrzesmile
      • schat-be Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 16.03.12, 23:49
        Tak, tylko zauważ, że to GAZ się rozprężał, a nie woda tongue_out Więc ciężarówka na 10 000 metrów może co najwyżej mieć większą potrzebę, żeby sobie z przeproszeniem ulżyć big_grin W kabinie ciśnienie jest zasadniczo regulowane przez elektronikę samolotu i na wysokości przelotowej jest utrzymywane na poziomie takim, jak na szczycie średniowysokiej góry (bardziej Karpaty/Sudety, niż Alpy albo Himalaje wink ), więc jeśli ktoś nie ma faktycznych przeciwwskazań i zakazu od lekarza, to nie należy siać paniki.
        Mój dzieć leciał ze mną w II trymestrze 10 razy i podróż była bezproblemowa za każdym razem.
    • polliep Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 16.03.12, 23:22
      W I ciąży leciałam samolotem w I trymestrze (~2h lotu) i na przełomie II i III (~3-4h). Bez żadnych problemów smile
      W obecnej ciąży: na początku II trymestru leciałam do Brazylii (3 samolotami łącznie około doby), potem pod koniec II trymestru jeszcze kolejny lot ponad 4h. Też bez problemów smile
      Jedynym dyskomfortem w późniejszej ciąży może być po prostu niewygoda z brzuchem w samolocie. Za to jeśli chodzi o bezpieczeństwo, moim zdaniem to dużo lepsza opcja niż trzęsiawka autem czy autokarem!
      Kontrola na lotnisku to NIE JEST rtg big_grin
      Jeśli z Twoją ciążą wszystko ok, lekarz pozwala lecieć, to leć kobieto i odpoczywaj!! wink
    • lidek0 Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 17.03.12, 15:36
      Nigdy przze myśl mi nie przeszło latać w ciąży samolotem i nie zmieniłby tego fakt zarezerwowanych i wykupionych biletów. Tu ma miejscu łatwiej o jakąkolwiek pomoc gdyby coś się działo, a tak chyba byś sobie tego nie darowała. Ale Twoja ciaża i Twoja decyzja i milion mamawiających nie da 100% gwarancji, ze bedzie ok.
      • polliep Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 18.03.12, 08:17
        Gwarancji, że będzie ok nie ma się nigdy, a ciąża to nie powód, aby na 9 m-cy zamknąc się w domu z obawy przed złem tego świata big_grin
        Ponadto, warunki w samolocie nie charakteryzują się niczym szczególnym jeśli chodzi o zagrożenia dla ciąży.
        No, ale jeśli ktoś ma ochotę z powodu ciąży rezygnować z normalnego życia, wakacji, przyjemności, a przez 9 miesięcy siedzieć i modlić się do brzucha to proszę bardzo.
        Ja nie polecam, bo po porodzie dopiero przyjdzie pora, kiedy rzeczywiście z wielu rzeczy trzeba będzie na jakiś czas zrezygnować, a teraz, dopóki jest jeszcze czas, warto z niego korzystać wg uznania smile
        • lidek0 Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 18.03.12, 15:26
          Samolot to miejsce gdzie w trakcie staru i lądowania dochodzi do przeciążęń, a ciąaż to worek z wodą i przeciażenia raczej mało wskazane. Poza tym na miejscu łatwiej o pomoc medyczną niż za granicą. Dla mnie ciaża to jednak stan szczególnego dbania o siebie, ale chyba tylko dla mnie.

          Poza tym nie widzę sensu komentowania czyjeś wypowiedzi, mam prawo do swojego zdania i nie komentuje niczyjej wypowiedzi a jedynie odpowiadam na zadane pytanie.
          • makda Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 18.03.12, 16:46
            Nie wiem, gdzie skończyłaś medycynę i dodatkowy kurs aerodynamiki, że pozwalasz sobie na insynuacje, że kobiety latające samolotem w ciązy nie dbają o siebie.
            Jesli ciąza przebiega prawidłowo, to lekarze nie widzą przeciwwskazań do odbywania krótkich lotów.
            Co do opieki medycznej- to zależy, gdzie się leci. Za granicą też są szpitale, czasem lepsze i lepiej wyposażone niż te w Polsce.
            Jestem w II trymestrze, latam od samego początku- jeszcze zanim się dowiedziałam o ciązy- oczywiście konsultując na bieżąco z lekarzem. Wszystko jest w porządku.
            Autorce wątku też radzę skonsultować się z lekarzem, który wie o jej ciązy o wiele więcej niż my- i jesli on nie widzi przeciwwskazań, to jechac i cieszyć się urlopem.
          • listop.adowka Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 18.03.12, 18:58
            idek0 napisała:

            > Samolot to miejsce gdzie w trakcie staru i lądowania dochodzi do przeciążęń, a
            > ciąaż to worek z wodą i przeciażenia raczej mało wskazane. Poza tym na miejscu
            > łatwiej o pomoc medyczną niż za granicą. Dla mnie ciaża to jednak stan szczegól
            > nego dbania o siebie, ale chyba tylko dla mnie.

            Ciaza to rzeczywiscie okres dbania o sibie i o male zycie rozwijajace sie w nas..ale pisanie ze to tylko dla Ciebie jest juz nie na miejscu. Wiele kobiet troszczy sie o siebie i przezywa swoja ciaze. Nie jestes zadnym wyjatkiem jak Ci sie wydaje lidek.

            Po prostu trzeba podchodzic do wszystkiego ze zdrowym rozsadkiem a nie neurotyczno- urojeniowymi pogladami..bo sorry, ale uwazam ze troche przesadzasz.
            Ja rowniez poronilam jedno, i druga ciaze gdzie stracialam jajowod. I nie mam dziecka, ale do wszystkiego staram podchodzic z dystansem. Jezeli lekarz powie jej, ze nie ma przeciwskazan do lotu, to czemu nie ma sie cieszyc z zycia.. tylko jak juz ktos tu napisal wczesniej modlic sie do brzucha przez 9 miesiecy LOL

            Ja rowniez teraz jestem w ciazy i nie mam zamiaru rezygnowac z wypoczynku, jak tylko lekarz powie, ze wszytsko jest ok. z moja ciaza.
          • arya82 Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 18.03.12, 19:33
            lidek0 napisała:

            > Samolot to miejsce gdzie w trakcie staru i lądowania dochodzi do przeciążęń, a
            > ciąaż to worek z wodą i przeciażenia raczej mało wskazane. Poza tym na miejscu
            > łatwiej o pomoc medyczną niż za granicą. Dla mnie ciaża to jednak stan szczegól
            > nego dbania o siebie, ale chyba tylko dla mnie.

            Proponuje wypowiadać się na tematy o których rzeczywiście masz pojęcie.
            Sama do niedawna szukałam porad na forach, ale szczerze powiedziawszy nigdy takie opowieści nie są do końca przekonujące i zadowalające, bo poprostu większośc z nas nie posiada odpowiedniej wiedzy medycznej. Najprostsze rozwiązanie to popytać paru dobrych lekarzy, albo zasięgnąć info na rzeczywiście profesjonalnych stronach gdzie wypowiadają się specjaliści. Ot, pierwsza z brzegu KLiK Znalazłam ich sporo i wraz z tym czego dowiedziałam się od lekarzy osobiście, nie czuje już zadnych obaw

            A tym bardziej nie czuje się jako ktoś nie dba o swoją ciąże tongue_out
        • polliep Re: A co? 19.03.12, 08:49
          Najwyraźniej są tacy, którzy nie mając jeszcze okazji wyjechać za granicę są przekonani, że tam medycyna nie istnieje, już nie mówiąc o możliwości korzystania z tamtejszej opieki medycznej w oparciu o nasze polskie ubezpieczenie w NFZ (tutaj mowa oczywiście o krajach UE) wink
          • yoku Re: A co? 19.03.12, 10:07
            polliep napisała:

            > Najwyraźniej są tacy, którzy nie mając jeszcze okazji wyjechać za granicę są pr
            > zekonani, że tam medycyna nie istnieje, już nie mówiąc o możliwości korzystania
            > z tamtejszej opieki medycznej w oparciu o nasze polskie ubezpieczenie w NFZ (t
            > utaj mowa oczywiście o krajach UE) wink

            najwyraźniej, są też tacy, którzy nie mieli okazji skorzystać ze szpitalnej opieki za granicą na urlopie w UE lub poza UE i znają procedury tylko z teorii smile Moja znajoma miała zabieg łyżeczkowania w kraju UE, była ubezpieczona w NFZ oraz wykupiła turystyczne ubezpieczenie prywatnie i o ile nie miała problemu z przyjęciem do szpitala, to za prawie wszystko kazano jej potem zapłacić. NFZ robił problemy bo polskie ubezpiecznie zdrowotne nie obejmuje wszystkich usług dostępnych za granicą dlatego właśnie trzeba się doubezpieczyć prywatnie.
            Ubezpieczyciel nie chciał pokryć kosztów leczenia, bo z pewnością poleciała już z martwym dzieckiem aby wyłudzić usługi medyczne za granicą. Na szczęście dzień przed wylotem robiła usg inaczej sprawa pewnie toczyłaby się latami w sądzie. Owszem, medycyna istnieje za granicą choć w wielu krajach rozumiana jest inaczej, bywają dobrze wyposażone szpitale i świetni lekarze i w teorii wszystko wygląda super jeśli jest sie ubezpieczonym i o ile nic albo niewiele się dzieje, wszystko jest pięknie, ale przy poważniejszych sytuacjach związanych z hospitalizacją, może już nie być tak różowo i trzeba się liczyć z tym przy wyjeździe.
            Pytanie też gdzie się spędza urlop w ciąży - w Hiszpanii czy Indonezji, bo to kolosalna różnica w dostępie do zdobyczy współczesnej medycyny.
            • polliep Re: A co? 19.03.12, 11:14
              Oczywiście, zgadzam się z powyższym, jednak z zagrożeniami i możliwymi dodatkowymi kosztami należy się liczyć ZAWSZE, a nie tylko w przypadku wyjazdu na wakacje w ciąży. Jak się chce jechać, to się człowiek godzi na ryzyko związane z wyjazdem - czyli wypadki, nagłe problemy ze zdrowiem, egzotyczne choroby itd. i zawsze wtedy jest możliwość, że trzeba będzie za to zapłacić.
              • yoku Re: A co? 19.03.12, 11:42
                ależ oczywiście, że trzeba być zawsze przygotowanym. Tylko wyjeżdżając na urlop w ciąży w przypadku konieczności skorzystania potem z ubezpieczenia, ciężarna musi być dodatkowo przygotowana, że będzie traktowana przez towarzystwo ubezpieczeniowe z góry jak przestepca.
                Ubezpieczyciele bardzo niechętnie patrzą na podróżujące ciężarne. Jak jedziesz w 1 trymestrze lub w 2 i poronisz, będą próbowali udowodnić, że poroniłaś jeszcze zanim wyjechałaś. Jak pojedziesz w 3 i za wcześnie urodzisz, będą próbowali udowodnić, że pojechałaś, żeby wymusić poród w obcym kraju aby dziecko miało drugie obywatelstwo. W tym jednym przypadku ciężarna ma gorzej niż przeciętny turysta więc przed każdym wyjazdem warto wykupić ubezpieczenie maksymalne kosztów leczenia, zrobić komplet badań i zdobyć pisemne oświadczenie od lekarza, że ciąża przebiega prawidłowo i nie widzi przeciwskazań do podróży. To znacznie potem skraca proces "negocjacji" z towarzystwem ubezpieczeniowym.
        • lidek0 Re: A co? 21.03.12, 08:03
          sofi75 jak wykle zapomniała napisać, że biegle zna kilka języków i bez najmniejszego problemu dogada się z lekarzami /język medyczny dla niej to pikuś/ bo ja czasami będąc u lekarza w PL musze dopytać o co chodzi a co dopiero za granicą. Ale na ten temat piszłam już wiele razy.
          • sofi75 Re: A co? 21.03.12, 14:02

            ano zna - i co? to ujma na honorze jakas? W kilku sie nie dogadam, ale w trzech bez problemu.

            Poza tym zalezy, co chcesz wiedziec. Ma wrazenie, ze Ty jestes troche control freak i MUSISZ miec wiedze co najmniej na poziomie lekarza, bo jak nie, to niebo na leb spada.

            Mnie wystarczy komunikat:
            - jest wszystko w porzadku
            albo
            - jest nie do konca w porzadku i nalezy zrobic (a), (b), (c) i (d) zeby bylo lepiej

            Mam wrazenie ze przeceniasz znaczenie komunikacji werbalnej. lekarzowi naprawde czesto wystarczy porzadne USG i kilka badan labo, aby zidentyfikowac problem. Czesto lekarz w pacjentem gadaja w tym samym jezyku i nie moga sie dogadac.

    • czarnulka620 Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 19.03.12, 11:55
      Witaj,
      Ja leciałam w 27 tyg ciązy,i nic mi nie było,faktycznie było troche duszno,i czułam ze mały intensywniej sie porusza podczas lotu,ale dojechalismy cało i zdrowo.Osobiscie uważam,ze jesli ciaza prawidłowo sie rozwija to nie ma zadnych przeciwskazan do latania samlotem.Podczas odprawy widzac ze jestem w ciazy kazali mi normalnie przejsc bez zadnego dotknięcia.
      W tym tygodniu również lece,bo to akurat w moim przypadku najszybsze i najlepsze wyjscie aby zobaczyc sie z bliskimi,i niczego sie nie obawiam.Pozdrawiam
    • swieza_bazylia111 Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 20.03.12, 23:47
      Skonsultuj sie ze swoim lekarzem, najlepiej zna twoj stan.
      Ja lecialam w 27-28 tyg, lot ponad 5 godz. Biuro podrozy wymagalo ode mnie zaswiadczenia lekarskiego potwierdzajacego zaawansowanie ciazy i brak przeciwskazan do lotu.
      Sam lot znioslam ok, trzeba duzo pic i spacerowac, bo puchna nogi...Najlepiej popros o miejsce przy przejsciu.
      Jedyne nad czym bym sie zastanowila to kierunek podrozy, odradzam kraje arabskie(mi tez odradzal lekarz), lepiej jechac w cywilizowane miejsce, gdzie bedziesz miala opieke, nie bedzie zagrozen ze strony jedzenia ani wody no i oczywiscie wykup sobie dodatkowe ubezpieczenie na wszelki wypadek.

    • mayaalex Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 26.03.12, 21:33
      Latalam w pierwszym, drugim i trzecim trymestrze, czesto i tak dlugo jak tylko moglam (w lufthansie na przyklad nie ma problemow do 36 tygodnia i poza lotami do Kanady nie wymagaja nawet zaswiadczen od lekarza ale zazwyczaj w innych liniach chca zaswiadczenia od okolo 28-32 tygodnia i pozwalaja latac max do 36, czasem krocej). Dziecko zdrowe smile
      Ale jesli lot jest dlugi to zadbaj o zmiane pozycji, co jakis czas wstan i przejdz sie do toalety, ruszaj nogami, jak bedziesz siedziec kolo meza to mozesz troche jego miejsca na nogi zaanektowac zeby Ci bylo wygodnie wink
    • paulafigura Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 27.03.12, 08:53
      latalam w ciąży około 12 razy, w 6 tygodniu pierwszy raz, w 7 miesiacu chyba ostatni raz.
      moi 2 lekarze byli zgodni ze wszystko co jest związane z lataniem, lotniskiem itd nie jest szkodliwe dla ciazy, czyli bramki, czyli cisnienie w kabinie itd ale!
      jak kobieta sie boi latac, stresuje, jak lot jest dlugi, jak cala podroz meczaca, to są to czynniki ktore na ciążę wpływ mają - nie dlatego że można poronić akurat, ale np bo stres jest niekorzystny, bo siedzenie przez b. dlugi czas tez itd.

      trzeba rowazazyc korzysci z podrozy - czy to jest warte. lecialam w końcówce 6 miesiąca na wczasy 7h lotu z międzylądowaniem i przesiadaniem w inny samolot, właśnie po to żeby odpoczac i naprawdę było warto! a ja jestesm osobą która boi się generalnie lataćsmile
    • arya82 Re: Lot samolotem w ciąży (II trymestr) 30.03.12, 09:55
      Jestem po locie w jedną stronę, za niecałe 2 tygodnie wracam do domu.
      I jak dotąd czujemy się z synkiem (28 tyg) bardzo dobrze i nie ma żadnych objawów by miało się nam coś stać. Skakała żabcia oczywiście bardziej niż jak siędzę cicho w domu- ale nie bardziej niż jak podróżujemy metrem, pociągiem czy tramwajem- on chyba tak reaguje na stukot w czasie podróży... w samolocie to chyba szum silników. No i też ciut ja sama miałam stresa (którego zagryzłam toną czekoladek, co też pewnie nie było bez wpływu na wygibasy maleństwa) i myślę, że synuś to czuł- więc teraz już postaram się bardziej wyluzować i napewno ograniczyć słodycze wink.
      Jedno co to było trochę niewygodnie, ale to w ścisku Ryanair i w sumie cała podróż z dojazdem na lotnisko była dość długa. Trochę spuchły mi palce i kręgosłup bolał do następnego dnia, ale poza tym wszystko ok smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka