27 tc i spanie... albo lepiej: nie spanie...

26.03.12, 16:43
27 tydzien i do tej pory wszystko ok. Ale dzisiaj nocy o godz. 2.00 sie obudzilam i za nic nie dalam rady zasnac. Oczywiscie moj bobasek wesolo sobie kopal i przewracal sie w moim brzuchu. Bylo mi goraco, duszno i te kopniaki...
Zasnelam znowu o 4.30 nad ranem. Poczytalam sobie ze wiele kobiet tak ma! Ale maly do tej pory buszowal na pewno tez i w nocy, tylko sie nie budzilam i watpie ze to jest powodem... Macie jakies prawdzone recepty, gdybym teraz miala zaczac tak sie budzic co noc...?
    • sommerrrzeit.33 Re: 27 tc i spanie... albo lepiej: nie spanie... 26.03.12, 17:03
      Recepty nie mam, więc nie pomogę. Powiem Ci tylko, że później mam wrażenie jest niestety tylko gorzej (zaczynam 34 tydzień). Nie wiem, dlaczego tak jest, ale nigdy nie miałam problemów ze spaniem, a teraz masakra. I do tego te głupie sny...
    • mamaplodka Re: 27 tc i spanie... albo lepiej: nie spanie... 26.03.12, 17:04
      Ja też tak miałam...ustąpiło samoistnie, bo pomimo wycieczek do toalety zasypiam bez problemów. Niestety z dusznościami jest podobnie uncertain
    • panna.sarabella Re: 27 tc i spanie... albo lepiej: nie spanie... 26.03.12, 18:02
      niestety, i w tej i w poprzedniej ciąży miałam to samo i natężenie problemu wzrastało wraz z wiekiem ciąży. Dziś np. nie spałam o 3,30 do 6,00 na pewno bo wtedy spojrzałam na zegarek. Potem zasnęłam i obudził mnie o 6,30 mąż bo szedł do pracy...
      Nie mam recepty, taki urok... Próbowałam książki czytać przy słabym świetle żeby zmęczyć oczy, ale nie działa, buszowanie w internecie i czytanie nudnych artykułów też nie.
      • lalalab Re: 27 tc i spanie... albo lepiej: nie spanie... 26.03.12, 20:09
        uff...myślałam że tylko ja jestem jakaś dziwna, bo w ciąży podobno zasypia się na zawołanie..a ja się budzę 4,5,6 ... muszę włączyć tv i potem jakoś udaje mi się w półśnie dospać do 8... jestem w 33 tyg...mam straszne duszności... to dodatkowo spania nie ułatwia... na szczęście mogę spać sama i moje wariacje nocne nikomu nie przeszkadzają smile
    • bindella Re: 27 tc i spanie... albo lepiej: nie spanie... 27.03.12, 17:07
      Dzisiaj moglam przynajmniej zasnac znowu szybko bo juz po 30 minutach smile
      • doral2 Re: 27 tc i spanie... albo lepiej: nie spanie... 27.03.12, 18:58
        jedna nieprzespana noc i już dramat robisz??
        jesoooo uncertain
        a co będzie po porodzie??
        • toya666 Re: 27 tc i spanie... albo lepiej: nie spanie... 27.03.12, 19:30
          Też mnie to bawi big_grin
          • lalalab Re: 27 tc i spanie... albo lepiej: nie spanie... 27.03.12, 23:09
            bo człowiek chciałby się wyspać póki może, a nie może...choć wydawałoby się że może...
            może natura przygotowuje mnie już do natury mojego synka smile oby jednak był śpiochem
    • masak-rua Re: 27 tc i spanie... albo lepiej: nie spanie... 28.03.12, 00:16
      Radzę się przyzwyczaić ... Może Ci się polepszy, a może będzie tak do końca...
      Ja się 100 razy lepiej wysypiałam po porodzie wstając co chwilę do dziecka, niż będąc w ciąży nie musząc wstawać...
      • justys271_net Re: 27 tc i spanie... albo lepiej: nie spanie... 03.04.12, 09:16
        hehe no ja mam problemy ze snem od kilku tygodni, jakoś żyjębig_grin i mimo nocnych przerw w śnie jakos wstaje wypoczęta...ewentualnie na poprawe jakości snu mogę poradzić
        1.spacer wieczorem
        2.lepiej zrezygnować z emocjonujących programów i filmów-unikniesz dziwnych snów
        3.ciepłe mleko z miodem bądz relaksująca kąpiel z lawendą
        4.lekarz moze ci polecić ziołowe preparaty (są bez recepty ale lepiej się skonsultować) ja się jednak nie zdecydowałamsmile
    • kobietka_29 Re: 27 tc i spanie... albo lepiej: nie spanie... 03.04.12, 14:06
      ha! mam sprawdzone recepty, co robic, jak czlowiek co noc nie moze spac. smile ale recept na brak snu nie mam. a lekow nie wolno. pewnie ktos tu zaraz napisze, ze w dzisiejszych czasach sa bezpieczne leki nasenne dla ciezarnych. ale odradzalabym. ja po 30 tc zasypialam o 20.00 bez problemu przed telewizorem. potem, gdy trzeba bylo sie przeniesc do lozka zaczynaly sie problemy. ale najgorsze bylo to, ze jak juz zasnelam, to i tak budzilam sie kolo 2.00 w nocy i do 4.00 nie moglam zasnac. ogladalam powtorki programow wieczornych, ktore przespalam, czytalam gazete, no i jadlam- na szczescie mam dobra przemiane materii. smile jedyna rada, jaka moge Ci dac, to taka, zebys w przypadku bezsennosci nie stresowala sie, ze jak najszybciej musisz zasnac. bo wtedy, to juz calkiem nie zasniesz. zachowac spokoj, zajac sie czyms. sen kiedys przyjdzie. ciezko jest tylko wtedy, gdy 2 godziny pozniej trzeba wstac do pracy.
    • marina-w Re: 27 tc i spanie... albo lepiej: nie spanie... 03.04.12, 18:18
      bindella, ja mam od 3 tygodni mniej więcej to samo (teraz 28 tc) i szczerze mówiąc kłopoty ze snem były jednym z powodów dla których poszłam na zwolnienie. funkcjonowałam intensywnie w ciągu dnia - wieczorem padałam dosłownie, a potem tak ze cztery nocne wycieczki do toalety plus pobudki bo młode uskutecznia aerobik w brzuchu...
      a musiałam wstawać wcześnie i biec do pracy.
      jeśli udawało mi się spać normalnie to głównie dlatego, że z premedytacją nie piłam wieczorem (no ale to nie jest najmądrzejszy patent).
      uznałam, że trudno, najwyżej będę odsypiać to wszystko w dzień, ale dłużej już tak nie dam rady. i od dziś w domu. faktycznie - drzemka była i czuję się dobrze smile
      po drodze zawiodły mnie wszystkie sposoby sprzed ciąży:
      - dużo ruchu w ciągu dnia
      - mleko z miodem przed snem
      - melisa
      - unikanie drzemek w ciągu dnia
      - dluuugie spacery
      - ćwiczenia relaksacyjne przed snem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja