dziewczyny ...... co o tym myślicie?

18.06.04, 10:22
Witam,
W majau odstawiłam pigułki po dosyc długim okresie ich zażywania (około 7 lat
z kilkoma przewrwami trwającymi po około dwa miesiące). Oczywiscie
nie zabezpieczałam się w tym cyklu. Ostatnią miesiączke miałam 21 maja.
Zupełnie nie wiem jak teraz "wyliczyć" dzień okresu. Nie wiem czy cykl bedzie
miał 28, 30 czy może licho wie ile.
Gdyby przyjąć założenie, że cykl bedzie miał 28 dni to okres powinnam dostac
dzisiaj. Nie dostałam. Ale test zrobiony rano wyszedł negatywnie.
Dziewczyny ....mozecie cos poradzic, może któraś przez to przechodziała.
Nie mam chyba żadnych szczególnych objawów - ani "przedmiesiączkowych"
ani "ciążowych". Woczoraj strasznie wymiotowałaam, ale to było tak ostre
(nagle około 13 poczułam, że mi niedobrze strasznie, zwymiotowałam, potem
zwymiotowała jeszcze dwa razy), że podejrzewama, że to było jakies zatrucie.
Piersi miałam obrzmiałe jakiś tydzień temu. Teraz są zupełnie normalne.
Słyszalam, że po pigułkach cykl moze sie bardzo rozregulować, ale słyszałam
tez opinie, że w tym pierwszym miesiący po odstawieniu najłatwoej "zaciążyć".
Jak poprzednio odstawiałam pigulki to cykl mi sie wcale nie riozregulowała i
wtedy okres dostawalam normalnie (28-29 dni). To było ponad rok temu. Od
ponad roku nieprzerwanie zazywałam pigułki.
Czekam na jakies wasze opinie.

Pozdrawiam
mati

ps. wrzuciłam to zapytanie jeszcze na inne forum, ale mysle, ze moge tez na
Was liczyć.
    • monikaj1 Re: dziewczyny ...... co o tym myślicie? 18.06.04, 10:42
      Ja Ci odpowiem na swiom przykładzie. Pigułki odstawiłam po 4 latach, nie
      robiłam w trakcie zażywania żadnych przerw. Od pierwszego cyklu staraliśmy się
      o dziecko. Żadnych objawów owulacji (które przed pigułkami rozpoznawałam
      bezbłędnie) nie było. Próby podejmowaliśmy dosyć często. Ale okres
      przychodził, jak w zegarku. Tak było przez 3 miesiące. W czwartym cyklu się
      zdnerwowałam i od samego początku zaczęłam mierzyć temperaturę. No i się udałosmile
      Czytałam kiedyś, że w pierwszym cyklu po odstawieniu owulacja może wystąpić już
      8. dnia - zaraz po zwyczajowej siedmiodniowj przerwie. Może u Ciebie też tak
      było i po prostu nie "wstrzeliliście" się we właściwy dzień? A może
      rzeczywiście Twój organizm będzie potrzebował czasu, żeby wrócić do normalnego
      rytmu? A może ten cykl był bezowulacyjny? Trudno wyrokować na podstawie jednego
      tylko miesiąca, i to w dodatku tuż po odstawieniu. Musisz chyba uzbroić się w
      cierpliwośćsmile Jest też mozliwość, ze jednak jesteś w ciąży, a na test było po
      prostu za wcześnie - czego Ci życzęsmile
      Pozdrawiam,
      Monika
      • matiza Re: dziewczyny ...... co o tym myślicie? 18.06.04, 12:41
        Ale mnie sie wydaje, że jednak nie jestesm w ciąży (brak objawów) więc
        zasatnawiam sie jak długo można czekać na miesiączke (skoro takze nie mam
        objawów wskazujacych, ze to "tuż tuż"). A gdyby sie miało okazać, że
        jednak "tak" to nie wiem jak mogę sie o tym dowiedzieć. na testach jest
        informacja, że nalezy wykonac w dniu spodziewanej miesiączki - a ja nie wiem
        kiedy ????
        Ale ma problemy ....., ale lepiej miec pewność.

        Mati
    • aluc Re: dziewczyny ...... co o tym myślicie? 18.06.04, 11:02
      cykle potabletkowe mogą być takie jak przedtem, ale i zupełnie zwariowane,
      dłuższe, krótsze, bezowulacyjne...
      poza tym coraz to nowsze tabletki zawierają coraz mniejszą ilość hormonów i
      efekt odbicia po ich odstawieniu też jest coraz słabszy, a czasem w ogóle go
      może nie być
      zostaje ci w zasadzie jedynie obserwacja cyklu, żeby się zorientować, w którą
      stronę u ciebie poszło
    • matiza Re: dziewczyny ...... co o tym myślicie? 21.06.04, 13:07
      Znowu ja ...
      Przepraszam, że Was tak męcze, ale mam sporo wątpliwości.
      Dalej nie dostałam okresu, ale test ponowny (wczoraj) wyszedl negatywnie.
      Poniewaz był robiony 3 dniu po terminie spodziewanej miesiączki (przy
      założeniu, że cykl tak jak poprzednio trwa 28 dni) moge na 99,9% mieć pewność,
      że nie jestem w ciąży.
      Czy myslicie, że powinnam po prostu czekac na miesiączke, czy może podjąc
      jakies działania - np. lekarz i jakies leki wywołujące.
      Poradzcie proszę.

      mati
      • aluc Re: dziewczyny ...... co o tym myślicie? 21.06.04, 13:18
        odczekaj jeszcze ze dwa-trzy tygodnie
        może jeszcze w ogole nie miałaś owulacji, może miałaś ją trzy dni temu
        w ogóle wywoływanie miesiączki to pomysł do knota moim zdaniem, daj wojemu
        organizmowi jeszcze trochę czasu na dojście do siebie
    • dosiadpl Re: dziewczyny ...... co o tym myślicie? 21.06.04, 13:32
      bylam w podobnej sytuacji, w pazdizerniku odstawilam pigulki po 10 latach i
      natychmiast zaszlam w ciaze, choc nei planowalam. Teraz juz czekam na
      rozwiazanie. Ale skoro test wwyszedl negatywnie to moze nie jestes...moze
      powtorz test za pare dni.
    • battie Re: dziewczyny ...... co o tym myślicie? 21.06.04, 13:35
      Czesc,

      Ja Ci opowiem, jak bylo u mnie. Odstawilam tabletki po dlugim braniu (6 lat), ale w trakcie brania robilam przerwy (nawet 5 m-cy, jak pojechalam sama na stypendium) i wszystko bylo ok jak przerywalam (cykle ok. 30 dni, jak zwykle mialam). Kiedy odstawilam tabletki juz "z zamiarem" jeszcze "jechalismy" na zabezpieczeniach gumkowych (ale bez specjalnego przekonania i nie zawsze wink) przez 3 m-ce - wlasnie odbieralismy mieszkanie, bylo duzo roboty i ciaza chyba by byla "nie w pore". Pozniej zaczelismy starania na powaznie (tzn. ja, bo maz chyba dalej wierzyl w wiatropylnosc). No i zaczely sie problemy. Brak jednaj miesiaczki, wywolywana provera, pozniej krotki cykl i znow brak miesiaczki, tym razem wygladalo, ze na dobre. Po dwoch miesiacach zlamalam sie i poszlam prywatnie (dodam, ze w miedzyczasie zuzylam kilka testow i tylko ich cena powstrzymywala mnie przed robieniem ich czesciej). Dostalam skierowanie na USG i okazalo sie, ze o zadnej miesiaczce nie moze byc mowy bo nie ma co sie zluszczac. Po prostu strajk organizmu i tyle. Pani doktor (madra kobieta - wyprowadzila szczesliwa ciaze mojej ciotce - z powazna niedomoga hormonalna i po dwoch poronieniach, w wieku 39 lat) kazala wybrac jeden cykl tabletek anty-, na wywolanie "normalnego" cyklu i oczywiscie pomoglo. A ja sobie postanowilam odpuscic, nie przeginac i poczekac robiac cos pozyteczniejszego niz zamartwiac sie, czy to juz czy nie. Do tego stopnia, ze nie pogonilam meza na badania nasienia, ktore sugerowala pani doktor - doszlam do wniosku, ze jeszcze zdazymy, i ze zaczne panikowac, jak przez 2,5 roku nic nam nie wyjdzie (normalnie wszedzie pisza, zeby nie przejmowac sie jesli starania 1-1,5 roczne sa bezowocne). Ale bywalo roznie, w listopadzie ub.r. mialam np. 45 dniowy cykl. Wiec nastawilam sie na czekanie i... w styczniu zrobilam test bo "cos bylo nie tak". No i we wrzesniu spodziewam sie Kruszynki. Czego i tobie zycze.

      Elka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja