POMOCY!!!!

18.06.04, 15:08
Mam pytanie - do którego miesiaca można usunąć ciążę. dziewczyna jest w ciaży
ósmy tydzień z chłopakiem który jej nie kocha. Zostawił ją zanim okazało sie
że ona jest w ciązy a mianowicie - poinformowała go 1 dzień po rozstaniu.
wczoraj wyjechała na delegacje i miała wrócić wieczorem, gdyz dzis o 13 miała
ustalony zabieg. O 10 poinformowała go że wraca dziś wieczorem - czyli nie
idzie na zabieg o 13. On kocha kogoś innego. Co robić? Czy powinien ożenić
sie z nia tylko z przyzwoitości? A nie kochać i być moze po roku rozwieść się
z nia i jeszcze bardziej skrzywdzić?
Rozstając sie z nia powiedział ze jej nie kocha - natomiast nie powiedział ze
w jego zyciu jest inna osoba którą kocha od wielu lat i teraz ma szanse z nia
byc. Moze dlatego ona wciaż mysli ze on z nia będzie? Czy powinien jej
powiedzieć że kocha inna osobe i chce z nia spedzić reszte zycia.
Ona sie go pyta cały czas czy czasami nie zmienił zdania. Powiedziała mu że
ósmy tydzień to ostatni na usunięcie ciąży?
Czy to prawda?
Pomóżcie - proszę
    • mynia0 Kolejna prowokacja??? 18.06.04, 15:11
      ale się pofatyguję i odpiszę - myśli się głową , a nie macicą. 8 tygodniowy
      dzidziuś ma już bijące serce. To powinno skłonić do jakiejś zadumy, co???
      • filipkowa Re: Kolejna prowokacja??? 18.06.04, 15:20
        Czemu tak ostro
        Każdemu może sie zdarzyc Nawet takiej co bierze tabl antkonc
        Ja jestem zdania ze jak ma na utrzymanie malenstwa to niech nie usuwa
        bo to jest straszne dla kobiety Naogladalam sie troche tych co stracily dzieci
        jak lezalam na potologi. Niech dobrze przemysli ta decyzje Ja dla swojego
        dziecka zrobilabym wszystko nawet jakby odemnie maz odszedl tfu tfu
        • mynia0 Re: Kolejna prowokacja??? 18.06.04, 15:32
          za dużo się naczytałam prowokacyjnych liścików od różnych osób na różnych
          forach, dlatego jestem ostrożna. Pytanie kobiet ciężarnych o aborcję,
          nielegalną zresztą, jest conajmniej niestosowne. A poza tym - jeżeli sytuacja
          jest prawdziwa, nikt dziewczynie nie każe dziecka wychowywać - zawsze można
          zostawić w szpitalu do adopcji, bez żadnych pytań. to chyba lepsze, niż
          okaleczanie siebie i zabijanie 2-centymetrowego dziecka.
          • filipkowa Re: Kolejna prowokacja??? 18.06.04, 16:14
            Tez tak mysle. Ja bym tam nigdy przez jakiegos barana nie usunela wlasnego
            dziecka.
    • agata.23 Re: POMOCY!!!! 18.06.04, 15:14
      Nie rozumiem Twojego stanowiska w tej sprawie? Kim Ty jesteś, przyjaciółką tej
      dziewdzyny? Czy Tą którą rzekomo kocha ten chłopak?
    • kasiaba1 Re: POMOCY!!!! 18.06.04, 15:19
      W Polsce usuwanie ciąży chyba jest nielegalne, czy może coś przeoczyłam.
      Poza tym pytanie kobiet w ciąży o aborcję jest... no nie mam słów.
    • dosiadpl Re: POMOCY!!!! 18.06.04, 15:23
      moja kolezanka usowala ciaze. Mozna to zrobic do 12 tc. Oczywiscie jeslui ktos
      sie decyduje na taki krok to czym predzej tym lepiej. Sama bym tego nigdy nie
      zrobila, ale rozumiem Twoja znajoma, to tylko kwestia wlasnego sumienia
      kobiety. Jesli wie ze nie zapewni dizecku milosci i domu, wie ze nie nadaje sie
      na matke to jets to tylko jej wybor, tak wiec nie uwazam by ktokolwiek mogl tu
      ja potepiac lub za nia decydowac. Dziecko to nie zabawka. Moim zdaniem jak ktos
      sie decyduje na urodzenie to powinien licyzc sie z konsekwencjami i
      odpowiedzialnoscia.
    • agata.23 Re: POMOCY!!!! 18.06.04, 15:33
      Ja uważam, że odpowiedzialność zaczyna się z momentem uprawiania seksu,
      konsekwencje są oczywiste jeśli nie było zabezpieczenia. O jakiej miłości do
      innej dziewczyny można mówić jeśli robi się dziecko drugiej?
      Trzeba pamiętać również o prawdopodobieństwie powikłań po usunięciu.
      A wogóle takie sprawy powinna we własnym sumieniu rozstrzygać kobieta która
      jest w ciąży! To że facet jest dupkiem nie oznacza końca świata, to również jej
      dzidzi!

      Jestem zaskoczona takim postem, tyle kobiet na forum pragnie mieć dziecko,
      starają się przez lata lub boją się o utratę ciąży przez powikłania, a tu taka
      historia!!!
      • herotilapia Re: POMOCY!!!! 19.06.04, 12:38
        Mam 24 lata i jestem w 14 tyg. zaszłam w ciąże mimo brania pigułek - harmonett.
        Myślałam o konsekwencjach decyzji o seksie, zabezpieczałam się i miałam pecha
        znaleźć się w tym 1%, taki los.
        Zdecydowałam się na to dziecko mimo, że nie mam pracy i tatuś dziecka nie
        bardzo się kwapi do ojcostwa.
        Miałam ten sam dylemat co twoja znajoma, podjęłam decyzję że chcę mieć to
        dziecko i powoli przyzwyczajam się do tej myśli, wiem że będę miała trudniej
        niż dziewczyny mające pracę, mężów, rodzinę.

        Lecz wiem ,że żadna z nas NIE MA PRAWA!!! wydawać sądów o dziewczynach które
        chcą podjąć inna decyzję ani mówić im jak mają żyć i co jest dla nich dobre!
        Jesteśmy tylko ludzmi i każdy jest kowalem własnego losu.
        Osobiście wolałabym usunąć niż zostawić dziecko w szpitalu by rosło ze
        świadomością że mama go nie chciała (mam koleżankę po takich przejściach,
        wierzcie mi jak ciężko jest żyć z taką wiedzą).

        Ciąże można usunąć do 12 tyg. po tym czasie istnieje zbt duże ryzyko dla
        kobiety, więc zazwyczaj już nie chcą tego robić (i słusznie).
        Aborcja jest strasznym ciosem dla kobiety, bardzo odbija się na psychice,
        dlatego polecam szczere przemyślenie i rozważenie wszystkich za i przeciw.

        Pozdrawiam Ciebie i Twoją znajomą i życzę podjęcia słusznej decyzji
        Karolina
    • dosiadpl Re: POMOCY!!!! 18.06.04, 15:40
      oczywiscie ze odpowiedzialnoscc zaczyna sie w momencie uprawiania sekssu, ale
      przeciez nie wszystko w zyciu jest takie proste i poukladane. nie wiadomo jaka
      ona ma sytuacje? Moze to anstolatka chodzaca do szkoly, ktora nie ma srodkow do
      zycia? A moze po prostu dizeczyna czuje ze popelnila blad. Jesli chodzi o
      adopcje to jest mnostwo dzieci ktore na nia czekaja i nei wiadomo czy ten maly
      czy ta mala mialaby tyle szczescia by ktos go/ja adoptowal. Jesli dizewczyna
      nie chce tego dizecka to ona powinna zadecydowac co zrobic w tej sytuacji. Sama
      jestem w 36tc i kocham mojego malucha ponad zycie ale jakos jestem w stanie
      zrozumiec ta dziewczyne bo rozne sytuacje w zyciu sie zdarzaja a nei ma nic
      gorszego od robienia czegos wbrew sobie.
      • agata.23 Re: do dosiadpl 18.06.04, 15:46
        Masz rację ale z tego co napisała skarbek ta dziewczyna pracuje, bo wyjechała w
        delegację a poza tym nie wspomina o tym że ona chce usunięcia. Przewija się
        jakaś mydlana opowieść o nieudanej miłości, z tego co zrozumiałam ona liczy na
        to, że będzie z tym facetem. Usuwanie ciąży przez faceta to chyba nierozsądne
        ale to moje zdanie.
    • ele7 Re: POMOCY!!!! 18.06.04, 15:42
      To najdurniejsza rzecz jak ostatnio przeczytalam!Usun ci|???Dziewczyno jak ty
      wogóle mo|esz o tym pisa???Skoro on jej nie kocha to juz nie mo|e sama dziecka
      wychowywa???Nie wiem jak mo|ecie by takie nieludzkie!Aborcja to morderstwo!!!
    • kinga_kanadyjka ciaze mozna usunac: 18.06.04, 15:58
      normalny zabieg w klinice do 12 tygodnia, a od 13 to 16 w szpitalu.
      Jezeli chodzi o ciaze 8 tygodniowa - to jak wiekszosc ludzi powinna wiedziec
      czas liczy sie od pierwszego dnia ostatniej miesiaczki, czyli jest to dopiero 6
      tygodni od zaplodnienia.

      A tak wogole to kiedy w tym kraju kazda kobieta bedzie mogla stanowic o swoim
      ciele. Niezapominajmy ze statyska w tym kraju ciaz niechcianych jest jedna z
      najwiekszych w Europie.
    • monsiu73 Re: POMOCY!!!! 18.06.04, 15:59
      strasznie infantylne i dziwne pytania zadajesz.A skąd dziewczyny na tym forum
      mogą wiedzieć,co powinien zrobić facet tej Twojej niby koleżanki? To ajkaś
      paranoja.
      Chyba,ze to Ty jesteś tą dziewczyną,która wpadła...To by nawet pasowało.
      A jeśli nie, to próbujesz roztrząsać nieswoje dylematy moralne - po co?

      Jesli chodzi o konkrety-moja znajoma usuwała 4 lata temu 8- lub 9-tygodniową
      ciążę,nie pamiętam dokładnie.Była z facetem, który był kompletną porażką,nie
      nadawał się na ojca,nie ndawał się na NIC ani do niczego.Pomijam
      powody,dlaczego z nim była,bo to skomplikowane.
      Ale chciałabym podać powody usunięcia ciąży-byłą na studiach,przed obroną pracy
      mag.,miała nieustabilizowaną sytuację finansową,miała pracę,ale niestabilną i
      sama w życiu by tego dziecka nie utrzymała,a nie mogła liczyć na absolutnie
      niczyją pomoc.Mogła liczyć tylko na siebie.
      I co miała zrobić wg Was? Zdecydować się urodzić a potem iść żebrać pod Kościół?
      Ten kraj (zresztą bardzo prorodzinny,ajk cholera wręcz) jest pełen takich
      kobiet,które decydują się na urodzenie dziecka,a potem cierpi i dziecko i
      kobieta.
      Acha,zapyatcie pewnie,dlaczego nie pomyślała PRZED o ciąży itp. Otóż pomyślała-
      brała tabletki,ale odstawiła je na 2 m-ce,ponieważ lekarz tak zalecił,a
      wcześniej jej powiedział,że ma macicę wielkości paznokcia i zajście w ciążę
      jest niemożliwe.
      Proszę o nieosądzanie pochopnie,bo tej dziewczynie też mogły przytrafić się
      różne przeciwności życiowe.
      • kinga_kanadyjka a ja sie z toba zgadzam 18.06.04, 16:09
        ja mam teraz 30 lat i jestem juz w 39 tygodniu i moja ciaza jest planowana. Mam
        tez siostre w Polsce ktora ma tylko 17 lat, zaszla w ciaze na feriach zimowych,
        spodziewa sie w poazdzierniku i chlopak z ktorym byla przez 2 miesiace juz ja
        zostawil, ani wyksztalcenia, ani samodzielnosci, nie ma nic. I tylko sobie
        zmarnowala zycie. Teraz o niczym innym nie mysli tylko o tym jak jej sie zycie
        juz skonczylo, bo nawet pracy nie dostanie normalney i tylko bedzie pracowac
        fizycznie albe zebrac od wszystkich naokolo.
        Ja sama mialam aborcje 2 razy, raz jak mialam 19 lat, i 4 lata temu, bo to nie
        byl jeszcze czas. Teraz kariere ma ustawiona, i sa normalne warunki aby to
        dziecko wychowac w jak najlepszych. A nie tak jak wiekszosc, robi sobie dzieci,
        potem szybko slub, a potem jesZcze szybciej rozwod. Poronione porzadki.
        • monsiu73 Re: a ja sie z toba zgadzam 18.06.04, 16:18
          zgadzam się z Tobą równieżsmile) Ja teraz jestem dopiero w 6 tyg., ale mam 30 lat
          i dodam,ze to nie jest moja pierwsza ciąża...Na poprzednią nie było ani
          warunków,ani pieniędzy ani w ogóle szans.
          Wbrew pozorom pieniądze są tutaj bardzo potrzebne,dobra i stabilna praca
          również,bo samo głoszenie haseł,że aborcja to zbrodnia dziecka nie nakarmi.
          Teraz jestem szczęśliwa,mam męża,za tydzień ślub kościelny (cywilny był pół
          roku temu) i oboje chcieliśmy tego dziecka,poczęło się z miłości.

          Uważam,że śwaidomość antykoncepcji jest tutaj bardzo ważna,ale nie można
          sprowadzać wszystkiego do jednego mianownika i uogólniać,bo każda sytuacja jest
          inna.Czasami dziewczyn nie stać na tabletki,po prostu-to też się zdarza.Niby są
          jeszcze prezerwatywy,ale same wiecie,że to nie to samo...

          Pozdrawiam
        • bei To sprawa sumienia.... 18.06.04, 16:32
          każda decyzja wydaje sie sluszna- gdy podejmuje ją sama
          zainteresowana...tylko , że inaczej teraz może oceniać swoją sytuację...po
          latach moze powiedziec...że decyzja byłaby inna...lub i taka sama....nie
          powinnyśmy oceniać....mozemy pisac tylko o sobie...
          ja mialam 20 lat....studia....praca...wymyśliłam sobie ciążę...i mieliśmy
          dziecko....i dom był na mojej głowie...ciężko pracowałam- na póltora etatu- by
          nas utrzymac....moglam wyciągnąc rączki do rodziców- ale byłam ambitna....w
          tamtych czasach rzadko sie zdarzalo- by studenci byli samodzielni.....drugie
          studia---i decyzja...o drugim dziecku...też lekko nie bylo...poczęlismy je po
          kupieniu dla dziecka wszelkich możliwych potrzebnosci....Można prowadzić swoje
          życie płciowe tak- by prawie wyeliminowac możliwosć "wpadki"...ale jak sie już
          takie życie podejmuje- to trzeba brac pod uwagę konsekwencje poczęcia...:0 Nie
          chce moralizować...moze to moja wada- że jestem rozsadna...że jestem
          obowiązkowa...Nie będe mówic o innych....całe życie prosiłam siebie- aby nie
          stanąć w sytuacji- w której musialabym wybierac pomiedzy moją wygoda życia a
          życiem dziecka...jak na razie- udalo sie...jestem w trzeciej ciaży- upragnionej
          od roku....jestesmy w tej ciaży....i teraz moge powiedziec..że ojcostwo mojego
          byłego partnera- to porazka...ale dzieci są cudowne...w tej ciaży tata mego
          maleństwa jest ojcem od poczęcia....
          Ciaze...można abortować do 12 tygodnia-liczac od daty ostatniej
          miesiaczki....ale lekarze niechętnie to robią w ostatnim terminie....10...11 to
          ostatatecznosc...wiem...bo mam znajomych ginów....
          Wspólczuje stersu dziewczynie- która zdecydowała sie to zrobić....nie chce jej
          oceniac...to jej zycie- ja jego za nią nie przeżyję.....oby tylko nie załowała
          decyzji....tego jej życzę...nie wyobrażam sobie- że nie będzie
          żałować.....kiedys myśli wróca.....
          • kinga_kanadyjka Re: To sprawa sumienia.... 18.06.04, 16:49
            > Wspólczuje stersu dziewczynie- która zdecydowała sie to zrobić....nie chce
            jej
            > oceniac...to jej zycie- ja jego za nią nie przeżyję.....oby tylko nie
            załowała
            > decyzji....tego jej życzę...nie wyobrażam sobie- że nie będzie
            > żałować.....kiedys myśli wróca.....

            A ja nie zaluje. Fakt zze ja jestem w innym kraju, i tutaj sa inne warunki a
            tez i mentalnosc ludzi jest inna. Ja wczesniej bylam albo w trakci shkoly albo
            dopiero po studiach, dopiero zaczynalam prace, malo zarabialam, i nawet nie
            bylam z tym samym facetem co jestem teraz. W tej chwili jestem ze swoim jus 6
            lat, ciaza jest zaplanowana, kariera rozwinieta, i pieniadze zarobione so
            super. Do tego kariera mojego meza jest tez juz ustawiona, w ten sposob ze mi
            sie wcale nie spieszy wracac do pracy ani w ciago nastepnego roku, a moze i
            wcale. Stac nas na to abym ja mogla zostac w domu z dzieckiem i byc matka caly
            czas (przez co nie chce powiedziedziec, ze jezeli nie jest sie z dzieckiem 24
            na dobe to sie nie jest dobrym rodzicem - tylko ze latwiej), a nie na pol etatu
            tak jak to w Polsce, ze kobieta ma dziecko, dom i do tego jeszcze prace na
            glowie.
            Tak, tak ja wcale nie zaluje, a jezeli juz to nadal mysle ze podjelam wlasciwa,
            dorosla decyzje o poprzednich usunieciach. I mam czyste sumienie, ze w tej
            chwili mam dziecko z super facetem i jest ono jak najbardziej chciane i
            planowane. smile
    • dosiadpl Re: POMOCY!!!! 18.06.04, 16:20
      dziewczyny co tu sie rozwodzic , temat jest powazny a dziewczyna i tak sama
      musi zadecydowac. A dopuszczenie sie aborcji lub nie to ejj indywidualna
      sprawa. Nie potepiam i nei pochwalam. Kazda kobieta powinna decydowac sama.
      Moze i wg niektorych aborcja to morderstwo, wg mnie bardzo powazna, odwazna i
      trudna decyzja, taaka sama jak urodzenie niechcianego dziecka. Dziewczyna juz
      wie ze moze usunac ciaze do 12 tc, wiec zadecyduje sama.
    • kobajano moralna prowokacja 19.06.04, 11:15
      wlasciwie o co jest pytanie czy o mozliwosc usuniecia czy o rozgrzeszenie dla
      chlopaka????????
      CZy moze to prowokacja dla innych celow????
      Mysle ze to lekka przesada taki post na forum dla
      cieżanych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • zolul Re: POMOCY!!!! 21.06.04, 12:25
      A MNIE SIĘ CO`C WYDAJE, ŻE CHŁOPAK DZIWWCZYNY W CIĄŻY CHCE WYBADAĆ GRUNT...
    • iwonka0804 Re: POMOCY!!!! 21.06.04, 12:57
      Szczerze mówiąc jak czytam ten post to chce mi sie płakać. Jestem jedna z wielu
      osob ktore straciły swoje dzieciatko. Tego co sie dzieje z kobieta w momencie
      utraty dziecka nie da sie opisac slowami.
      Wiem ze jest w niezbyt komfortowej sytuacji ale czy to daje jej prawo do
      zabicia malego niewinnego istnienia?
      Tak jak juz pisał ktos przede mna dziecko mozna zostawic w szpitalu lub oddac
      do odmu dziecka. jest wiele osob ktore nie moga miec dzieci a bardzo by
      chcialy. Tak wiec moze i to dziecko zjadzie szczesliwa rodzine.
      Wiem ze bylam w innej sytuacji bo chcialam miec dziecko i czekalam na nie a
      mimo to nie udalo sie, ale nie mozna byc takim egoista. Dziecko samo na swiat
      sie nie pchalo. Ktos musial mu w tym pomoc i niech teraz bedzie troszke
      odpowiedzialny i omaga mu przezyc a nie ze wzgledu na zla sytalcje wydaje na
      niego wyrok.
      Mimo wszystko nie mam zamiaru oskarzac twojej kolezamki, ale jest to bardzo
      przykre tym bardziej ze wiele osob ma ogromny problem z zanjsciem i
      donoszeniem ciazy.
      Prosze i Ciebie i Twoja kolezanke i tego chlopaka o rozsadek. On nie musi sie z
      nia wiazac. Bez zawierani zwiazku malrzenskiego tez moze jej pomoc nie wiazac
      sie na cale zycie.
Pełna wersja