jagoda1977
18.06.04, 18:26
Właśnie wróciłam z ostatnich wyprawkowych zakupów i po wejściu do ubikacji o
mało nie zemdlałam.Na wkładce brązowo-śluzowa wydzielina.Szybki tel.do
ginekologa,a ten oświadczył mi,że to najprawdopodobnie odchodzi czop
śluzowy,który zamyka wejście do macicy.Jestem w szoku to dopiero 37 tydz.,a
poza tym ja jeszcze tyle mam do zrobienia.Powiedźcie mi moje drogie
dziewczyny,jak długo odchodził wam ten cholerny czop.Gin.powiedział,że może
odchodzić od kilkunastu godzin(!)do kilku dni.Jednak z powodu takiego,że moje
niemaleństwo waży już ok.3800 to jakby co(czyt.skórczów) ,to mam jechać
prosto na porodówkę,wcale się nie przejmując.Jak ja mam się nie
przejmować,matko ja jeszcze nie chcę rodzić!Powiedźcie proszę jak to u was
było! Z góry dziękuję.
Jagoda i 37 tyg.niespodziewanka