Dziewczyny ,może jednak wiecie.....

19.06.04, 11:16
Napewno , każda z Was , która jest w zaawansowanej ciąży robiła badania krwi
nie raz. Proszę doradźcie co mam robić, już pisałam wątek na ten
temat,niestety z nikłym odzewem .Mam stwierdzenie leukocytoza z towarzyszącą
neurocytozą , badanie lekarskie w poniedziałek i nie wiem czy czekać czy
nie.Wiem ,że w trakcie ciąży wyniki bardzo się zmieniają , jedna z dziewczyn
napisała mi ,że to świadczy o infekcji( boję się ,że to może zaszkodzić
dziecku). Jak na złosc mój lekarz nie odbiera telefonu.Czy te dwa dni
czekania mogą bardzo zaszkodzić.Poradźcie proszę
    • kariin Re: Dziewczyny ,może jednak wiecie..... 19.06.04, 12:14
      skarbie lepiej odrazu idz do lekarza bo wiesz maluch jest ważny i ty bedziesz
      miala spokuj a denerwowac sie nam niewolno bo to szkodzi
      pozdrawiam ciebie i maluszka czymam kciuki napewno bedzie ok
      kariin tc29
    • aska_f Re: Dziewczyny ,może jednak wiecie..... 19.06.04, 15:22
      Jakbym czytała siebie! Wczoraj odebrałam prawie identyczne wyniki, do tego
      jeszcze z moczu badanie wyszło mi słabe. W poniedziałek mam wizytę więc na
      razie odpuściłam ale po przeczytaniu Twojego postu zaczęłam się denerwować i
      zadzwoniłam do lekarza. Powiedział żeby wyluzować, bo w ciąży normy są inne i
      wszystko jest OK. Norma białych krwinek jest do 15 tys, więc Twoje wyniki też
      są w normie. Mam nadzieję że Cię troszkę uspokoiłam.

      Pozdrawiam cieplutko.
      Aha, ja jestem w 10 tc.

      • sobeautyfull Re: Dziewczyny ,może jednak wiecie..... 19.06.04, 16:49
        Przepraszam ,że Ci napędziłam stracha , ale sama nie miałam pojęcia co te
        wyniki znaczą , napisałam wątek w nadziei ,ze inne dziewczyny miały podobne
        wyniki i mnie uspokoją , ale wobec małego odzewu zaczęłam się martwić ,że to
        coś poważnego . Pozatym ja naprawdę mam jakiś lęk przed takimi
        określeniami 'leukocytoza, neutrocytoza' jak dla mnie to brzmi okropnie,
        szczególnie kiedy nie wiesz co to oznacza. Ja też zadzwoniłam do lekarza i
        uznał ,że spokojnie mogę zaczekać do poniedziałku.A pożytek z tego taki ,że
        inne dziewczyny na forum jeśli będą miały podobny wynik , będą mogły przeczytać
        wątek i się choć trochę uspokoić.A ja jestem w 15tc i pozdrawiam Ciebie i
        dzieciątko
        • aska_f Re: Dziewczyny ,może jednak wiecie..... 19.06.04, 22:01
          Nie ma sprawy - po prostu zmobilizowałaś mnie do działania smile)) Ja też z
          wyników badań nic nie rozumiem, wczoraj się zmartwiłam że coś nie tak, ale
          doszłam do wniosku że może nie warto zawracać głowy lekarzowi w weekend. Ale po
          Twoich postach stwierdziłam że w sumie po to jest moim lekarzem żeby wszelkie
          wątpliwości rozwiewać smile) I cieszę się że zadzwoniłam, bo tak bym się jeszcze 2
          dni martwiła.

          Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę zdrówka do samego końca ciąży!

          ...i potem oczywiście też smile)
Pełna wersja