bindella
31.05.12, 19:05
Od samego poczatku zdecydowalam sie na planowane cesarskie ciecie. Lekarz ustalil mi termin na 1wszy dzien 38 tygodnia i bardzi niechetnie chce, bacz wcale nie chce "pozwolic" mi rodzic pozniej. Dziecko rozwija sie dobrze, mi co prawda oczywiscie jest ciezko, jak kazdej kobiecie pod koniec ciazy, ale jakos nie czuje, ze to juz, ze moj maly juz jest na to gotowy, a i ja nie. I teraz jestem lekko niepewna: co robic? Zgadzac sie na termin podany przez lekarza czy stanowczo zadac 10 dni pozniej? Jakie byly Wasze doswiadczenia po planowanej cesarce?