zostawiłam pracę...okazało się, że jestem w ciązy.

15.06.12, 11:04
Z końcem kwietnia złożyłam wypowiedzenie w pracy, miałam umowę o pracę na czas nieokreślony, od dwóch tygodni jestem bez pracy, chciałam znaleźć inną, dlatego zrezygnowałam, ale okazało się, że jestem w ciązy, składając wypowiedzenie nie wiedziałam o tym, dowiedziałam się po upłynięciu okresu wypowiedzenia, wiem, że teraz nikt mnie nie zatrudni, czy istnieje szansa na powrót do poprzedniej pracy, biorąc pod uwagę, że składając wypowiedzenie i będąc na wypowiedzeniu nie miałam wiedzy o ciąży. Od momentu kiedy zakończyłam współpracę upłynęło 15 dni.
    • kondolyza Re: zostawiłam pracę...okazało się, że jestem w c 15.06.12, 11:31
      moja koleżanka była w podobnej sytuacji, tyle że poszła od razu do drugiej pracy i z tym nowym pracodawcą rozmawiała czy chce ją zatrudniać (oczywiście musi z punktu widzenia prawa, ale po ludzku z nim pogadała czy chce i jak to widzi) i wiem że ona wtedy mówiła że jakby co to do starej muszą ją przyjąć bo będąc w momencie skłądania oświadczenia woli o rezygnacji była w nieświadomym błędzie.
      ale lepiej skonsultuj to z jakimś prawnikiem.
      poza tym jedna sprawa to prawo, a druga-ludzkie zachowanie. nie wiem jakie masz ukłądy z poprzednim pracodawcą, ale może pójść i pogadać? bo wiesz, jak nie zechcą Cię przywrócić to nie przywrócą i nawet sądzenie się potrwa dłużej niż Twoja ciąża. może lepiej poszukać nowej pracy. nikt nie ma prawa Cię pytać o to czy jesteś w ciąży, a Ty nie musisz mówić.
      • barbararabarbar Re: zostawiłam pracę...okazało się, że jestem w c 15.06.12, 11:42
        dzięki za odpowiedź, owszem szukam nowej pracy, nie czuję się najlepiej, ale szukam. Problem polega na tym, że prawie wszędzie jest okres próbny 3 miesiące, trzeba mieć szczęście, żeby później pracodawca zatrudnił na stałe, poza tym będzie już po mnie widać, a też nie jestem osobą, która lubi kombinować i oszukiwać, rozstałam sie z firmą w zgodzie, ale wiem, że w tej sytuacji pracodawca pomyśle o sobie nie o mnie.
    • estera.78 [...] 15.06.12, 12:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • barbararabarbar Re: zostawiłam pracę...okazało się, że jestem w c 15.06.12, 13:09
        po pierwsze byłam bardzo dobrym pracownikiem, na odejście dostałam pochwałę, odeszłam, z uwagi na psującą się atmosferę, nie będę wchodziła w szczegóły, ale czułam się oszukana, nie ma nikogo na moje miejsce, bo nowy pracownik był zatrudniony jeszcze za mojej kadencji, ja też uczyłam tę osobę, po drugie nie jestem osobą która chodzi po zwolnieniach, wcale nie planuje na takie iść, bo w domu też nie chce tyle czasu siedzieć, a widzę, że podejście jest takie, że każda ciężarna to oszustka i osoba kombinująca, przykre jest takie podejście. Rezygnując z pracy nie miałam pojęcia kompletnie, że zaszłam w ciążę, chciałam znaleźć coś nowego nauczyć się nowych rzeczy, niestety albo stety( mimo wszystko cieszę się, że jestem w ciązy) zaszłam w ciążę, ciężarna też człowiek, a nawet więcej i też musi pomyśleć o sobie i swoim dziecku.
        • ognista998 Re: zostawiłam pracę...okazało się, że jestem w c 15.06.12, 13:37
          barbararabarbar napisał(a):

          > po pierwsze byłam bardzo dobrym pracownikiem, na odejście dostałam pochwałę, od
          > eszłam, z uwagi na psującą się atmosferę, nie będę wchodziła w szczegóły, ale c
          > zułam się oszukana, nie ma nikogo na moje miejsce, bo nowy pracownik był zatrud
          > niony jeszcze za mojej kadencji, ja też uczyłam tę osobę, po drugie nie jestem
          > osobą która chodzi po zwolnieniach, wcale nie planuje na takie iść, bo w domu t
          > eż nie chce tyle czasu siedzieć, a widzę, że podejście jest takie, że każda cię
          > żarna to oszustka i osoba kombinująca, przykre jest takie podejście. Rezygnując
          > z pracy nie miałam pojęcia kompletnie, że zaszłam w ciążę, chciałam znaleźć co
          > ś nowego nauczyć się nowych rzeczy, niestety albo stety( mimo wszystko cieszę s
          > ię, że jestem w ciązy) zaszłam w ciążę, ciężarna też człowiek, a nawet więcej i
          > też musi pomyśleć o sobie i swoim dziecku.


          boshe kochany kobieto coś ty narobiławink) umowa na czas nieokreślony... to luskus w tych czasach mało kto ma taką, jak się ma taką to można wszystko i kredyt ludzi biorą na mieszkanie czy dom no wszystko. człowiek jest spokojnieszy o swój byt niż jak ma umowy krótsze dłuższe lub śmieciowe. kobietą w ciąży na umowie śmieciowe od razu z kopa by wywalili

          a tak to chroni cię prawo pracy - pracowadca nie ma nic do gadania może sobie kręcić nosem ale kodeks pracy chroni kobiety w ciąży.

          fakt jak jest w prascy mega zła atmostrefa to ciężko wytrzymać w pracy spędza się pół życia, może i inny pracownicy są takcy jak napisałaś - ale nie tywink jak sama wiesz że nie jesteś kombinatorem i (jakbyć nadal pracowała) w ciąży chodziłabyś do pracy do samego porodu o ile lekarz nie widzę przeciwwzkazań to inne by od razu paszcze pozamykały bo by im głupio było że właśnie TY nie jesteś taka jak one nie jesteś kombinator.

          a poza tym miała być świadczenia i macierzyński

          a tak to gó... maszwink

          ja rozumiem nie od razy od momentu zajścia w ciążę się o tym wie, to nie twpoja wina że zaszłaś niewiedziałaś i.....zrobiłaś największą głupotę swojego życia rzucułaś pracę z UMOWĄ NA CZAS NIEOKREŚLONYwink

          ale powalcz trochę spróbuj pogadać z tym szefem, przecież jak z ciążą wszystko ok to możesz chodzić do pracy minęło tylko 15 dni ja myślę że jest jeszcze szansa, poczytaj kodeks pracy tam na pewno będzie też coś o tym jak pracownik się zwolnił nie wiedząc o ciąży - może jest szansa powrotu bo takie wypowiedznie w tej sytuacji.....traci mocwink powalcz bo kasy w domu nie wysiedzisz a nikt cię teraz nie zartudni


          3mam kciuki i napisz jeszcze tu co z tą pracą
          • straggly Re: zostawiłam pracę...okazało się, że jestem w c 15.06.12, 18:59
            Jeżeli w dni złożenia wypowiedzenia byłaś już w ciąży ( liczy się od pierwszego dnia ostatniej miesiączki) to muszą Cię przyjąć, mimo że okres tego wypowiedzenia już minął. Na Twoim miejscu nawet jak nie byłaś i brakuje Ci te kilka dni, to na wizycie powiedziałabym, że miesiączkę miałam np o tydzień wcześniej - myśl teraz o dziecku, o czekających Cie wydatkach i o tym żeby mieć jakieś pieniądze na macierzyńskim.
    • 18_lipcowa1 frajerka dnia 15.06.12, 19:27
      barbararabarbar napisał(a):

      > Z końcem kwietnia złożyłam wypowiedzenie w pracy, miałam umowę o pracę na czas
      > nieokreślony, od dwóch tygodni jestem bez pracy, chciałam znaleźć inną, dlatego
      > zrezygnowałam,


      nauczka jest dla żuczka taka
      że jak sie odchodzi z roboty to tylko ja sie ma nową nagraną
      • barbararabarbar Re: frajerka dnia 15.06.12, 21:18
        poprostu uwielbiam takich ludzi, którzy innych wyzywają, sama jesteś frajerką, nie znasz mojej sytuacji, a może moja sytuacja życiowa pozwalała mi na to, żeby zostawić tę pracę, bez nagranej drugiej???? Czasem nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego co się w życiu wydarzy, można mieć jednego dnia mnóstwo pieniędzy, przyjaciół, piękny dom, a drugiego nie mieć nic.. ja zaryzykowałam, że mieć lepiej...
        • 18_lipcowa1 Re: frajerka dnia 15.06.12, 21:25


          > poprostu uwielbiam takich ludzi, którzy innych wyzywają, sama jesteś frajerką,
          > nie znasz mojej sytuacji, a może moja sytuacja życiowa pozwalała mi na to, żeby
          > zostawić tę pracę, bez nagranej drugiej????

          to czego teraz płaczesz?

          . ja zaryzykowałam, że mieć lep
          > iej...


          no to masz
    • rozalka81 Re: zostawiłam pracę...okazało się, że jestem w c 15.06.12, 21:48
      Straggly dobrze pisze. Nie zwlekaj tylko zrób wszystko żeby cię przywrócili do pracy. Najlepiej jakby znaleźć odpowiedni przepis w kodeksie pracy, poszperaj. Podejmując decyzję o wypowiedzeniu nie wiedziałaś o ciąży, gdybyś wiedziała - nie podjęłabyś takiej decyzji. W razie czego z tym terminem miesiączki możesz pokombinować, pewnie wink Przydadzą się pieniądze na bobasa. Powodzenia!
      P.S. Lipcowa, wrzuć na luz.
    • anna.wasil Do autorki tpoiku :) 15.06.12, 22:01
      Nie ma takiego przepisu w KP,który tłumaczyłby Twoje zachowanie.W pierwszych tyg.nie jesteś pracownikiem chronionym.Nie ściemniaj tylko szczerze porozmawiaj z byłym pracodawcą.
      Może przyjmie Cię do pracy,ale na innych warunkach ..niższa pensja,umowa na czas określony ?
      A tak na marginesie brawo za odwagę..
      I napisz koniecznie jak się sprawa potoczy..Oczywiście trzymamy kciuki smile
      Pozdrawiam
      • kami-66 Re: Do autorki tpoiku :) 15.06.12, 23:37
        Pracownica w ciąży podlega szczególnej ochronie przed wypowiedzeniem umowy o pracę. Zgodnie z przepisem art. 177 § 1 Kodeksu pracy.

        Jeśli sama złożyłaś wypowiedzenie albo wniosek o rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron i w chwili składania tych dokumentów byłaś nieświadoma swojego stanu, masz prawo uchylić się od skutków swojego oświadczenia jako złożonego pod wpływem błędu (art. 84 Kodeksu cywilnego).
        Należy jednak pamiętać, że jeżeli w chwili rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron pracownica nie wiedziała, że jest w ciąży i korzysta ze szczególnej ochrony przed wypowiedzeniem, może ona uchylić się od skutków tego oświadczenia, powołując się na wadę oświadczenia woli - tj. złożenie oświadczenia woli pod wpływem błędu (art. 84 K.c.). Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z dn. 19.03.2002 r. (sygn. akt: I PKN 156/01), w takiej sytuacji nie stosuje się warunku, że od skutków oświadczenia woli złożonego innej osobie pod wpływem błędu można się uchylić wówczas, gdy błąd został wywołany przez tę osobę lub ta osoba wiedziała o błędzie lub mogła go z łatwością zauważyć.

        Jeżeli w dniu wręczenia wypowiedzenia umowy nie byłaś w ciąży, ale zaszłaś w nią w trakcie okresu wypowiedzenia, wypowiedzenie nie może odnieść skutku w postaci rozwiązania umowy o pracę. Stosunek pracy między stronami musi trwać nadal.

        Proponuję wybrać się jak najszybciej do PIP powinni Ci pomóc bo wydaje mi się, że musisz zmieścić się w jakimś określonym terminie co do poinformowania w Twoim przypadku byłego pracodawcy o ciąży (masz na to 14 albo 30 dni od momentu w którym wiesz, że jesteś w ciąży).

        https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20704;29/st/20120909/k/fbcb/preg.png
        • barbararabarbar Re: Do autorki tpoiku :) 16.06.12, 10:19
          Bardzo dziękuję za konkretną odpowiedź. Napewno tak zrobię, tak, jak ktoś napisał, gdybym wiedziała, że jestem w ciąży to bym nie ryzykowała, postanowiłam coś zmienić w swoim życiu zawodowym, a tu taka niespodzianka.
          • kami-66 Re: Do autorki tpoiku :) 16.06.12, 11:03
            I jeszcze jedno dla uznania szczególnej ochrony stosunku pracy związanej z macierzyństwem musisz mieć w rękach zaświadczenie o ciąży od lekarza ginekologa (art. 185 & 1 K.p.)
            Pamiętaj żebyś na wszystko miała papier jak pójdziesz do zakładu na rozmowę w sprawie "przywrócenia" to z pismem dla nich i kopią dla siebiesmile
            Nie wiem na ile możesz ufać byłemu pracodawcy ale ja wszystkie poczynania robiłabym pod okiem PIP
            Powodzenia
            • idoli Re: Do autorki tpoiku :) 19.06.12, 09:55
              hm.. z tym powrotem do pracy.. Nie wiem jaki był Twój szef ale jak sobie wyobrażasz powrót do pracy, z której odeszłaś na własne życzenie i chcesz wrócić bo jesteś w ciąży? Myślę, że nawet jeśli firma ma obowiązek przywrócić Cię do pracy to i tak będziesz tam traktowana per lewa noga, bo chciałaś odejść, to znaczy że Ci się nie podobało. Atmosfera wokół Ciebie będzie totalnie do bani.
              Ja miałam podobnie, właśnie ze względu na koszmarną atmosferę odeszłam z pracy (na czas nieokreślony) a półtora miesiąca później zaszłam w ciążę. Gdybym zaszła wcześniej, pewnie wstrzymałabym się z odejściem i jakoś wytrzymała jeszcze te 9 miesięcy. Ale któż to mógł wiedzieć.
              • ichi51e2 Re: Do autorki tpoiku :) 19.06.12, 12:38
                tez slabo to widze... tu sie wyklocac ze sie chce pracowac a druga reka L4...
                • barbararabarbar Re: Do autorki tpoiku :) 19.06.12, 13:04
                  Ale kto mówi o jakimś wykłócaniu??? kto mówi o L4 ??? ZGODNIE Z PRZEPISAMI mam prawo wystąpić o przywrócenie, jak nie spróbuję to się nie dowiem co by było, jak nie zgodzą się to trudno, ale myślę, że warto spróbować, to jest normalne podanie, zobaczymy co będzie, a co do atmosfery nie zamierzam się nią przejmować, teraz muszę myśleć o dziecku, rozstałam się z szefem w zgodzie, on wie dlaczego.
                  • ichi51e2 Re: Do autorki tpoiku :) 19.06.12, 20:09
                    nie chcialam naskakiwac tylko pisze co bym sobie pomyslala... a L4 nie wybiera w kazdej chwili moze sie okazac ze musisz lezec smile
              • barbararabarbar Re: Do autorki tpoiku :) 19.06.12, 13:05
                Co zrobiłaś jak się dowiedziałaś, że jesteś w ciąży i nie masz pracy?
                • idoli Re: Do autorki tpoiku :) 19.06.12, 15:59
                  ja nie do końca nie miałam pracy, bo założyłam swoją firmę. Tylko że w związku z ciążą nie zdążyłam jej rozkręcić, a czasy na własną działalność są teraz bardzo trudne. Teraz jestem z dzieckiem w domu (dziecko ma 3 miesiące) i żyję z oszczędności. Jak będę już mogła wprowadzić inne produkty do diety dziecka, natychmiast wracam do pracy.

                  Wszystko zależy od Twojego szefa. U mnie taka opcja nie wchodziła w grę, zresztą ja u siebie bym nawet nie próbowała.
                • idoli Re: Do autorki tpoiku :) 19.06.12, 16:13
                  a jeśli chodzi o L4. Nie wiesz, jak będziesz przechodzić ciążę. I może się okazać, że będziesz musiała wziąć zwolnienie, choć nie będziesz chciała. Są dziewczyny, które całą ciążę muszą leżeć. Ja jak się źle czułam, po prostu zostawałam w domu.
                  Nie straszę Cię, po prostu musisz być przygotowana na różne ewentualności.
                  • barbararabarbar Re: Do autorki tpoiku :) 19.06.12, 16:23
                    Ja zawsze byłam taka, że nie kombinowałam, odpuszczała..ale teraz wiadomo, że nie chce nowego pracodawcy oszukiwać i ukrywać, że jestem w ciąży, tego poprzedniego szefa też nie będę oszukiwać, cenił to we mnie, że nawet przed odejściem nie zrobiłam jak inni, co poszli na 6 miesięcy na zwolnienie. Porpsotu pomyślałam, że warto spróbować, dobrze mieć tę pensję dodatkową, tymbardziej, że zamierzamy zacząć może budowę w przyszłym roku, jeśli szef się nie zgodzi to trudno, ale może korona mi nie spadnie, poza tym nie robię nic niezgodnego z prawem, radziłam się fachowców z PIP, mam takie prawo, bo nie byłam świadoma swojego stanu składając wypowiedzenie. Porozmawiam z szefem jak z człowiekiemsmile
                  • kondolyza Re: Do autorki tpoiku :) 19.06.12, 16:27
                    ale nawet jesli dziewczyna będzie na L4 to przecież to ZUS bedzie placil, pracodawca jedynie 33 dni w roku, wiec jesli do tej pory cos wykorzystywala to moze sie okazac ze od teraz juz wsyztsko placi ZUS
                    • barbararabarbar Re: Do autorki tpoiku :) 19.06.12, 20:00
                      wszyscy zakładają, że jestem wyrachowaną wredną babą, która kombinuje, owszem mogłabym znaleźć drugą pracę i oszukać szefa, ale nie o to mi chodzi, w stosunku do poprzedniego szefa jestem w porządku, nie przystawiam mu pistoletu do głowysmile
                      • ognista998 Re: Do autorki tpoiku :) 19.06.12, 20:03
                        to w takim razie 3mam za ciebie kciukiwink

                        szef też człówiek


                        ...a wiadomo, że człówiek jakby wiedział że upadnie to by se siadł;D

                        daj znać jak poszła rozmowa z szefem
                      • ichi51e2 Re: Do autorki tpoiku :) 19.06.12, 20:13
                        he he - przyznam sie ze raczej mnie twoj problem zaskoczyl i przysiegam z reka na sercu ze raczej widze tu desperacje niz podlosc i wyrachowanie. Tez bede trzymac kciuki zeby cie jednak wzieli z powrotem. Jak nie wezma to kij im w oko - bedziesz miec czas na przemyslenie co chcesz robic dalej - moze to los sam jednak podsuwa ze czas na zmiany?
                        • kami-66 Re: Do autorki tpoiku :) 19.06.12, 20:33
                          Szef nie ma za bardzo wyjścia jeśli nie przywróci cię do pracy to czeka go droga sądowa takie jest prawo i kropka. Na jego miejscu raczej bym nie ryzykowała bo jeszcze możesz go zahaczyć o odszkodowanie więcej może stracić niż zyskać. Pracowałaś na takich warunkach, które gwarantują Ci ochronę od pierwszego dnia ciąży.
                          • barbararabarbar Re: Do autorki tpoiku :) 19.06.12, 21:13
                            Nie chce ich wykorzystywać, ciężko tam pracowałam, starałam się, jakby to była moja własna firma, normalnie pewnie nie pomyślałabym o powrocie, ale pomyślałam, że może warto spróbować, nic nie tracę, a może będą pamiętać moje wysiłki. Nie nazwałabym tego desperacją, ale chyba każda kobieta w ciąży musi też pomyśleć nie tylko o sobie, nie chce żeby mąż miał wszystko na głowie, a wiadomo jak jest, nie zatrudnia się kobiet w ciąży, więc postanowiłam schować honor do kieszeni i spróbowaćsmile
                            • kami-66 Re: Do autorki tpoiku :) 19.06.12, 22:30
                              > nie zatrudnia się kobiet w ciąży, więc postanowiłam schować honor do kiesze
                              > ni i spróbowaćsmile
                              nawet nie rozpatrywałabym tego w kwestii honoru, to ze nikt cię nie zatrudni to raczej logiczne, ktoś kiedyś o tym pomyślał i ustanowił przepisy chroniące kobiety w ciąży w takiej sytuacji.

                              Jak się do nich zgłosisz ze swoją szczęśliwą nowiną na pewno zamącisz, poukładali sobie wszystko bez Ciebie, no ale dla chcącego nic trudnego.

                              Życzę powodzenia smile
                              • barbararabarbar Re: Do autorki tpoiku :) 20.06.12, 09:17
                                No trudno, nie mogę zawsze myśleć tylko o innych, nie robię nic co nie jest zgodne z przepisami i normami, nie czuję się z tym bardzo źle, bo byłam dobrym pracownikiem ( tak wiem nie ma ludzi niezastąpionych), ale oni mogą zdecydować, a ja teraz przede wszystkim muszę myśleć o swojej rodzinie.Pozdrawiamsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja