Jedno dziecko, drugiego nie chce..

15.06.12, 17:49
Właśnie kilka dni temu dowiedziałam się, że jestem po raz drugi w ciąży (mamy już 4-letnią córkę). Ja nawet się cieszę, mimo że nie planowaliśmy drugiego dziecka. Od razu pisze, w razie ew. pytań o antykoncepcje - stosujemy tylko prezerwatywy, nic więcej.
Gorzej z mężem, bo sam mówi, że nie wyobraża sobie drugiego dziecka teraz. Albo raczej - w ogóle nie chce. Twierdzi, że już przy pierwszym dziecku mamy dostatecznie dużo obowiązków, więc drugie nam nie jest potrzebne. Tak, wiem, córka jest trochę ,,problemowa''. Wymaga odpowiedniego podejścia, i czasami zdarzają się kłopoty.
Ale finansowo mamy się całkiem dobrze, mamy duże mieszkanie, więc warunki są. Trochę mnie boli taka reakcja. Ciężko się teraz z nim dogadać, żadne argumenty do niego nie trafiają. Trochę się chciałam wyżalić, bo ciężko mi teraz jest.
    • ichi51e2 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 15.06.12, 17:54
      boi sie - musisz dac mu sie przyzwyczaic do sytuacji. Wydaje mi sie ze faceci bardziej sie przejmuja takimi rzeczami (np czy podolam finansowo? bede musial byc jeszcze bardziej odpowiedzialny etc) Oswoi ie i tez sie bedzie cieszyl. Tfu! on na pewno tez sie cieszy tylko pierwsze co w nim do glosu dochodzi to niepokoj ;p
      Uszy do gory
      • rosa_79 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 15.06.12, 18:55
        Szczerze, chciałabym. Ale mam obawy. On nawet z naszą córką nie potrafi się dogadać, nie chce z nią spędzać prawie w ogóle czasu.
        • ognista998 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 15.06.12, 19:13
          rosa_79 napisał(a):

          > Szczerze, chciałabym. Ale mam obawy. On nawet z naszą córką nie potrafi się dog
          > adać, nie chce z nią spędzać prawie w ogóle czasu.


          rosa daj mu czas.... facet tak ma że przy pierwszym potrzebuje czasy by trochę do tego dojrzeć przyzwyczaić się do nowej sytuacji i to samo z drugim, musi "ponownie dojrzeć" i przyzwyczaić się że będzie nie troje a czworo.

          z moim mężem było podobnie - jak zobaczył 2 kreski to chciał eksplodować z radości ale potem szybko ten entuzjazm opadł. może mi tego nie mówił, ale przypuszczam że miał obawy jak to z kasa czy się podoła etc, wszystkie obawy jakie ma większość facetów jednak z czasem zaczął się cieszyć. chłopy muszę mieć trochę czasu by dojrzeć im też jest trudno tak samo jak przyszłym mamom ino tego na głos nie mówią bo często wolą odreagować inaczej

          macie super warunki i z kasa i duże mieszkanie, odczekaj trochę i pogadaj z nim szczerze może dopiero na usg zacznie się cieszyć jak zobaczy dzidziusia
    • 18_lipcowa1 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 15.06.12, 19:26
      Skoro jestescie dorosli , macie mieszkanie, swoj dochód i odchowane dziecko to spoko. Ta 4 latka to chodzi do jakiegos przedszkola czy cos?
      Reakcja męza całkiem normalna, moj tez szokiem zareagowal na drugie chociaz doskonale wiedzial ze sie staramy wink
      Przywyknie. A ty sie ciesz.
      • misiu.stefan Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 16.06.12, 12:43
        Sorry, jeśli facet nie chce mieć już w życiu dzieci to albo niech bardziej uważa jak robi (słyszałam, że tak naprawdę prezerwatywa daje tylko zabezpieczenie na poziomie 50% bo albo pęknie albo nie) albo niech podda się zabiegowi. Proste.
        • krolowa_karo Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 17.06.12, 19:56
          > słyszałam, że tak naprawdę prezerwatywa daje tylko zabezpieczenie na
          > poziomie 50% bo albo pęknie albo nie

          W ten sposób patrząc to prawie każda metoda antykoncepcyjna daje 50% szans. Pigułkę też można albo zapomnieć albo nie...
    • nives1 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 17.06.12, 14:49
      Zaszłam w druga ciażę jakies 3-4 tygodnie po wielkiej rozmowie z mężem i postanowieniu że poprzestaniemy na 1 dziecku. Córka miala dwa lata.
      Wózek sprzedany, łóżeczko poszlo z dymem, wiekszosc ciuszkow oddana.
      Na poczatku plakałam w poduszkę, mąz się wkurzał o byle co. Koło 5 mc zaakceptowaliśmy nowy stan rodzinny.
      I wiesz co starsze dziecko okazało się dobrym pomocnikiem napoczątek. Przynosiła pieluchy, chusteczki, podała mi telefon jak akurat karmiłam i się w tego cieszyła ze pomaga. Zresztą nadal tak jest.
      Młody ma prawie 5 mc i nie wyobrażam sobie ze mogłoby być inaczej. Finansowo cieżko, ciagle sie jeszcze nie wysypiam ale i miłosci nie zabrakło, mąż sie oswoił a nawet lepiej usypia syna ode mnie, corka tez się w sytuacji znalazła i z perspektywy czasu uwazam ze dobrze że decyzja się "sama podjęła ";P
    • rilla-m Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 17.06.12, 20:55
      Zgadzam się z poprzedniczkami - daj mu czas smile jak chodziliśmy w pierwszej ciąży do szkoły rodzenia to poznaliśmy dziewczynę, która już miała, nie pamiętam, 7-8 letnią córkę, i była w drugiej ciąży. Chodziła do tej szkoły sama, bo jak nam powiedziała, jej mąż zupełnie nie chce tego drugiego dziecka, i nie chce jej towarzyszyć. Myślę że na pewno było jej ciężko, ale sama była bardzo pozytywnie nastawiona do tego, że będzie miała drugiego dzidziusia. Miałyśmy podobny termin, i traf chciał, że spotkałyśmy się na porodówce - ja miałam pierwszą próbę indukcji, ona w sali obok pierwsze skurcze. Rozmawiałam z nią, czy coś się zmieniło w podejściu jej męża, i czy będzie jej towarzyszył w trakcie porodu - powiedziała, że mąż się już waha - czyli wieeelki postęp - i że może przyjedzie. W konsekwencji urodziła dzień później, i w ostatniej chwili mąż się przełamał i do niej dojechał. Potem spotkaliśmy ich oboje na korytarzu, już z drugą córeczką. Mam nadzieję, że u Ciebie będzie podobnie smile
      • idoli Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 19.06.12, 09:36
        to co masz teraz niby zrobić? Usunąć? Rzeczywiście nie pozostaje Ci nic innego, tylko poczekać i zobaczyć czy coś w jego podejściu się zmieni, ale i tak uważam że masz duży problem. Zamiast wsparcia w trudnym momencie, masz obrażonego męża i jego fochy. Oboje jesteście odpowiedzialni za ciążę. Nigdy nie zrozumiem takich facetów.
        Spróbuj się jakoś "odizolować" od myślenia o mężu i ciesz się dzieckiem, a co jaśnie pan zrobi później, czy się przełamie czy nie, ciężko powiedzieć.
        • panto_na0 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 21.06.12, 21:45
          Rodzic dziecko, jak druga osoba nie chce? Głupota.
    • bora30 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 22.06.12, 11:34
      u mnie odwrotnie ja ryczałam cały dzień jak sie dowiedziałam,mamy synka 2,5 roku ten to potrafi dać popalić,pracuje i bałam sie że nie dam sobie rady.Już teraz sie cieszę choć czuje sie koszmarnie pracuje do 17:30 wracam sprzątam,gotuje i staram się spędzić czas z synkiem to jednak po oswojeniu sie z tą wiadomością cieszę się i modlę aby dzidzia była zdrowasmile
    • kitkowo Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 27.06.12, 14:39
      to szok dla niego, musi sie oswoic.zobaczysz ze mu przejdzie a jak dzidzia powita swiat to bedzie ja kochal tk samo jak Wasze pierwsze dziecko.nie mysl o glupotach i odpoczywaj jak tyko zlapiesz oddech.
    • 2-aleksandra1981 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 02.07.12, 10:40
      e tam, facet przestraszony, musi się przyzwyczaić do myśli narazie jest w szoku
      • k1k2 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 05.07.12, 07:10
        do pierwszej corki sie jeszcze na tyle nie przyzwyczail zeby sie nia full zajmowac, to drugie dziecko to zmieni? na lepsze??
        • kisi_165 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 05.07.12, 09:26
          To,że się do pierwszego nie przyzwyczaił to nie znaczy,że teraz baba ma zabijać drugie dziecko dla wygody męża. Tym bardziej,że się nawet ucieszyła(więc mogła by b. żałować swojej decyzji)
          To jest przede wszystkim jej dziecko ono będzie towarzyszyło w jej życiu na zawsze. Chłop nie koniecznie. Oni akurat nie są nie zastąpieni jak nie,które myślą.
          • k1k2 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 05.07.12, 18:13
            czy gdzies napisalam ze ma zabijac?? Denerwuje mnie tylko pocieszanie ze jak juz sie urodzi to bedzie super, bo LATWO POWIEDZIEC a w rzeczywistosci nie zawsze tak jest. Takie tanie pocieszanie nei biorace pod uwage co Autorka pisze o swojej obecnej sytuacji.

            "Oswoi sie i tez sie bedzie cieszyl."
            albo jeszcze lepiej
            "to szok dla niego, musi sie oswoic.zobaczysz ze mu przejdzie a jak dzidzia powita swiat to bedzie ja kochal >>tak samo jak Wasze pierwsze dziecko.<<"

            Przeciez wczesniej stoi wolem:
            "On nawet z naszą córką nie potrafi się dogadać, nie chce z nią spędzać prawie w ogóle czasu."
            • kisi_165 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 05.07.12, 19:35
              Nikt nie powiedział,że będzie super. Bynajmniej nie Ja. Ale trzeba być twardym a nie miękkim. Sama w obecnej ciąży i płakałam i cieszyłam się.. Mąż najpierw chciał potem nie. I Co? I Nic.
              Dziecko już jest i trzeba się cieszyć! Najważniejsze żeby się całe i zdrowe urodziło. Dzieci powinny być na 1 miejscu a to,że chłop taki a nie inny to cóż. Widziały gały co brały.
              Zdana jest kobieta na siebie. Nie pierwsza ale i nie ostatnia. Da sobie radę napewno a chłop jakoś przeżyje drugie dziecko będzie musiał i tyle. Nie jest jedynym chłopem na świecie żeby z tego powodu rozpaczać.
              • k1k2 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 05.07.12, 19:59
                nic nie bedzie musial, najwyzej placic alimenty.
                • kisi_165 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 05.07.12, 20:13
                  Nikt mu nie każe bez łaski. A alimenty to jego obowiązek. Nikt mu nie kazał uprawiać seksu. Jak nie chce mieć dzieci to niech sobie podwiąże nasieniowód . Każdy głupi nawet wie,że nie ma 100% antykoncepcji. A,że życie bywa okrutne trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów.
                  Skoro zostawił by żonę z takiego powodu to znaczy,że nie był wart złamanego grosza.
                  Powtarzam tego kwiatu jest pół świata.
                  • k1k2 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 05.07.12, 21:15
                    > Powtarzam tego kwiatu jest pół świata.
                    Jasne, powiedz to na forum "bardzo samotne matki."
                    • kisi_165 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 05.07.12, 21:27
                      Byłam samotną matką więc wiem coś na ten temat. No pewnie ale lepiej męczyć się przy chłopie niż go nie mieć.
                      • k1k2 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 05.07.12, 21:38
                        nie, ale lepiej zyc z czlowiekiem ktorego sie z wzajennoscia kocha i dogadac sie w sferze rodzicielstwa

                        z podejsciem "tego kwiatu to pol swiatu" to ja wspolczuje twojemu latwo-wymienialnemu partnerowi jesli go masz, i niech lepiej sie podwiaze albo w ogole zrezygnuje z seksu bo jak bedzie wpadka to bedzie mial zero do powiedzenia
                        • kisi_165 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 05.07.12, 21:49
                          A Ja współczuje dzieciom takiej kobiety dla której najważniejszy jest facet. Bo Ja jestem stała w uczuciach i nie zmieniam partnerów jak rękawiczki. Jednak dzieci są dla mnie priorytetem i ich dobro a nie jakiś facet. Pełno się słyszy,że mamusia zakatowała dziecko bądź wyrzuciła do jeziora/śmieci bo konkubent/mąż był z czegoś nie zadowolony. Kocham bardzo swojego męża co nie zmienia faktu,że gdybyśmy się nie dogadali to wybiorę dzieci nie jego. Skoro się uprawia seks to i bierze się możliwość poczęcia. Czysta biologia. Nie każdemu na rękę gromadka dzieci ale dwójka to nie tragedia. Ale jeśli ktoś nie chcę ich mieć bo ich nie chcę robi wszystko by ich nie mieć/
                          • k1k2 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 05.07.12, 21:58
                            to nie Tobie mowic czy tragedia czy nie tragedia. sa tacy dla ktorych nawet jedno to za duzo, bo nie maja warunkow (nie tylko materialnych, ale i emocjonalnych). i tacy ktorzy z 2, 3, czy 4 sa bardzo szczesliwi.

                            > Jednak dzieci są dla mnie priorytetem i ich dobro a nie jakiś facet.

                            Do dobra DZIECI liczy sie tez twoj udany zwiazek rodzicow. Nie da sie oddzielic jednego od drugiego. To raz. A dwa ze moze priorytetem powinno byc dobro dziecka juz urodzonego?

                            Ale nie, tu panuje jedyny sluszny poglad oparty na 2xkk (kodeks karny i kosciol kat.)
                            • kisi_165 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 05.07.12, 22:09
                              Twoje wypowiedzi są żałosne. Akurat jeśli o kościół to ja wiele spraw nie popieram(nie jestem ani za ani przeciwko aborcji). Kobieta się cieszy mąż nie. Skoro już jedno mu dziecko nie na rękę to ciekawa jestem jaki to szczęśliwy związek. Skoro kobieta poświęca czas dla jednego dziecka (i tylko ona) to i da radę z drugim. Dokładnie liczy się udany związek ale nawet dla tego pierwszego. Jakie dobro dla dziecka urodzonego? ciekawa jestem niby jak strasznie miało by ucierpieć dziecko z powodu rodzeństwa.
                              Sama żyłam u dziadków w bloku w dwu pokojowym mieszkaniu i miałam dwie siostry i było mi bardzo dobrze. Jak dla mnie koniec dyskusji. Autorka zrobi i tak co będzie uważała za słuszne. Jej Du*pa jej sumienie jej sprawa. Jednak nie należy niczego robić pochopnie i pod wpływem chwili(i faceta) Należy usiąść i dogadać się jak dziecko śpi jak dorośli ludzie.
                              • k1k2 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 05.07.12, 22:22
                                Przerazajace jak do jednego wora wrzucasz i oceniasz wszystkie sytuacje tylko z perspektywy wlasnych przezyc.To gdzie Ty mieszkalas, u dziadkow czy nie udziadkow, itp. nie ma tu zadnego znaczenia.

                                Nie dla kazdego dobre sa TWOJE rozwiazania! Ale racja, autorka zrobi to co uwaza za sluszne i zycze jej by byla z tym wyborem szczesliwa, i ona i inne bliskie Jej osoby. Koniec dyskusji.
                                • kisi_165 Re: Jedno dziecko, drugiego nie chce.. 05.07.12, 23:07
                                  To nie jest moje rozwiązanie Ja się tylko wypowiadam decyzja należy do autorki wątku. To Właśnie twój tragizm sytuacji jest dołujący. wszystko w czarnych barwach. A życie może nie jest usłane różami bo i róża ma kolce. Ale trzeba mieć też trochę wiary i zdrowego rozsądku. AMEN.DOBRANOC
Inne wątki na temat:
Pełna wersja