wiez miedzy matko a dzieckiem a rodzaj porodu....

20.06.12, 16:44
jak w temacie....
wlasnie przeczytalam dwa watki na temat porodow sn i cc - w ktorych jak zwykle wyszla dyskusja wyzszosci jednego nad drugim itp.... i w jednym poscie znowu przeczytwalam,ze :
"... brak tego uczucia 'polaczenia' ktore zapewne maja mamy rodzace silami natury. "
( cytat z : forum.gazeta.pl/forum/w,585,130971080,136678909,Re_porod_naturalny_czy_cesarka_plusy_i_minusy.html )
no i nie rozumiem co ma piernik do wiatraka ? jaki ma wplyw rodzaj porodu na wiez miedzy matka a dzieckiem? czy na ta wiez nie wchodzi wiecej czynnikow niz sam rodzaj porodu?
moja corka sie urodzila przez nieplanowane cc - kolejne dzieci beda tylko z planowanego na zyczenie cc- i wiele matek mogloby pozazdroscic mi tej wiezi miedzy moja corka a mna.... a co z kobietami,ktore nigdy nie rodzily i adoptuja ich dzieci? czy u nich tej wiezi tez nie bedzie? a moze to jest jakas inna wiez? czy wszystkie dzieci urodzone sn maja super wiez z matkami? a co jesli sa oddane do adopcji lub porzucone lub ? .... czy rzeczywiscie tylko rodzaj porodu ma wplyw na wystapienie i intensywnosc tej wiezi?
    • trusia29 Re: wiez miedzy matko a dzieckiem a rodzaj porodu 20.06.12, 17:17
      To takie głupie gadanie z tą więzią. Po prostu rodzące sn (nie wszystkie, ale spora część) czują się bardziej dowartościowane, muszę sobie wynagrodzić jakoś porozrywane narządy płciowe i ból porodowy smile
      Ja urodziłam prze cc na życzenie i kolejne dziecko też tak zamierzam rodzić. Do domu wyszłam z trzeciej dobie, dziś jesteśmy w szóstej i czuję się naprawdę dobrze - i psychicznie (żadnego baby bluesa) i fizycznie, mam czas dla dziecka, nie czuję się wymęczona i mogę się spokojnie załatwić w toalecie. Nie czuję się też gorsza matką.
      Chwała tym co rodzą siłami natury, wiem, ze wiele z nich również jest zadowolonych. Tylko po co dorabiać rożne ideologie w stylu - lepsza wieź matki z dzieckiem?
    • marta_to Re: wiez miedzy matko a dzieckiem a rodzaj porodu 20.06.12, 18:33
      ja tez nie za bardzo wiem, dlaczego tego typu dyskusje sa zazwyczaj takie dramatyczne... wedlug mnie rodzaj porodu zupelnie nie ma wplywu na rodzaj wiezi miedzy matka i dzieckiem - taka wiez sie buduje, a jej intensywnosc zalezy od charakteru mamy i chyba tez dziecka smile
    • 18_lipcowa1 jedno słowo 20.06.12, 18:40
      gdyby od rodzaju porodu zalezała więź to wszystkie te matki co porodziły naturalnie w domach, czy szpitalach nie porzucałyby dzieci w szpitalach, smietnikach ,czy kisiły w beczkach z kapustą

      te matki ktore pozwalają katowac swoje dzieci też zapewne w wiekszosci rodziły naturalnie


      nie wierzę w te słowa,są one bardzo krzywdzące dla normalnych kobiet ktore musiały/chciały rodzic z zzo czy miec cc
      • akerel lipcowa 20.06.12, 19:17
        mądrze prawisz smile
        To czy kobieta wydała dziecko na świat czy też jej wyjęto to dzieciątko ma się nijak do więzi rodzącej sie dużo później smile
        • robin2510 Re: lipcowa 20.06.12, 19:35
          Też się zgadzam że więź matki i dziecka nie zależy od sposobu wydania go na świat czy też od sposobu karmienia. Jednak dla uściślenia cc nie jest porodem a operacją.
          • chyba.ze Re: lipcowa 20.06.12, 20:29

            > Też się zgadzam że więź matki i dziecka nie zależy od sposobu wydania go na świ
            > at czy też od sposobu karmienia

            Co do porodu się zgadzam .
            Co do sposobu karmienia- można by polemizować.
            • lidek0 Re: lipcowa 20.06.12, 20:40
              Co do sposobu karmienia nie ma co polemizować inaczej ojciec dziecka nie powinien mieć z nim żadnej więzi, bo ani nie jest w ciąży ani nie rodzi ani cycem nie karmi.
            • kondolyza Re: lipcowa 20.06.12, 20:41
              > > Też się zgadzam że więź matki i dziecka nie zależy od sposobu wydania go
              > na świ
              > > at czy też od sposobu karmienia
              >
              > Co do porodu się zgadzam .
              > Co do sposobu karmienia- można by polemizować.


              nigdy w życiu!!!! ani poród ani sposób karmienia nijak się ma do więzi. a co z całym pokoleniem 20-to latków karmionych niebieskim mlekiem jak mój mąż i wiele tysięcy innych? więź uważam niejedokrotnie lepsza niż między mna a matką, która karmiła nas piersią.
              • chyba.ze Re: lipcowa 20.06.12, 20:50
                > więź uważam niejedokrotnie lepsza niż między mna a matką, któr
                > a karmiła nas piersią.

                Skoro teraz więź między Tobą a matką nie jest najlepsza, to coby było gdyby Cię tą piersią nie karmiła wink
                • kondolyza Re: lipcowa 20.06.12, 20:57
                  ale ja przecież nie napisałam że nie jest najlepsza, nasza relacja jest bardzo dobra, zdrowa, myślę że taka jaką chciałby miec każdy człowiek ze swoimi rodzicami.
                  natomiast moja teściowa ma do swoich dzieci ponadprzeciętne podejście i znam jeszcze wiele takich rodzin, gdzie karmiono dzieci niebieskim zagranicznym, a relacje takie jak u mnie bądź lepsze.
      • mola_84 [...] 21.06.12, 06:48
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • m.b.g Re: wiez miedzy matko a dzieckiem a rodzaj porodu 20.06.12, 21:16
      Nie mam porównania, bo za sobą tylko cc.
      Po ostatnim dość długo byłam od synka oddzielona, to mąż był z nim od samego początku.
      I kiedy w końcu mogłam się z małym po raz pierwszy zobaczyć, wydał mi się taki jakiś "obcy". Dano mi dziecko i od tej chwili miało ze mną już zostać.
      Ciężko to opisać, może miałabym inne odczucia jeśli rodziłabym sn.

      Teraz to tylko gdybanie, ale na szczęście wszystko się pomiędzy nami dobrze ułożyło.
      Może już jestem taki typ, że potrzebuję więcej czasu.
      • ochra Re: wiez miedzy matko a dzieckiem a rodzaj porodu 20.06.12, 22:48
        Mnie też dziecko wydało się ,obce', a rodziłam naturalnie. Po wielu godzinach męczarni nie czułam do dziecka w zasadzie nic, wszystko przyszło z czasem.
        • anetchen2306 Re: wiez miedzy matko a dzieckiem a rodzaj porodu 21.06.12, 07:40
          Ja co prawda w meczerniach nie rodzilam, dwa razy sn (po pierwszym porodzie wystapily u mnie komplikacje i dziecko zobaczylam tylko przez minute, potem dopiero na drugi dzien, drugie od razu na mnie polozono i przy mnie zostalo) ale za kazdym razem pemietam to zdziwienie, ze to moje, ze to JUZ, ze JA jestem matka ... i ze nieco inaczej sobie to wyobrazalam. Nie bylo euforii, tylko takie jakby wlasnie "zdziwienie", ze moze byc wlasnie bez euforii wink Porod, obojetnie jaki by nie byl, jest wielkim zdarzeniem i przewaznie "otlumania" (w roznorakim tego slowa znaczeniu). Radosc przyszla za pierwszym razem dopiero po kilku dniach, gdy "oswoilam" sie ze wszystkim, za drugim razem przyszla wraz ... ze sniadaniem: porzadnie sie najadlam, wypilam kawe, dziecie lezalo sobie cichutko posapujac obok mnie i wetdy do mnie dotarlo, jak fajnie "toto" urodzic i miec przy sobie, jakie "toto" piekne i kochane (a 2 godziny wczesniej wydawalo tez mi sie "obce" i "dziwne").
          Porod (czy tez sposob karmienia) nie sa dla mnie absolutnie zadnym wyznacznikiem wartosci matki jako rodzica czy maja cos wspolnego z natezeniem rodzicielskich uczuc.
          • robin2510 Re: wiez miedzy matko a dzieckiem a rodzaj porodu 21.06.12, 08:44
            Sorki ale trzeba być skończonym idiotą aby być przekonanym, ze więź matki z dzieckiem zależy od części ciała-czytaj cycka. I żeby nie było że nie wiem o czym piszę obie córki karmiłam jednakowo długo. Nie wydaje mi się żebym jakąś super mega więź przez to stworzyła z dziećmi to raczej wynika z cech charakteru człowieka i bezwarunkowej miłości do dziecka. Moja przyjaciółka też matka 2 dzieci nie karmiła żadnego z synów bo nie miała pokarmu. Tak tak jest niewielki % kobiet które nie mają mleka i już a relacje są między nimi super nie wspominając już o ich ojcu który w końcu ich nie rodził.
            Wiem że nie o tym wątek smile ale nerw mi puszcza jak czytam bzdury o tej "magicznej chwili" więzi matki z dzieckiem TYLKO przy naturalnym KP.
            • niesiek6 Re: wiez miedzy matko a dzieckiem a rodzaj porodu 21.06.12, 10:02
              No nie sądze aby karmienie czy poród ułatwiały więź matka-dziecko
              ja urodzona siłami natury i karmiona piersią - pozostawiona przez matkę w du..e mnie miała
              ja rodziłam siłami natury kilkanascie godzin szew na szwie problemy z chodzniem i jak miałam sie zajmowac dzieckiem jak samodzielnie z wyra wstac nie mogłam?
              teraz planuje cc i w duszy mam opowieści o jakiejs tam wyższości..bzdury!!! chcę mieć nie pokieroeszowane nie wymęczone bez mnóstwa problemów dziecko
              a ja chce chodzić o własnych siłach nie chce aby groziły mi kule czy wózek
              nie wszystko jest dla wszystkich
              rodza sn jest ok to super
              rodza cc wskazania medyczne czy strach to super
              karmią piersią ok
              karmią butla też ok
              nosz bo chyba i matka szczęsliwa i dziecko jest tu najważniejsza nie? a nie opowiesci kto co lepiej zrobił
    • w-za-duzym-swiecie Re: wiez miedzy matko a dzieckiem a rodzaj porodu 21.06.12, 11:28
      Moim zdaniem rodzaj porodu nie ma tu nic do rzeczy.
    • panitiktak Re: wiez miedzy matko a dzieckiem a rodzaj porodu 21.06.12, 15:33
      rodziłam sn i cc.
      Pierwszy poród sn - dostałam dziecko od razu ale wieź miedzy nami rdziła się bardz długo... właściwie przez kilka pierwszych miesiecy myślałam, że decyzja o dziecku była błedem.
      Drugi poród cc - dziecko poszło jeszcze d inkubatora na 2 dni. Kiedy go wreszcie dostałam szalałam z radości. zakochałam się w synku wlasciwie od pierwszej chwili kiedy mi go pokazali po wyjeciu z brzucha. Mam wrazenie, ze drugi synek jest bardziej do mnie przywiazany niż pierwszy był na tym samym etapie życie niemowlęcia.
      Wiec na moim przykładzie widać ze sposób przyjścia na świat dziecka nie ma wpływu na więź, a raczej nastawienie matki, akceptacja sytuacji i wiele innych...
      • niuniusia210284 Re: wiez miedzy matko a dzieckiem a rodzaj porodu 21.06.12, 16:04
        Dziecko wyczekane i wyśnione urodzone sn, kiedy mi go położyli na chwilę na brzuchu byłam zdziwiona że to moje dziecko i że to już. Mam zdjęcie z tej chwili i moja mina wyraża tylko zdziwienie. Zabrali go kiedy mnie szyli i przynieśli po godzinie i wtedy się popłakałam ze szczęścia. Ale w domu przez pierwszy tydzień kiedy zamykałam oczy miałam nadzieję że zniknie i wszystko będzie jak przed porodem. Teraz nie oddałabym go za żadne skarby. Także wszystko zależy od kobiety i jej hormonów.
    • ichi51e2 Re: wiez miedzy matko a dzieckiem a rodzaj porodu 21.06.12, 16:08
      czlowiek nie chomik - te badania na zwierzetach byly robione i podobno wyszlo ze samice rodzace ze znieczuleniem traktowaly male inaczej. Tym niemniej czlowiek nie szczur i na 100% wiecej czynnikow ma wplyw na wiez rodzic-dziecko niz tylko hormony. W sumie tez mam mieszane uczucia do gadania "porod sn bo wiez" a ojcowie wiezi nie maja? a matki adopcjne? Takiem gadaniem same sobie w kolano strzelaja... ale jakos mam wrazenie ze srodowisku polozniczemu po prostu argumentow brak i czepiaja sie brzytwy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja