stres przed porodem...."rodzę" z siostrą

26.06.12, 12:09
za kilka dni
urodzi sie moja siostrzenica smile
będę towarzyszyła siostrze (mąz za granicą) w porodzie
i pojawia się strach i ogromne poczucie odpowiedzialnosci...
sama zaliczyłam 3 porody - ostatni pól roku temu
i do tej pory uważałam, ze dla towarzyszacego mi męza bycie przy porodzie
to była przyjemnosc i ciekawostka
teraz widzę, ze rola "towarzysza" wcale łatwa nie jest!

    • jocelines Re: stres przed porodem...."rodzę" z siostrą 26.06.12, 13:05
      Z jednej strony wspolczuje - duza odpowiedzialnosc. Ale masz ta przewage, ze jestes kobieta i to po porodzie. Mysle, ze nikt tak nie zrozumie rodzacej, jak ty (nieumniejszajac roli partnera oczywiscie). Poza tym to twoja siostra. Znacie sie cale zycie. Latwiej bedzie ci znalezc sposob, by jej ulzyc - pomasowac plecy, rozsmieszyc, czy zwyczajnie przytulic i chwalic, jak dobrze sobie radzi smile Zycze powodzenia
    • panna.sarabella Re: stres przed porodem...."rodzę" z siostrą 26.06.12, 13:41
      heh, dla mojego męża to nie była przyjemność wink dostał ode mnie pięścią w brzuch (czego nie pamiętam), poszczypałam go (też w brzuch), pogryzłam, nasłuchał się moich wrzasków...
    • miacasa Re: stres przed porodem...."rodzę" z siostrą 26.06.12, 18:15
      Podczas wakacyjnych praktyk na trakcie porodowym opiekowałam się rodzącą, której towarzyszyła starsza siostra i to było niesamowite jak potrafiła wesprzeć siostrę, ile troski i miłości jej okazała. Sama byłam wtedy w ciąży i zazdrościłam im bo moje siostry mieszkają b. daleko ode mnie i nie mogły przy mnie być. Dasz sobie radę, najważniejsze to być po stronie siostry i nie dać jej zwątpić w swoją siłę.
    • chyba.ze Re: stres przed porodem...."rodzę" z siostrą 26.06.12, 20:18
      Jak już będziecie"po" napisz jak poszło.
      Ech, trochę zazdroszczę wink
      • ognista998 Re: stres przed porodem...."rodzę" z siostrą 26.06.12, 20:59
        dasz radę choć w sumie racje być towarzyszem to co innego niż rodzić a towarzysz wcale nie ma tak łatwo i zupelnie inny pukt widzenia będzie na poródwink


        3mam kciuki i napisz jak już będzie po
        • kasiek-kd Re: stres przed porodem...."rodzę" z siostrą 26.06.12, 23:10
          pewnie, ze napiszę!
          na razie bardzo Was prosze o wsparcie smile.......mam stracha

          na razie omawiamy rózne warianty;
          siostra mieszka u rodziców pod Wwą,
          kto ją dowiezie? a moze przemieszka u nas?
          kto zajmie sie moim maluszkiem,
          jak mój mąz sie zwolni z pracy, zeby byc z dziećmi jak ja bede w szpitalu, a może sie zejśc wiele godzin...
          no i mielismy zaliczyc 3 dni (pt-niedz) nad morzem - jechac/zostawac?....do tp 9 dni

          położna i szpital znajome - "zaliczone" przeze mnie
          • tabakierka2 Re: stres przed porodem...."rodzę" z siostrą 27.06.12, 15:28
            umarłabym z nerwów chybasmile
            powodzenia! dzielna jesteś, że się zdecydowałaś.
    • kasiek-kd Re: stres przed porodem...."rodzę" z siostrą 03.07.12, 00:12
      ...nadal czekamy
      mogłoby sie juz rozkręcić smile
    • kasiek-kd Re: stres przed porodem...."rodzę" z siostrą 14.07.12, 00:22
      no i jesteśmy "PO";
      przechodzone 5 dni po wyznaczonym terminie,
      tydzien pomieszkiwania siostry u nas...
      żartowaliśmy, ze rodzic może w okreslony dzień tygodnia, ten albo kolejny,
      bo mój mąz tego dnia ma wolne od pracy i może sie zając trójka naszych dzieci;
      no i planowo zaczeło sie w nocy...
      przegadalismy wieczór, ale nie poszlismy spać
      po 3 w nocy po kąpieli
      wsiadłyśmy do umówionej taksówki (tu podpowiem, ze warto miec podkłady - maty na wypadek gdyby miały odpłynąc wody)
      i od 3.00 z minutami do 7.00 byłysmy na izbie przyjęc:
      ja drzemałam w hallu, siostra lezała pod ktg
      i czekała na decyzje: czy do przyjecia, czy odesłania do domu;
      o 7.00 telefon umówionej prywatnej położnej, spowodował, ze siostrze od razu założono kartę i przyjęto na oddział (znowu podpowiem, rzeczywiście umówienie położnej ułatwia przyjecie do wybranego szpitala)
      bolesne, ale niewiele znaczace dla postępu porodu bóle
      trwały kilka godz.,
      gdy szyjka macicy rozwarła sie do wymaganych 3 cm
      błyskawicznie przyszedł poproszony anestezjolog i podano siostrze znieczulenie (płatne - tzn podpisała umowe, ze zobowiązuje sie wniesc opłate na konto szpitala do dnia wypisu, lub jest zwolniona z opłaty, jesli poród zakonczy sie cc)
      podano dawkę, która miała wystarczyc na ok 2 godz
      po 1 godz 20 min. bóle stały sie przykre,
      szybko przyszedł anestezjolog podał kolejna dawkę,
      zapewniając, ze w razie potrzeby bedzie dalej przychodził....i przyszedł po kolejnej 1,5 godz.
      niestety po 8 godz rodzenia i ledwie 4-5 cm
      (na oxy chyba nie zareagowała?),
      siostra dostała goraczki, wody płodowe popłynęły zielone (wcześniej sączyły się czyste), i tętno maluszka zaczeło spadac;
      szybka decyzja - cesarka
      (płacz siostry, bo tak bardzo chciała sama, naturalnie urodzić mała)
      osoba towarzysząca nie może byc w tym szpitalu przy cc i wyjętym maluszku,
      czeka na korytarzy...przy windzie sad
      po 10 min pojawiła sie maluch 10 Apgar
      po ponad godz siostra wjechała na sale POP
      mała postawiono przy niej 3 godz potem!
      (maluszek ssał paluszki i dolną wargę, szkoda tego straconego czasu, kiedy mogli byc razem)
      maluch piekny i zdrowy
      siostra masakrycznie obolała i ma problemy z laktacją

      moje refleksje jako osoby towarzyszacej:
      - rodzaca jest niezwykle krucha i bezbronna
      - a jednocześnie mocna
      - w duszy cieszyłam sie, ze to nie ja jestem rodząca, bo bym nie dała rady.....
      - zaskakujące, bo przy skurczach siostry bolał (solidnie!) mnie brzuch
      • chyba.ze Re: stres przed porodem...."rodzę" z siostrą 14.07.12, 16:58
        GRATULACJE

        Ps. Szkoda, że nie mam TAKIEJ siostrywink
        • matyldamoja Re: stres przed porodem...."rodzę" z siostrą 14.07.12, 17:09
          Gratulacje, najważniejsze że już po i szczęśliwie jednak.
      • ognista998 Re: stres przed porodem...."rodzę" z siostrą 15.07.12, 13:00
        gratulacje dla ciebie i dla siosrtywink)


        poród nie za lekki ale najważnijesze że z mamą i dzieckiem wszystko w porządku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja