Wizyta położnej NFZ

02.07.12, 13:18
czy miałyście taką wizytę przed i po porodzie w domu i jak ona wyglądała? Badała was ?
    • melancho_lia Re: Wizyta położnej NFZ 02.07.12, 13:38
      Miałam po porodzie. Nie chciałam by przychodziła, ale pani uparcie twierdziła, że musi i nie mogę zrezygnowac. Chciała badac, ale odmówiłam (w szpitalu byłam 13 dni, szwy rozpuszczalne, a zresztą w domu brak warunków bo poza noworodkiem jeszzce latający 2,5 latek). Obejrzała dziecko, popatrzyła na karmienie, wypełniła papiery i stwierdziła, ze chyba faktycznie sobie radze sama. Jak dla mnie ta wizyta była czystą strata czasu- mojego i położnej.
      • gosiapatrycja Re: Wizyta położnej NFZ 02.07.12, 13:48
        Była po porodzie. Było tych wizyt chyba trzy. Później spotkałam się z nią w przychodni. Zbadała zmierzyła małą.
    • trusia-agusia Re: Wizyta położnej NFZ 02.07.12, 14:58
      Ja mam to szczęście, że położną środowiskową podpowiedziała mi moja ciocia, która pracuje na patologii ciąży, więc ma dobre rozeznanie w temacie. Babeczka była u nas w zeszłym tygodniu (jeszcze przed porodem jestem). Zmierzyła mi ciśnienie, bo mam sporą opuchliznę stóp, ale wszystko ok, miała taki przenośny aparacik, to posłuchałyśmy serca maluszka. Później rozmawiałyśmy o porodzie i o tym jak rozpoznać że to już, o sygnałach które mogą niepokoić i kiedy się nie martwić a kiedy jechać do szpitala. Później opowiedziała o tym jak wygląda ewentualne wywoływanie lub cc i jak sobie radzić po jeśli z jakiś powodów miałabym mieć cc. Trochę o karmieniu - ja mam nietolerancję laktozy i ustaliłyśmy plan tego jak podchodzić do karmienia młodego, na co zwrócić uwagę jakby pojawiały się jakieś niefajne reakcje i co jeśli by się okazało, że odziedziczył po mnie tą nietolerancję.
      Oprócz tego trochę poodpowiadała na nasze pytania, opowiedziała kilka wesołych historii z pracy na oddziale i tyle. No i jeszcze zobaczyła nasze miejsce dla maluszka i podpowiedziała kilka praktycznych wskazówek na temat tego jak np. sobie zorganizować miejsce do przewijania, żeby mieć wszystko pod ręką.

      Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tej wizyty - jako, że to moje pierwsze, to wizyta i możliwość porozmawiania z położną była dla mnie bardzo fajna. Dodam, że siedziała u nas z 1,5 godziny, a nie miałabym nic przeciwko jakby została dłużej wink Chyba po prostu wszystko zależy od tego na kogo się trafi.
    • asikol Re: Wizyta położnej NFZ 02.07.12, 15:53
      u mnie była raz po porodzie. Pytała o małego. Pokazała jak przystawić do piersi. Wykąpała mi go. Pytała jak ja sie czuje, jak połóg.
    • malgosiek2 Re: Wizyta położnej NFZ 02.07.12, 19:35
      Położna POZ
      Sprawuje kompleksową pielęgnacyjną opiekę położniczą i ginekologiczną nad kobietą oraz neonatologiczną - nad noworodkiem. Prowadzi edukację kobiet w ciąży, w tym kobiet w ciąży wysokiego ryzyka, przygotowuje kobiety do porodu, opracowuje dla nich plan edukacji. Począwszy od 26 tygodnia ciąży aż do rozwiązania sprawuje opiekę w formie wizyt odbywających się nie częściej niż 2 razy w tygodniu. Ponadto opiekuje się noworodkiem do ukończenia 2 miesiąca życia oraz kobietą w okresie połogu - do 42 dnia po porodzie. Realizuje w formie wizyt domowych opiekę pielęgnacyjną nad kobietą po operacji ginekologicznej lub onkologiczno-ginekologicznej. Położna sprawuje opiekę nad kobietą w każdym okresie jej życia.

      To tyle co pisze nfz.
      Sama jestem położną środowiskową.
      Ciężarnych mam bardzo mało.
      Za to po porodzie nieraz całkiem sporo mam pod moją opieką.
      Moje wizyty patronażowe wyglądaja mniej więcej tak.
      Generalnie mówię o :szczepieniach i terminach szczepień(o obowiązkowych, skojarzonych, zalecanych nie naciskając w żadnym wypadku na wybór), pielęgnacja kikuta pępowinowego i jak odpadnie, pielęgnacja skóry z problemami, ortopeda, okulista(mam przygotowaną listę przychodni specjalistycznych dla dzieci w moim mieście oraz skierowania), ubiór, spacery, kąpiel, problemy brzuszkowe, o vit.D3 i K, antykoncepcji, pielegnacji krocza jak i wynikające z tym problem i żeby było jasne położne NIE badają pacjentek(oglądam krocze jak się goi, chyba, że pacjentka sobie nie życzy to oczywiście, że nie)o sposobie pobudzenia laktacji jak i o nawale pokarmowym, pomagam udrożnić kanaliki jeśli jest duży nawał pokarmowy, a piersi są twarde i nabrzmiałe, bolące, jakie są odchody połogowe i na co zwrócić uwagę(kolor, zapach, ich brak lub nadmiar) jak i o stronie psychicznej macierzyństwa i jego problemach również(tu też podpieram się własnym doświadczeniem).
      Miałam tez przypadki wykrycia depresji poporodowej-panie zostały skierowane do psychologa lub psychiatry lub też pomagało wygadanie się ze mną.
      No i oczywiście mnóstwo papierkologii jak założenie karty zdrowia dziecka, złożenie deklaracji etc.
      Dlatego czasami pierwszorazowa wizyta trwa ponad godzinę.
    • malgosiek2 Re: Wizyta położnej NFZ 02.07.12, 19:39
      Aha zapomniałam dopisać,że sprawdzam też stan żółtaczki fizjologicznej i jeśli widzę, że dziecko jest dla mnie za żółte, kieruję za porozumieniem lek.rodz.(wykonuję na miejscu telefon do lekarza)na kontrolne bad.poziomu bilirubiny i proszę lekarza o szybszą wizytę patronażową oraz stan ciemiączka.
      Zdarzyło się, że bilirubina była za wysoka i maluszek został skierowany do szpitala.
    • kura28 Re: Wizyta położnej NFZ 02.07.12, 22:24
      A skąd taka położna wie, że pod danym adresem urodziło sie dziecko i ma przyjść? Dostają info ze szpitala czy trzeba samemu zadzwonić do poradni i zamówić wizytę?
      • malgosiek2 Re: Wizyta położnej NFZ 02.07.12, 22:30
        I tak i tak.
        Czyli w dniu wypisu oddz. noworodkowy pyta mamę, do jakiej przychodni i lekarza ma zgłosić wypis dziecka.
        Po czym w tym samym dniu lub następnym zawiadamia daną przychodnię.
        A jeśli rodzice nie wiedzą gdzie chcą, to po zastanowieniu dzwonią sami lub zgłaszają do swojej przychodni.
        Nie obowiązuje rejonizacja.
    • trusia29 Re: Wizyta położnej NFZ 03.07.12, 14:07
      A do mnie przychodzi bardzo fajna położna.
      Szpital, w którym rodziłam zawiadomił przychodnię i przesłał kartę szczepień (podałam do której przychodni sobie życzę) i położna sama zadzwoniła.
      Byłam sceptyczna co do tych wizyt ale teraz ciesze się, ze są - mogę o wszystko zapytać a poza tym upewniam się, że z dzieckiem wszystko ok, ze pępek ładnie się goi itp.
      Moja położna jest dość młoda osobą, dokształca się, ma fajne podejście do mamy i dziecka. Wdzięczna jej jestem również za brak terroru laktacyjnego i szanowanie wyboru kobiety (karmię butelką).
    • tomelanka Re: Wizyta położnej NFZ 04.07.12, 11:19
      moja polozna jet w wieku mojej mamy byla ze 2 razy i potem jak potzrebowalam druk wypelnic do becikowego obejrzala dziecko, obejrzala jak sie goje, odpowiedziala na wszystkie pytania
      fajnie ze zawsze moge do niej zadzwonic o kazdej porze dnia i nocy
      podejscie ma zdrowe, nie terroryzuje wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja