Dodaj do ulubionych

Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej...

14.07.12, 18:13
właśnie mnie to dopadło - na razie odeszła część wód, ale pewnie wkrótce nie będzie ich wcale.
Czy któraś z Was miała podobne doświadczenia? Jak długo udało się Wam nie urodzić?
Obserwuj wątek
    • kisi_165 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 14.07.12, 18:57
      a który to dokładnie tydzień? Czy podali Ci już może leki hamujące skurcze i sterydy na rozwój płuc malucha?? jeśli jesteś w szpitalu pod dobrą opieką możesz wytrzymać jeszcze tydzień,dwa.. dzidziuś już ma duże szanse aby przeżyć i żyć normalnie.
    • malgosiek2 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 14.07.12, 20:25
      Do końca 34 tc najczęściej podawane są jeszcze sterydy na rozwój płuc.
      Jeśli nie ma skurczy, a wody sączą się w niewielkim stopniu moga podać tokolizę dożylną czyli leki hamujące czynność skurczową.
      Leżenie plackiem w łóżku i najczęsciej zero wstawania.
      Ręce precz od brzucha czyli inaczej całkowity zakaz głaskania brzucha, bo może to spowodować skurcze macicy.
      Oczywiście monitorowanie ciąży poprzez usg i ktg oraz kolor wód płodowych.
          • kikka_77 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 15.07.12, 10:15
            kurcze, to trudno ocenic, czy duzo. bede miec kolejne usg w PN to będę wiedzieć.
            Słyszałam, że uzupełnianie wód płodowych może też prowadzić do infekcji.
            Na razie dostałam 2X sterydy na wzmocnienie pęcherzyków i leżę i tyję. Mam nadzieję, że mała też rośnie.
            • carmita80 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 15.07.12, 10:50
              Mi odeszly wody w 28 tygodniu ciazy. Udalam sie do szpitala gdzie poinformowano mnie, ze musze tam zostac az do rozwiazania. Nastepnie podjeto decyzje o przewiezieniu mnie do innego szputala, bo ten w ktorym bylam mial pelen oddzial dla wczesniakow. Wody saczyly sie mocno, pozniej prawie przestaly kilkanascie godzin wiec byla nadzieja ze sie uzupelnia, ale niestety zaczely wyplywac znowu. Oczywiscie kontrolowano czy nie rozwija sie infekcja. Po kilku dniach wdala sie jednak wiec zdecydowano sie na cc, ktore odbylo sie w szostej dobie po rozpoczeciu odchodzenia wod. Nie dostawalam zadnych lekow oprocz antybiotykow na infekcje. Nie musialam lezec caly czas, nie mialam zadnych skorczow ani nie zabraniano mi dotykac brzucha (?). Dziecko wyjeto zdrowe, choc wczesnie. Maly byl pod respiratorem 12h i nastepne 12 pod tlenem pozniej oddychal samodzielnie. W inkubatorze spedzil ok. 13 tygodni, wlasciwie rozwijal sie bez wiekszych problemow, po 1.5 miesiaca od urodzenia wyszlismy do domu. Synek nie wymagal rehabilitacji, rosl zdrowo, chodzil do przedszkola od 10m-ca zycia, doskonale sobie radzil i radzi ze wszystkim. Za 10 dni bedzie swietowal 5 urodziny, jest swietnie rozwinietym umyslowo i fizycznie dzieckiem, potrafi czytac, pisac, liczyc itd. We wrzesniu idzie do pierwszej klasy i pomimo, ze jest jednym z najmlodszych dzieci w klasie nie odbiega od rowiesnikow. Zycze aby dziecko bylo jak najdluzej w brzuchu oczywiscie ale wczesniactwo obecnie to nie wyrok.
    • warszawa1673 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 17.07.12, 23:14
      Witaj Kikka,

      Pisze bo właśnie kilka dni temu przechodziłam traumę z podejrzeniem saczenia sie wód płodowych - po wstaniu z łóżka poczułam że coś ze mnie wypłyneło dwie stróżki płynu - pojechaliśmy z mężem do najbliższego szpitala i tam położna sprawdziła specjalnym płynem wkładkę - oblała ją po całości i stwierdziła że widzi na niej niebieskie miejsca - co oznacza wyciek wód.Po chwili przyszła pani doktor i rzuciła okiem na wkładkę po czym dodała że muszę jak najszybciej jechać samochodem!!! do szpitala gdzie urodzę za chwilę wcześniaka - dodam że jestem w 23 tygodniu - więc po tych słowach o mało nie umarłam.
      Po wizycie w szpitalu III referencyjności ( oczywiście pojechałam tam karetką ) i kilkugodzinnej obserwacji stwierdzono ze wycieku nie ma lub już nie ma i wypuszczono mnie do domu .Kazano mi tylko obserwować - co jest bardzo trudne bo nigdzie nie ma płynu, wkładek do sprawdzania wód.Nie ukrywam że po tym wydarzeniu jestem bardzo
      zestresowana, nie umiem przestać panikować.Stąd moje pytanie czy w Twoim przypadku nie miałaś żadnych wątpliwości że odeszły wody? było ich sporo? czy sączyły się z przerwami?
      nie mam z kim o tym porozmawiać dlatego będę wdzięczna za każdą informację.
      Tak bym chciała być juz w 30 tygodniu ciąży a do tego mam jeszcze wiele tygodni.

      bardzo pozdrawiam
      S
      • kikka_77 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 18.07.12, 11:02
        Mnie nikt tego nie testował paskami ani płynami. Najpierw 2 tygodnie miałam wrażenie, że nie trzymam moczu i tak to też interpretował lekarz prowadzący. Ilości były zbliżone do ilości krwi w obfitej miesiączce, tylko bezbarwne i bezwonne.
        Jak trafiłam do szpitala, to już więcej ze mnie leciało krwi niż wody. Mnie nawet do głowy nie przyszło, że odchodzą wody, myślałam, że to krwotok, bo ilość krwi była astronomiczna (praktycznie nie wychodziłam z toalety). W sumie do dziś nikt nie powiedział mi skąd ten kolor.
        W szpitalu zdiagnozowali odejście wód na podstawie 2 kolejnych USG, mierząc poziom wód i odnosząc się do AFI lub do ilości cm chyba sześciennych, ale tego nie wiem. Podobno (ale wiem to z obiegowej mądrości oddziału patologii ciąży wink norma to 5 do 20 AFI. Ja na początku miałam 6, po 4 dniach już 2. Ale to wymagało pozostania na obserwacji. Natomiast wyciekanie było widoczne "gołym okiem" nawet w czasie badania ginekologicznego.
        Obiektywnie czuje teraz znacznie bardziej każdy ruch Małej, może nie na zasadzie bólu, ale sporego dyskomfortu.
        Wktórym jesteś tygodniu? Podobno we wczesnej ciąży jest możliwość uzupełniania płynu jakąś mieszanką soli fizjologicznej i glukozy.
        Pytaj, jeśli będę cokolwiek wiedzieć, to napiszę, jak długo jestem online.
        • warszawa1673 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 28.07.12, 12:36
          Witaj,Bardzo dziekuje za odpowiedz-jestem nowa na forum - wiec przyznam sie szczerze ze dopiero dzis znalazłam Twoją odpowiedz.U mnie na razie sie wyciszyło, choc mega stres zostal -mozna powiedziec ze wpadłam w obsesję leku przed saczeniem sie wod.Przez te 10 dni po wielu badaniach u roznych lekarzy i samokontrolisad nabawiłam się straszliwej infekcji pochwy co oczywiście skutkuje tym że wydzieliny mam dużo więcej+pieczenie i ból.Jestem teraz w 25 tygodniu skończonym zaczynam 26 -i kazdy dzień jest dla mnie udręką - boje sie poruszać , najchętniej bym cały dzień lerzała bo wtedy tej wydzieliny jest mniej ale nie mogę bo mam 1,5 rocznego synka i choć mam pomoc to jakiś czas w ciągu dnia musze sie nim sama zajmować.Podsumowując mam schize i marzę aby już być w 34 tygodniu .A Tobie od którego tyg ciązy zaczełeły sączyć sie wody?Ciesze się ze tak długo jesteś w duopakusmile .A mam jeszcze pytanie jak sprawdzają ze nie masz infekcji wewnątrzmacicznej - jakie badania Ci robią żeby to sprawdzić?Bardzo dziekuje za wszystko.S
          • kikka_77 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 28.07.12, 14:09
            Czesc
            Mnie zaczely sie saczyc 2 tygodnie zanim trafilam do szpitala, czyli w 28 - 29 tygodniu, ale w niewielkich ilościach.
            Do szpitala trafiłam w 31, teraz kończę 33. Nadal jestem w szpitalu i raczej będą mnie tu trzymać do porodu. Podobno da się urodzić naturalnie bez wód.
            Z badań:
            1xtydzien usg, z ukierunkowaniem na rośnięcie dziecka i ilość wód
            1x tydzień badanie krwi (chyba nazywa się crp) weryfikujące potencjalne infekcje
            1x tydzien wymaz z szyjki - cel jw.
            Nie wiem, czy to im wystarcza do potwierdzenia, że nie ma infekcji wewnątrzmacicznej - u mnie jest tak dziwnie, że szyjka jest niby w pełni zamknięta i nie bardzo wiadomo skąd ten wyciek. Zakładam, że crp + wymaz daje im taką pewność.
            Po przyjeździe do szpitala dostałam 2 dawki sterydów stymulujących rozwój płuc dziecka. To podobno b. ważne, bo wczesniaki z płuckami mają podstawowy problem.
            Teraz jedynie no-spa 3x na dobę i czasami coś domięśniowo rozkurczowe, bo brzuch spina mi się tak, że czuje małą przez skórę.
            Dziewczyna, która miała podobny problem + infekcję + rozwarcie dostawała antybiotyk + lek powstrzymujący poród (kurczenie się macicy). Ona wytrzymała 2 tygodnie, ale zaczęła rodzić mimo leków. Mała z tego co wiem ma się dobrze. Więc czekamy.

            Gdzieś w informacjach internetowych czytałam, że leżenie plackiem nie jest dobre, bo wtedy wody/ śluz zalegają w szyjce i łatwiej mogą namnażać się bakterie i wnikać do macicy. Mnie tutaj też nie zalecają leżenia non-stop, tylko mniej ruchu, odpoczywanie.
            Dbaj o siebie i o dzieciaki i się nie stresuj. Jeśli masz obawy to podjedź do szpitala, niech cię przebadają. Rozumiem, że nikt nie potwierdził ci, że wody wyciekają w znacznej ilości?

            warszawa1673 napisała:

            > Witaj,Bardzo dziekuje za odpowiedz-jestem nowa na forum - wiec przyznam sie szc
            > zerze ze dopiero dzis znalazłam Twoją odpowiedz.U mnie na razie sie wyciszyło,
            > choc mega stres zostal -mozna powiedziec ze wpadłam w obsesję leku przed saczen
            > iem sie wod.Przez te 10 dni po wielu badaniach u roznych lekarzy i samokontroli
            > sad nabawiłam się straszliwej infekcji pochwy co oczywiście skutkuje tym że wydz
            > ieliny mam dużo więcej+pieczenie i ból.Jestem teraz w 25 tygodniu skończonym za
            > czynam 26 -i kazdy dzień jest dla mnie udręką - boje sie poruszać , najchętniej
            > bym cały dzień lerzała bo wtedy tej wydzieliny jest mniej ale nie mogę bo mam
            > 1,5 rocznego synka i choć mam pomoc to jakiś czas w ciągu dnia musze sie nim sa
            > ma zajmować.Podsumowując mam schize i marzę aby już być w 34 tygodniu .A Tobie
            > od którego tyg ciązy zaczełeły sączyć sie wody?Ciesze się ze tak długo jesteś w
            > duopakusmile .A mam jeszcze pytanie jak sprawdzają ze nie masz infekcji wewnątrzm
            > acicznej - jakie badania Ci robią żeby to sprawdzić?Bardzo dziekuje za wszystko
            > .S
            • warszawa1673 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 28.07.12, 19:39
              Ja trafiłam na IP bo "coś" ze mnie wyciekło dwie stóżki przezroczystego płynu - pojechałam na IP do najbliższego szpitala aby to sprawdzić - położna potwierdziła że to wody i że mam udac sie do szpitala gdzie będę mogła urodzić wcześniaka - pojechałam tam - ale na miejscu - po kolejnym sprawdzeniu tego wycieku nie było - kazano mi wrócić do domu i się obserwować a w razie powtórki wrócić do nich.Od tego czasu minęły 2 tyg - oprócz schizy i zapalenia co zwiększa uczucie wilgotności - nic się nie dzieje.Ale ja mam stale lęk - bo cały czas się tego boje.Najgorsze jest to że nikt nie wytłumaczył mi co się wtedy stało i jak mam obserwować skoro w żadnej aptece nie ma testów na sprawdzanie wycieku wód.Paski badające PH niestety sa zawodne bo przy zapaleniu pochwy pokazują inna barwę która występuję tez przy wycieku - także zanim to odkryłam - umierałam ze strachu ze znów to mam - przez te 2 tyg byłam na 2 usg i u dwóch lekarzy.W poniedziałek mam kolejne usg.Cudownie ze jestes juz w 34 tyg smile .Pisałaś mi że u Ciebie tego wycieku było sporo jak przy mega okresie.Tak? musiałaś cześto wymieniac wkładki?
              • kikka_77 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 29.07.12, 11:31
                Jeśli byłaś na usg to na pewno badali też poziom wód. I skoro nie zauważyli ubytku, to pewnie jest ok.
                Warto chodzić do jednego lekarza i na jeden aparat, wtedy minimalizujesz ryzyko błędu i sama możesz zobaczyć, czy wód ubywa czy nie. Zobacz też na wcześniejszych badaniach jaki miałaś poziom wód.
                U mnie pod koniec to była ilość wymagająca 5 - 6 wkładek w dzień (minimum) i tak jest nadal. I usg to potwierdzało, bo w 5 dni z 6 afi zrobiło się 2.
                Daj znać co wyjdzie na usg i nade wszystko się nie denerwuj - dla swojego i dziecka dobra. Nawet jeśli coś by się działo, to już kolejne 2 tygodnie za tobą, a jak widać po mnie w szpitalu pod dobrą opieką, można długo dociągnąć.
                Kika
                napisała:

                > Ja trafiłam na IP bo "coś" ze mnie wyciekło dwie stóżki przezroczystego płynu -
                > pojechałam na IP do najbliższego szpitala aby to sprawdzić - położna potwierdz
                > iła że to wody i że mam udac sie do szpitala gdzie będę mogła urodzić wcześniak
                > a - pojechałam tam - ale na miejscu - po kolejnym sprawdzeniu tego wycieku nie
                > było - kazano mi wrócić do domu i się obserwować a w razie powtórki wrócić do n
                > ich.Od tego czasu minęły 2 tyg - oprócz schizy i zapalenia co zwiększa uczucie
                > wilgotności - nic się nie dzieje.Ale ja mam stale lęk - bo cały czas się tego b
                > oje.Najgorsze jest to że nikt nie wytłumaczył mi co się wtedy stało i jak mam o
                > bserwować skoro w żadnej aptece nie ma testów na sprawdzanie wycieku wód.Paski
                > badające PH niestety sa zawodne bo przy zapaleniu pochwy pokazują inna barwę kt
                > óra występuję tez przy wycieku - także zanim to odkryłam - umierałam ze strachu
                > ze znów to mam - przez te 2 tyg byłam na 2 usg i u dwóch lekarzy.W poniedziałe
                > k mam kolejne usg.Cudownie ze jestes juz w 34 tyg smile .Pisałaś mi że u Ciebie te
                > go wycieku było sporo jak przy mega okresie.Tak? musiałaś cześto wymieniac wkła
                > dki?
    • czegos_mi_sie_chce Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 18.07.12, 09:56
      Twoja historia bardzo przypomina mi moją. Mnie zaczęły odchodzić wody pod skończeniu 30 tygodnia, trafiłam do szpitala, gdzie wyleżałam jeszcze dwa tygodnie, kiedy dzień po odstawieniu antybiotyków zaczęłam mieć gorączkę i dreszcze, więc decyzja o szybkim cc. Córce oczywiście podano sterydy, urodziła się z wagą 1 750 i była w inkubatorze tylko tydzień, miała posocznicę (bakterię e.coli) i antybiotykoterapię "z grubej rury", później jeszcze tydzień w "gniazdku" i do domu. Jest zdrowa. Mnie nie kazano leżeć plackiem, tylko trochę chodzić - toaleta, pod prysznic, ponieważ ponoć wtedy te wody nie są "zastane" i jest mniejsze ryzyko infekcji. Jedz i bądź spokojna, to teraz już wszystko, co możesz zrobić. Plus może jeszcze wizualizowanie smile), jak Ci tych wód przybywa.
        • kikka_77 Re: Kikka odezwij się proszę. 21.07.12, 06:15
          hej.nadal w dwupaku,choc noc byla ciezka, macica wariuje i boli kregoslup.nie wiem czemu wody schodza mi razem z krwia.martwi mnie to,ze nikt z lekarzy tez nie wie.ale mala bryka w srodku, chyba sie nawet obrocila. Czekam do poniedzialku na USG i na pocz.33 tc. Wg moich obliczen powinnna miec ponad 1,5 kg.
          • carmita80 Re: Kikka odezwij się proszę. 21.07.12, 08:23
            Wody podbarwione krwia to niedobry znak. Rozumiem, ze masz robione usg na biezaco oraz testy krwi sprawdzajace czy nie wdala sie infekcja, a jesli to jak sie rozwija? Moj syn takze sie obrocil, choc wod juz prawie nie bylo, ulozyl sie w pozycji poprzecznej sad to bylo glownym powodem cc.
            33/34 tydzien to juz calkiem dobrze.
                • malgosiek2 Re: Kikka odezwij się proszę. 21.07.12, 10:57
                  Z jednej strony się cieszę, że jeszcze w dwupaku, z drugiej smutno, o te wody.
                  Faktycznie powalcz o usg, uprzyj się, że niepokoją Cię te wody podbarwione krwią.
                  A z tym nie ma żartów.
                  Trzymamy mocno kciuki i będziemy dobrej myśli.
                • kikka_77 Re: Kikka odezwij się proszę. 21.07.12, 12:39
                  Na razie skurcze mam niewielkie i wieczorem i w nocy jedynie. Dostaję na nie coś domięśniowego. Trochę pomaga.
                  Szyjka bez zmian, więc w sumie nie wygląda na początki porodu, chyba, że bardzo, bardzo wczesne/
                  Lekarz twierdzi, że to pęknięcie naczyńka spowodowane skurczami i to raczej małego. Ale twierdzi tak na podstawie doświadczenia, a nie badania.
                  USG najwcześniej w PN. Witaj polska służbo zdrowia.
                  Także czekam do PN.
                  Dzięki wielkie za wsparcie. To bardzo pomaga.
                  Swoją drogą zaczynam rozumieć słowa kogoś, kto mówił, że rodząca kobieta przekracza w szpitalu wszystkie granice własnej intymności...
                  • kisi_165 Re: Kikka odezwij się proszę. 21.07.12, 13:11
                    To dobrze,że coś pomaga... a jakie to krwawienie? moim zdaniem badanie a doświadczenie to dwie różne sprawy. Bo jedno zawsze może zawieść dlatego jak do wieczora nie minie ja bym się dopominała tym bardziej,że napewno będzie inna zmiana i inny lekarz.
                    No niestety trzeba w tych czasach walczyć i dopominać się o wszystko...
                    Trzymajcie i uważajcie na siebie! w razie porodu już teraz będzie wszystko ok.
                    Oj tak... połowa ludzi to rutyniarze i zmęczeni życiem i pracą.. a połowa,która ma jeszcze serce,życzliwość i powołanie..
    • czegos_mi_sie_chce Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 21.07.12, 19:47
      Przepraszam, ze odpowiadam z opoznieniem.
      "Gniazdko" to juz nie jest inkubator, tylko taka cieplarka - dziecko jest już odsłoniete od góry, oddycha samodzielnie, ale chyba jest dogrzewane od spodu i zakutane w mnostwo kocykow smile
      u mnie te wody najpierw sie saczyly, pozniej ciekly, a pozniej przez ostatnie dwa, trzy dni juz naprawde lały, krwi nie było
      pewnego ranka obudziłam się z bólem pleców - myślałam, że źle spałam w nocy i bolał mnie kręgosłup, a to już był "ten dzień"
      myslę o Tobie ciepło, ściskam
        • kikka_77 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 22.07.12, 09:21
          Rozmawiałam dziś z sensowną lekarką (niestety weekend w okresie urlopowym = brak sensownych lekarzy) i pytałam o objawy odklejenia łożyska. Krwawienie jest wtedy połączone ze skrzepami. Ja takich nie mam, do tego krwawienie ustąpiło, a Mała bryka ostro, serducho pracuje.
          Niestety USG w klinice pracuje tylko PN - PT, więc nie ma szans na miejscu na cokolwiek przed jutrem. Ale jak coś się bedzie działo niepokojącego to wsiądę w taxi i pojadę gdzie indziej.

          ewelajnawrocek napisała:

          > Dziewczyno, domagaj sie usg, przeciez to krwawienie moze byc z lozyska..ja prze
          > szlam dwa krwawienia, drugie to raczej krwotok był, dobrze ze mi zrobili CC..a
          > wczesnego odklejania lozyska nie widac niestety na USG, ale moze cos sie dopatr
          > za
          • malgosiek2 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 22.07.12, 11:00
            Dziwna to praktyka, że w klinice brak dostępności usg w dni wolne.
            Tak zdecydowanie nie powinno być !
            Sama pracowałam przez 6 lat w klinice na pat.ciąży i było to nie do pomyślenia by w dni wolne oddział był pozbawiony dostępu do usg.
            Nie chcę Cie martwić, raczej nastawić/uczulić na obserwację małej, ale gwałtowne, silne ruchy dziecka nie zawsze są dobre.
            Czasami krwawienie z łożyska jest w środku i nie zawsze pojawia się na zewnątrz.
            Naprawdę nie straszę, jednak wolę uczulić na kilka rzeczy i na co zwracać ew.uwagę.
            W jakich granicach utrzymuje się tętno małej?
            Czy oscylacja jest wąska czyli utrzymuje się w granicach np.140 ud/min i nie ma zwyżek czy jednak są spore wahania w amplitudzie z tętnem?
            • kikka_77 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 22.07.12, 11:55
              No jest jak jest, też mnie to zdziwiło, że nie ma dostępu do badań.
              Tętno jest w granicach 135 - 150, czasami (raz na badanie) skacze jej wyżej, szczególnie, gdy ma czkawkę.
              Co do ruchów, to nie jest to kopanie, raczej wiercenie się - wczesniej czułam sporadycznie, ale zakładam, że A. była na to za mała (okolice 1kg) i B. była woda, więc amortyzowała.
              Ale jestem i będę czujna.
              Zresztą tętno jest badane systematycznie co 3h przez położne i cały czas jest w tych widełkach
              malgosiek2 napisała:

              > Dziwna to praktyka, że w klinice brak dostępności usg w dni wolne.
              > Tak zdecydowanie nie powinno być !
              > Sama pracowałam przez 6 lat w klinice na pat.ciąży i było to nie do pomyślenia
              > by w dni wolne oddział był pozbawiony dostępu do usg.
              > Nie chcę Cie martwić, raczej nastawić/uczulić na obserwację małej, ale gwałtown
              > e, silne ruchy dziecka nie zawsze są dobre.
              > Czasami krwawienie z łożyska jest w środku i nie zawsze pojawia się na zewnątrz
              > .
              > Naprawdę nie straszę, jednak wolę uczulić na kilka rzeczy i na co zwracać ew.uw
              > agę.
              > W jakich granicach utrzymuje się tętno małej?
              > Czy oscylacja jest wąska czyli utrzymuje się w granicach np.140 ud/min i nie ma
              > zwyżek czy jednak są spore wahania w amplitudzie z tętnem?
    • malgosiek2 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 22.07.12, 11:15
      Kikka, a miałaś robione bad.czystości pochwy czyli wymaz?
      Jak często masz pobieraną krew na CRP, leukocytozę?
      Czy masz profilaktycznie podawane antybiotyki?
      Niestety, ale pppp najczęściej jest gdy są obecne patogeny w pochwie.
      Zaleca sie ograniczenie badań wew do niezbędnego minimum.
      • kikka_77 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 22.07.12, 11:58
        Oba badania mam 1/tydzien i na razie wyniki są ok.
        Antybiotyków nie dają profilaktycznie, co mnie zresztą cieszy, bo skoro jest ok, to po co Małą truć na wejściu.
        Ale wiem, że jak tylko crp się pogarsza to dają dawkę uderzeniową w formie zastrzyku.
        Czy crp to to samo, co leukocytoza? i co to jest pppp?

        malgosiek2 napisała:

        > Kikka, a miałaś robione bad.czystości pochwy czyli wymaz?
        > Jak często masz pobieraną krew na CRP, leukocytozę?
        > Czy masz profilaktycznie podawane antybiotyki?
        > Niestety, ale pppp najczęściej jest gdy są obecne patogeny w pochwie.
        > Zaleca sie ograniczenie badań wew do niezbędnego minimum.
    • bzdyl Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 22.07.12, 21:07
      Urodziłam synka w 31 tyg. (2260,49cm).Wody sączyły mi się przez 4 dni, piątego wdała się infekcja i jednocześnie rozpoczęły się skurcze-urodziłam siłami natury.Przez cały czas byłam monitorowana, wstawać mogłam tylko raz dziennie do toalety, antybiotyki profilaktycznie + sterydy na rozwój płuc. Wody też miałam każdego dnia coraz bardziej krwiste- u mnie tłumaczyli to tym, że pewnie szyjka przygotowuje się do porodu i nie traktowali tego w kategoriach "dodatkowe zagrożenie", więc ja też nie dociekałam.
      Jeśli chodzi o dziecko, to (mam nadzieję, że nie zapeszę wink) radzi sobie świetnie. Od początku oddychał sam. Teraz ma 8 miesięcy, waży już 10 kg i jest słodkim, kontaktowym smykiem i specjaliści raczej się go nie czepiają. A w szpitalu spędziliśmy tylko 13 dni.
      Powodzenia!
    • kikka_77 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 23.07.12, 14:21
      Jestem po USG.
      Wszystko w normie, poza wodami oczywiście, których jest 1,5 afi, czyli prawie nic.
      Mała ma 1,6 kg, więc przez tydzien urosła 200g, przepływy w normie, ułożenie główkowe.
      Nic nie wskazuje na krwotoki. Powiedziałabym nieomal pełnia szczęścia.
      Pozostaje spokojnie czekać dalej i przybierać na wadze wink
      • kikka_77 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 23.07.12, 14:23
        No i zaczął się nam 33 tydzień/ 8 miesiąc.
        13 dzień w szpitalu...

        kikka_77 napisał(a):

        > Jestem po USG.
        > Wszystko w normie, poza wodami oczywiście, których jest 1,5 afi, czyli prawie n
        > ic.
        > Mała ma 1,6 kg, więc przez tydzien urosła 200g, przepływy w normie, ułożenie gł
        > ówkowe.
        > Nic nie wskazuje na krwotoki. Powiedziałabym nieomal pełnia szczęścia.
        > Pozostaje spokojnie czekać dalej i przybierać na wadze wink
        • kisi_165 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 25.07.12, 10:22
          oby jeszcze tydzieńsmile to dobrze,że wszystko wporządku.. rośnijcie i tuczcie się obiesmile
          dawaj znać nam wszystkim jak się czujecie.
          Ja kiedyś czytałam o kobiecie której odeszły wody w 22 tyg. a wytrzymała tak ok. 14 tygodni..
          trzymam za was kciuki i pochwal się później maluszkiem. Cieszę się,że wszystko ok/
          • chyba.ze Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 25.07.12, 12:05
            > Ja kiedyś czytałam o kobiecie której odeszły wody w 22 tyg. a wytrzymała tak ok
            > . 14 tygodni

            Znam dziewczynę, której wody odeszły w 19 tc, wytrzymała do 33, ale dziecko zmarło z powodu niedostatecznego wykształcenia się nerek.
            Autorce wątku to na szczęście nie grozi.
            Powodzenia
              • malgosiek2 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 25.07.12, 19:57
                Dziecko połyka wody płodowe, a potem siusia do wód płodowych.
                Nie ma wód, więc nie ma co siusiać, a nerki nie mają jak pracować.
                Stąd problem z rozwojem nerek.
                Mocz tworzy się przed 12 tc i jest wydzielany do płynu owodniowego od 16 tc.
                W donoszonej ciąży dziecko wytwarza 500 ml moczu na dzień.
                Mniejsza ilość płynu owodniowego sugeruje, że nerki nie produkują wystarczającej ilości moczu.
                Struktura nerek rozwija się stopniowo przez całą ciążę i jeszcze kilka m-cy po porodzie.
                • kikka_77 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 26.07.12, 12:16
                  Dzięki ogromnie, jesteś moją kopalnią wiedzy.
                  Nareszcie rozumiem, czemu mimo, iż non stop wody odpływaja, nadal coś tam jest.
                  Zakładałam, że to raczej moja produkcja własna, a dziecko dosikuje jakieś niewielkie ilości do 50 ml. Czyli warto dużo pić, bo wtedy dziecko ma z czego produkować płyn.


                  malgosiek2 napisała:

                  > Dziecko połyka wody płodowe, a potem siusia do wód płodowych.
                  > Nie ma wód, więc nie ma co siusiać, a nerki nie mają jak pracować.
                  > Stąd problem z rozwojem nerek.
                  > Mocz tworzy się przed 12 tc i jest wydzielany do płynu owodniowego od 16 tc.
                  > W donoszonej ciąży dziecko wytwarza 500 ml moczu na dzień.
                  > Mniejsza ilość płynu owodniowego sugeruje, że nerki nie produkują wystarczające
                  > j ilości moczu.
                  > Struktura nerek rozwija się stopniowo przez całą ciążę i jeszcze kilka m-cy po
                  > porodzie.
                • kikka_77 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 26.07.12, 12:30
                  Dzięki ogromnie, jesteś moją kopalnią wiedzy.
                  Nareszcie rozumiem, czemu mimo, iż non stop wody odpływaja, nadal coś tam jest.
                  Zakładałam, że to raczej moja produkcja własna, a dziecko dosikuje jakieś niewielkie ilości do 50 ml. Czyli warto dużo pić, bo wtedy dziecko ma z czego produkować płyn.
                  Tylko od razu mam pytanie, w jaki sposób normalnie ta woda jest wymieniana w ramach macicy? No bo skoro dziecko dosikuje, a wody nie przybywa w nieskończoność , to musi ona wracać do matki. Czy to się dzieje poprzez łożysko?


                  malgosiek2 napisała:

                  > Dziecko połyka wody płodowe, a potem siusia do wód płodowych.
                  > Nie ma wód, więc nie ma co siusiać, a nerki nie mają jak pracować.
                  > Stąd problem z rozwojem nerek.
                  > Mocz tworzy się przed 12 tc i jest wydzielany do płynu owodniowego od 16 tc.
                  > W donoszonej ciąży dziecko wytwarza 500 ml moczu na dzień.
                  > Mniejsza ilość płynu owodniowego sugeruje, że nerki nie produkują wystarczające
                  > j ilości moczu.
                  > Struktura nerek rozwija się stopniowo przez całą ciążę i jeszcze kilka m-cy po
                  > porodzie.
                  • malgosiek2 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 26.07.12, 15:10
                    Źródłem płynu owodniowego do ok.15 tc jest głównie owodnia, płyn dyfundujący z osocza matki przez płytkę kosmkową oraz płyn pochodzący z wymiany przez krążenie matczyno-płodowe.
                    Pomiędzy 15, a 30 tc główne źródło płynu stanowi filtracja kłębuszków nerkowych płodu oraz dyfuzja przez skórę z przeciwstawnym wzrostem funkcji nerek i wydalaniem moczu.
                    Skład płynu owodniowego to 98% woda oraz substancje organiczne i nieorganiczne.
                    Regulacja płynu owodniowego odbywa się przez krążenie matczyno-płodowe czyli wymiana przez tętnice i żyłę pępowinową, jak wspomniałam czynnośś nerek i absorpcję płodową czyli w przewodzie pokarmowym, przez skórę, płuca.
                    Pod koniec ciąży płyn owodniowy może być mętny z powodu zawartości "kłaczków" mazi płodowej.
                    Żyła pępowinowa prowadzi krew od łożyska, natomiast tętnice pępowinowe z powrotem od płodu do łożyska.
                    Owodnia stanowi wewn warstwę pęcherza płodowego i strefę łączącą środowisko płynu owodniowego z pozostałymi elementami błon płodowych.
                    Owodnia aktywnie uczestniczy w procesie wytwarzania, wydzielania, transporcie orza resorpcji płynu owodniowego.
    • kikka_77 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 30.07.12, 17:42
      Dziś miałam kolejne usg - mała waży blisko 1,7 kg, wód płodowych nieco przybyło, bo jest ich 2,8 afi, zaczął się kolejny, 34 tydzień ciąży.
      Niepokoi mnie ten mały przyrost wagi, ale podobno pomiary w "suchym środowisku" są mniej precyzyjne. Małej zaczęło tez skakać tętno - dziś już 2 razy miała spadki do 60.
      Jest bardzo ruchliwa, zarówno w dzień, jak i w nocy, więc trochę dostaję w kość.
      • kisi_165 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 30.07.12, 19:00
        Faktycznie mała coś malutko waży ale najważniejsze,że dotrwałaś do 34 tygodnia i maluch powinien dać sobie ładnie radę i już samodzielnie oddychać. W takim razie nic tylko życzyć spokojnego i szczęśliwego rozwiązaniasmile A mówili coś lekarze na te spadki tętna?
        • kikka_77 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 30.07.12, 19:38
          na razie mowia, by sie nie martwic, ale beda robic dodatkowe ktg wieczorem.
          mozliwe, ze mala sama sobie przygniata pepowine i stad takie skoki
          zobaczymy, czy bedzie sie powtarzac
          a co do wagi to podobno ciezko zmierzyc w bezwodziu dziecko. poza tym pocieszam sie, ze to poczatek 34, a ja jako noworodek tez bylam mala, wazylam okolo 2,5 kg a bylam donoszona.
          wiec liczac 100g na tydzien mala mialaby w 40 tc 2,4kg wiec tak jak ja
          • kisi_165 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 30.07.12, 20:21
            no to chociaz tyle ze beda badanie powtarzac...smile a mala jest na 10 centylu wiec nie jest tak zle zwlaszcza ze mama byla malutkasmile
            22 tc 374 gram (10 centyl) 575 gram (50 centyl) 754 gram (90 centyl)
            23 tc 351 gram (10 centyl) 588 gram (50 centyl) 839 gram (90 centyl)
            24 tc 364 gram (10 centyl) 640 gram (50 centyl) 958 gram (90 centyl)
            25 tc 409 gram (10 centyl) 726 gram (50 centyl) 1106 gram (90 centyl)
            26 tc 483 gram (10 centyl) 841 gram (50 centyl) 1280 gram (90 centyl)
            27 tc 584 gram (10 centyl) 983 gram (50 centyl) 1476 gram (90 centyl)
            28 tc 708 gram (10 centyl) 1148 gram (50 centyl) 1689 gram (90 centyl)
            29 tc 852 gram (10 centyl) 1331 gram (50 centyl) 1915 gram (90 centyl)
            30 tc 1014 gram (10 centyl) 1529 gram (50 centyl) 2151 gram (90 centyl)

            31 tc 1189 gram (10 centyl) 1738 gram (50 centyl) 2392 gram (90 centyl)
            32 tc 1377 gram (10 centyl) 1955 gram (50 centyl) 2634 gram (90 centyl)
            33 tc 1572 gram (10 centyl) 2175 gram (50 centyl) 2873 gram (90 centyl)
            34 tc 1772 gram (10 centyl) 2395 gram (50 centyl) 3105 gram (90 centyl)
            35 tc 1975 gram (10 centyl) 2611 gram (50 centyl) 3326 gram (90 centyl)

            36 tc 2177 gram (10 centyl) 2819 gram (50 centyl) 3531 gram (90 centyl)
            37 tc 2374 gram (10 centyl) 3015 gram (50 centyl) 3718 gram (90 centyl)
            38 tc 2565 gram (10 centyl) 3196 gram (50 centyl) 3880 gram (90 centyl)
            39 tc 2746 gram (10 centyl) 3358 gram (50 centyl) 4015 gram (90 centyl)

            40 tc 2914 gram (10 centyl) 3496 gram (50 centyl) 4119 gram (90 centyl)
            to oby bylo wszystko ok i oby coraz blizej szczesliwego rozwiazaniasmile a Ty jak sie czujesz?
              • kiri77 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 31.07.12, 09:20
                Przez przypadek weszlam na ten post. Z calych sil kibicuje jak najdluzej w brzuszku zeby malutka posiedziala. Podejrzewam ze dostalas juz sterydy na rozwoj pluc?? 34 tc to juz spora ciaza (patrzac od strony mamy wczesniaka) moj synek urodzil sie w 31tc ale bym bardzo chory teraz konczy niedlugo 3 latka i jest zdrowym lobuziakiem.takze nie martw sie i to prawda ze dziecko w bezwodziu gorzej sie mierzy i podejrzewam ze twoja corcia jest wieksza niz wskazuje usg i mala moze juz miec nawet 2kg(chociaz 1700g w 34 tc to nie jest tragedia). Trzymajcie sie.
                  • kiri77 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 31.07.12, 17:04
                    Wszystko co laczy sie z wczesniactwem jest trudne. Ale ty bedziesz mama tzw"poznego wczesniaka" podejrzewam ze jak dostalas sterydy na rozwoj pluc to mala bedzie oddychac sama wazyc bedzie ponad 2 kg wiec pewnie kilka dni polezy na obserwacji i bedziesz miala ja w domu. kontrole w poradniach i tyle. Ja nie bylam przygotowana na wczesniaka u mnie w ciagu jednego dnia wiadomosc ze z dzieckiem jest zle i tzreba go wyciagac. byl bardzo chory i wiele przeszedl sama jego waga wskazuje ze nie bylo kolorowo. spedzilismy 3 mc w szpitalu i kilka razy zegnalismy sie z nim to chyba bylo najgorsze.do tej pory mielismy mamy swoje problemy ale moge powiedziec ze nie jest zle, z tego co bylo na poczatku a co jest etraz to uwazam ze jest swietnie a moglo byc tragicznie,
                    znam dziewczyne ktora urodzila w 34tc coreczke z waga 1500g i mala lezala 3tyg w szpitalu(jakas infekcja sie przypaletala) i pozniej nie bylo sladu po wczesniactwie dzis 3 letnia zdrowa panna.
      • kikka_77 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 11.08.12, 12:13
        Kisi
        Nic się nie zadziało. 3 kroplówki, dzień ze skurczami na pełną skalę, co 2 minuty i po odłączeniu oksytocyny nic. Ani rozwarcia ani tym bardziej porodu.Dziś mam 2 skurcze na godzine i zbolałą macice i tyle. Podobno takie cykle robi się do skutku (albo ile dziecko/ macica wytrzyma). Dziś dzień przerwy, w niedzielę kolejny cykl.
        Nie bylo to przyjemne, szczególnie, jak trzeba leżeć pod ktg, bo wtedy boli nie macica, ale kręgosłup. Ale najważniejsze, że mała dobrze to znosi, bo przecież dla niej te skurcze są ciężkiem ona nie ma izolacji z wód, jaką dzieci normalnie mają.
        Tak to wygląda ze sztucznym wywoływaniem naturalnego porodu....
        • kisi_165 Re: Odejście wód w 7 miesiącu i co dalej... 11.08.12, 12:26
          No to pięknie a myślałam,że już będziesz po..
          To ciekawe dlaczego nie zrobią cesarki? Wsumie jak jutro się urodzi to już prawie 36tc więc super wytrzymała jestes to chociaz tego CI narazie gratuluję. Super ze mala to dobrze znosi. TO dawaj znac o was! Wciaz trzymam kciuki za was oby cale i zdrowe.