misiazutrechtu
30.07.12, 13:29
Dzis rano obudzil mnie moj synek, wstajac do niego poczulam jak cos ze mnie wyplywa.. Poszlam do toalety inpolecialo, ale chlusnelo, tak jak pierwszym razem. Nie wiedzialam co am o tym myslec, dla pewnosci weszlam na wage bo akurat 2 dni temu sie wazylam, zeby zobaczyc czy mi na wadze ubylo, no i niby kilo mniej.. Zadzwonilam do szpitala, kazali przyjechac. W szpitalu zrobili ktg i zbadali ciecz wyplywajaca ze mnie i okazalo sie ze rzeczywiscie wody plodowe. Jednak, poniewaz nie ma poza tym akcji porodowej to wyslali nas do domu.
Mam czekac, ale najpozniej 72 godz. po odejsciu wod (jesli nic sie nie bedzie dzialo) to bedacwywolywac. Mam sobie mierzyc temp. i obserwowac ewentualne skurcze. Tak czy inaczej malenstwo bedzie z nami najpozniej w czwartek.
Acha, jestem w 38+3 tc.