Problem z dopplerem-zmartwienie na własne życzenie

01.08.12, 13:57
Od początku ciąży schizowałam, może dlatego, że cierpię na hashimoto, chorobę, przy której z ciążą różnie bywa. Przed każdym usg panika, po usg ulga na jakąś godzinę a potem zastanawianie się, czy w dalszym ciągu wszystko ok uncertain Wpadłam na wspaniały ( jak mi się wtedy wydawało) pomysł zakupu detektora tętna płodu. Miał mnie uspokajać w chwilach najgorszej paniki, oczywiście zadziałał wprost przeciwnie. Wczoraj przyszedł, tętno znalazłam właściwie troszkę nad lewą pachwiną, wynosiło ok. 120 uderzeń na minutę. Ziarnko niepewności zostało zasiane, bo wiem, że puls mógłby być wyższy. Dziś powtórzyłam i tętno w cały świat, spadało nawet do 80 uderzeń na minutę, przynajmniej tak pokazywało na monitorku bo jak na moje ucho to jest wolne ale cały czas takie samo. Tydzień temu byłam na usg, maluch pięknie rośnie, tętno zmierzone przez gina 150 u/min, wszysyko super. No i co teraz? Przejmować się czy po prostu uznać, że nie potrafię sama działać tym ustrojstwem? Gin na urlopie do 21 sierpnia i wtedy też mam wizytę. Jestem taka wściekła na siebie, że to zamówiłam sad Mamy, ratunku!
    • aaaniula Re: Problem z dopplerem-zmartwienie na własne życ 01.08.12, 14:14
      Idź do psychologa, do końca ciąży jeszcze daleko, wykończysz się do tego czasu.
      • ahtziri Re: Problem z dopplerem-zmartwienie na własne życ 01.08.12, 14:19
        Szczerze mówiąc o tym też już myślałam. A co z tym tętnem? Może któraś mama też się skusiła na ten bajer ( a raczej badziew) i się wypowie? A, mam model Sonoline B, jeśli ma to jakieś znaczenie.
    • princessdaisy Re: Problem z dopplerem-zmartwienie na własne życ 01.08.12, 14:18
      Chyba tylko dlatego właśnie nie zamówiłamwink bo miałam wielką ochotę. Cieżko cokolwiek poradzić, ale wydaje mi się, ze ta tym etapie ciąży, w którym jesteś, trudno jest złapać tętno dziecka, szczególnie laikowi. Może wczoraj Ci się udało, a dzis już nie i złapałaś po prostu swoje tętno? 80 uderzeń na minutę to akurat jak na dorosłą osobę.
      • ahtziri Re: Problem z dopplerem-zmartwienie na własne życ 01.08.12, 14:25
        Bardzo dobrze, że nie zamówiłaś, teraz będę wszystkim odradzać. Najchętniej wywaliłabym toto do kosza. Jeśli chodzi o tętno, które znalazłam, wykrywam je dokładnie w tym samym miejscu więc niezależnie od tego czy było moje czy dziecka to jest raczej to samo tętno. A, i w całym brzuchu cisza a tam je słychać bardzo wyraźnie. Na youtubie jest mnóstwo filmików użytkowniczek tego właśnie dopplera, serduszka już od 7 tc biją pięknie, szybciutko. Może ten mój jakiś wadliwy jest? Gdyby nie usg tydzień wcześniej pewnie już bym siedziała na IP z takim wynikiem.
        • 4lasica Re: Problem z dopplerem-zmartwienie na własne życ 01.08.12, 17:15
          wyczytałam gdzieś kiedyś że tętno powyżej 140 wskazuje na dziewczynkę,a poniżej 140 na chłopca bo ponoć dziewczynki mają szybszy metabolizm smile oczywiście nie wiem ile w tym prawd bo nie jest to potwierdzone naukowo, ale fajna ciekawostka smiley
          • malgosiek2 Re: Problem z dopplerem-zmartwienie na własne życ 01.08.12, 20:03
            4lasica napisała:

            > wyczytałam gdzieś kiedyś że tętno powyżej 140 wskazuje na dziewczynkę,a poniżej
            > 140 na chłopca bo ponoć dziewczynki mają szybszy metabolizm smile

            Kolejny zabobon.

            >oczywiście nie wiem ile w tym prawd bo nie jest to potwierdzone naukowo, ale fajna ciekawostka

            Nie ma na to żadnego potwierdzenia naukowego i nie ma w tym krzty prawdy.
            • 4lasica Re: Problem z dopplerem-zmartwienie na własne życ 02.08.12, 20:09
              przecież napisałam że nie ma to potwierdzenia naukowego i napisałam że to tylko ciekawostka i że nie wiem ile w tym prawdy a ty po prostu powieliłaś moją odpowiedź tylko nie wiem po co??? wiem wiem jesteś położną a ja tylko zwykłym lajkiem, napisałam to tylko bo wyczytałam to właśnie w jednej z reklam takiego przyrządu i za pewne było to dodane tylko po to by zwiększyć sprzedaż jednak ten komentarz wydawał mi się czepliwy (może źle go odebrałam) i zupełnie niepotrzebny uncertain
              • malgosiek2 Re: Problem z dopplerem-zmartwienie na własne życ 02.08.12, 20:12
                Ale ja nie napisałam ani złosliwie, ani czepliwie.
                Więc nie wiem o co się ciskasz?
                Napisałam bardziej informacyjnie, że to nie ma żadnego związku.
                Przepraszam masz zły dzień ?
                • 4lasica Re: Problem z dopplerem-zmartwienie na własne życ 02.08.12, 20:19
                  nie ciskam się smile nie jestem z tych... przecież napisałam że może go źle odebrałam, a jeśli napisałaś informacyjnie to ok bardzo dziękuję za informacje i tyle... wystarczyło napisać że nie pisałaś złośliwie a nie że się ciskam a dzień mam wyjątkowo dobry smile może obie nie przeczytałyśmy tego ze zrozumieniem tak jak powinnyśmy i tyle po prostu
          • trusia29 Re: Problem z dopplerem-zmartwienie na własne życ 02.08.12, 10:20
            4lasica napisała:

            > wyczytałam gdzieś kiedyś że tętno powyżej 140 wskazuje na dziewczynkę,a poniżej
            > 140 na chłopca bo ponoć dziewczynki mają szybszy metabolizm smile oczywiście nie
            > wiem ile w tym prawd bo nie jest to potwierdzone naukowo, ale fajna ciekawostka
            > smiley

            hehe smile mój synek mia tętno miedzy 140 a 150 zawsze smile
            • 4lasica Re: Problem z dopplerem-zmartwienie na własne życ 02.08.12, 20:15
              hehehe smile czyli widać chcieli tyko naciągnąć klientów smile ale wiecie jak to jest smile każdy żyd swój towar chwali jak to się mówi,ale prawdą wydaje mi się że kobiety to "schizuje" za bardzo. Fajna sprawa do wypożyczenia (bo też jest taka możliwość na allegro albo ebuy) żeby nagrać se to bicie serduszka na płytę i chwalić się rodzinie,ale do codziennego urzytku to chyba już nie bardzo...
        • malgosiek2 Re: Problem z dopplerem-zmartwienie na własne życ 01.08.12, 22:53
          ahtziri napisała:

          >Na youtubie jest mnóstwo filmików użytkowniczek tego właśnie dopplera, serduszka już od 7 tc biją pięknie, szybciutko.

          Hmm.....w 7 tc powiadasz?
          W 7 tc to macica nawet nie nie "wyszła"poza spojenie łonowe.
          Więc znalezienie tętna graniczy z cudem.
    • projekt_matylda Re: Problem z dopplerem-zmartwienie na własne życ 01.08.12, 18:37
      My dostalismy takie urzadzonko od przyjaciol. Na poczatku sie balam uzywac zeby wlasnie nie popasc w takie schizy, ale jak juz zaczelismy miec spotkania z poloznymi i one wyczuwaly tetno to potem w domu przykladalismy w tym samym miejscu. Generalnie to latwo jest sie pomylic, bo jednak te urzadzenia nie sa tak wrazliwe jak te w przychodniach. Najlatwiej jest uchwycic wlasne tetno, ale to juz po ilosci uderzen sie mozna zorientowac ze to nie to. Potem tez latwo jest uslyszec przeplyw krwi przez pempowine, co charakteryzuje sie wieksza iloscia szumow niz samych uderzen. Generalnie to na poczatku ciazy trudno jest znalezc dobre miejsce, maluch sie rusza, obraca i niekoniecznie jest blisko skory na ktorej kladziesz aparat. Im ciaza starsza tym latwiej, a jak juz wiesz gdzie lezy kregoslup a gdzie glowa to juz przykladasz i wszystko jasne.

      Mi sie raz zdarzylo ze spanikowalam. Bylam juz w polowie ciazy, mialam wrazenie ze dziecko sie nie rusza i sprawdzilismy i tez nie moglismy znalezc tetna mlodego. Odrazu zadzwonilam na porodowke i pojechalismy na szybki check-up. Wszystko bylo w porzadku. Jak masz sie zameczac to jedz na pogotowie czy gdziekolwiek u Was przyjmuja kobiety w ciazy i sprawdz. Lepiej tak niz jak masz sie stresowac - zdenerwowana mama = zdenerwowany junior.
      Jesli jestes na poczatku ciazy to sobie odpusc sprawdzanie. A potem i tak bedziesz miec w miare czesto kontrole wiec tez nie ma co schizowac i non stop sprawdzac. Ewentualnie bierz aparat ze soba do poloznej i probojcie razem zebys sie nauczyla gdzie najlepiej przykladac.

      No i glowa do gory - 80 uderzen to jak nic Twoje tetno (czemu sobie nie sprawdzisz gdzies na rece albo nodze i porownasz?). A Mlode pewnie ulozylo sie tak, ze nie jestes w stanie wyczuc jego tetna. Dzwon do poloznej i uspokoj sie, a potem odloz urzadzonko w kat i mysl pozytywnie.
      Powodzenia!
    • kasica-and-more Re: Problem z dopplerem-zmartwienie na własne życ 01.08.12, 21:21
      Ja miałam detektor tętna ale bez wskaźników. Po prostu było słychać, czy serduszko bije. Dobrze dziewczyny piszą, na tym etapie ciąży nie zawsze da się usłyszeć tętno dziecka. Z każdym tygodniem będzie łatwiej. I pewnie zmierzyłaś swoje tętno, to dziecięce słychać jak jadący pociąg, to taki dźwięk wink
      No i chyba tak małe dziecko nie ma jeszcze wahań tętna? To raczej kojarzy mi się z końcówką ciąży a szczególnie porodem.
    • malgosiek2 Re: Problem z dopplerem-zmartwienie na własne życ 01.08.12, 21:37
      Kobieto jesteś DOPIERO w 13 tc, a już byś chciała, aby od razu przyłożyć głowicę i złapać tętno dziecka?
      Na tym etapie ciąży bardzo trudno od razu złapać dziecka tętno, bo jest ono bardzo małe.
      Na oddz.pat ciąży tętno się wysłuchuje dopiero od 20-23 tc, kiedy jest pewniejsze wysłuchanie jego.
      Bo bardzo łatwo jest pomylić z tętnem matki.
      Poza tym dziecko ma jeszcze duzo miejsca do pływania i bardzo szybko może zmienić miejsce.
      Chociaż sama jestem położną to w żadnej z 2 ciąż nie miałam detektora, mimo iż pracowałam właśnie na pat.ciąży.
      Uważam to akurat za zbędny drogi wydatek.
      Oraz własnie z powodu "uprawiania"schizy.
    • 1mzeta I dlatego 02.08.12, 00:29
      ten sprzęt nie jest rekomendowany dla matek przez żadne towarzystwo medyczne- niedoświadczonej i niewprawnej osobie łatwo jest pomylić tętno dziecka np.z przepływem krwi w pępowinie i potem taka panika. A były i potwierdzone przypadki, że kilka kobiet właśnie pomyliło tętno dziecka z czymś innym i żyło sobie w błogiej nieświadomości, że z dzieckiem jest wszystko ok bo ruchów nie czuły ale jak im się wówczas wydawało tętno słyszały i nie zgłaszały się do szpitala z tego powodu- brak ruchów- a potem był płacz bo było za późno.

      Weź wyluzuj dziewczyno bo jak masz zamiar dotrwać do końca ciąży w takim stresie.
      • misiu.stefan Re: I dlatego 02.08.12, 09:41
        Kochana,
        ostatnio lekarka mówiła mi, że w ciąży (zwłaszcza w I i II trymestrze) zdarzają się fizjologiczne spadki tętna serduszka płodu. Powiedziała, że najważniejsze, żeby maluch się rozwijał i jego serduszko biło. Za wysokie tętno jest niebezpieczne, a spadki tętna są niepokojące pod koniec ciąży.

        Dobrze, że nie kupiłam tego ustrojstwa, bo tylko bym się niepotrzebnie denerwowała.

        Mi wystarczy, ze mały do mnie zapuka lub mnie kopnie - wiem, że tam jest i rośnie smile
        • ahtziri Re: I dlatego 02.08.12, 10:14
          Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Wczoraj kiedy mąż wrócił z pracy powiedziałam mu o sytuacji i razem jeszcze raz sprawdziliśmy tętno ( za pierwszym razem też on "namierzył") i raz pokazywało 140, za chwilę 75, za chwilę 90, potem 120 i tak skakało. Pukanie było słychać miarowo, więc podejrzewam, że może być coś nie tak z tym naszym egzemplarzem albo po prostu tak jak mówicie - dziecko za małe, ucieka. Tak czy inaczej postanowiłam schować dopplera głeboko do szuflady i nie wyciągać go, przynajmniej do następnej wizyty. Ostatecznie nic złego się nie dzieje, nie mam żadnych podejrzanych objawów i tego mam zamiar się trzymać. Postaram się też mniej schizować, bo faktycznie, w ten sposób to wyląduję do końca ciązy w psychiatryku ( czekam na pierwsze ruchy, podobno wiele schizujących czuje wtedy ulgę). Tak czy inaczej, przestrzegam przed tym wynalazkiem. Być może w starszej ciąży i/lub w rękach osoby doświadczonej TAK ale w ciąży dość jeszcze młodej, u osoby która nie miała wcześniej z takimi urządzeniami do czynienia zdecydowanie NIE.
          • projekt_matylda Re: I dlatego 02.08.12, 10:48
            ja tylko dodam, ze nawet w pozniejszej ciazy czasem dziecko ucieka i raz da sie uslyszec jego tetno a za chwile slyszy sie juz swoje wlasne. Nie ma sie czym martwic.
            A co do ruchow mlodego to jeszcze mozesz sobie troche poczekac, wiec tez przypadkiem nie schizuj, mi sie pojawily dopiero po 20-tym ktoryms tygodniu, a wczesniej mi sie tylko wydawalo ze cos czuje. Teraz nie pomylilabym tego z niczym innym.

            Tak czy siak, glowa do gory, pozytywne myslenie i nie szukac dziury w calym.
            • gram.w.zielone Re: I dlatego 03.08.12, 14:36
              Dziecko ucieka, bo dla niego, to jest nieprzyjemne... czytalam, ze te urzadzenia sa odbierane przez dziecko tak, jak my slyszymy halas przejezdzajacego pociagu.

          • seidhee Re: I dlatego 04.08.12, 13:25

            > Postaram się też mniej schizować, bo faktycznie, w ten sposób to wyląduję do koń
            > ca ciązy w psychiatryku ( czekam na pierwsze ruchy, podobno wiele schizujących
            > czuje wtedy ulgę).

            Potwierdzam smile Ja jestem o niebo spokojniejsza, odkąd czuję, jak dziecko się wierci. Oczywiście zdarzyła mi się też schiza pt. nie rusza się!! i pół nocy nie spałam, po czym po śniadaniu zaczął fikać jak zwykle. Ale na to musisz jeszcze poczekać, pierwsze ruchy poczułam gdzieś tak w 18 tygodniu, ale tak niepewnie, dopiero od 21-22 t.c. czuję wyraźnie i odróżniam je od ruchów jelit tongue_out
          • malinkaaaaaaaaaa Re: I dlatego 04.08.12, 16:56
            Mam takie ustrojstwo (plamiłam w 16tc więc kupiłam bo ruchów jeszcze nie czułam). W szpitalu profesjonalnym aparatem nie byli wstanie "złapać" tętna dziecka, więc wątpię żeby Ci się udało w 13tc złapać takim "zabawkowym". Tętno dziecka po długich poszukiwaniach dało się słyszeć gdzieś od 18tc. I pomimo że jest zliczanie i wyświetlacz to aparat często "nie łapie" wszystkich uderzeń i głupoty wskazuje choć serduszko bije miarowo. Lepiej brać na słuch, niż patrzyć na wskazania. Nie stresuj się. Ja najczęściej słyszałam ruchy dziecka, coś ala karate kidwink a nie tętno. Teraz przykładam tylko gdy dłużej nie czuję wbijania główki pod żebrasmile
            • audrey2 Re: I dlatego 04.08.12, 22:10
              podejrzeam, ze lapiesz swoje tetno, nie dziecka
              mam zwyklym tani, "zabawkowy" jak kto to nazwal i uzwyam od 13 tygodnia wlasnie
              przez pierwsze dwa dni lapalam wlasne tetno, wiec zdiagnozwoalam malemu ciezka wade sercawink
              ale kiedy juz zlapalam wlasciwie tetno, nie da sie go pomylic
              dziecko sie caly czas przemieszcza, wiec to, ze sie jednego dnia slyszalo bicie serca w jednym miejscu nie znaczy, ze nastepnego dnia tez bedzie w tym samym
              nawet podczas mierzenia male sie przesuwa i wtedy bardzio latwo albo w ogole przestac slyszec cokolwiek, albo uslyszec bicie serca matki
              nic mi nie wiadomo na temat szkodliwosci dopplera dla dziecka, moja polozna twierdzila, ze moge malego podsluchiwac nawet codziennie, co tez na poczatku robilam, potem juz nie mialam takiej potrzeby
              ale to male urzadzenie uwazam za jeden ze swoim najlepszych w zyciu nabytkow; w razie jakiegokolwiek niepokoju w 5 minut sprawa sie wyjasniala, nie biegalam na usg co chwila
              zdecydowanie i bardzo goraca polecam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja