Duphaston - o tym nie pisze w ulotce

01.07.04, 08:12
    • mijuli1 Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 09:25
      Jestem teraz w ciąży z drugim dzieckiem. Zarówno w czasie pierwszej jak i
      obecnej ciąży musiałam brać duphaston ze względu na wcześniejszą operację
      jajników (cysty).
      Teraz mam bardzo fajnego lekarza, który nie robi przed pacjentem żadnych
      tajemnic. I czego się dowiedziałam:
      1. branie duphastonu w czasie ciąży kończy się zazwyczaj obniżonym napięciem
      mięśniowym u dziecka (podobnie no-spa i inne leki rozkurczowe)
      2. może mieć wpływ na cechy płciowe u chłopców (np. podkreślone piersi czy mały
      penis)

      Wczesniej brałam 2 tabletki dziennie (jak w ulotce) do 22 tyg., teraz tylko 1
      tabletkę dziennie do 20 tyg. i jest o.k.

      Piszę to, bo uważam, że pacjent powinien być o wszystkim informowany. Choćby
      nawet dlatego, by później nie doszukiwać się u swojego dziecka porażenia
      mózgowego czy innych schorzeń, jeśli ma obniżone napięcie mięśniowe, bo mama
      brała duphaston.
      • marzek2 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 09:52
        Wiesz, najłatwiej jest pisać takie posty, gdy jak piszesz "jest ok". U mnie NIE
        jest ok i długo wcześniej nie było, biorę Duphaston w większej dawce.
        Ja decyduję się na branie leków, bo po nich przestaję plamić, zresztą to jedyne,
        co mogę zrobić, brać leki. Nie mam odwagi ich nie brać. WIem, że to
        kontrowersyjne leki, ale wiem, też że wielu dziewczynom te leki pomagają w ogóle
        zajść w ciążę, albo ją utrzymać. Skoro ktoś ma za sobą 2 poronienia bez
        Duphastonu, a potem kolejną ciążę donosi na Duphastonie, to rozumiem, że jest
        później zwolenniczką tego leku.

        Jedna dziewczyna pisała na forum, że jej ginekolog, też podobno bardzo oczytany
        dowiedział się na jakiejś konferencji że Duphaston w dawce mniejszej niż
        przynajmniej 2 tabletki działa jak placebo...

        Wolę mieć synka z małym penisem np niż stracić ciążę i wyrzucać sobie, że mogłam
        to, czy tamto, ale wolałam być odważna...

        Moja siostra brała leki rozkurczowe, synek faktycznie miał obniżone napięcie
        mięśniowe, ale JEST na świecie... I ma nadzwyczaj dorobne przyrodzenie jak na
        chłopczyka w swoim wieku...

        Więcej nie będę pisać, bo nie chcę się denerwować.
        • mijuli1 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:04
          Skąd to oburzenie? Czy ja napisałam żeby nie brać leków?
          Jak najbardziej brać.
          Nie było moją intencją straszyć czy zachęcać do zmiany dawek leku. Jeśli nawet
          1 tabletka działa jak placebo, to w moim przypadku jednak działa, bo nic złego
          się nie dzieje, a były wskazania do tego, żeby lek zacząć brać.
          Obniżone napięcie mięśniowe u dziecka to nie tragedia. Trochę ćwiczeń i jest
          o.k. Ale ja nie wiedziałam, że to jest normalne po duphastonie i jeździłam od
          lekarza do lekarza z dzieckiem, przerażona, że nie wiadomo co może mu dolegać.
          Nie każdy pediatra, rehabilitant czy neurolog dziecięcy zapyta, czy matka w
          czasie ciąży brała leki na podtrzymanie ciąży. Dlatego warto wiedziać, że
          trzeba o tym w takich przypadkach tego pediatrę czy innego specjalistę
          poinformować. I nie panikować, że dziecko może mieć porażenie mózgowe, które
          objawia się m.in. niewłaściwym napięciem mięśniowym.

          Uważam, że głupotą byłoby odstwienie leku po przeczytaniu mojego postu i nawet
          mi do głowy nie przyszło, że ktokolwiek mógłby tak zareagować. Ale uważam, że
          warto wiedzieć o wpływie duphastonu na dziecko. Chciażby dlatego, o czym
          pisałam wyżej i dlatego żeby zwrócić uwagę czy dziecko ma właściwe napięcie
          mięśniowe czy nie. I w odpowiednim czasie zacząć rehabilitację.
          • marzek2 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:09
            Zwracam honor... przyznaję, ja trochę "alergicznie" reaguję na posty nt różnych
            leków podtrzymujących ciążę... Kiedy moja ciąża okazała się problemowa, zaczęłam
            czytać na forum o tych lekach i myślałam, że zwariuję, bo opinie były skrajnie
            różne, a każdy oczywiście uważał, że ma rację... Po prostu niechcący nadepnęłaś
            na mój "ciążowy odcisk"...
            Być może trochę sobie ten post nadinterpretowałam i sorki, po prostu to moja
            czuła struna. Ale fakt, warto pamiętać o tym, co piszesz, jeśli moje dziecko
            będzie miało napięcie mięśniowe, czy dziwny wygląd organów płciowych, będę
            wiedziała, co mówić lekarzowi. Co nie oznacza, że nie będę się oczywiście
            cieszyć, że je mam, być może też dzięki Duphastonowi...
        • mmala6 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:13
          zastanawiam sie na no-spa, bo z tego co tu czytalam to wiele dziewczyn ja
          bierze (ja tez) zwlaszcza na poczatku kiedy wszystko rosnie i boli jak na
          okres. Czy takie sporadyczne branie no-spy (jedna tab.na tydzien kiedy juz
          bardzo boli)moze dzidzi zaszkodzic??czy w takim wypadku no-spa byalby bez
          recepty i tak latwo proponowana przez lekarzy??
          • marzek2 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:17
            Ja myślę, że takie sporadyczne branie nie szkodzi, ale wiem też, że lekarze
            proponują ją jak "świeże bułeczki" są dziewczny, które biorą dobrych parę
            tabletek w codziennie... MOja siostra brała nospę regularnie na początku ciąży i
            faktycznie synek miał obniżone napięcie mięśniowe, czytała potem od innych
            dziewyn, że one miały podobnie. Ale obniżone napięcie mieśniowe można
            zlikwidować odpowiednimi ćwiczeniami (co się jej zresztą udało z synkiem smile) a
            nie wiadomo nigdy, co by było, gdyby tej nospy nie brała.
          • mijuli1 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:21
            Nie nazwałabym tego w ten sposób, że no-spa może zaszkodzić. Nie ma negatywnego
            wpływu na rozwój dziecka. Po prostu wszystkie leki rozkurczowe powodują, że
            mięśnie dziecka też są mniej napięte. Ale takie obniżone napięcie mięśniowe,
            spowodowane braniem w/w leków przez matkę, to nic groźnego. Robi się z dzieckim
            ćwiczenia i bardzo szybko wszystko dochodzi do normy.
          • mijuli1 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:46
            Ja w ogóle staram się brać jak najmniej leków. Tylko wtedy, kiedy jest to
            konieczne. Tu podkreślam: przyjmowanie leków podtrzymujących ciążę jest
            konieczne.
            Wolę np. zimny kompres niż tabletkę, kiedy boli mnie głowa (może dlatego, że
            zdarza mi się to bardzo rzadko). W czasie ciąży też miałam brać no-spę jako
            środek przeciwbólowy na złagodzenie dolegliwości (strasznych) spowodowanych rwą
            kulszową. Bolało do tego stopnia, że często nie byłam w stanie sama wstać z
            łóżka. Zrezygnowałam z no-spy, bo i tak mało mi ona dawała, a musiałabym brać
            duże dawki. Inne środki przeciwbólowe w ciąży są wykluczone.
      • aluc Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:38
        to chyba trochę nie tak

        z tego, co czytałam - istotnie, przez dłuższy czas podejrzewano, że podawanie
        suplementów progesteronu może powodować wirylizację płodów żeńskich (chilli
        efekt dokładnie odwrotny, niż to, o czym mówił twój lekarz)

        jednak nie potwierdzono tego na 100% w badaniach

        druga strona medalu jest taka, że podobno jest grupa badaczy uważająca, że
        podawanie tego typu leków nie ma większego znaczenia w uratowaniu ciąży
        zagrożonej w I trymestrze i że działa bardziej jak placebo niż farmakologiczne
        podtrzymanie - po prostu albo organizm sam sobie poradzi, albo nie, dlatego na
        przykład w USA takich leków w zasadzie się nie podaje

        jak podkreślam - sama lekarzem ani biologiem nie jestem, opieram się wyłącznie
        na czytelnictwie smile

        ze swojego własnego podwórka - biorę duphaston od 8 tygodnia, bo progesteron u
        mnie tragicznie niski w tej ciąży - po 6 tygodniach w zasadzie jego poziom się
        nie podniósł, a ciąża i tak się trzyma jak przyspawana
        • mijuli1 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:55
          aluc napisała:

          > druga strona medalu jest taka, że podobno jest grupa badaczy uważająca, że
          > podawanie tego typu leków nie ma większego znaczenia w uratowaniu ciąży
          > zagrożonej w I trymestrze i że działa bardziej jak placebo niż
          farmakologiczne
          > podtrzymanie - po prostu albo organizm sam sobie poradzi, albo nie, dlatego
          na
          > przykład w USA takich leków w zasadzie się nie podaje


          To ja npiszę dokładniej dlaczego brałam duphaston. Miałam operację polegającą
          na usunięciu torbieli jajników, w wyniku której jeden jajnik został częściowo
          wycięty, drugi oskalpowany. Moje jejniki nie są więc w stanie wytworzyć
          odpowiedniej ilości hormonów potrzebnych do utrzymania ciąży zanim wykształci
          się łożysko i przejmie ich - więc przed 20 tyg. ciąży. Chodzi więc o I
          trymestr.
      • kornelcia75 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 02.07.04, 23:24
        Witam,to sie troche wystraszyłam,miałam w pazdzierniku zabieg na jajniku
        podejrzewali endometrioze okazało się ze to nie pękniete ciałko krwotoczne.W
        styczniu zaszłam w ciaze i brałam duphaston do 18 tyg,pytałam mojego lekarza
        (jest dobrym polecanym specjalista)czy dzidzi to nie zaszkodzi,a on mówił ze
        raczej pomoże i mam sie niczego nie obawiac.Teraz mam jednak dziwne uczucie po
        tym poscie.a taki miałam dzis dobry dzieńsad((
        Ja i 28 tyg Maks
      • smedron Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 03.07.04, 14:33
        Witam!
        To rowniez moja druga ciaza i w pierwszej bralam duphaston,potem
        turinal.Chlopczyk urodzil sie zdrowy.Teraz mam ciaze prowadzona w Niemczech i
        tu sie nie podaje duphastonu ,bo jest zanieczyszczony -jak mowi moj lekarz i
        powoduje to o czym pisalyscie.Podaje sie czysty progesteron i tylko do 16
        tygodnia.Nigdy tez nie przepisano mi niczego na bol brzucha-a bolal (w Polsce
        jak tylko wspomnialam,ze brzuch mi twrdnieje,natychmiast dostawalm
        nospe),mialam brac magnez po kilka tab./dziennie i do szpitala sprawdzac,czy
        ten twardy brzuch to skurcze i jakie skutki powoduje.czesto lekarz mi mowil,ze
        jak boli to wszystko ok. i wiazdla sie wtedy rozciagaja.Nigdy tez nie poczulam
        sie zlekcewazona ze swoim bolem czy cos w tym sensie.W Polsce to faszerowanie
        nospa jest chore.Rozumiem,ze jak ma sie skurcze,skraca sie szyjka to
        trzeba,ale na taki sobie bol??Zwlaszcza,ze mnie np.pomaga magnez,zmiana
        pozycji,gleboki oddech.A nie sa to sliniejsze bole niz w pierwszej ciazy.
        Pozdrawiam.Ewa
      • tupelo Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 03.07.04, 20:04
        Byc moze tak moze byc, ale wedlug mnie zarowno obnizone napiecie miesniowe jak
        i cechy anatomiczne genitaliow u chlopcow to tak indywidualne sprawy, ze trudno
        byloby stwierdzic, ze Duphaston akurat na to ma wplyw, bo moga sie one pojawic
        od tysiaca innych przyczyn.
        Ja takze bralam Duphaston do 20 tygodnia ciazy, czasami bralam tez No-spe. Moja
        coreczka na pewno nie ma obnizonego napiecia miesniowego, powiedzialbym, ze
        wrecz przeciwnie - jest bardzo ruchliwa i silna. Mowienie, ze branie Duphastonu
        konczy sie "zazwyczaj" obnizonym napieciem miesniowym to przesada. Byc moze
        moze sie konczyc, ale wcale nie musi.
    • agula.75 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:41
      w pierwszej ciazy bralam duphaston od 5 tyg do 22 3*1tabl.No-spe sporadycznie
      praktycznie moze kilka w calej ciązy.Synek urodzil sie zdrowy.Przed swoimi
      trzecimi urodzinami stracil przytomnosc i okazalo sie wtedy ze cierpi na
      dziecieca epilepsje taka bez drgawek.Okazalo sie po rezonansie ze na szczescie
      nie ma guza a choroba spowodowana jest jakims niedotlenieniem w czasie ciazy
      albo porodu.Teraz jestem w drugiej ciązy i tez musialam brac duphaston i
      zapytalam lekarza czy choroba mojego synka moze byc spowodowana braniem tego
      leku.Okazalo sie ze juz same skurcze moga powodowac to niedotlenienie dziecka w
      czasie ciązy.nie chodzi tu o branie no-spy czy innych tego typu ale o sam fakt
      ze trzeba cos takiego brac bo cos sie dzieje nie tak.Jak bylam w 28 tyg. mialam
      brac fenetorol ale zle sie czyulam wiec przez kilka dni zamiast f.bralam 8 razy
      dziennie nospe i co ? mam teraz sie martwic ze moje drugie dziecko tez bedzie
      chore?
      Marzenko mam nadzieje ze spokojnie donosisz ciąze ,bedzie dobrze smile) ja teraz
      jestem w 35 tyg i czuje sie super i czekan az zobacze Juleczke .Pozdrawiam
      cieplutko aga
    • kamilla78 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 03.07.04, 09:57
      Przyznam szczerze ze mnie wystraszylyscie. Ja od poczatku ciazy biore Luteine-
      (to czysty progesteron,Duphaston to podobno syntetyczny)i 3x1 no-spe. Pierwsza
      ciaze poronilam, a teraz mam skurcze i boli mnie brzuch. Jestem w 20 tyg. i po
      tym poscie zastanawiam sie czy nie zapytac lekarza ile jeszcze bede musiala
      brac ta Luteine. Chyba ze Luteina nie powoduje takich objawów?
      • agnesm1 Dziewczyny nie popadajmy w panike... 03.07.04, 11:16
        Po pierwsze znam wiele osob ktore braly luteine badz duphaston i urodzily
        zdrowe dzieci... wiele osob bez brania tych lekow nie mialoby szans na
        donoszenie ciazy... ja tez biore luteine - poprzednia ciaza obumarla i teraz
        biore na wszelki wypadek, choc puki co wszystko jest raczej ok
        Zaufajmy lekarzom, przezciez nie dopuszczono by do sprzedzy lekow ktore moga
        zaszkodzic dziecku ... a poza tym dodam ze na patologii ciazy to wiekszosc
        dziewczyn przyjmowalo luteine i bylo to zupelnie normalne i mialo zapobiec
        ewentualnemu poronieniu...
        Agnesm i 9 tygodniowa Fasolka
      • tupelo Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 03.07.04, 20:07
        Luteina to tez syntetyczny progesteron, jak dotad nie stworzono leku, w ktorym
        bylby naturalny, wyizolowany progesteron. Luteina ma takie samo dzialanie, jak
        Duphaston. Podobnie Kaprogest.
        • afrodyt troche z innej beczki:) 03.07.04, 22:29
          a co wiecie o lekach przeciwalergicznych??
          Mam silna alergie i od poczatku ciazy biore zyrtec oczywiscie w zmniejszonej
          dawce.W ulotce jest napisane ze ciezarna moze brac zyrtec tylko w przypadku
          koniecznym..a ja biore codziennie.
          Nigdzie nie znalazlam zadnych informacji na ten temat.Lekarz mi pozwolil brac
          (gin.)natomiast rodzinny odradzil.I badz tu madra i pisz wiersze...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja