mijuli1 Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 09:25 Jestem teraz w ciąży z drugim dzieckiem. Zarówno w czasie pierwszej jak i obecnej ciąży musiałam brać duphaston ze względu na wcześniejszą operację jajników (cysty). Teraz mam bardzo fajnego lekarza, który nie robi przed pacjentem żadnych tajemnic. I czego się dowiedziałam: 1. branie duphastonu w czasie ciąży kończy się zazwyczaj obniżonym napięciem mięśniowym u dziecka (podobnie no-spa i inne leki rozkurczowe) 2. może mieć wpływ na cechy płciowe u chłopców (np. podkreślone piersi czy mały penis) Wczesniej brałam 2 tabletki dziennie (jak w ulotce) do 22 tyg., teraz tylko 1 tabletkę dziennie do 20 tyg. i jest o.k. Piszę to, bo uważam, że pacjent powinien być o wszystkim informowany. Choćby nawet dlatego, by później nie doszukiwać się u swojego dziecka porażenia mózgowego czy innych schorzeń, jeśli ma obniżone napięcie mięśniowe, bo mama brała duphaston. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 09:52 Wiesz, najłatwiej jest pisać takie posty, gdy jak piszesz "jest ok". U mnie NIE jest ok i długo wcześniej nie było, biorę Duphaston w większej dawce. Ja decyduję się na branie leków, bo po nich przestaję plamić, zresztą to jedyne, co mogę zrobić, brać leki. Nie mam odwagi ich nie brać. WIem, że to kontrowersyjne leki, ale wiem, też że wielu dziewczynom te leki pomagają w ogóle zajść w ciążę, albo ją utrzymać. Skoro ktoś ma za sobą 2 poronienia bez Duphastonu, a potem kolejną ciążę donosi na Duphastonie, to rozumiem, że jest później zwolenniczką tego leku. Jedna dziewczyna pisała na forum, że jej ginekolog, też podobno bardzo oczytany dowiedział się na jakiejś konferencji że Duphaston w dawce mniejszej niż przynajmniej 2 tabletki działa jak placebo... Wolę mieć synka z małym penisem np niż stracić ciążę i wyrzucać sobie, że mogłam to, czy tamto, ale wolałam być odważna... Moja siostra brała leki rozkurczowe, synek faktycznie miał obniżone napięcie mięśniowe, ale JEST na świecie... I ma nadzwyczaj dorobne przyrodzenie jak na chłopczyka w swoim wieku... Więcej nie będę pisać, bo nie chcę się denerwować. Odpowiedz Link Zgłoś
mijuli1 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:04 Skąd to oburzenie? Czy ja napisałam żeby nie brać leków? Jak najbardziej brać. Nie było moją intencją straszyć czy zachęcać do zmiany dawek leku. Jeśli nawet 1 tabletka działa jak placebo, to w moim przypadku jednak działa, bo nic złego się nie dzieje, a były wskazania do tego, żeby lek zacząć brać. Obniżone napięcie mięśniowe u dziecka to nie tragedia. Trochę ćwiczeń i jest o.k. Ale ja nie wiedziałam, że to jest normalne po duphastonie i jeździłam od lekarza do lekarza z dzieckiem, przerażona, że nie wiadomo co może mu dolegać. Nie każdy pediatra, rehabilitant czy neurolog dziecięcy zapyta, czy matka w czasie ciąży brała leki na podtrzymanie ciąży. Dlatego warto wiedziać, że trzeba o tym w takich przypadkach tego pediatrę czy innego specjalistę poinformować. I nie panikować, że dziecko może mieć porażenie mózgowe, które objawia się m.in. niewłaściwym napięciem mięśniowym. Uważam, że głupotą byłoby odstwienie leku po przeczytaniu mojego postu i nawet mi do głowy nie przyszło, że ktokolwiek mógłby tak zareagować. Ale uważam, że warto wiedzieć o wpływie duphastonu na dziecko. Chciażby dlatego, o czym pisałam wyżej i dlatego żeby zwrócić uwagę czy dziecko ma właściwe napięcie mięśniowe czy nie. I w odpowiednim czasie zacząć rehabilitację. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:09 Zwracam honor... przyznaję, ja trochę "alergicznie" reaguję na posty nt różnych leków podtrzymujących ciążę... Kiedy moja ciąża okazała się problemowa, zaczęłam czytać na forum o tych lekach i myślałam, że zwariuję, bo opinie były skrajnie różne, a każdy oczywiście uważał, że ma rację... Po prostu niechcący nadepnęłaś na mój "ciążowy odcisk"... Być może trochę sobie ten post nadinterpretowałam i sorki, po prostu to moja czuła struna. Ale fakt, warto pamiętać o tym, co piszesz, jeśli moje dziecko będzie miało napięcie mięśniowe, czy dziwny wygląd organów płciowych, będę wiedziała, co mówić lekarzowi. Co nie oznacza, że nie będę się oczywiście cieszyć, że je mam, być może też dzięki Duphastonowi... Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:13 zastanawiam sie na no-spa, bo z tego co tu czytalam to wiele dziewczyn ja bierze (ja tez) zwlaszcza na poczatku kiedy wszystko rosnie i boli jak na okres. Czy takie sporadyczne branie no-spy (jedna tab.na tydzien kiedy juz bardzo boli)moze dzidzi zaszkodzic??czy w takim wypadku no-spa byalby bez recepty i tak latwo proponowana przez lekarzy?? Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:17 Ja myślę, że takie sporadyczne branie nie szkodzi, ale wiem też, że lekarze proponują ją jak "świeże bułeczki" są dziewczny, które biorą dobrych parę tabletek w codziennie... MOja siostra brała nospę regularnie na początku ciąży i faktycznie synek miał obniżone napięcie mięśniowe, czytała potem od innych dziewyn, że one miały podobnie. Ale obniżone napięcie mieśniowe można zlikwidować odpowiednimi ćwiczeniami (co się jej zresztą udało z synkiem ) a nie wiadomo nigdy, co by było, gdyby tej nospy nie brała. Odpowiedz Link Zgłoś
mijuli1 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:21 Nie nazwałabym tego w ten sposób, że no-spa może zaszkodzić. Nie ma negatywnego wpływu na rozwój dziecka. Po prostu wszystkie leki rozkurczowe powodują, że mięśnie dziecka też są mniej napięte. Ale takie obniżone napięcie mięśniowe, spowodowane braniem w/w leków przez matkę, to nic groźnego. Robi się z dzieckim ćwiczenia i bardzo szybko wszystko dochodzi do normy. Odpowiedz Link Zgłoś
mijuli1 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:46 Ja w ogóle staram się brać jak najmniej leków. Tylko wtedy, kiedy jest to konieczne. Tu podkreślam: przyjmowanie leków podtrzymujących ciążę jest konieczne. Wolę np. zimny kompres niż tabletkę, kiedy boli mnie głowa (może dlatego, że zdarza mi się to bardzo rzadko). W czasie ciąży też miałam brać no-spę jako środek przeciwbólowy na złagodzenie dolegliwości (strasznych) spowodowanych rwą kulszową. Bolało do tego stopnia, że często nie byłam w stanie sama wstać z łóżka. Zrezygnowałam z no-spy, bo i tak mało mi ona dawała, a musiałabym brać duże dawki. Inne środki przeciwbólowe w ciąży są wykluczone. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:38 to chyba trochę nie tak z tego, co czytałam - istotnie, przez dłuższy czas podejrzewano, że podawanie suplementów progesteronu może powodować wirylizację płodów żeńskich (chilli efekt dokładnie odwrotny, niż to, o czym mówił twój lekarz) jednak nie potwierdzono tego na 100% w badaniach druga strona medalu jest taka, że podobno jest grupa badaczy uważająca, że podawanie tego typu leków nie ma większego znaczenia w uratowaniu ciąży zagrożonej w I trymestrze i że działa bardziej jak placebo niż farmakologiczne podtrzymanie - po prostu albo organizm sam sobie poradzi, albo nie, dlatego na przykład w USA takich leków w zasadzie się nie podaje jak podkreślam - sama lekarzem ani biologiem nie jestem, opieram się wyłącznie na czytelnictwie ze swojego własnego podwórka - biorę duphaston od 8 tygodnia, bo progesteron u mnie tragicznie niski w tej ciąży - po 6 tygodniach w zasadzie jego poziom się nie podniósł, a ciąża i tak się trzyma jak przyspawana Odpowiedz Link Zgłoś
mijuli1 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:55 aluc napisała: > druga strona medalu jest taka, że podobno jest grupa badaczy uważająca, że > podawanie tego typu leków nie ma większego znaczenia w uratowaniu ciąży > zagrożonej w I trymestrze i że działa bardziej jak placebo niż farmakologiczne > podtrzymanie - po prostu albo organizm sam sobie poradzi, albo nie, dlatego na > przykład w USA takich leków w zasadzie się nie podaje To ja npiszę dokładniej dlaczego brałam duphaston. Miałam operację polegającą na usunięciu torbieli jajników, w wyniku której jeden jajnik został częściowo wycięty, drugi oskalpowany. Moje jejniki nie są więc w stanie wytworzyć odpowiedniej ilości hormonów potrzebnych do utrzymania ciąży zanim wykształci się łożysko i przejmie ich - więc przed 20 tyg. ciąży. Chodzi więc o I trymestr. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 02.07.04, 23:24 Witam,to sie troche wystraszyłam,miałam w pazdzierniku zabieg na jajniku podejrzewali endometrioze okazało się ze to nie pękniete ciałko krwotoczne.W styczniu zaszłam w ciaze i brałam duphaston do 18 tyg,pytałam mojego lekarza (jest dobrym polecanym specjalista)czy dzidzi to nie zaszkodzi,a on mówił ze raczej pomoże i mam sie niczego nie obawiac.Teraz mam jednak dziwne uczucie po tym poscie.a taki miałam dzis dobry dzień(( Ja i 28 tyg Maks Odpowiedz Link Zgłoś
smedron Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 03.07.04, 14:33 Witam! To rowniez moja druga ciaza i w pierwszej bralam duphaston,potem turinal.Chlopczyk urodzil sie zdrowy.Teraz mam ciaze prowadzona w Niemczech i tu sie nie podaje duphastonu ,bo jest zanieczyszczony -jak mowi moj lekarz i powoduje to o czym pisalyscie.Podaje sie czysty progesteron i tylko do 16 tygodnia.Nigdy tez nie przepisano mi niczego na bol brzucha-a bolal (w Polsce jak tylko wspomnialam,ze brzuch mi twrdnieje,natychmiast dostawalm nospe),mialam brac magnez po kilka tab./dziennie i do szpitala sprawdzac,czy ten twardy brzuch to skurcze i jakie skutki powoduje.czesto lekarz mi mowil,ze jak boli to wszystko ok. i wiazdla sie wtedy rozciagaja.Nigdy tez nie poczulam sie zlekcewazona ze swoim bolem czy cos w tym sensie.W Polsce to faszerowanie nospa jest chore.Rozumiem,ze jak ma sie skurcze,skraca sie szyjka to trzeba,ale na taki sobie bol??Zwlaszcza,ze mnie np.pomaga magnez,zmiana pozycji,gleboki oddech.A nie sa to sliniejsze bole niz w pierwszej ciazy. Pozdrawiam.Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 03.07.04, 20:04 Byc moze tak moze byc, ale wedlug mnie zarowno obnizone napiecie miesniowe jak i cechy anatomiczne genitaliow u chlopcow to tak indywidualne sprawy, ze trudno byloby stwierdzic, ze Duphaston akurat na to ma wplyw, bo moga sie one pojawic od tysiaca innych przyczyn. Ja takze bralam Duphaston do 20 tygodnia ciazy, czasami bralam tez No-spe. Moja coreczka na pewno nie ma obnizonego napiecia miesniowego, powiedzialbym, ze wrecz przeciwnie - jest bardzo ruchliwa i silna. Mowienie, ze branie Duphastonu konczy sie "zazwyczaj" obnizonym napieciem miesniowym to przesada. Byc moze moze sie konczyc, ale wcale nie musi. Odpowiedz Link Zgłoś
agula.75 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 01.07.04, 10:41 w pierwszej ciazy bralam duphaston od 5 tyg do 22 3*1tabl.No-spe sporadycznie praktycznie moze kilka w calej ciązy.Synek urodzil sie zdrowy.Przed swoimi trzecimi urodzinami stracil przytomnosc i okazalo sie wtedy ze cierpi na dziecieca epilepsje taka bez drgawek.Okazalo sie po rezonansie ze na szczescie nie ma guza a choroba spowodowana jest jakims niedotlenieniem w czasie ciazy albo porodu.Teraz jestem w drugiej ciązy i tez musialam brac duphaston i zapytalam lekarza czy choroba mojego synka moze byc spowodowana braniem tego leku.Okazalo sie ze juz same skurcze moga powodowac to niedotlenienie dziecka w czasie ciązy.nie chodzi tu o branie no-spy czy innych tego typu ale o sam fakt ze trzeba cos takiego brac bo cos sie dzieje nie tak.Jak bylam w 28 tyg. mialam brac fenetorol ale zle sie czyulam wiec przez kilka dni zamiast f.bralam 8 razy dziennie nospe i co ? mam teraz sie martwic ze moje drugie dziecko tez bedzie chore? Marzenko mam nadzieje ze spokojnie donosisz ciąze ,bedzie dobrze ) ja teraz jestem w 35 tyg i czuje sie super i czekan az zobacze Juleczke .Pozdrawiam cieplutko aga Odpowiedz Link Zgłoś
kamilla78 Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 03.07.04, 09:57 Przyznam szczerze ze mnie wystraszylyscie. Ja od poczatku ciazy biore Luteine- (to czysty progesteron,Duphaston to podobno syntetyczny)i 3x1 no-spe. Pierwsza ciaze poronilam, a teraz mam skurcze i boli mnie brzuch. Jestem w 20 tyg. i po tym poscie zastanawiam sie czy nie zapytac lekarza ile jeszcze bede musiala brac ta Luteine. Chyba ze Luteina nie powoduje takich objawów? Odpowiedz Link Zgłoś
agnesm1 Dziewczyny nie popadajmy w panike... 03.07.04, 11:16 Po pierwsze znam wiele osob ktore braly luteine badz duphaston i urodzily zdrowe dzieci... wiele osob bez brania tych lekow nie mialoby szans na donoszenie ciazy... ja tez biore luteine - poprzednia ciaza obumarla i teraz biore na wszelki wypadek, choc puki co wszystko jest raczej ok Zaufajmy lekarzom, przezciez nie dopuszczono by do sprzedzy lekow ktore moga zaszkodzic dziecku ... a poza tym dodam ze na patologii ciazy to wiekszosc dziewczyn przyjmowalo luteine i bylo to zupelnie normalne i mialo zapobiec ewentualnemu poronieniu... Agnesm i 9 tygodniowa Fasolka Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: Duphaston - o tym nie pisze w ulotce 03.07.04, 20:07 Luteina to tez syntetyczny progesteron, jak dotad nie stworzono leku, w ktorym bylby naturalny, wyizolowany progesteron. Luteina ma takie samo dzialanie, jak Duphaston. Podobnie Kaprogest. Odpowiedz Link Zgłoś
afrodyt troche z innej beczki:) 03.07.04, 22:29 a co wiecie o lekach przeciwalergicznych?? Mam silna alergie i od poczatku ciazy biore zyrtec oczywiscie w zmniejszonej dawce.W ulotce jest napisane ze ciezarna moze brac zyrtec tylko w przypadku koniecznym..a ja biore codziennie. Nigdzie nie znalazlam zadnych informacji na ten temat.Lekarz mi pozwolil brac (gin.)natomiast rodzinny odradzil.I badz tu madra i pisz wiersze... Odpowiedz Link Zgłoś