kasia.s75
01.07.04, 22:30
Drogie Przyszłe Mamy,
może Wam sie przyda kilka moich rad dotyczących porodu i połogu.
Mialam dużo czasu w czasie ciąży i przygotowałam sie bardzo starannie i
bardzo to sie opłaciło.
Rodziłam dwie godziny, bez znieczulenia, bolało zupełnie umiarkowanie, miałam
dobry humor i byłam dobrej mysli cały czas.
Poród wspominam super.
Chce Wam poradzić przede wszystkim żebyście sie pozytywnie nastawły
psychicznie, to jest bardzo ważne, w końcu wszystkim w organiźmie kieruje
mózg.
Ja od początku myślałam że będę mieć fajny poród i tak sie nastawiałam.
Bardzo ważne jest oddychanie, wcale nie trzeba chodzić do szkoły rodzenia
żeby się nauczyć dobrze oddychać ( ja nie chodziłam) . Najlepiej chodzić na
spacery i trenować w parku, trzeba oddychać tak żeby sie słyszeć, nie
wstydzić się oddychać głośno - to bardzo ważne. ( szczegóły poniżej). I ważne
jest też żeby głęboko oddychać cały czas a w czasie skurczu mega głęboko
Bóle są przecież efektem tego że mieśnie są niedotlenione.
Bardzo ważne jest żeby nie siadać na krześle przed izbą przyjeć, trzeba cały
czas chodzić, kołysać biodrami, przybierać pozycje w których intuicyjnie
bedzie najwygodniej.
Prosić od wejścia na blok porodowy o lewatywe, bez problemu Salowa Wam zrobi
i bardzo ważne żeby lewatywa była taka robiona z mydła i wody, te z apteki sa
słabe.
To bardzo przyśpiesza rozwieranie się szyjki macicy. Ja przyjechałam do
szpitala z 1cm rozwarciem a po 1.5godz było już 10!
Jeżeli to możliwe, po każdym odwiedzeniu kibelka ( po lewatywie) zimny
prysznic - wzmacnia skurcze.
Rozmawiajcie z personelem żeby Wam nie podawali oksytocyny - to po niej
wlasnie bardzo boli. Poza tym jest niezdrowe dla dziecka.
Wszytsko szczególy możęcie znaleźć w ksiażce - "Jesteś całym moim światem"
autorstwa Małgorzaty Krupy, bardzo polecam tą książke.
Nie koniecznie wołajcie od razu o ZZO,znacznie spowalnia akcje prodową.
Na sali porodowej jak najdłużej starajcie się nie wchodzić na fotel, możecie
swobodnie klęczeć, kucać, opierać sie o półki, o męża.
Pamiętajcie że położne i lekarze są tam po to żeby Wam pomóc, nawiązujcie
miły kontakt z personelem to bardzo ważne.
Koniecznie od 36 tygodnia pijcie herbatę z liści malin i jedzcie wiesiołka (
olej w kapsułkach) 5 kapsułek dziennie. Ma to bardzo duży wpływ na szybkie i
bezbolesne rozwieranie się szyjki
Do rodzenia najlepsza jest duża podkoszulka. Taka XXL
Mam tez kilka wskazówek dotyczących połogu.
Do szpitala koniecznie trzeba zabrać:
pieluchy bella ( to pewnie wszystkie wiecie)
tantum rose ( 3 saszetki)
butelke z dziubkiem ( taką po mineralnej jak na rower)
maść bepanthen - przyśpiesza gojenie sie rany po nacięciu( przyda sie Wam
tez do obolałych brodawek)
szare mydło
I teraz ważne, za każdym razem jak idziecie do kibelka to po zrobieniu siku (
jeżeli Wam sie chce to prysznic i mydło) a jezeli nie macie np siły na częste
prysznice to po zrobieniu siku tantum rose ( polać tam dokładnie), osuszyć
ręcznikem papierowym, jeszcze raz polać tantum rose, osuszyć i w miejscu
gdzie jest nacięcie ( mnie wiecej same to określicie) posmarować tą pieluche
mascią bepanthem - cienko i nie koniecznie za każym razem, ale bardzo
przyśpiesza gojenie.
Poproście też męża albo kogoś z rodziny żeby Wam przynieśli kompot ze śliwek
suszonych i jakbłek ( chodzi o zrobienie kupy - ma sie przed tym wiekiego
cykora....)
Dla dzieciątka wystarczy zabrać troche ciuszków ( nie kupujcie rozmiaru 56 -
nie warto) pieluszki,chusteczki nasączone. ręcznik, rożek, kocyk. Propounuje
Wam też żebyście prosiły położne zeby Wam nie myły dzieciaków Jonhsonem -
uczula. Bardzo polecam oliwkę do kąpieli OILATUM. Można też zakupic dla
dziecka kremik do buzi LIPOBASE i to Wam wystarczy.
Żadnych pudrów, oliwek, to zupełnie nie potzrebne.
Przydać się może co najwyżej sól fizjologiczna i kilka kompresów.( do
przecierania oczu)
Jeżeli Wasze dzieciątko nie będzie umiało ssać to trzeba nauczyć go tego.
Włożyć palec wskazujący do buzi dziecka, (opuszek palca w strone
podniebienia) i masować delikatnie. I jak dziekco zacznie wysuwac języczek to
lekko dociskać języc do dolnej szczęki.
Jeżeli będziecie miały duże kłopoty z karmieniem, małe sutki itd to polecam
nakładki do karmienia aventu. Ja stosuje i nigdy mnie nie bolały sutki i
dziekco ładnie je i mamy oboje z tego samą przyjemność.
Bardzo polecam Wam tez książki związane z tą tematyką naprawdę fajne:
Jesteś całym moim światem - Małgorzata Krupa
Szkoła rodzenia - nie pamiętam dokładnie ale chyba Stacey Kensinger
(pożyczyłam koleżance

Język niemowląt - Tracy Hogg, Melinda Blau
To tyle

Mam nadzieje że sie Wam przydadzą moje rady
Pozdrawiam
Kasia
p.s. ja rodziłam na Inflanckiej w Wa-wie - polecam, recenzje o szpitalu
zjadziecie tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=6264238&a=13887348
Oddychanie przeponą:
Położyć sie z grubą poduszką pod głową i na brzuszku położyc kartke papieru i
tak oddychać aby brzuszek i kartka unosiły sie i opadały.Jak wyćwiczycie to
oddychanie spróbujcie oddychać przeponą coraz szybciej-tylko pamietajcie to
brzuszek ma sie unosić nie ramiona.
Wdech nosem wydech ustami ( ta jakby sie chciało zdmuchnąć świeczke) -przy
szybkim tempie oddechu można oddychac tylko ustami
Jak jest spokojny oddech-dzieciątko jest dotlenione a poród przebiega
sprawniej-im bardziej boli tym ważniejsze jest rozluźnienie-spokojny i głeboki
oddech-on sprawi ze ból nie jest juz tak dokuczliwy.
Jak juz będziecie na fotelu to głeboki wdech, rekami trzymajcie się z tyłu za
szyję/za głowę, jeżeli jest mąż niech dociska Wam głowe do klatki piersiowej.
Głęboki wdech, bardzo głęboki! i przepychamy to powietrze jak najgłebiej, w
połowie skurczu ( mniej wiecej) trzeba wymienić powietrze nie zwalniając
mięsni ( przy napietych całkowicie mieśniach) i przemy dalej i pod koniec
skurczu jeszcze mały łyczek powietrza i kończymy.