ania8.2
08.10.12, 17:23
Jednak ten strach był niepotrzebny, ale ciężko było się nie stresować. Byłam dziś u gina. Zrobił mi od razu USG. Jak zobaczyłam nasze maleństwo na ekranie to aż się popłakałam z radości. Udało się!!! Jestem przeszczęśliwa. Mężuś też się cieszy. To 10 tydzień. Termin mam na 3 maj
I lekarz stwierdził, że dobrze zrobiłam, że poczekałam i nie spieszyłam się z pierwszą wizytą.