statystyki polskich porodów domowych

20.10.12, 07:50
Załączam link do artykułu i zachęcam do czytania, a w szczególności przeanalizowania tabelek zawartych w postaci PDF. Takie dane napawają optymizmem.
www.rynekzdrowia.pl/Moim-zdaniem/Bezpieczenstwo-porodow-domowych-w-statystyce,124385.html
    • nini6 Re: statystyki polskich porodów domowych 20.10.12, 15:53
      Bardzo fajny link, dzięki smile
    • mgd3 Re: statystyki polskich porodów domowych 20.10.12, 16:47
      Ehm... Że tak nieśmiało zapytam - co Cię w tych danych napawa optymizmem?
      Bo moim zdaniem np. aż 15% transferów to bardzo dużo. Biorąc pod uwagę, że same "idealne" porody są w domu skoro 30% odpada przy kwalifikacjach.
      A w ogóle jest to tak mała ilość kobiet, że nawet reprezentatywną próbką badawczą się tego nie da nazwać.
      • madziab83 Re: statystyki polskich porodów domowych 20.10.12, 18:25
        dla mnie te 15% to nie wiele, tym bardziej, że zazwyczaj to transfer " na wszelki wypadek", bo tak robi się przy porodach domowych, to nie znaczy, że te porodu zakończyły się źle, nikt przed porodem nie stwierdzi czy poród będzie się przedłużał albo że ktoś ma niski próg bólu i będzie wymagał znieczulenia lub wystąpi inny problem, którego nie da się wykryć przed porodem, ale po to robi się transfer, dla bezpieczeństwa. Mnie bardziej cieszy, że 85% z tych kobiet urodziło w domu, w pozycjach wertykalnych, żadna nie była nacięta i żadna nie doznała obrażeń większych nić 2 stopnia, a i tych było niewiele, co oznacza, że w szpitalach nacina się zazwyczaj na wszelki wypadek, z wygody i rutyny.
        • 18lipcowa3 Re: statystyki polskich porodów domowych 20.10.12, 19:24
          Trzeba byc bardzo nieodpowiedzialnym by rodzic w domu.
          • princesswhitewolf Re: statystyki polskich porodów domowych 20.10.12, 19:35
            zgadzam sie z lipcowa. A co jakby poszlo cos nie tak i nagla cesarka byla potrzebna? Przeciez nie maja obwoznego sprzetu do wszystkiego ani nie sa w stanie zapewnic laboratoryjnej czystosci w domu w przypadku cc.
            • madziab83 Re: statystyki polskich porodów domowych 20.10.12, 21:30
              Z waszego stwierdzenia wynika, ,że osoby z wyższym wykształceniem są mniej odpowiedzialne od osób z wykształceniem średnim, zawodowym czy podstawowym, bowiem na porody domowe w 99% decydują się kobiety z wyższym wykształceniem.
              • princesswhitewolf Re: statystyki polskich porodów domowych 20.10.12, 21:42
                a co ma wyksztalcenie do rzeczy?-nie jeden glupek skonczyl studia.
              • nini6 Re: statystyki polskich porodów domowych 20.10.12, 23:08
                madziab83 nie daj się wciągnąć w pogadankę z tymi dwiema, nie warto smile
                • princesswhitewolf Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 12:13
                  a nini to jakas urazona osoba na innym nicku bo nie klaskalysmy na to co powiedziala... odpusc kobieto.
            • lidek0 Re: statystyki polskich porodów domowych 20.10.12, 22:20
              Dla mnie to skrajna nieodpowiedzialność i beztroska jeśli chodzi o życie dziecka bo w kilka sekund mogą zająś poważne zmiany wymagające natychmiastowej ingerencji lekarza. Nie wyobrażam sobie jazdy do szpitala w takiej sytuacji i zamartwianie się czy zdążę.
              • madziab83 Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 08:53
                nini6, ależ nie zamierzam wdawać się w dyskusje zbędne. Zresztą nie zamieściłam tego linka, by przekonywać zagorzałe zwolenniczki cc czy zmedykalizowanych porodów szpitalnych, które uważają nacięcie krocza jako jeden z koniecznych elementów porodu. One mają już swoje zdanie i z ich postów wynika jasno, że choćby najznakomitsze autorytety medyczne opracowały badania mówiące, że cc jest mniej korzystne od sn i tak stałyby przy swoim, bo zdania zmienić nie zamierzają.
                Szanuję ich zdanie, choć nie popieram.

                • 18lipcowa3 Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 09:04
                  madziab83 napisała:

                  > nini6, ależ nie zamierzam wdawać się w dyskusje zbędne. Zresztą nie zamieściłam
                  > tego linka, by przekonywać zagorzałe zwolenniczki cc czy zmedykalizowanych por
                  > odów szpitalnych, które uważają nacięcie krocza jako jeden z koniecznych elemen
                  > tów porodu.



                  a co ty teraz zmyslasz??????????????
                  >
                  >
                • paartycja Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 09:29
                  bzdury wypisujesz tongue_out
                  pierwszy poród bez oksy,nacinania,pęknięcia i szycia w związku z tym,szybki,bezproblemowy-a jednak będąc w drugiej ciąży nawet przez myśl mi nie przyszło,żeby eksperymentować na sobie i życiu dziecka ..
                  • seidhee Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 10:17
                    Ale faktem jest, że wiele kobiet wybiera poród domowy ze względu na nieprzyjemne przeżycia w szpitalu. I nie ma to nic wspólnego z "eksperymentowaniem na sobie i dziecku". Czytałam, że w Holandii przy ciąży niepowikłanej większość porodów odbywa się w domu z towarzyszeniem położnej.
                    Ja osobiście nie zdecydowałam się na poród w domu, ale nie przyszłoby mi do głowy nazywać "nieodpowiedzialnymi" osób, które tak wybrały.
                    • paartycja Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 11:39
                      ja po prostu ufam opiece w szpitalu
                      nigdy tak naprawdę nie wiesz jak potoczy się poród,czy i kiedy nastąpią komplikacje,czy będą zagrażały zdrowiu matki lub dziecka.jestem zdecydowanie przeciwna.
                      po moim pierwszym idealnym porodzie drugi też taki miał być i prawie był.tylko,że córka urodziła się sinawa,dostała 8 pkt i dłuższa chwila minęła zanim ją dostałam.kto wie co by było gdyby poród odbywał się w domu? nic przecież nie zapowiadało kłopotów..
                      i nie przemawiają do mnie dane z Holandii
                      • seidhee Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 16:59
                        Ale też wiele kłopotów występujących przy i po porodzie jest spowodowanych pobytem w szpitalu, stresem, niepotrzebnymi interwencjami, straszeniem rodzącej...
                        Nie ma sensu rodzić w domu, jeśli kobieta nie jest do tego pomysłu przekonana, bo przecież chodzi o to, by czuła się komfortowo i bezpiecznie. Ja nie będę rodzić w domu, bo bezpieczniej się będę czuła w szpitalu, ale to kwestia mojego osobistego nastawienia a nie analizy ryzyka. No i szpital i położną wybrałam specjalnie pod kątem moich oczekiwań, żeby zminimalizować te szpitalne traumy. Myślę, że nastawienie do porodów domowych będzie się w Polsce powoli zmieniać, kiedy się upowszechnią, bo na razie jest to widziane właśnie jako dziwactwo, niepotrzebne ryzyko itp.
                • princesswhitewolf Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 12:18
                  uważają nacięcie krocza jako jeden z koniecznych elementów porodu

                  A gdzies, gdziekolwiek chociazby cos podobnego w tresci napisalam i wyrazilam?? nie wymyslaj.

                  tak sie sklada ze ani ja ani lipcowa nie mieszkamy w PL, ale w UK gdzie naciecia krocza sa duzo zadziej stosowane niz w Polsce.

                  Wg, mnie jesli ktos chce moze i rodzic w stodole i jesc wlasne lozysko.
                  Niemniej jak zobaczysz wiekszosc wypowiedzi tutaj bedzie za szpitalem, bo nigdy nie wiesz co sie wydarzy i czy nie bedzie trzeba ratowac kobiety czy dziecka cc.

                  Zreszta... sama nie rodzilas w domu tylko w szpitalu, wiec nie rozumiem zachwytow.

                • lidek0 Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 12:28
                  To w końcu wątek dotyczy szpital kontra dom czy nc konta cc - bo sama już się pogubiłaś.
                  • madziab83 Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 12:40
                    Przede wszystkim nie dom kontra szpital, ale alternatywa dla porodu sn w szpitalu, dla cc to żadna alternatywa. Po drugie nie pisałam do żadnej z was personalnie, raczej ogólnie, bo wiele na tym forum ciekawych rzeczy przeczytałam. Po drugie nie rodziłam domu, bo nie miałam takiej możliwości, ale było to moim marzeniem i nadal pozostaje.

                    Poród zakończony 8 pkt dla dziecka ze względu na zasinienie mógł w domu zakończyć się dwojako:
                    a) tak samo jak w szpitalu
                    b) bez zasinienia, bo poród prowadzony byłby w bardziej optymalny sposób

                    Przecież nikt nie mówi tu o porodzie w domu bez wykwalifikowanej położnej.

                    Kolejna kwestia, przy porodach domowych nie dopuszcza się do sytuacji na krawędzi, tzn. jedzie się do szpitala jak tylko pojawią się choćby minimalne podejrzenia komplikacji, nie czeka się aż do momentu kiedy trzeba na szybko ciąć, tak robi się w szpitalach.

                    Podczas porodów domowych rzadziej występują komplikacje, bo nikt rodzącej nie pospiesza, nie potrzeba na szybko zwolnić sali do porodów, bo ktoś na nią czeka, albo lekarz/położna kończą dyżur.
                    • paartycja Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 12:57
                      madziab83 napisała:

                      >
                      >
                      > Poród zakończony 8 pkt dla dziecka ze względu na zasinienie mógł w domu zakończ
                      > yć się dwojako:
                      > a) tak samo jak w szpitalu
                      > b) bez zasinienia, bo poród prowadzony byłby w bardziej optymalny sposób
                      >>
                      czy jesteś lekarzem lub położną,że tak autorytarnie wypowiadasz się na ten temat? masz zdolność przewidywania?
                      >
                      > Podczas porodów domowych rzadziej występują komplikacje, bo nikt rodzącej nie p
                      > ospiesza, nie potrzeba na szybko zwolnić sali do porodów, bo ktoś na nią czeka,
                      > albo lekarz/położna kończą dyżur.

                      mój poród był prowadzony optymalnie.rodziłam w sobotę rano,nikt mnie nie popędzał i nie przyspieszał,nie przebijał pęcherza i nie nacinał.rodziłam wszystkiego 3h-"samo się" rodziło,w moim odczuciu lekko i łagodnie.
                      parcie wydawało się szybkie i bezproblemowe.
                      skąd 8 pkt? nie mam pojęcia.ale na samą myśl,że mogłabym wtedy być w domu a nie w szpitalu zimno mi się robi tongue_out
                      • madziab83 Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 13:06
                        a co lekarze zrobili w związku z tymi 8 punktami, czego nie mogłaby zrobić położna w domu? Przypuszczam, że czekali i w kolejnej minucie bądź 3 czy 6 maluch dostał 10 punktów.
                        • paartycja Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 13:14
                          nie odpowiedziałaś mi na pytanie czy jesteś lekarzem lub położną..gdybać to se w necie każdy może tongue_out
                          • madziab83 Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 13:47
                            nie, nie jestem. To teraz proszę odpowiedź mi, co lekarze zrobili w związku z tymi 8 punktami, czego nie mogłaby zrobić wykwalifikowana położna?
                            • paartycja Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 13:51
                              wszystko w tym temacie.
                              nie jesteś dla mnie żadnym autorytetem w dziedzinie porodów-z całym szacunkiem.
                              nie muszę ci się opowiadać co zrobili lekarze i co było przyczyną.jesteś laikiem i jako takiemu nie zamierzam opowiadać o szczegółach mojego porodu i konsultować z tobą takiego a nie innego jego przebiegu tongue_out
                              -
                              Uczeni skrzyżowali żabę z kaczką. Wyszedł kumkwat.
                              • madziab83 Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 14:06
                                a czy jako autorytet w dziedzinie tu się wypowiadam i jako taki się przedstawiam?

                                Nie odpowiadasz mi na pytanie, bo wiesz, że nie masz nic mądrego w tym temacie do powiedzenia i zdajesz sobie sprawę, że mam rację, że w tej sytuacji nie ma znaczenia gdzie się dziecko urodziło, ot zwyczajnie odczekano aż dziecko nabierze kolorków.

                                Oczywiście nie musisz odpowiadać, bo nie w tym celu założyłam ten wątek.

                                Osoby zainteresowane artykuł przeczytają, pozostałymi się nie przejmuję.

                                Nie bardzo rozumiem, po co wdajesz się w dyskusję i opowiadasz o 8 punktach swojego dziecka skoro cyt: nie zamierzam opowiadać o szczegółach mojego porodu i konsultować z tobą takiego a nie innego jego przebiegu

                                Trochę niekonsekwencji w tym widzę, ale może się czepiam, ot zboczenie zawodowe.
                                • paartycja Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 14:32
                                  jakim cudem wiesz jak skończyłby się mój poród?
                                  wiele cudów tu czytałam ale takiego jeszcze nie..
                                  8 pkt u dziecka to jeszcze nie opowieść o porodzie,dajże spokój tongue_out
                                  faktycznie dyskusja bezsensowna
                                  • madziab83 Re: statystyki polskich porodów domowych 21.10.12, 15:44
                                    > jakim cudem wiesz jak skończyłby się mój poród?

                                    Wiem tyle, ile napisałaś, reszty nie wiem i nawet nie twierdzę że wiem, jedynie mogę się domyślać, powiem nawet więcej, poprosiłam Cię abyś napisała co się stało dalej, ale jak napisałaś wcześniej - nie wiesz co było przyczyną takiego stanu rzeczy, natomiast co zrobili lekarze zaraz po nie chcesz napisać,, więc pozostaje mi przypuszczać, że nie stało się nic szczególnego. W związku z tym łatwo można się domyślić, że w domu skończyłby się podobnie, bo dlaczego miałby się skończyć gorzej, chyba że jest coś o czym nie piszesz, no ale wróżką nie jestem.

                                    Tak swoją drogą nie zamierzam Cie przekonywać do porodu domowego, bo w twoim przypadku to nie byłoby dobre rozwiązanie, bowiem lęk nie sprzyja porodowi.
              • sofi75 eeee tam 21.10.12, 15:20
                lidek0 napisała:

                > Dla mnie to skrajna nieodpowiedzialność i beztroska jeśli chodzi o życie dzieck
                > a bo w kilka sekund mogą zająś poważne zmiany wymagające natychmiastowej ingere
                > ncji lekarza. Nie wyobrażam sobie jazdy do szpitala w takiej sytuacji i zamartw
                > ianie się czy zdążę.


                dla ciebie skrajna nieodpowiedzialnoscia jest niezrobienie badan na tamto, siamto i owamto przed zajsciem w ciaze, wiec kto by twoje zdanie bral pod uwage smile
    • z_oe Re: statystyki polskich porodów domowych 24.10.12, 12:40

      Moje kochane panie, Holandia juz dawno przejechala sie na swoich jakze "modnych"i naturalnych porodach domowych i teraz sie tym dlawi.
      Bo wlasnie tam byl i jest najwiekszy wskaznik smierci okoloporodowej i smierci noworodkowej w calej "cywilizowanej "Europie.

      A czemu te porody domowe w NL takie czeste byly ? Z bardzo prostego powodu- sa one za darmo.
      Holandia nie chce rodzacyh w szpitalach bo to kosztuje duzo za duzo.
      Jezeli juz kobieta MUSI rodzic w NL to zauwazcie,ze juz ok.3 godziny po porodzie jedzie do domu z noworodkiem...

      Zalosne jest to,ze jak ciezarna nie ma wskazan medycznych do rodzenia w szpitalu a bardzo sie boi porodu domowego to kombinowala ze znieczuleniem,..a to juz bylo wskazanie medyczne, bo takowe znieczulenia podaja tylko wylacznie w szpitalu pod czujnym okiem lekarza.Polozna to moze...pomasowac tylko po plecach..

      Wtedy ubezpieczenia placily podwojnie..za porod w szpitalu i znieczulenie. Teraz chca to odkrecic i pozwolic rodzic na zyczenie w szpitalu po to,by nie doplacac extra za znieczulenie...

      Malo tego.
      W sredniej wielkosci szpitalu w Nl sal do porodu jest max 2-3 , sa to sale jednoosobowe..dodatkowo jedna mala klitka przystosowana w razie "korkow"na porodowce.Z tej przyczyny,ze Oni nie przewiduja porodow w szpitalach , wiec i nie "rozrastali" sie w tym kierunku.

      Tak to wyglada mniej wiecej w Holandii...nie jest tak rozowo jak sie slyszy.

      Ja rodzilam tu 2 razy, za kazdym razem ponad 2 godziny od wyparcia malego bylam juz w domu. Dziecko przed wypisem jest ogladane przez lekarza dzieciecego...matke ginekolog sie pyta "Jak sie pani czuje?, zaraz polozna przyniesie wypis" i tyle...

      Fakt,ze juz tego samego dnia przychodzi do domu na mniej wiecej 2-3 godz (zalezy od pakietu jaki wybralas)polozna srodowiskowa i to trwa 7 dni ...

      Jak ktos ma troche rozumu,wazne dla niego jest dobro dziecka i Jego zdrowie, rowniez swoje zdrowie to nie zdecyduje sie nigdy na porod domowy...co innego jak on Nas zaskoczy i nie ma kiedy jechac do szpitala..ale takie rzeczy moga tez sie zdarzyc w lesie, na autostradzie czy w supermarkecie...



      • seidhee Re: statystyki polskich porodów domowych 24.10.12, 20:15
        To ciekawe, co piszesz (tzn. o systemie finansowania).
        Natomiast i tak śmiertelność okołoporodowa noworodków w NL jest znacząco niższa niż w PL, a kobiet podobna, więc to chyba nie ma szczególnego związku z porodami domowymi.
        Tak czy inaczej, w PL nikt nikogo nie zmusza i nie namawia do rodzenia w domu.
    • ozalla Re: statystyki polskich porodów domowych 28.10.12, 09:57
      Poród domowy to moje marzenie, bo bardzo zźle się czuję w szpitalach, chyba trauma z dzieciństwa, kiedy byłam przez dwa miesiące w szpitalu po powikłaniach po grypie... Ale będę rodzić przez cc, ze wskazań, mam nadzieję, że będzie ok smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja