Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie!

06.07.04, 13:50
Witam dziewczyny i bardzo proszę o Wasze doświadczenia i poradę. Otóż lekarz
zaproponował mi badanie krwi zwane "potrójnym", które może wykazać wady cewy
nerwowej (rozszczep kęgosłupa, zespół Downa). No i zastanawiam się nad jego
wykonaniem. Jak wiecie dla dzidzi robi się wszystko. Jednak badanie to
kosztuje 650zł (W-wa). Powiedzcie, czy naprawdę jest ono niezbędne i czy tych
wad nie można wykryć jakoś inaczej (czytaj: trochę taniej). Dodam, że od
początku, a nawet wcześniej biorę kwas foliowy. Aha, no i mam 33 lata i jest
to pierwsza ciąża (15 tydz.). Czekam na informacie od Was i pozdrwiam!
    • ewula_p Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 06.07.04, 13:59
      Witaj,
      Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy, to żebys się zastanowiła czy chcesz
      wiedzieć wcześniej o ewentualnych wadach dziecka, jeśli tak, to dlaczego, czy
      to coś zmieni? Nie jestem do końca pewna, co do badań na zespół Downa, ale
      rozszczep kręgosłupa to widać na USG, tylko nie wiem, od którego tyg. Na USG
      widać też wodogłowie, ale tez nie wiem od którego tyg.
      Moim zdaniem, jeśli w rodzinie nie macie przypadków chorób, czy wad
      genetycznych, to można sobie podarować badania, chyba, że bierzesz pod uwagę
      usunięcie chorego płodu.
      Pozdrawiam, życzą zdrowia i trzymam kciuki. Napewno wszystko będzie ok.
      Ewa

      Oto moja Niunia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13592985
      • bebewawa Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 06.07.04, 14:07
        Zgadzam się z poprzedniczką, zależy czy naprawdę chcesz to wiedzieć, czy jak
        już dowiesz się ze dzidzia ma wady to ją usuniesz? Ja też miałam takie dylematy
        robić czy nie robić testu PAPPA, i nie zrobiłam bo gdyby wyszło że coś jest nie
        tak to nie byłabym w stanie usunąć ciąży a martwiłabym się przez całe 9
        miesięcy. Na USG pomiędzy 12-14tygodniem ciąży bada się tzw. przezierność
        karkową która jest wskaźnikiem chorób genetycznych szczególnie Downa. I na
        pewno nie jest to takie kosztowne badanie. Ale decyzja należy do Ciebie.
        Niektórzy wolą wiedzieć i wtedy podjąć decyzje. (Poza tym żadne z tych badań
        nie da Tobie 100% pewności, zawsze jest margines błędu).
        Pozdrowionka i dużo zdrówka na pewno wszystko będzie OK.
        Magda i Ignaś (28tyg.)
    • bima5 Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 06.07.04, 14:16
      Moim zdaniem nie ma sensu robić takich badań. Co to da? pamiętaj że lekarze też
      sie mylą i mogą Ci powiedziec rzeczy które Cie przerażą .A 650 zł piechotą nie
      chodzi, moim zdaniem jest to po prostu chęć wyłudzenia kasy. Daj sobie spokój,
      dbaj o siebie i myśl pozytywnie, a na pewno wszystko będzie dobrze. Zresztą co
      ma byc to będzie i nie da rady tego przeskoczyć
      • esseana Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 15.07.04, 15:45
        Witaj Urszulko,

        Jeżeli twój lakarz prowadzący doradza ci takie badanie niech cie skieruje to
        panstwojej placówki i taki test zostaje refundowany przez NFZ.
        Do tego tesu musi istniec ryzyko aby bylo wykonane np. wiek lub przyjmowne leki.
        Ja mialam wykonany taki test w 14 tyg.ciazy. Wszystko wyszlo oki co mnie
        uspokiło, bo bralam lekki ktore mogly wplynac mojego "motylka"

        Pozdrawaiam.
        esseana&'motylek" 19tydz.ciaz.
    • le_lutki Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 06.07.04, 14:32
      Hej!
      We Francji wszystkie mamy powyzej trzydziestki (zwlaszcza jesli to pierwsza
      ciaza) sa poddawane temu testowi obowiazkowo (no ale nie placi sie za niego z
      wlasnej kieszeni). Mamom przed trzydziestka proponuje sie go tylko w
      przypadkach uzasadnionych (np przypadki chorob genetycznych w rodzinie). W
      kazdym przypadku matka moze odmowic ale podpisuje oswiadczenie, ze na wlasne
      zyczenie. My zrobilismy, zeby sie ewentualnie przygotowac na rozne opcje
      (mielismy powody do obaw).
      Teraz tak: potrojny test wskazuje jedynie PRAWDOPODOBIENSTWO wystapienia takiej
      choroby genetycznej jak zespol Downa, a nie, ze dziecko ma ja faktycznie. Jesli
      na podstawie testu prawdopodobienstwo wynosi 1 do 205 lub mniej to dostaje sie
      skierowanie na amniopunkcje, ktora juz scislej okresla ewentualne wady, albo je
      wyklucza. Mozesz miec spore prawdopodobienstwo, ale amniopunkcja moze wykazac,
      ze dziecko jest jednak zdrowe. Tak, ze sens ma to wtedy, jesli sie przeprowadzi
      caly "lancuch" badan. Test daje tylko ogolne pojecie, niekoniecznie Cie uspokoi.
      Tak, ze zastanow sie czy warto, czy macie jakies przypadki chorob w rodzinie.
      Pozdrawiam
      • piastka Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 06.07.04, 15:53
        Straszna cena; może dotyczy większego zakresu badań, niż tylko test potrójny. W
        Gdyni koszt takiego badania to ok. 100 zł. Ponadto wyniki tych testów mogą być
        bardzo mylące. Lepiej zrobić dobre USG genetyczne.
    • magda744 Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 06.07.04, 16:16
      ja robilam takie badanie - rutynowe dla kazdej przyszlej mamy - kiedy wyszlo
      pozytywne bylam przerazona, lekarz oczywiscie zaproponowal dalsze badania -
      odmowilam ze wzgledu na ryzyko poronienia.... pozniej przeczytalam wszystko co
      dostepne nt tych badan - i prawda jest taka ze one daja wynik ktory jest
      wiarygodny 50% - czyli prawda albo falsz po rowno... czyli pozytywny wynik o
      niczym nie swiadczy, negatywny rowniez o niczym - i tak nic nie wiadomo - wiec
      po co robic!.... tylko niepotrzebne nerwy w przypadku pozytywnego wyniku.... w
      mojej sutuacji: wynik byl pozytywny - dziecko idealnie zdrowesmile))))))
      przy kolejnej ciazy tego badania bym juz nie robila... szkoda nerwow
    • maaaluszek Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 14.07.04, 22:21
      czesc dziewczyny! a ja mam 27 lat i dostalam skierowanie od mojej ginki na to badanie...pytalam czy to standard...powiedziala ze tak w pewnym wieku...nie
      wiedzialam ze 27 to ten wiek...no ale czytam wasze wypowiedzi i juz nie wiem co mam robic...czy to naprawde normalne.???.powiem ze robilam usg i fald karkowy
      wyzedl 0...wiec niby Ok...wiec czemu??? zaczynam sie juz martwic na calego...
      pozdrawiam
      Magda
      • bietka2 Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 14.07.04, 23:07
        Moja gin powiedziala, zeby darowac sobie to badanie , bo jak pisaly juz powyzej
        dziewczyny nie jest ono do konca wiarygodne i lepiej zrobic sobie porzadne usg.
        Powiedziala mi, ze w przypadku jakichkolwiek podejrzen kieruje na amnipunkcje,
        ktora jest znacznie dokladniejsza.

        Moja znajoma bedac w I pierwszej ciazy miala robiony test potrojny (32 l - USA)
        i wyszedl pozytywny w kierunku zespolu Downa, nie chciala robic amniopunkcji ze
        wzgledu na ryzyko poronienia (wprawila tam tym wszystkich w oslupienie, ze
        decyduje sie urodzic dziecko z zespolem D) i urodzila zdrowego chlopczyka.
        A wady cewy nerwowej (te ktore maja znaczenie) zawsze wychodza na usg.
        Pozdr.
    • hania11 Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 15.07.04, 14:45
      Ja mialam dwa tygodnie robiony taki test, nazywa sie "testem potrojnym" i robiony jest miedzy 14-16 tygodniem ciazy. Test ten zalicza sie do tzw. badan prenatalnych. To badanie z tego co wiem wykonuje sie prywatnie, wiec trzeba za nie zaplacic, ja placilam za nie w Zabrzu (bo nie wszedzie je wykonuja)65 zlotych, a nie 650 (moze to nieporozumienie).Znalazlam "fachowa" strone poswiecona takim badaniom oto adres: free.med.pl/badania prenatalne
      Po obczytaniu sie na tej stronie troche sie uspokoilam. Nie taki diabel straszny jak go maluja
      • justyhna Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 15.07.04, 14:55
        Haniu! a gdzie w Zabrzu robilas to badanie? jesli mozna wiedziec?
        tez jestem z Zabrzasmile 7 t.c.smile tez mnie ono czeka ale za jakis czas dopiero
        pozdrawiam justyna
        • hania11 Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 15.07.04, 16:19
          justyhna napisała:

          > Haniu! a gdzie w Zabrzu robilas to badanie? jesli mozna wiedziec?
          > tez jestem z Zabrzasmile 7 t.c.smile tez mnie ono czeka ale za jakis czas dopiero
          > pozdrawiam justyna

          Podaje adres, to nie tajemnica, bo jest ono odplatne ( 70 zlotych )
          ul. De Goulla 67/1
          tel. 032- 2716681
          mozna zadzwonic i umowic sie telefonicznie. Tylko ja strasznie dlugo czekalam na wyniki bo normalnie czeka sie tydzien, ale ze jestem spoza Zabrza przysla mi je poczta i czekam juz ponad dwa tygodnie. Co prawda pani przez telefon powiedziala mi, ze jest OK, ale dobrze by bylo samemu przekonac sie czarno na bialym.
          A USG genetyczne to, ktore robi sie miedzy 11-14 tyg. robilam w Lodzi prywatnie. Polecam to USG, jest dokladne i uwazam, ze warto je zrobic, jesli tylko sa jakies powody do niepokoju.
          ul. Radwanska1
          tel. 6362054
          to jest prywatna przychodnia i to USG kosztuje tam 120 zlotych.
      • happymay Re: dobre usg 15.07.04, 15:04
        dziewczyny, piszecie tu o "porzadnym usg". Bardzo chetnie chcialabym namiar na takie usg i
        dobrego fachowca. Moja kolezanka polecila mi dr Osobke-Morawskiego (przyjmuje na
        Narbutta prywatnie), ona i jej inne kolezanki na podstwie opini innych lekarzy twierdza ,ze
        jego usg jest niepodwazalne.
        Mozecie mi cos wiecej o tych usg powiedziec.
        Jestem w 5tc, pracuje z chorymi umyslowo dzieci ( w tym z Zesp.Downa) i panicznie sie
        boje!!! maz sie wscieka ze to myslenie zyczeniowe i mam wreszcie wziac sie w garsc, ale to
        jest sielniejsze ode mnie. Wiem, ze chore dziecko to loteria, zdarza sie i mlodym i starszym
        rodzicom, nie ma reguly...
        • urszulka10 Re: dobre usg 15.07.04, 15:24
          W Warszawie sławnym specjalistą od "porządnego" USG jest dr Roszkowski. Z tego,
          co wiem robi bardzo dokładne pomiary, obserwacje. Oczywiście, wtedy, kiedy
          dzidzia jest już duża. Kiedy zadzwoniłam do gabinetu, powiedziano mi, że
          najlepiej zrobic te badania w 22 tygodniu. Jeszcze na nie czekam. Dużo na forum
          czytałam o doktorze, dlatego kiedy wrzucisz w wyszukiwarkę nazwisko, to
          znajdziesz lekturę. Dziewczyny, które były u niego dają ciekawe uwagi i
          porady. Takie USG kosztuje 250 zł. Namiary do gabinetu prześlę Ci na priva.
          Pozdrawiam. Ula
    • aurelia70 Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 15.07.04, 16:17
      Przede wszystkim test potrójny wykazuje nie chorobę, ale prawdopodobieństwo jej
      wystąpienia. Przy wysokim zaleca się dalsze badania, np. amniopunkcję. Nie daj
      się zwieść demagogicznym pytaniom dziewczyn (widziałam takie na początku wątku)
      pt: co zrobisz jak dziecko będzie chore? Usuniesz? I inne tego typu dramatyczne
      rozterki. Najważniejsze, że się uspokoisz, a jeśli wyniki wykażą wysokie
      prawdoopodobieństwo, pójdziesz do lekarza-genetyka i z nim ustalisz czy dalsze
      badania są potrzebne czy nie. Wysokie prawdopodobiweństwo to jeszcze nie
      choroba.
      Jeśli natomiast badania, np. amniopunkcja wykażą chorobę, to nie znaczy, że
      masz nakaz aborcji. To znaczy, że możesz się zastanowić, będziesz przede
      wszystkim WIEDZIEĆ, będziesz miała szansę leczyć dziecko jeszcze w Twoim
      brzuszku, od razu po porodzie zapewnić mu fachową opiekę i przede wszystkim
      będziesz miała czas, żebyś Ty i Twoja rodzina przygotowali się.
      Stosująca tą samą logikę, nie powinno się robić USG, bo anuż pokaże poważną
      wadę i co? Trzeba będzie, kurcze usunąć, tak? Bzdura. Wszyscy robią USG, liczą
      rączki, paluszki i nerki.
      Sama jestem po teście potrójnym, po amnoipunkcji, czekam na wyniki, ale jestem
      przekonana, że dobrze zrobiłam i nie zamierzam usuwać, ale chcę wiedzieć, żeby -
      jakby co - móc pomóc.
      Pozdrawiam i życzę mądrych decyzji.
      • maaaluszek Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 15.07.04, 23:33
        czesc!zgadzam sie z toba...wczoraj jak poczytalam te pierwsze listy to sie
        zalamalam i nie spalam pol nocy ale dzisiaj stwierdzilam ze zrobie to badanie
        bo przeciez w koncu identycznie chodzilam na USG w idealnym dniu zbadania
        przeziernosci faldu karkowego...i tez teorytycznie moglabym sie zastanawiac co
        zrobie jesli...a jednak poszlam , zrobilam i bylo OK..czemus to sluzy...teraz
        tez pojde i sprawdze...zakladam ze wszystko jest OK bo nie mam podstaw do tego
        zeby sie czegos obawiac ale wole to wiedziec skoro moge...w gdansku test
        kosztuje 176 zl z tym ze ja mam go zrobic na poczatku 20 tc...OK...pojde i bede
        miala to za soba jak kazde kolejne USG ktorego moznaby sie obawiac ze cos sie
        na nim zlego zobaczy...brawo za racjonalne podejscie do sprawy
        i dzieki wielkie

        Magda
    • hania11 Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 15.07.04, 16:26
      Podaje adres, to nie tajemnica, bo jest ono odplatne ( 70 zlotych )
      ul. De Goulla 67/1
      tel. 032- 2716681
      mozna zadzwonic i umowic sie telefonicznie. Tylko ja strasznie dlugo czekalam na wyniki bo normalnie czeka sie tydzien, ale ze jestem spoza Zabrza przysla mi je poczta i czekam juz ponad dwa tygodnie. Co prawda pani przez telefon powiedziala mi, ze jest OK, ale dobrze by bylo samemu przekonac sie czarno na bialym.
      A USG genetyczne to, ktore robi sie miedzy 11-14 tyg. robilam w Lodzi prywatnie. Polecam to USG, jest dokladne i uwazam, ze warto je zrobic, jesli tylko sa jakies powody do niepokoju.
      ul. Radwanska1
      tel. 6362054
      to jest prywatna przychodnia i to USG kosztuje tam 120 zlotych.
    • aurelia70 Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 15.07.04, 17:09
      A, jeszcze jedno. Test potrójny robiłam w przychodni Prenagen w Łodzi, mimo że
      jestem z Warszawy. Kosztuje 240 zł, przysyłają bibułkę, na którą trzeba
      nakropić troszkę krwi, wysłać razem z potwierdzeniem wpłaty i po tygodniu
      przysyłają wynik. Miałam wątpliwości, zadzowniłam do Pana i wszystko bardzo
      miło wyjaśnił. Polecam
      • k1w0 Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 16.07.04, 15:03
        Zdecydowanie zgadzam się z Tobą i też potwierdzam, że badania krwi najlepiej
        zrobić w łodzi.
        Każde USG jest badaniem prenatalnym, a jakoś nikt nie zastanawia się nad
        robieniem go .....

        A teraz kilka informacji :
        1. To nieprawda, że dzieci z wadami genetycznymi rodzą głównie kobiety po 35
        roku życia. W Polsce ok. 70% dzieci z wadami genetycznymi rodzą matki, które
        nie skończyły 30 lat !
        2. To nieprawda, że głownym powodem wykonywania dodatkowych badań prenatalnych
        powinien być wiek kobiety. Najnowsze badania dowodzą, że o wiele poważniejszymi
        przesłankami do takich badań są przebyte poronienia i konieczność
        podtrzymywania wczesnej ciąży.
        3. Nieinwazyjne badania prenatalne - USG i badania krwi powinny być wykonywane
        standardowo u wszystkich ciężarnych bez względu na wiek (tak robi mój lekarz),
        ale niestety naszego kochanego państwa na to nie stać. W Polsce wykonuje się
        rocznie 3000 badań prenatalnych (nie licząc USG). Aby można było skorzystać z
        materiału porównawczego potrzebnych jest 100000 wyników, czyli polski materiał
        porównawczy będziemy mieć za ...... 30 lat !
        4. Od kilku lat z wielkim powodzeniem stosuje się test PAPP-A zamiast testu
        potrójnego. Test ten charakteryzuje się dużo wyższą spójnością, czułością ( ok.
        90% a z pomiarem NT 95%) i bardzo niewielkim odsetkiem wyników fałszywie
        pozytywnych. Dlatego zaleca się stosowanie testu PAPP-A zamiast testu
        potrójnego, o ile oczywiście wiek ciąży na to pozwala (test PAPP-A wykonuje się
        wcześniej niż test potrójny).
        5. Zaleca się wykonywanie testów prenatalnych TYLKO w wyspecjalizowanych do
        tego laboratoriach. Badania prenatalne nie mogą być wykonywane "przy okazji"
        badań moczu i morfologii ... muszą być interpretowane przez fachowców w tej
        dziedzinie.

        Uff to tyle podstawowych informacji.

        Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne mamusie

        Ania i Kasia i październikowa panienka
    • olagruca Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 16.07.04, 15:12
      Moim zdaniem robienie takiego testu to narazanie sie na niepotrzebny stres,
      zwlaszcza ze jest obciazony duzym bledem. jesli wyniki beda podejrzane, to i
      tak skieruja cie na aminopunkcje...takie badania warto robic, jesli ktos nie
      chce chorego dziecka i w zwiazku z tym gotowy jest na pewne decyzje...z drugiej
      strony nawet najlepsze badania nie zagwarantuja malenstwu zdrowia.
      ja na oczatku ciazy chcialam robic wszytsko, ale z czasem doszlam do wniosku,
      ze trzeba poddac sie losowi, i duzo usmiechac, wtedy powinno byc ok. pozdrawiam.
      • azdort Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 16.07.04, 16:25
        Nie zgodzilabym sie z tym, ze badania prenatlne warto robic tylko wowczas
        jezeli w przypadku wykrycia wady jest sie zdecydowanym na aborcje. Test
        potrojny odradzalam za to ze wzgledu na to, ze jest jego wynik jest obciazony
        duzym bledem. Dlatego w razie niejednoznacznych wynikow usg najlepiej zrobic
        aminopunkcje. A poco, poto poco robi, zie tez usg, np dlatego, ze pewne wady
        leczone moga byc juz w okresie prenatalnym, badz tez dziecko moze wymagac
        natychmiastowej operacji zaraz po urodzeniu.
        poza tm moim zdaniem lepiej wiedziec najgorsze niz cala ciaze zyc w stresie (a
        czesc dziewczyn moze mmiec podstawy sadzic, ze cos moze byc nie tak, nie tylko
        ze wzgledu na wiek).
    • martaaaa Re: Badanie krwi - tzw. "potrójne" - poradźcie! 10.08.04, 20:26
      Test potrójny jest starym i mało dokładnym badaniem. Dokładniuejsze i wczesniej
      wykonywany jest test PAPP-A z pomiarem NT i kości nosowej. Małam takie badanie
      zrobione w Łodzi w 13 tyg. ciąży w zeszlym roku, u doktora Lecha Dudarewicza i
      byłam bardzo zadowolona. Wcześniej inny doktor wystraszyl mnie, ze u mojej
      Malej jest zwiekszona przeziernosc karkowa (NT) i zalecil amniopunkcje u siebie
      w szpitalu (w tym, w którym ciagle umieraja dzieci na infekcje). Trafilam do
      Dudarewicza przez polecenie mojej przyjaciolki, ktora go bardzo chwalila i moge
      powiedziec, ze nie przesadzala. Dokladnie obejrzal Malutka, pokazal mi Jej
      paluszki, nos, oczy, zgadl plec (ale powiedzial, ze to "tylko" na 90%.
      Powiedzial ze NT jest prawidlowe i ze widac kosc nosowa, ale poniewa ja sie
      denerwowalam to jeszcze pobral mi krew na test PAPP-A, w ktorym wyszlo ryzyko
      urodzenia dziecka z zespolem Downa 1 na 10000. Bylam u niego potem jeszcze w 20
      tygodniu, zeby zobaczyc serudszko i mozg. Zaszokowalo mnie, ze nawet widac bylo
      usta malutkiej i powiedzial mi, ze na pewno nie ma rozszczepu wargi! Z calego
      serca go polecam, wiem ze ma mnostwo pacjentek i trzeba sie do niego zapisac.
      wszystkie informacje znajdziesz na www.genetyka.hg.pl to jego stona.
      Pozdrawiam. Marta z malutka Ola
Pełna wersja