gosia25
06.07.04, 18:09
Prosze o pomoc i sugestie. 7 lat temu zostałam poddana operacji skoliozy
piersiowo lędzwiowej. zabieg został wykonany metodą CD- teraz mam sobie
przykręcone dokręgosłupa pręty platynowe, ale dzięki nim być może jeszcze
zyję. Nie jestem stara osobą, powiedziałabym raczej, że życie dopiero przede
mną...ja jednak..mam już dość kalkulacji, problemów, bycia inną...te moje
rozterki przeniosły się osoatnio na kwestię macierzyństwa. panicznie boję się
zajść w ciążę. Nie wiem, jak donoszę w sobie dziecko, mając tak duże
obciążenie na kręgosłup, boję się także znieczulenia i całego cesarskiego
cięcia ( wiem na 100% , że będę miała cesarkę, gdy przyjdzie co do czego)
Boję się kolejny raz być zdana Mi się już naprawdę nie chce żyć..codziennie
analizuję ten problem, i odwlekam...decyzję o poczęciu potomka