rosita.s
09.07.04, 10:33
Dziewczyny, jeszcze trochę, a nikt ze mną nie wytrzyma. Z byle powodu
wybucham, od razu krew we mnie wre, sama się dziwę jak to możliwe, zawsze
przecież byłam oazą spokoju... Kończymy właśnie trzeci miesiąc, a co to
będzie za pół roku? Najgorsze jest, że w pracy, gdzie nikt jeszcze nie wie o
mojej ciąży, też mi się zdarzają wybuchy. Obawiam się, że wkrótce uznają mnie
za wariatkę. Poza tym martwię się, że dzidzia będzie nerwowa. Czy znacie
jakiś sposób na wyciszenie się?