Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronienie

04.12.12, 10:42
Zblizaja sie Swieta i mam dylemat. Chcialabym pojechac do rodziny ale bede wtedy w 9tym tygodniu ciazy. W zaleznosci czy pojade do Mamy czy do siostry mam opcje:
a) pociag 9h w kazda strone
b) pociag 20h + auto 12h + auto 8-10h
c) pociag + samolot
d) samoloty

Poprzednia ciaze poronilam w 5tym tygodniu. W trakcie lotu mialam dziwne cisnienie w brzuchu i pod koniec lotu zaczelo sie krwawienie.
Wiec rozumiecie, ze mam stracha i nie wiem co robic.

Czy ktoras z Was poronila po krotkim-max 4godzinnym locie lub dlugiej podrozy pociagiem lub smochodem? Albo slyszala o takiej wiargodnej sytuacji?
Obecnie rozazam dluga podroz pociagiem / autem.
    • amyszka07 Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 11:08
      Na Twoim miejscu siedziałabym w domu. Serio. Też poroniłam 2 lata temu i od razu pojawiły się myśli - gdybym nie podróżowała to... U mnie był to samochód po 10 h w jedną stronę, podróżowałam wyłącznie jako pasażerka. Niestety nie ma pewności, że gdy siedzi się na 4 literach w domu, to nic się nie stanie. Odpowiadając na Twoje pytanie - tak, znam takie kobiety, które poroniły po 1,5 godzinnym locie ,z tym, że uwaga jak wyżej. Wychodzę z założenia, że chcę bezpiecznie donosić ciążę, a potem się jeszcze w życiu napodróżujęsmile Oczywiście każda ma inne doświadczenie, więc z góry uprzedzam, że nie zamierzam wchodzić tutaj w różne spory Moja sąsiadka do 8 miesiąca dojeżdżała rowerem do pracy 20 km niezależnie od pogody, inna nie odpuściła jazdy konnej i nic im się nie stało, dzieciom również.
    • princesswhitewolf Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 11:18
      tak od 14 tygodnia ciazy a) pociag 9h w kazda strone bedzie ok.

      Wczesniej nie radze... zwlaszcza samolote
    • jess_day Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 11:19
      chyba sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie... ja bym nie ryzykowała skoro pierwsze dziecko poroniłaś. dbaj o tą ciąże i chuchaj na zimne przez pierwsze 3 miesiące. najlepiej żeby mama lub siostra przyjechały do ciebie, a jak nie to opcja pociągi samochody wchodzi w grę, ale wybierz tą najkrótszą.
    • florka72 Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 11:28


      ja nie należę do panikujących, ale na Twoim miejscu nie miałabym jednak żadnego dylematu i nie ruszała się z domu.
      święta będą i za rok. lepiej odpocząć u siebie, niż w imię tradycji czegoś żałować (zwłaszcza, że zaliczyłaś już jedną stratę).
    • nini6 Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 11:54
      W 7 tc leciałam samolotem na wakacje - 2x po 2 h.
      Po powrocie okazało się, że ciąża obumarła.
      Nie wiem, czy to poronienie miało jakiś związek z lataniem, ale być może tak.
    • ellena Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 11:59
      Czy podróż ok. 2,5 godzinna samochodem może być szkodliwa? Jak sądzicie?
      • magdalenna1986 Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 12:05
        Myślę, że 2,5 godzinna podróż samochodem nie będzie szkodliwa, ale decyzję musisz podjąć sama. Jak już ktoś wyżej pisał różne są przypadki - jednemu może szkodzić innemu nie. Wszystko zależy od tego jak się czujesz. Ja w początkowym okresie ciąży dużo jeździłam pociągiem, często 1,5 h stojąc w tłoku i dałam radę, ale każdy jest inny i inaczej reaguje na zmęczenie.
    • alfabetta Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 12:00
      Biorąc pod uwage wcześniejsze doświadczenia, na Twoim miejscu nie ruszałabym się z domu. Jeśli zdaży się, że poronisz leżąc w domu na kanapie to nie będziesz miała sobie nic do zarzucenia. A tak to wyrzuty sumienia Cię zjedzą. Bolesne, ale prawdziwe.
      • alfabetta Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 12:08
        PS. Autorka wątku to jest przypadek szczególny. Większość kobiet dobrze znosi podróże. Dziewczyny, ja 3h codziennie spędzam w aucie dojeżdżając do pracy, jestem w 5 miesiącu i czuję się normalnie. W poprzedniej ciąży chyba z 14 razy leciałam samolotem, w pierwszym i drugim trymestrze. Lekarze nie widzieli przeciwskazań. Jeśli wszystko z ciążą jest ok to się jej nie straci "tak po prostu".
    • anastezja22 Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 14:08
      ja wybrałam się w 22 tygodniu ze szczecina do zakopanego. Skończyło się krwawieniem i wylądowałam w szpitalu na podtrzymaniu. A nie miałam ciazy zagrożonej i czułam się świetnie. Dostałam ostry opiernicz od ginekolog i położnych (całkowicie zasłużony- pozdrawiam Wszystkie kochane Panie z oddziału ginekologicznego), że w ciąży siedzi się w domu na tyłku, a nie urządza dalekie podróże. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, Młody chrapie smacznie obok mnie. A Ty nie ryzyku ! Zwłaszcza że raz juz poroniłaś, nie wiem nad czym się zastanawiasz. Dla mnie nie byłoby takiej możliwości w żadnym wypadku. Jeśli oczywiście zależy Ci na Dziecku. Ja chyba zwariowałabym gdybym wtedy poroniła. Moze nic się nie stanie-super. A jak się stanie to już będzie za późno, moim zdaniem to wieeelka loteria.
      • florka72 Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 14:19

        tu bym nie przesadzała.
        w 18 tygodniu pojechałam sobie z Wawy w Bieszczady. ze dzieckiem tylko. sama - prowadziłam te paręset km.
        potem, w jakimś 25 tygodniu, pojechałam sobie również sama, z dzieckiem, nad morze.
        tak się poukładało, że mąż nie mógł mieć urlopu, a ja nie chciałam siedzieć w mieście.
        ale czy 5 miesiąc to ciąża już solidnie "osadzona". co innego, niż początki.

        dodam też, że 6 lat temu w pierszej ciąży, w 12 tygodniu, pojechaliśmy z Wawy na Lazurowe Wybrzeże, na 10 dni. autem. nic się nie stało. ale nie było niebezpieczeństwa, że się stanie.

        zatem hasła, że "ciąża to siedzenie na dupie" są przegięte. wszystko dla ludzi, byle rozsądnie.
        • anastezja22 Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 14:24
          podkreslam że autorka już poroniła..po podrózy właśnie...
          • 18lipcowa3 Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 15:18
            anastezja22 napisała:

            > podkreslam że autorka już poroniła..po podrózy właśnie...



            tak i w 5 tygodniu czyli naprawde to i tak mogla poronic
            podroz mogla nie miec nic do tego
            kobiety czesto w 5 tyg jeszcze nie wiedza ze sa w ciazy
            podrozuja, uprawiaja sporty, tanczą, piją i nie tracą ciąż
    • chyba.ze Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 15:35
      Fakt poronienia nie ma nic wspólnego z podróżowaniem, u Ciebie była to raczej przypadkowa zbieżność- gdybyś w tamtym fatalnym momencie jadła pomidory, łączyłabyś to z pomidorami.
      Żyj normalnie.
    • reewa Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 16:02
      Nie tylko każda kobieta jest inna ale każda ciąża jest inna. To już zależy od tego jak Ty się czujesz,jak znosisz ciążę i co na to Twój lekarz...Moje ciąże (to jest trzecia) są wysokiego ryzyka i ja zostałabym w domu...Najlepiej przemyśl wszystkie "za" i "przeciw", pogadaj z lekarzem co on o tym sądzi i podejmij decyzję...
      Pozdrawiam
      • pelagia_pela Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 16:35
        Latalam cale ciaze dwie. W drugiej ciazy targajac w nosidle pierwsze dziecko, ktore pozno zaczelo chodzic. Latalam w 5 tyg az do 32 tyg. i nic. Uwazam, ze samolot nie ma nic do poronienia, ale...tutaj wg mnie chodzi o to, ze jesli cos sie stanie (poronienia sa z roznych powodow) to autorka postu nie bedzie miala sobie nic do zarzucenia. Ja bym pewnie pojechala, ale ja sie nad soba w ciazy nie rozczulalam i mowienie, ze w ciazy siedzi sie na tylku jest smieszne. Mieszkam w kraju gdzie chodzi sie do pracy w ciazy wiec to juz wyklucza lezenie plackiem.
        • chyba.ze Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 17:44
          pelagia_pela napisała:

          Mieszkam
          > w kraju gdzie chodzi sie do pracy w ciazy wiec to juz wyklucza lezenie plackiem

          Na bank tym krajem musi być nic innego jak tylko UK wink
          • pelagia_pela Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 17:56
            Pisalam bez oceniania, no nie poleze sobie i juz choc chetnie bym poleniuchwala wiec rady jak wyzej w tym watku nie nadaja sie dla wszystkich i jakos ciaze donosilam cudem smile
          • princesswhitewolf Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 05.12.12, 08:41
            Na bank tym krajem musi być nic innego jak tylko UK

            w UK tez istnieja zwolnienia i mozliwosci reorganizacji pracy. Ja pracuje z domu z kompa od polowy 6 miesiaca
            • alfabetta Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 05.12.12, 10:31
              nie tylko UK, także cała skandynawia pracuje w ciąży...
            • pelagia_pela Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 05.12.12, 10:49
              > w UK tez istnieja zwolnienia i mozliwosci reorganizacji pracy. Ja pracuje z dom
              > u z kompa od polowy 6 miesiaca

              No niestety nie u kazdego. Male firmy placa kilka dni 100% pensji,a poziej zasilek chorobowy a na prae z domu szans nie mam.
    • mary_an Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 18:15
      Konsultowalam sie z kilkoma lekarzami i kazdy mowi, ze mozna podrozowac do woli i ze nie ma to zadnego wplywu. Przez pierwsze 3 miesiace moze nastapic samoistne poronienie i tez nic nie mozna poradzic - podrozowanie i styl zycia nie ma nic do tego. Mnostwo jest matek pijaczek, narkomanek, albo takich co ciezko pracuja w polu i wszystko jest ok - moj lekarz i inni lekarze mowili, ze moge latac samolotem ile chce, tylko ze potem moze byc na dlugich trasach zwyczajnie niewygodnie. Jedna jako przyklad podawala pacjentke, ktora przez calutka ciaze co weekend latala do domu do rodzicow, bo studiowala za granica - dzieciak zdrowy, wszystko ok.

      Moze najlepiej zapytaj swojego lekarza, ale ja bym nie laczyla poronienia z lotem samolotem - poronienie nastepuje w momencie, kiedy plod sie zle wyksztalcil, bo mial np. cos nie tak z genami/mial inna wade. Lot nic tu nie zmienia.
    • lidek0 Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 18:50
      Nigdy nie masz pewności dlaczego poroniłaś, dlatego, żebyś kolejnym razem nie miała sobie nic do zarzucenia siedź w domu. Jedne święta Cię nie zbawią tym bardziej, że każda podróż jest dość długa, nie masz pewności czy nie poczujesz się na tyle źle, że będziesz chciała się położyć co w samochodzie czy pociągu jest dość trudne. Ja w każdym razie i bez konsultacji z lekarzem nie miałabym wątpliwości co do pozostania w domu. A rodzina nie ma sznasy odwiedzenia Ciebie? No i w samolocie są przeciążenia.
    • cieciorkazworka Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 22:12
      Nie ruszylam bym sie z domu na twoim miejscu. Moze zorganizuj swieta u siebie?
    • paul_ina Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 04.12.12, 23:27
      Ja bym zorganizowała sobie Święta w domu.

      W pierwszej (22 tc ) i drugiej ciąży (27 tc) latałam samolotem do Londynu i nic się nie stało, ale to drugi "lajtowy" trymestr i za każdym razem przed lotem badał mnie lekarz. W 1. i 3. trymestrze siedziałam w domu.

      Właśnie dziś podjęłam decyzję, że będąc w 32. tc Święta u Rodziców (550 km samochodem) zamieniam na Święta u Teściów (100 km). Tęsknię za Rodzicami, ale najbardziej na świecie zależy mi na zdrowiu i samopoczuciu synka.
      • 19b3atka90 Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 05.12.12, 09:32
        ja po 2 poronieniach, w 3 ciazy w 6t ciazy jechalam pociagiem 8h, nawet wtedy nie pomyslalam ze moze to miec jakis zly wplyw na ciaze
    • ashraf Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 05.12.12, 09:52
      Ja podrozowalam samolotem (2 czy 3 h w jedna strone) na przelomie 2 i 3 mies., ciaza byla zagrozona, ale przyczyna nie byla zalezna od latania czy siedzenia na d...e w domu. Lekarka kazala leciec na wakacje i normalnie zyc, powiedziala, ze poronic moge i tak. Potem zagrozenie zniklo, ciaza wzorowa, w 5 mies. bylam 2 tyg w Meksyku, lot ponad 10 h w jedna strone + pociag, wycieczki na miejscu, plywanie w cenotach itd. WSZYSTKO za zgoda i po konsultacji z lekarzami - wczesniej w Szwajcarii i na miejscu w Meksyku. Bez najmniejszych komplikacji. U nas lekarze uwazaja, ze w prawidlowej ciazy u zdrowej kobiety nie ma przeciwskazan do latania (nawet dlugiego), czy podrozowania, trzeba sie tylko dobrze przygotowac (zastrzyk przeciwzakrzepowy itd.). Wyjatek stanowia wysokie gory (w tym nasze Zakopane), nurkowanie i inne znaczne zmiany cisnien oraz kraje z regionu zagrozonego malaria.
      ALE na Twoim miejscu byc moze zostalabym w domu, bo w ciazy jest sie nie tylko brzuchem, ale i glowa, stres nie sluzy dziecku, szczegolnie w tak wczesnej ciazy. Jezeli masz sie denerwowac i stresowac, odpusc!! Zawsze mozesz jeszcze pojechac do domu na Wielkanoc smile
    • rulsanka Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 05.12.12, 12:40
      W 5 tc to bardziej spóźniony okres niż poronienie. W tym czasie następuje naturalna eliminacja wadliwych zarodków, a zbieżność z podróżą mogła być czysto przypadkowa. O ile nie masz jakichś wad, nie wiem, hormonalnych, z których wynika trudność w utrzymaniu wczesnej ciąży, to podróż nie stanowi żadnego zagrożenia.
      Ja "poroniłam" w 4 tc, czyli na 2 dni przed terminem miesiączki. Widocznie zarodek był wadliwy. W następnym cyklu normalnie zaszłam, w 10 tc byłam w Londynie samolotem. Później dużo jeździłam samochodem, sama, po kilkaset km. Dziecko urodziło się dzień po terminie, wszystko ok.
      Nikt za Ciebie decyzji nie podejmie. Jeśli masz złe przeczucia, boisz się - nie jedź. Jeśli masz ochotę pojechać, to pojedź bez poczucia winy. W życiu wszystkiego nie da się przewidzieć, ani wszystkiemu zapobiec. Żyjąc w ciągłym stresie wiele tracisz z uroków ciąży i życia. Dziecku służy też szczęśliwa, wyluzowana matka, nawet jeśli nie wszystko robi zgodnie z rozsądkiem.
    • me-lissa Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 05.12.12, 13:06
      W 7.tc leciałam ok 4h na wakacje, w 8. wracałam. Wakacje były już opłacone, o ciąży dowiedziałam się jak łatwo się domyślićsmile niedługo przed wyjazdem. Miałam oficjalne pozwolenie lekarza, żadnych problemów w stylu plamień, bóli. Nic złego się nie stało. Myślę że biorąc pod uwagę historię Twojej poprzedniej ciąży powinnaś jednak Święta spędzić w domu.
      • me-lissa Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 05.12.12, 13:23
        Aha, i znam też niestety mniej optymistyczną historię, przyjaciółka straciła ciążę w 2. trymestrze, zaczęła krwawić w samolocie... Od razu po wylądowaniu trafiła do szpitala ale dziecka nie udało się uratować. Miała pozwolenie lekarza na podróż. Oczywiście nie ma żadnej pewności że podróż była przyczyną poronienia ale myślę że zawsze będzie się zastanawiać. I myślę że gdyby to wydarzyło się parę tygodni wcześniej ja bym jednak nie zdecydowała się polecieć (leciałam jakiś miesiąc przed nią).
        • katiko Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 05.12.12, 16:34
          Mysle, ze chyba zostane w domu. To moja ciaza po zabiegu IVF i mam marne sznase, ze zdobede sie na kolejne podejscie (emocjonalnie i finansowo).
          Poprzednie poronienie tez bylo po IVF i wedlug lekarzy zarodek rozwijal sie bardzo dobrze i beta - jeszcze w trakcie krwawienia rosla.

          Gydby nie to, ze w polowie grudnia bede sie przeprowadzala do nowego pustego mieszkania to bym sie nie zastanawiala nad zostaniem w domu. Ale biorac pod uwage, ze to nowe, wynajmowane mieszkanie. I do tego pierwsza szansa od wielu lat na spedzenie Swiat z rodzina, a za rok siostra bedzie mieszkala na drugiej polkuli - bardzo mi szkoda.

          No nic, porozmawiam jeszcze z mezem. On mowi, ze moze prowadzic, mozemy tez wziac kuszetki - jak mi wygodnie.

          • rulsanka Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 05.12.12, 18:17
            po ivf?! zostań w domu
          • ashraf Re: Podroz (samolotem/pociegiem/autem) a poronien 05.12.12, 19:32
            Ja bym po IVF siedziala w domu na czterech literach. To jest z zalozenia ciaza wysokiego ryzyka i nie wolno miec sentymentow - teraz najwazniejsza jestes Ty i dziecko!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja