pocieszcie mnie...

12.07.04, 18:58
Dziewczyny,
wróciłam po kolejnym pobycie w szpitalu. Okazalo sie, ze mialam kolejna,
drugą z rzędu ciaze pozamaciczna. Ja juz zwatpilam, czy kiedykolwoiek urodze
dziecko??? Bardzo prosze o slowa otuchy, bo psyche mi juz kompletnie wysiadla.
Pozdrawiam
kask
    • marzek2 Re: pocieszcie mnie... 12.07.04, 19:28
      To ja powiem Ci może coś takiego: jestem dzieckiem z piątej (pierwszej
      zakończonej szczęśliwym porodem) ciąży mojej mamy... A było to trzydzieści parę
      lat temu, więc medycyna była "deczko" gdzie indziej niż teraz... Po drodze były
      poronienia, ciążę pozamaciczne, ciąże urojone... A jednak w końcu się udało i
      jestem na świecie!
      Bardzo Ci współczuję i wierzę, że i dla Ciebie zaświeci w końcu słońce...

      I jeszcze... może warto zajrzeć na fora "Trudna ciąża" czy "Poronienie", tam
      jest wiele dziewczyn, które miały problemy podobne do Twoich i mają dużą wiedzę
      medyczną, co może być przyczyną, jakie badania robić itp. Będzie dobrze, zobaczysz!

      pozdrawiam
      marzek
      • miniaturka5 Re: pocieszcie mnie... 12.07.04, 22:13
        Wiem, że słowa nie wiele dadzą. Ale myślę, że przed wszystkim wiara, że kiedys
        sie uda jest najwazniejsza. Ja sama miałam zagrozona ciązę i wiem jak się
        możesz czuć. Dziś jestem dzień przed porodem i cieszę się jak dotąd wszytsko
        sie udałao i daltego też chciałambym sie dzielić moim szczęściem z wszystkimi a
        zwłaszcza Tymi, którzy mają doła. Wiesz znam kilka małżeństw, które miały
        straszne problemy ale nie zwątpiały i w końcu udało się. Ty też muisz w to
        głeboko wierzyć a nawet się nie obejrzysz jak bedziesz w ramionach trzymac
        zdrowego swojego bobasa. POWODZENIA przez duże P.

        megi.
    • bluelife Re: pocieszcie mnie... 12.07.04, 22:27
      wszystko będzie dobrze. Trzeba mieć nadzieję.
    • dziobas79 Re: pocieszcie mnie... 13.07.04, 10:23
      Glowa do gory, jestem pewna ze w koncu sie uda.
      Widocznie te dwie ciaze nie wyszly bo mialy nie wyjsc. Moja mama zawsze mowi ze
      skoro wystepuje poronienie lub ciaza pozamaciczna to znaczy ze to jeszcze nie
      czas na dziecko. Wiem ze musi ci byc strasznie ciezko ale nie mozesz sie
      zamartwiac bo to przeciez nic nie da.
      Glowa do gory, w koncu sie uda.
Pełna wersja