poradzcie!!problem z praca...

13.07.04, 11:37
Potrzebuje Waszej opinii. Pracuje w firmie ktora przezywa wlasnia ostra
restrukturyzacje i gdyby nie ciaza to na pewno by mnie zwolnili. Wlasnie sie
dowiedzialam ze zostane przesunieta na nizsze stanowisko, gdzie na dodatek
jest zimno i sa przeciagi. Po pierwsze dla mnie to degradcaja, po drugie nie
chce tego, po trzecie obawiam sie tych przeciagow. Jestem dopiero w 12tc wiec
wszystko jeszcze przede mna....Jutro jestem umowiona do lekarza i chce go
poprosic o zwolnienie. Jak myslicie? jest to jakies wyjscie z sytuacji? czy
sie zgodzi? nie mam zadnych problemow (odpukac) z ciaza, ale wiecie jak to
jest. Poza tym przede mna jeszcze 6 mies. ktora raczej chcialam przepracowac
a tu taki numer!!jestem wsciekla i mam ochote ich wystwic do wiatru!zazanczam
ze rozmowy z szefostwem nic nie dadza....albo sie zgadzam albo wynocha!
    • kateaga Re: poradzcie!!problem z praca... 13.07.04, 11:53
      Moim zdaniem powinnaś natychmiast zadzwonić do Inspekcji Pracy i dowiedzieć się
      czy maja prawo przenieśc cie na niższe stanowisko, bo moim zdaniem nie i w
      ogóle nie moga Ci obnizyc pensji. A jak cie tak traktuja to nie miej wyrzutów
      sumienia. Ja mam wspaniałych pracodawców a właśnie jestem baaardzo chora, leżę
      w domu i martwię się że muszą mnie zastępować. Powtarzają mi tylko żebym sie
      nie przejmowała, mam być zdrowa, itp. Nie wiem jak ja się im odwdzięczę? Życzę
      wszystkim ciężarówkom takich szefów.
      • mmala6 Re: poradzcie!!problem z praca... 13.07.04, 11:58
        Nietety ja takich nie mamsad
        Wg kodeksu pracy nie maja prawa.....ale przeciez nie bede sie z nimi klocic!
        Pensji mi nie obetna, ale to czy jest to degradacja jest sprawa wzgledna. Dla
        mnie jest. Wlasnie dzwonil do mnie sam prezes ze nie na caly dzien ale od 12-
        tej do 15,30!!Ale jestem wsciekla!!
    • a.kol Re: poradzcie!!problem z praca... 13.07.04, 12:02
      Witaj,
      bedąc w ciąży jesteś pod ochroną, pracodawca nie ma prawa zmienić Ci stanowiska
      na niższe ( w tym wynagrodzenia ) lub na gorsze warunki. Nie może również
      rozwiązać z Tobą umowy az do dnia porodu, pozniej przysługuje Ci urlop
      macierzyński ( 16 tyg. przy pojedynczej ciązy )i oczywiście możesz jeszcze
      wykorzystać zaległy urlop wypoczynkowy. Jeśli lekarz da Ci zwolnienie, to na
      nie idz, prawdopodobnie jak zaczniesz, w firmie , która nie szanuje Twoich
      praw, rzucać paragrafami, to i tak zrobi sie tam atmosfera, w której nie bedzie
      chciało Ci sie pracować.
      Powodzenia, A.
    • olagruca Re: poradzcie!!problem z praca... 13.07.04, 12:40
      Czesc, ja bym radzila isc na zwolnienie. sama jestem juz od dluzszego czasu, na
      poczatku bylo mi troche zal, wiadomo, ze stracilam pozycje i na ponad rok
      wypadne z rynku. teraz wiem, ze dobrze zrobilam, duzo wypoczywam, spie kiedy
      mam na to ochote,i -odpukac-moje zagrozona ciaza przebiega na razie bez zadnych
      problemow a polmetek mam juz z soba.
      Wydaje mi sie, ze szczegolnie ciazy trzeba miec duzo czasu dla siebie, i
      szacunek dla potrzeb wlasnego organizmu, dlatego jesli praca ma byc dla ciebie
      jakakolwiek przykroscia, to idz na zwolnienie. i wykorzystaj ten czas na
      leniuchowanie i nie martwienie sie niczym, na pewno zaprocentuje...a lekarzowi
      na wszelki wypadek powiedz, ze boli cie brzuch, na pewno da ci zwolnienie,
      pozdrawiam i zycze slodkiego leniuchowania
    • mkostki Re: poradzcie!!problem z praca... 13.07.04, 15:54
      Witam
      Wg kodeksu nie mają prawa przesunąć cięna niższe stanowisko ani na gorsze pod
      względem technicznym warunki pracy. Warto się trochę wyluzowac i spokojnie im
      to uświadomić - ja sobie w ten sposób załatwiłam w pracy nowy komputersmile Jeśli
      masz tam jakiegoś sensownego decydenta - pogadaj z nim. Powiedz, że w tej
      sytuacji ani nie będą mieli z ciebie pozytku, bo będziesz co chwila chodzic na
      zwolnienia, profilaktycznie. Powiedz, że to nie szantaz tylko czysto praktyczne
      podejście - w tej sytuacji masz prawo stawiać zdrowie swoje i dziecka na 1.
      miejscu.
      Ja miałam taka sytuację, że musieli mi cofnąc wypowiedzenie i gdy wróciłam
      atmosfera była nie do zniesienia. I juz miałam znowu uciekać na zwolnienie,
      kiedy dyr. kadr zaproponowała mi wykonywanie pracy o która się starałam
      wczesniej przez dwa lata. wprawdzie bez oficjalnej zmiany stanowiska, ale
      zawsze nabyłam troche doświadczenia, a w nowym dziale obchodzili się ze mna jak
      ze śmierdzącycm jajkiem, bo wiadomo było że w każdej chwili moge iśc na
      zwolnienie i nic mi nie moga zrobić - a dodatkowa para rąk do pracy była im
      bardzo na rękę.
      Lepiej najpierw popróbowac - może coś dla siebie wygrasz. A na zwolnienie
      zawsze zdązysz iść. Myślę, ze gdy powiesz lekarzowi, ze masz stresującą
      atmosferę w pracy - nie będzie robił problemów.
      Życzę powodzenia i pozdrawiam
      magda
    • mmala6 Re: poradzcie!!problem z praca... 13.07.04, 20:55
      Wiec jak wspomnialm "gora" zadzwonila ze od 12 tej....Problem w tym, ze moj
      bezposredni przelozony jest na urlopie wiec szybko i sprawnie wykorzystano to
      ze nie ma mnie kto obronic....
      Postanowilam przezyc jakos ten tydzien, ale w pn jak tylko wroci, to z
      nim "powaznie" porozmawiam!On jest spoko gosc, wiec zapytam go wprost czy jest
      dla mnie konkretna praca czy bede mnie teraz tak rzucac dopoki nie urodze. Bo
      jezeli nie, to ide na zwolnienie a nie bede sie denerwowac co ze mna zrobia i
      co dzisiaj wymysla.....
    • mmala6 Re: poradzcie!!problem z praca... 14.07.04, 17:07
      Wlasnie dostalam przeniesienie z art.42 Kp na to wlasnie inne stanowisko.Na 3
      miesiace!! Moja wscieklosc nie zna granic!!Juz sie umwoilam na sobote na wizyte
      do lekarza, bez skrupulow ide na zwolnienie. Mam nadzieje ze mi da.....brzuch i
      tak mnie boli, nie musze udawac, boje sie ze sobie cos wykracze, ale ztych
      nerowo naprawde boli...(
      Na pocieszenie bylam dzisiaj na usg i babas pomachal raczkami i nozkamismile))
Pełna wersja