dodatnie HCV

13.01.13, 04:50
Witam, czy u którejś z przyszłych mam podobnie jak u mnie wyszedł podczas badań pozytywny wynik przeciwciał wirusa HCV? Chętnie porozmawiam z kimś w podobnej sytuacji, bo bardzo się martwię. Pozdrawiam serdecznie
    • adormidera1 Re: dodatnie HCV 13.01.13, 09:20
      czesc. ja mam ujemne, ale wiem (zajmuje się medycyną) ze dla potwierdzenia trzeba zrobic test RNA wirusa. czasem zdarza sie ze p/ciała wychodzą dodatnio fałszywie, wiec zawsze robi się RNA wirusa aby potwierdzic czy rzeczywiście jest to WZW C.
      • toja-321 Re: dodatnie HCV 13.01.13, 20:27
        Niestety u mnie RNA też jest dodatniesad w tej sytuacji o pomyłce chyba nie ma już co mówić... Wiecej poki jestem w ciazy nic nie mozna zrobic. Bardzo się jednak denerwuje porodem (cc), chyba nie bede karmic piersia, bo raz że lekarze (ginekolog, hepatolog) mi odradzali a poza tym chyba nie moglabym majac swiadomosc ze w ten sposób mogemałej zaszkodzic.. Mnostwo pytan i watpliwosci...w kazdym razie dziękuję za odpowiedzsmile pozdrawiam
        • paul_ina Re: dodatnie HCV 14.01.13, 12:42
          Hej, życzę dużo siły i spokoju wewnętrznego. Mam w pracy dobrego kolegę chorego na WZW C, po drugiej terapii interferonem - jak On to mówi - "wygoniło wirusa". Poleca stronę www.prometeusze.pl
          Ponadto mówi, że podobno ciąża łagodzi chorobę, a ryzyko przeniesienia wirusa na dziecko jest minimalne (u kobiety bez innych chorób na poziomie 0,05).
          • toja-321 Re: dodatnie HCV 14.01.13, 17:13
            Dziękuję za słowa wsparciasmile Najbardziej właśnie chodzi mi o dzieci (starsza córka ma 4 lata - zrobimy jej badania w najbliższym czasie). Mąż jest zdrowy co daje mi nadzieję, że może z małą też będzie dobrze.
            • karinaxy80 Re: dodatnie HCV 14.01.13, 22:05
              Witaj!!! Ja najpierw latem dowiedziałam się, że HCV mam dodatnie a tydzień później test pokazał, że jestem w ciąży. Strach + radość!!! Błyskawicznie Ginekolog i hepatolog. Też tak jak Ty mam już w domu 4 letnią córcię a teraz jestem w 29 tyg. ciąży. Córka i mąż już po badaniu HCV- oboje mają negatyw. Ja jestem po badaniu ilości wirusa-podobno wiremię mam niską, ale nie konsultowałam jeszcze tego z lekarzem. Wizytę mam w lutym. Też czeka mnie cc i na pewno nie będę karmić piersią. Boję się, że później poprzez poranione brodawki mogłabym zarazić dziecko...A Ty Toja w którym jesteś tygodniu? Widzę, że jedziemy na jednym wózku...wink
              • toja-321 Re: dodatnie HCV 14.01.13, 23:57
                Witaj Kariinasmile ja obecnie jestem w 37 tyg, nie mogę się już doczekać porodu również z uwagi na to, że mam okropny świąd skóry (cholestaza wykluczona) - może to kwestia wirusa i jego wpływu na wątrobę? A Ty jak się czujesz? Co do karmienia upewniłaś mnie w decyzji - wszyscy piszą, że przy HCV wskazane jest karmienie naturalne jednak tak jakjuż pisałam powyżej mnie dwóch "najbliższych" lekarzy odradziło. Cieszę się, że u Ciebie rodzina zdrowa - mam nadzieję, że u mnie będzie podobnie. W ciąży ze starszą córką nic nie wiedziałam o chorobie, karmiłam ją naturalnie, mam stracha przed jej badaniem, ale w koncu muszę się zdecydować. Ja o wirusie dowiedziałam się pod koniec października. Nie wiem czy zdecydowałabym się na drugą ciążę gdybym wiedziała o nim wcześniej...raczej wątpię. Poza tym trochę się boję pobytu w szpitalu, moja lekarka wysmarowała mi w kilku miejscach na karcie ciąży HCV (+), wiem że to konieczne - nie mam absolutnie pretensji, ale jednocześnie mam nadzieję, że nie spotka mnie z uwagi na to nic nieprzyjemnego w szpitalu...Ja wizytę mam w kwietniu - muszę odczekać przepisowe pół roku, żeby choroba była przewlekła. Masz zamiar od razu po porodzie poddać się leczeniu? Pozdrawiam serdeczniesmile
                • miriam.hendumorne Re: dodatnie HCV 15.01.13, 13:05
                  Z moich konsultacji (ginekolog kliniczny, dwoje hepatologów ze szpitala zakaźnego):
                  - najbezpieczniejszy dla dziecka jest poród siłami natury, bez żadnych interwencji (łącznie z nacięciem krocza) - w razie długiego i trudnego porodu cc jest lepsza niż poród zabiegowy ale na pewno nie powinna być pierwszym wyborem;
                  - nie ma żadnych przeciwwskazań do karmienia piersią (pierwsze dziecko karmiłam 20 miesięcy, jest ok).

                  I ja im wierzę. Wielu ginekologów się boi HCV i stąd przedziwne mity o CC i o KP. W szpitalu zakaźnym dostałam broszurkę na temat ciąży u kobiet z HCV, bardzo fajnie tłumaczy co i jak.
                  • trusia29 Re: dodatnie HCV 24.01.13, 00:37
                    miriam.hendumorne napisała:

                    > Z moich konsultacji (ginekolog kliniczny, dwoje hepatologów ze szpitala zakaźne
                    > go):
                    > - najbezpieczniejszy dla dziecka jest poród siłami natury, bez żadnych interwe
                    > ncji (łącznie z nacięciem krocza) - w razie długiego i trudnego porodu cc jest
                    > lepsza niż poród zabiegowy ale na pewno nie powinna być pierwszym wyborem;
                    > - nie ma żadnych przeciwwskazań do karmienia piersią (pierwsze dziecko karmiła
                    > m 20 miesięcy, jest ok).
                    >
                    > I ja im wierzę. Wielu ginekologów się boi HCV i stąd przedziwne mity o CC i o K
                    > P. W szpitalu zakaźnym dostałam broszurkę na temat ciąży u kobiet z HCV, bardzo
                    > fajnie tłumaczy co i jak.

                    Dla mnie taka opinia to nowość.
                    Wszelkie poważne choroby wirusowe, przenoszone przez krew są przeciwwskazaniem do porodu sn. HIV i HCV się do nich zaliczają.

                    Ja przeszłam boreliozę (choroba bakteryjna, a nie wirusowa), ale ponieważ w tym przypadku nie ma pewności co do wyleczenia (bakterie mogą przetrwać we krwi w cystach i być niewykrywalne w badaniach) a i tak nie zdecydowałabym się na poród sn. Po co ryzykować zdrowie dziecka? Nawet jeśli ryzyko jest małe to warto je ponieść?
                • karinaxy80 Re: dodatnie HCV 15.01.13, 16:53
                  Najgorsze jest to, że nie wiemy kiedy się zaraziłyśmy...nie wiem czy z córką już miałam, 4 lata temu nie kierował mnie ginekolog na badanie HCV, tylko HBS, pierwszy poród miałam sn, ale nie karmiłam Młodej(tylko 3 dni). Teraz będę mieć cc ze względu na problemy z kręgosłupem lędźwiowym.U mnie istnieje prawdopodobieństwo, że mam HCV+ od dziecka bo jako noworodek miałam transfuzje krwi...tylko zastanawia mnie to, że przez tyle lat nie miałam żadnych objawów...i tylko długo podwyżowszy Alat i Aspat skłonił gastrologa do dalszych badań...ale przecież przez ostatnie 4 lata tez mogłam się zarazić...chodzę przecież do fryzjera, kosmetyczki, dentysty...
                  Teraz czuję się dobrze, Aspat, Alat, Bilirubina dobrze, żadnych dolegliwości ze strony wątroby nie mam....świądu też nie...hepatolog pytała mnie czy w 1 ciąży miałam i była zaskoczona, że nie miałam...
                  Co do leczenia to nie wiem jeszcze jak to będzie z kwalifikacjami, bo słyszałam że nie tak łatwo o leczenie, ale jednoczesnie nie wyobrażam sobie tego leczenia przy noworodku, bo podobno jest wiele skutków ubocznych...
                  A byłaś szczepiona przeciw wzw typ b ??? bo ja 10 lat temu, ale tylko 2 dawkami więc zaraz po porodzie mam skierowanie ze sanepidu by się zaszczepić...
                  Fajnie, że jesteś już tak daleko, w bezpiecznym czasie, bo ja właśnie 1 córkę urodziłam w 37+2dni...A rozumiem, że cc masz już zaplanowane na konkretny termin???
                  Czy jesteś już po badaniu wiremii??? W jakim mieście chodzisz do poradnii?
                  • toja-321 Re: dodatnie HCV 15.01.13, 19:46
                    Ja też mam cesarkę nie z powodu HCV (okulistyczne), starszą córkę też tak rodziłam. Nie mialam robionej wiremii tylko RNA na zasadzie dodatnie/ujemne. Hepatolog w przychodni (jestem z Łodzi) twierdziła, że ona innych badań nie może zlecić,że to już później na oddziale. A ja bardzo liczyłam, że dowiem się chociaż czy poziom zawirusowania organizmu mam niski czy wysoki. Z drugiej jednak strony skoro i tak do kwietnia nic nie mogę zrobić to może dobrze, że nie wiem - jak by się okazało, że jest wysoki martwiłabym się. A Ty z jakiego jesteś miasta? Trochę czytałam na ten temat i to straszne, że poziom i dostępność leczenia zależy od rejonu...Na wzw b nie byłam szczepiona - mam to zrobić po porodzie. Miriam - dziękuję za informacjesmile Czy u Ciebie udało się już wygonić to paskuctwo?smile) Pozdrawiam
                    • karinaxy80 Re: dodatnie HCV 15.01.13, 22:46
                      Ja wylądowałam w poradni w Poznaniu. Tam zrobiono mi podstawowe badania i RNA ilościowe ( czyli wysokość wiremii). Gdy odbierałam wynik Pani w rejestracji powiedziała mi, że jest niski , ale w ciąży może się zmienić (? ) i na pewno będzie robiony jeszcze raz. W lutym jadę znowu na wizytę i jakieś badania z krwi...
                      Też jestem ciekawa jak będę traktowana na porodówce i poźniej, bo też w książeczce ciąży jest napisane HCV dodatnie...
                      Mimo wszystko jestem pozytywnych myśli...a to wszystko dzięki małemu Cudowi , który noszę w sobie...o wiele łatwiej było mi pogodzić się z wirusem...
                      A Ty dostałaś skierowanie na badanie HCV od ginekologa?
                      • toja-321 Re: dodatnie HCV 16.01.13, 01:46
                        Tak, od ginekologa, ale właściwie sama o nie poprosiłam. Od jakiegoś czasu czułam, że coś jest nie tak - przedw wszystkim miałam "napady" takiego maksymalnego osłabienia - wstawałam rano po przespanej nocy i po prostu nie miałam za grosz energii, miewałam stany takiego obniżonego nastroju (zupełnie bez powodu). Potem zaczęłam coraz częściej "wpadać" na plakaty o HCV i tak jakoś skojarzyłam, że może...Wyniki badań wątroby raczej zawsze miałam w normie.
                        No i ten świąd skóry w pierwszej ciąży nie wiadomo od czego. Ciesz się, że tego nie maszsmile To jest okropne!!! Nie mogę spać, nic właściwie na siebie włożyć...jakbym wpadła w maleńkie kaktusiki...
                        Ja nie czytałam szczerze mówiąć dokładnie o skutkach leczenia, choć ogólnie się orientuję, ale nie chce się sugerowac. Jestem raczej podatna na sugestię, więc po co wywoływać wilka z lasu...zobaczymy jak to bedzie. Teraz wydaje mi się, że chciałabym zacząć leczenie jak najszybciej, ale czy będę miała taką możliwość to się okaże...
                        A jak Twoja starsza córeczka "znosi" ciążę? Czeka na rodzeństwo? Nie wiem czy pytałam - co będzie jako młodsze? U nas druga dziewczynkasmile
                        Pozdrawiamsmile
                        • karinaxy80 Re: dodatnie HCV 16.01.13, 11:28
                          Chyba naprawdę jesteśmy do siebie podobnesmile)) hehe szczególnie z tymi sugestiami...bo w zasadzie przecież nie każdy równo musi odczuwać negatywne skutki leczenia...ale ja raczej jestem mało odporna więc różnie to może być...zresztą i tak nie wiemy czy nas i kiedy zakwalifikują na leczenie... może to być nawet za roksad
                          Moja córcia już nie może doczekać się rozwiązania. I codziennie pyta czy Dzidziuś jest na tyle duży by wyjść z brzuszka.My tym razem będziemy mieć Synka...Córka ma wyobrażenie, że Mały jak się urodzi to od razu będzie się z nią bawiłsmilena Gwiazdkę kupiliśmy jej takiego noworodka chłopca , żeby miała wyobrażenie jaki będzie malutkismile
                          P.S. Też tak niekiedy miałam, że budziłam się zmęczona...ale ja nie skojarzyłam tego z wzw, tylko twierdziłam że to normalne, bo praca, dom, dziecko, mąż pomagał tylko w weekandy bo sam długo pracuje...a potem doszły moje różne nastroje....od krzyku po płacz ...i niedługo bym sobie depresje wmówiła...i dopiero gdy wynik HCV okazał się dodatni pokojarzyłam fakty i przyczynę moich dolegliwości. Wcześniej nie miałam pojęcia że wzw tak wpływa na psychikę i ogólny stan organizmu...
                    • miriam.hendumorne Re: dodatnie HCV 16.01.13, 13:25
                      Nie, jestem przed podjęciem leczenia (miałam zacząć jak skończę karmić, ale.. skończyłam w 5 mcu następnej ciąży. Więc zacznę jak skończę karmić nr 2.

                      Prawdopodobnie zarażono mnie jak miałam 2 dni, więc mówię sobie, że jak przeżyłam z tym 30 lat to trochę jeszcze pożyję wink Gdyby tylko końcówka ciąży mogła tak nie swędzieć..
                      • toja-321 Re: dodatnie HCV 16.01.13, 17:57
                        O to Ty też jesteś z tych swędzącychsmile Ja obecnie jestem 37tc i już nie daje rady. Wyglądam jakbym jakiegoś świeżba czy cuś miałasmile nie mogę się opanować i tylko drapię i drapięsmile A może masz jakieś sposoby wypróbowane, żeby było lżej? Pozdrawiam
    • marynio5 Re: dodatnie HCV 16.01.13, 11:09
      Ja mam HCV - stwierdzone na początku tej ciązy. Nie wiadomo od kiedy. Moja rodzina jest zdrowa.
      1. Rodzę SN, mam nadzieję, że uda sie bez nacięcia.
      2. Będę karmiła piersią. Nie ma żadnych przeciwwskazań. Zakażenie przez poranione brodawki to kolejny idiotyczny mit. Jestem pod kontrolą poradni chorób zakaźnych w Poznaniu. Lekarze nie widzą przeciwwskazań do kp czy porodu naturalnego. Miałam robioną wiremię zaraz po stwierdzeniu zakażenia i w grudniu czyli 1,5 m-ca przed terminem porodu. Ta wiedza w jakiś sposób określa ryzyko zakażenia... Ale tak naprawdę to nic nie można przewidzieć i nic zrobić żeby dziecka nie zarazić bo niektóre dzieci zarażają sie juz w łonie matki. Trzeba wrzucić na luz i czekać.... Bądź dobrej myśli. To jest dla Twojego dziecka najwazniejsze.
      • karinaxy80 Re: dodatnie HCV 16.01.13, 11:34
        Marynio5 widzę, że należymy do tej samej poradnii. Czy mogłabyś podać swój wynik wiremii? Może jesteś bardziej zorientowana w temacie, bo ja na kolejną wizytę jadę dopiero w lutym i dopiero wtedy dowiem się więcej....
        Naprawdę uważasz, że gdyby Maluszek pogryzł Ci brodawki do krwi nie jest w stanie się zarazić??? Pytam, bo ja się tego obawiam i dlatego zdecydowałam się na butelkę...
        • toja-321 Re: dodatnie HCV 16.01.13, 12:24
          Tak nawiązując do karmienia..wiem, że ryzyko jest małe i że dziecko mogło się zarazić już wcześniej i też to, że mleko matki jest najlepsze (starszą karmiłam prawie do roku - sama się odstawiałasmile i poza tym, że było to zdrowe dla niej było też bardzo wygodne dla nas i chętnie bym teraz też to powtorzyła), ale z drugiej strony złótaczka typu C to nie jest grypa czy przeziębienie, że w razie czego dziecku poda się syropki i będzie dobrze. Tak się zastanawiam czy warto narażać maleństwo (nawet w niewielkim stopniu) i tym samym fundować mu potem tak poważne leczenie. Przecież gwarancji nie mamy, a z drugiej strony czy karmienie butelkąto taki naprawdę dramat? A gdybym nie miała mleka? Poza tym u mnie to chyba też kwestia psychiki - nie wiem czy umiałabym podawać dziecku cos co może (bo może nikt niczego nie zagwarantuje) mu w przyszłości zaszkodzic??? Inna sprawa, że ja akurat nie znam poziomu wiremii, a to chyba jest istotne, prawda?
          Tak sobie myślę poza tym, że najważniejszy jest kontakt z dzieckiem, więź jaką się buduje przez lata..na temat cesarek też się negatywnie wypowiadają, że te dzieci pozbawione pierwszego zaraz po porodzie kontaktu z matką mogą mieć potem problemy emocjonalne itp, a ja po mojej córuni nie widzę, żeby jej czegoś brakowało - szczególnie od strony zaopiekowania właśnie emocji, poczucia bezpieczeństwa, akceptacji itp.
          No ale się rozpisałamsmile A w sumie to najważniejsze żeby maleństwo się zdrowe urodziło, prawda?smile
          • marynio5 Toja 16.01.13, 12:39
            To jak będziesz karmić to Twój wybór. Ja będę karmić piersią. Chcesz karmić butelką Twój wybór. Ja po prostu odpowiadam na pytanie. Moim zdaniem, zdaniem moich lekarzy - karmienie piersią nie niesie ze sobą ryzyka zakażenia.
            Mam wrażenie, że szukasz usprawiedliwienia dla swojej decyzji - zupełnie niepotrzebnie. To Ty jesteś matką, to Twoja decyzja, czujesz, że lepiej będzie butelką bo się boisz to tak zrób, najważniejszy jest Wasz (Twój i dziecka) spokój i nikomu się nie musisz z tego tłumaczyć ani usprawiedliwiać.
        • marynio5 Re: dodatnie HCV 16.01.13, 12:32
          Mój wynik to 3,24 x 10 do 4. Czyli w przeliczeniu 32 400. To jest taki średni wynik. Lepiej jakby było do 2 czy do trzeciej, ale dramatu nie ma. Zwiększył mi się nieznacznie od początku ciąży. Co do karmienia piersią i pogryzionych brodawek. To moje trzecie dziecko i przy karmieniu pierwszej dwójki raz zdarzyło mi się, że córka pogryzła moje brodawki bo źle ją przystawiałam. Przy synku nic takiego się nie stało. Ja będę karmiła. Jak zobaczę, że z piersi leci mi krew to będę karmiła z drugiej, a z podrażnionej odciągała. Ale i tak ryzyko zakażenia przez przewód pokarmowy jest niewielkie.
          • toja-321 Re: dodatnie HCV 16.01.13, 12:56
            Marynio, a powiedz mi jeszcze czy się orientujesz jak to jest przy poranieniu brodawek z karmieniem przez kapturki? Czy to jakoś pomaga?
            • marynio5 Re: dodatnie HCV 16.01.13, 15:27
              Na 100 % Ci nie odpowiem, wydaje mi się, że chroni. Usta dziecka nie mają wówczas kontaktu z zakrwawioną brodawką. Jak ściągasz laktatorem to też leci samo mleko, bez krwi. Poza tym te krwawiące brodawki nie pojawiają się "nagle", wcześniej widzisz, że ewentualnie coś się z nimi dzieje i możesz przestawić się na druga pierś.
              • karinaxy80 Toja:) 16.01.13, 18:04
                No właśnie, przecież możemy kupić laktator i odciągać mleko i karmić o ile pokarm będziemy miały bo różnie z tym bywa....A kupiłaś już, bo ja zastanawiam się jaki kupić? Starszą córkę karmiłam mlekiem bebilon pepti i uważam to za bardzo dobre mleko, wcześniej na bebiko i nan miała kolki, a potem na pepti się skończyły...teraz też mam w planie to mleko dla Synusia...
                A jak Twoja córcia przygotowuje się na siostrzyczkę? Imię macie już wybrane? Bo u nas z tym imieniem ciężko, córka chce tylko Mateusza a my nie za bardzo...więc nie będzie łatwo...Możesz podać swojego mejla...tak łatwiej będzie się kontaktować też później przy okazji naszych zmagań z wzw smile mój: karinaxy@o2.pl
                • trusia29 Re: Toja:) 24.01.13, 00:38
                  A lepiej zapytajcie lekarza, czy wirus nie przenika do mleka matki. Np. przy zakażeniach HIV przenika.
              • karinaxy80 do marynio5 23.01.13, 22:49
                Kochana powiedz, bo widzę że spodziewasz się 3 dzidziusia czy w poprzednich ciążach wiedziałaś o swoim HCV+ ???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja