bezwodzie po amniopunkcji w 17tygodniu

16.01.13, 11:47
Witam
Rozpoczynam ten watek poniewaz nie znalazlam podobnej historii na forum a bardzo potrzebuje informacji. 
Jestem w 25tyg. Od 13 tygodnia zaczely sie problemy z ciaza.Najpierw brak kosci nosowej, niekoniecznie dobry wynik testu Pappa i decyzja o amniopunkcji-ryzyko zespolu Patau. Jestem mloda niemniej jednak postanowilismy z partnerem ze sie zdecydujemy. Gdy dowiedzialam sie, ze na wynik czeka sie 3 tyg. myslalam ze umre,tyle czasu czekac w nerwach... To jednak okazalo sie dopiero wstepem. Po tygodniu od amnio zrobilam kontrolne usg by sprawdzic co sie dzieje, okazalo sie ze jest bezwodzie. 
Trafilam do szpitala na 4 dni.Lekarze mowili ze to za wczesnie na robienie czegokolwiek tym bardziej ze jesli to podejrzewany zespol to wlasnie w ten sposob odbywa sie naturalna eliminacja dzieci chorych.Dostalam nospe i antybiotyk. Nie moglam przestac plakac.Tydzien po wyjsciu ze szpitala, zrobilam usg.Okazalo sie ze wod przybylo. Radosc niesamowita-bedzie dobrze!smile Tydzien pozniej usg-brak wod, infekcja, szpital tym razem w stolicy u podobno najlepszych w tym fachu. W miedzy czasie wynik 
amnio-kariotyp prawidlowy-dziewczynkasmile.W szpitalu info-nic nie da sie zrobic. Podawali mi nospe, zrobili posiew-byl ok i kazali czekac.Dolewanie wod?Nie w moim przypadku, po co dolewac wode do sita...Myslalam juz nawet o terminacji (moja prowadzaca pani dr twierdzila ze sa przeslanki). Kiedys mowilam ze predzej sama sobie strzele w leb niz zabije dziecko ale wizja niepelnosprawnego dziecka przerazala mnie okropnie dodatkowo partner ciagle przypominal o moim zyciu, o ryzyku...Prosilam w duchu 
Boga zeby zabral Mala albo i mnie z nia bo nie mam sil, bo nie poradze sobie z decyzja. Jestem potworem, wiem. Ale nie niech nie oceniaja Ci ktorzy nie byli w takiej sytuacji...Lekarze na pytanie o terminacji stwierdzili ze nie ma przeslanek. Wyszlam na wlasne zadanie, gdyz jak sie dowiedzialam nic robic nie beda a trzymaja mnie zebym przypadkiem ich nie pozwala w razie problemow. Potem usg co tydzien, wod troche jest raz nawet blisko normy 4cmbig_grin Dzidzia podobno rozwija sie prawidlowo,ma nerki 
i pecherz moczowy i zoladek dojrzeli.Glowka ok i kosci... Pomyslalam bedzie co ma byc, musze to zrozumiec i bedzie zdrowa!!Jest silnasmile Tydzien temu znow brak wod, jak obuchem w leb. Pytanie co robic?Nic sie nie da... I tak raz na wozie raz pod od 8 tygodni. Jestem psychicznym wrakiem. Konsultacje u kilku lekarzy nie pomogly. Czuje jak Mala kopie, jak placze kopie jeszcze mocniej az boli ale nie umiem sie powstrzymac od placzu, nie umiem sie nie stresowac sytuacja. Prosze pomozcie. Napiszcie 
ze znacie przypadek podobny, ze dziecko urodzilo sie zdrowe, ze sie usmiecha i normalnie rozwija. Nie wazne jest juz nic byle tylko byla zdrowa... Pozdrawiam
    • dbdb2 Re: bezwodzie po amniopunkcji w 17tygodniu 16.01.13, 12:37
      Trzymam za Ciebie i za dzidzie kciuki! Mam nadzieje, ze wszystko będzie dobrze.
      • misiu.stefan Re: bezwodzie po amniopunkcji w 17tygodniu 16.01.13, 14:17
        Timonka,
        ja nie znam podobnego przypadku do Twojego, ale skoro to trwa już 8 tygodni i Twoja córeczka się rozwija to może jest nadzieja, że wszystko będzie OK?

        Moja siostra na patologii ciąży leżała z dziewczyną w 3 miesiącu ciąży, której po usg stwierdzono, że dziecko nie żyje (nie bije mu serduszko). Dziewczyna miała krwotok, więc wylądowała na patologii - przenieśli ją nawet do większego szpitala, do lepszych specjalistów. Ci zrobili znowu usg i okazało się, że dziecko jednak żyje, ale jest obok duży krwiak. Następna kontrola potwierdziła, że dziecko żyje i krwiak zniknął.

        Trzymam za Was kciuki! Twoja córeczka jest silna i życzę Wam szczęśliwego rozwiązania.
    • izazdo ja znam 16.01.13, 15:31
      Wpisz w google "Determinants of favourable neonatal
      outcome after premature rupture of
      membranes (PROM) before 24 weeks
      of pregnancy – review of the literature
      and a case report"

      Case report kobiety, ktora 12 tygodni chodzila w ciazy bez grama wód i urodzila zdrowiutenkie dziecko, chociaz sredni czas odwleczenia porodu po peknieciu blon plodowych wynosi 7 dni. Pokaz ten artykul lekarzom. Beda sie czepiali, ze journal nie położniczy, ale nie jest położniczy tylko i wyłącznie dlatego, ze przy podejmowaniu decyzji o przyjeciu do druku liczy sie nie efekt, ale srodki do niego prowadzace, a poniewaz kobieta dostala standardowe leczenie, to nikt nie chcial tego opublikowac.

    • mallgosia76 Re: bezwodzie po amniopunkcji w 17tygodniu 18.01.13, 21:06
      Timonka trzymam za was kciuki
      Dlaczego nie jesteś w szpitalu,powinni monitorować twój stan cały czas,może zmien lekarza,musi być dobrze!
      • ela696 Re: bezwodzie po amniopunkcji w 17tygodniu 18.01.13, 23:00
        Poszukaj na forum wcześniaki - tam były dziewczyny z takimi problemami.
        I wytrzymaj jeszcze trochę. Trzymam kciuki.
    • anolia Re: bezwodzie po amniopunkcji w 17tygodniu 19.01.13, 13:03
      Trzymaj się i nie daj się. Nie trać nadziei i przede wszystkim wiary. Z tego co napisałaś domyslam się, żę jesteś osobą wierzącą a prawdziwa wiara w Boga góry przenosi. Znajdź modlitwę do św. Gerarda - patrona ciężarnych, albo do Ojca Świętego Jana Pawła II. Ci dwaj są znani ze skutecznych interwencji w niebie. A i jeszcze niezawodna od spraw beznadziejnych św. Rita. Jak będziesz chciała chętnie się przyłączę do codziennej modlitwy w waszej intencji. Daj tylko znać jaką modlitwę wybierasz a ja codziennie w tej intencji, tą określoną modlitwa się za was pomodlę i myślę, że uda mi się zorganizować jeszcze kilka innych osób....im więcej tym lepiej.Pozdrawiam.
      • rozalka81 Re: bezwodzie po amniopunkcji w 17tygodniu 19.01.13, 14:32
        Nie jest to forum religijne ale pozwolę sobie zacytować Jezusa Chrystusa: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie” (J 14, 6)
        Żadni święci potrzebni tu nie są, żadni pośrednicy, módl się dziewczyno do Boga jeśli wierzysz. On Cię słyszy i patrzy z góry. Życzę z całego serca zdrowia dla Ciebie i dzieciątka. Odezwij się jak będzie po wszystkim.
        Ja w ciąży też się stresowałam o dziecko bo na pewnym etapie ciąży niemal przestało przybierać na wadze, lekarka zaniepokoiła się, pytała czy palę papierosy (nie paliłam nigdy). Skierowała mnie wcześniej do szpitala niż miałam pierwotnie się zgłosić (na planowe cc). Dziecko jest zdrowe ale cały miesiąc się stresowałam, ważył 2680, nie mam pojęcia dlaczego tak mało, przez ostatni miesiąc ciąży przybrał baaardzo niewiele, wcześniej nie było z tym problemu...
    • bjanka33 Re: bezwodzie po amniopunkcji w 17tygodniu 19.01.13, 16:04
      Witam
      Przede wszystkim głowa do góry.Tyle przeszłaś już więc nie możesz się teraz poddać.Wszystko będzie dobrze.Bądź dobrej myśli kochanasmile
      Znam podobną sytuację.Szukałam i wkońcu trafiłam na to forum.Moja bratowa wczoraj w 26 tyg ciąży trafiła na oddział z sączącymi się wodami płodowomi.Lekarze określają je na 2,5 cm(to chyba za mało)Płakałyśmy dzisiaj obie,przerażone bo chłopczyk waży dopiero 800 g,jest wiec bardzo malutki,ale żyje, bije serduszko i kopie.Nie wiem co będzie,ale nie tracę nadziei i o to samo proszę bratową.Jest sama,bo z uwagi na ryzyko epidemii świńskiej grypy nie ma odwiedzin.Nawet sobie nie wyobrażam co czuje, jak bardzo jest samotna,mogę rozmawiać z nią tylko przez telefon i proszę ją aby się nie poddawała.Na razie nie ma akcji porodowej.Leży i czeka, ale jest pod opieką lekarzy.Mam nadzieję że będzie dobrze, czego i tobie życzę z całego serca.
    • wiktoria_b Głowa od góry i wróć do szpitala 19.01.13, 22:13
      Odpływają Ci ciągle te wody? Bo jeśli tak, to masz dziurę w pęcherzu i ryzyko infekcji, więc choć tego nie da się leczyć, powinnaś być pod obserwacją w szpitalu do rozwiązania. Nie powiedzieli Ci tego?

      Wód przybywa i ubywa, bo (chyba) masz dziurę w błonach płodowych, ale dziecko i łożysko wciąż doprodukowują wody. Bodajże w 9 m-cu pełna wymiana wód trwa 2h.

      Znam przypadek z 2011 odejścia wód w 22tc, gdzie dziewczynie udało się dotrwać do 34tc i urodzić zdrowego wcześniaka, ale spędziła 3 miesiące w szpitalu. Nic na to nie mogli poradzić, ale monitorowali, czy nie ma infekcji i czy dziecko prawidłowo się rozwija, bo przy małowodziu lub bezwodziu są poważne ryzyka. Teraz chłopiec ma już ponad rok i dogonił dzieci urodzone o czasie pod każdym względem.
      • timonka86 Re: Głowa od góry i wróć do szpitala 05.02.13, 13:54
        Hej Kobietki
        Dziękuję za wszystkie posty. Z jednej strony cieszę się, że nikt nie ma doczynienia z podobną sytuacją bo nawet wrogowi podobnych doświadczeń nie życzę, z drugiej nie mam pocieszenia którego potrzebowałam... Na szczęście wytłumaczyłam sobie, że będzie jak ma być;] A co do szpitala, leczenia itp. Nie jestem w szpitalu, ponieważ w tym temacie lekarze mają podzielone zdanie. Niektórzy są zdania, że kobieta powinna koniecznie leżeć w szpitalu inni mówią, że jeśli ma być infekcja to będzie nawet w szpitalu tym bardziej, że nie jest to naturalne środowisko kobiety, że w szpitalu można trafić na osoby z różnymi chorobami i popprostu sie zarazić także jestem jeszcze w domu. Odwiedzam lekarza co tydzień, usg CRP krew również regularnie są robione. Dzieciaczek rozwija się niemal jak dzieci w bezproblemowych ciążach i to własnie mnie pociesza, uspokaja. Waży całkiem nieźle (choć mój brzuch na koniec 7 mies. jest mały), mierzy też ok także żyję nadzieją, że urodzi się zdrowa silna córeczkasmile Pozdrawiam i zdrowia życzęsmile
        • turmalinka Re: Głowa od góry i wróć do szpitala 05.02.13, 14:39
          Znam podobny przypadek, z tym ze tam dziewczynie wody odeszly w 17 czy 18 tygodniu, lezala ze mna na patologii, wody caly czas sie saczyly, pozniej przeniesli ja do wawy, ale nie wiem do ktorego szpitala. Spotkalam ja jakies 3 miesiace pozniej i mowial, ze urodzila w 26 albo 28 tygodniu, nie pamietam dokladnie bo to prawie 9 lat temu bylo, w kazdym razie dziecko zdrowe, wtedy jak sie widzialysmy to miala jechac zabierac go ze szpitala do domu.

          Trzymam za was kciuki!
          • minka.b Re: Głowa od góry i wróć do szpitala 05.02.13, 20:50
            ja tylko poradzę jakby tylko malutka była zbyt spokojna pędź do szpitala
            mnie wmawiano wieczorem po zabiegu że dziecko się wyciszyło po lekach (miałam operację wewnątrzmaciczną w znieczuleniu ogólnym) następnego dnia rano okazało się że jest bez wodzie (wcześniej afi 5) i ratunku dla synka już nie było

            Trzymam kciuki że się uda smile każdy kolejny dzień to przewaga smile
    • suuperbaba Re: bezwodzie po amniopunkcji w 17tygodniu 11.03.13, 15:43
      Timonka - i jak u Was?kiss
      • zilka9 Re: bezwodzie po amniopunkcji w 17tygodniu 17.03.13, 12:36
        Mam nadzieję,że wszystko dobrze z Tobą i córeczką. smile
        • malgosiek2 Re: bezwodzie po amniopunkcji w 17tygodniu 17.03.13, 12:42
          Odezwij się, prosimy.
          Mam też nadzieję, że skończyło się dobrze i jest jak najmniej komplikacji.
          Po cichu bardzo Ci kibicowałam.
          • dominika405 Re: bezwodzie po amniopunkcji w 17tygodniu 17.03.13, 13:21
            Dokładnie.Czekamy na nowe informacje. smile
            • gonia.7314 Re: bezwodzie po amniopunkcji w 17tygodniu 16.06.14, 08:24
              czy ktoś wie jak się ma timonka86?
              jestem w identycznej sytuacji, leżę w szpitalu i jestem załamana.Timonka86 odezwij sie proszę!!!
              • anka_sok Re: bezwodzie po amniopunkcji w 17tygodniu 07.10.14, 11:35
                Witam, ja też byłam w podobnej sytuacji i mogę się pochwalić zdrową córeczką co prawda była długo ściśnięta w macicy i czekamy na operację stawów biodrowych, ale przy wszystkich zagrożeniach to można powiedzieć że nic jej nie jest. Wytrzymalayśmy do 27 tyg potem długa hospitalizacja małej, ale już jesteśmy w domu i jest cudownie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja