pulpec 15.07.04, 11:38 obiło mi się o uszy, że dobra jest "W oczekiwaniu na dziecko" - czy to prawda? jeśli nie, to jaką możecie polecić? i czy w ogóle warto kupować - czy nie wystarczy mi sam internet? ) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gumitex Re: godna polecenia książka o ciąży 15.07.04, 17:16 Moim zdaniem warto. Dużo się dowiesz i są odpowiedzi na różne dziwne pytania, które czasem głupio zadać. Ja jakoś mniej się denerwowałam, jak wiedziałam, że moje objawy i obawy są normalne. Poza tym nie straszą tam żadnymi patologiami itp. Trochę mnie śmieszył amerykański styl i komentarze polskich lekarzy (np. że alkoholu w ogóle nie zaleca się pić). Poza tym OK. Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: godna polecenia książka o ciąży 15.07.04, 18:28 Ja nie polecam, troche za plytka ta ksiazka, no i za bardzo amerykanska. Ale niestety innej polecic nie moge, bo nie trafilam na dobra. Czytalam duzo w Internecie, w gazetach, mialam dodatek o ciazy z miesiecznika "Dziecko", podrecznik do ginekologii i poloznictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
anetchen Re: godna polecenia książka o ciąży 15.07.04, 18:48 mnie też denerwował amerykański styl tej książki. czytałam tylko fragmnenty, bo było w niej dużo rzeczy dla mnie oczywistych. W jednej z książek tego typu (koleżanki mnie zarzuciły podobną literaturą) było napisane, że kiedy odejdą kobiecie wody płodowe w miejscu publicznym, powinna rozbić gdzieś na boku słoik ze śledziami, żeby odwrócić od siebie uwagę innych ludzi... bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
pulpec Re: godna polecenia książka o ciąży 15.07.04, 19:02 anetchen napisała: W jednej z książek tego typu było napisane, że kiedy odejdą > kobiecie wody płodowe w miejscu publicznym, powinna rozbić gdzieś na boku słoik > > ze śledziami, żeby odwrócić od siebie uwagę innych ludzi... yeny! ))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: godna polecenia książka o ciąży 16.07.04, 17:56 Tak, dobry byl ten kawalek. Ale sie usmialam! Odpowiedz Link Zgłoś
justek13 To nie tak! 17.07.04, 10:11 Jakie mialas tlumaczenie?? Wcale tak nie bylo napisane!! Podany byl przyklad kobiety, ktora bardzo sie bala, ze odejda jej wody plodowe w miejscu publ. i dlatego nosila ze soba ten sloik!! Ten przyklad byl podany jako paradoks myslenia kobiet!! A caly tekst napisany byl w tonie, zeby sie nie bac odejscia wod, bo to jest rzecz normalna, i nie powinna dziwic innych ludzi (aczkolwiek nie licze na tolerancje Polakow)... Odpowiedz Link Zgłoś
tarkosia1 Re: godna polecenia książka o ciąży 15.07.04, 18:29 Ja tez korzystalam z tej ksiazki w czasie ciazy, kilka razy naprawde mnie bardzo pozytywnie zaskoczyla i pomogla. Jak nie wiedzialam co myslec o jakims objawie, ktory mnie zaniepokoil, zawsze szukalam odpowiedzi w tej ksiazce i zwykle ja znajdowalam. Internet to tez swietne zrodlo, ale czesto jakas informacja znaleziona w sieci moze wzmoc Twoj niepokoj, zamiast Cie uspokoic. Wszystkie mamy rozne doswiadczenia, kazda ciaza jest inna... Moze warto wiec miec ksiazke, ktora te informacje zbiera i prezentuje w wywazony, obiektywny sposob? Odpowiedz Link Zgłoś
agga1976 Re: godna polecenia książka o ciąży 15.07.04, 19:54 Witaj, kupilam ta ksiazke, ale prawde mowiac uwazam, ze jest taka sobie ..., zdecydowanie wiecej dowiaduje sie internetu i z gazet "Dziecko", "Twoje dziecko". pozdrawiam Agga + 28 tyg. Malenstwo Odpowiedz Link Zgłoś
aqua_77 Strony internetowe o ciąży 16.07.04, 11:26 A jakie strony polecacie na temat ciazy? Bo ja to w Internecie czytam glownie forum )) W ogole jakas niedoksztalcona jestem, bo czytam forum i "W oczekiwaniu..." i to na razie tyle... Duzo pracuje, wiec nie bardzo mam czas... Pozdrawiam cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Strony internetowe o ciąży 16.07.04, 22:33 Ja dostałam dużo książek od koleżanek, broszurki od ginki, przeglądam bajbusa, e-dziecko i wszystkie inne takie (wpisuje w googla ciążę i jadę po kolei) - ale "w oczekiwaniu" bardzo mi się podoba - przede wszystkim dlatego, że nie straszy. A w temacie, głównie dzięki Forum, jestem tak obcykana, że teściowa się ze mnie śmieje i mówi, że z taką wiedzą jestem groźna. A najbardziej się śmieje, kiedy opowiadam jej o warunkach w moim szpitalu (już tam byłam) i o różnych rzeczach, których uczą w szkole rodzenia, i o różnych możliwościach ulżenia sobie w porodzie (od chodzenia, wanny, piłki, przez pozycje do parcia do znieczukenia) - ciągle mi tłumaczy, że ta wiedza na nic mi się nie przyda, bo będzie zupełnie inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś